Moja wiara była powierzchowna.Mój ojciec w dzieciństwie awanturował po nocach,moja mama zawsze ufała Jezusowi! Po porodzie córeczki dopadła mnie depresja. W sumie zawsze byłam depresyjna, tylko nie zwracałam na to uwagi, nie potrafiłam siebie dowartościować. Kiedy się męczyłam po porodzie i noce były bezsenne,napotkałam pewną kobietę, która mi powiedziała, żeby się bardziej zbliżyć do Boga i żeby Mu całkowicie zaufać, a On mnie uleczy. Od tego czasu, czyli od lutego 2011, mocno się zbliżyłam do Pana Jezusa,z miesiąca na miesiac było coraz lepiej! Moje życie się całkowicie odmieniło, za co jestem wdzięczna, że spotkałam tę osobę,ale takze za to, że widocznie musiałam przeżyć depresję,żeby się obudzić i żeby moja wiara się nasiliła, żebym bardziej kochała Jezusa!!!!!!!