Witam, Mam na imię Paulina i pragnę się podzielić z Wszystkimi miłością i opieką, jakiej doświadczam od Boga. Całe moje życie namacalnie czuję, jak Bóg mi pomaga i realnie działa w moim życiu. Jednak dziś! W dniu 13 - czyli Dniu Miłosierdzia Bożego,mieliśmy wyjechać z dziećmi na wakacje. Wszystko toczyło się zgodnie z planem, spakowaliśmy się i wsiedliśmy w samochód. Jednak po paru metrach nasz samochód (który przed wyjazdem przeszedł szczegółową kontrolę)zaczął gasnąć, aż w końcu w ogóle nie chciał odpalić... Pomyśleliśmy, ale pech. Modliliśmy się, żeby tylko dojechać do domu(a byliśmy niecałe 2km od niego). Po wielu próbach i pomocy znajomego udało nam się ruszyć.Szukaliśmy mechanika,który by nam pomógł, nie chcieliśmy tracić wakacji - a przed nami niedziela i długi weekend... Najwcześniej więc mogliśmy liczyć na jakąś pomoc dopiero we wtorek... Niestety wszystko było już zamknięte i nikogo nie było nawet ze znajomych,którzy mogliby pomóc. Zrezygnowani próbowaliśmy dojechać do domu,samochód zupełnie stracił moc, ledwie jechał 40 km/h. W tym momencie rozpętała się gigantyczna burza z gradem, tak silna,że baliśmy się wyjść z samochodu. Nasza ulica w mgnieniu oka zamieniła się w jezioro. Pomyślałam, no ładnie.To musi być jakiś znak. W domu nie było prądu, nie mieliśmy jak szukać pomocy mechanika. Pogodziłam się z tym,że nic już się nie da zrobić i musimy zostać w domu. Wieczorem znajomy poradził, żeby odłączyć akumulator. Gdy mój mąż poszedł wstawić samochód na podwórko,żeby był bezpieczny, okazało się,że nic mu nie dolega i normalnie jeździ.Mąż nie chciał wierzyć, pojechał go przetestować. No i nic, wszystko w najlepszym porządku. Wierzę, że Bóg nas w ten sposób ochronił przed jakimś nieszczęściem. Warunki drogowe były koszmarne,nic nie było widać przez szyby,wycieraczki nie nadążały odprowadzać wody. Całą tą nawałnicębezpiecznie spędziliśmy w domu. Gdyby nie awaria samochodu musielibyśmy jechać w takich warunkach... Kto wie jakby się to skończyło.Gdy wyjeżdżaliśmy z domu świeciło słońce i nic nie wskazywało na to, że tak pogorszy się pogoda. Dziękuję Ci, Jezu. Wiem, że obroniłeś mnie i moją rodzinę przed jakimś nieszczęściem. JEZU, UFAM TOBIE! JEZU, DZIĘKUJĘ CI!!!