Panie Jezu, jeszcze nie do końca wiem i nie do końca jetem pewna, ale mam nadzieję, że mnie upewnisz w tym, czego dla mnie i dla siebie pragniesz we mnie, tak żebym Cię nie zawiodla i żebyś nie szedł sam, zawodząc się na mnie. Proszę, mów jasno i prowadź. Wiem, że mnie wołasz i przepraszam, jeśli tyle zajmuje to czasu, żebym zrozumiała, że powinnam zapomnieć o sobie i iść obok Ciebie. Jak trudno jest żyć w dzisiejszym zabieganiu, będąc jednocześnie tak zaglębioną w Tobie. Czegoolwiek pragniesz, naucz mnie podołać. Ale przedtem, oświeć mi serce i duszę jasno, kieruj wszystkim tak, aby Tobie zawsze pomóc i Ciebie usłuchać. Jak Ty za mną chodzisz i czekasz na dezyzje, tak ja, Panie, stoję teraz u Twoich drzwi jak dziecko, przestraszona, jeszcze może samolubna, aby świat pozostawić za sobą, niegodna Twoich łask i niepewna, wiec mów, Panie, duszę i serce mam otwarte. Mów do duszy i niech zamilknie ciało. Powiedz, czego pragniesz, nie odmowię niczego. Jeśli inne szczęście masz dla mnie w swym sercu, przyjdź, Panie, a ja Cię wysłucham. Nie pukaj, nie czekaj, lecz nie pozwól mi Cię zawieść. Wiedz, że drzwi są, Panie, otwarte, na wszystko, czego ode mnie pragniesz,na wszystko, w czym mogę Ci pomóc.