Wersja: 20260824a zaktualizowano 24.08.2026 17:04
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 5 z 450

  1. Justyna

    Niedawno miałam bardzo trudną sytuację. Nic nie mogłam zrobić. Tylko czekać. Więc powierzyłam tę sytuację Jezusowi, modląc się Koronką w dzień, podczas jazdy autem, czasem w nocy. I Jezus pomógł mi. Sprawa się sama rozwiązała, ale wiem, że to Jego pomoc i działanie, bo mogło być naprawdę źle. Ufajcie Jezusowi i Jego miłości! Dziękuję Ci, Jezu! Kocham Cię.

    Czytaj całe świadectwo

    Niedawno miałam bardzo trudną sytuację. Nic nie mogłam zrobić. Tylko czekać. Więc powierzyłam tę sytuację Jezusowi, modląc się Koronką w dzień, podczas jazdy autem, czasem w nocy. I Jezus pomógł mi. Sprawa się sama rozwiązała, ale wiem, że to Jego pomoc i działanie, bo mogło być naprawdę źle. Ufajcie Jezusowi i Jego miłości! Dziękuję Ci, Jezu! Kocham Cię.

  2. Julia

    Szczęść Boże. Jestem Julia. Dedykuję to świadectwo szczególnie tym, którzy z różnych powodów odeszli od Boga i albo się boją, albo nie chcą tego zrobić. Wszystko zaczęło się tuż przed bierzmowaniem. Zaczęłam doświadczać dziwnych, natrętnych i bardzo utrudniających życie (szczególnie religijne) myśli. Później dowiedziałam się, że to skrupuły. Nikomu o tym nie mówiłam i się bardzo męczyłam. W końcu nadszedł moment, w...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże. Jestem Julia. Dedykuję to świadectwo szczególnie tym, którzy z różnych powodów odeszli od Boga i albo się boją, albo nie chcą tego zrobić. Wszystko zaczęło się tuż przed bierzmowaniem. Zaczęłam doświadczać dziwnych, natrętnych i bardzo utrudniających życie (szczególnie religijne) myśli. Później dowiedziałam się, że to skrupuły. Nikomu o tym nie mówiłam i się bardzo męczyłam. W końcu nadszedł moment, w którym bałam się panicznie iść z ich powodu do spowiedzi. I tak aż dwa lata żyłam bez sakramentów. Wszystko zaczęło się zmieniać w grudniu 2025 roku. Ksiądz proboszcz powiedział mi, że martwi się tym, że nie chodzę do Komunii Świętej. Więc następnego dnia napisałam mu wiadomość, w której przyznałam, że mam skrupuły i poprosiłam o pomoc. Zgodził się. Spowiedź odbyła się w Wigilię. Bardzo się stresowałam. Przyznam szczerze, że przy uklęknięciu w konfesjonale miałam ochotę zwiać, gdzie pieprz rośnie. Ale zostałam. Wyznałam grzechy i ksiądz zaczął naukę. W pewnym momencie doznałam dziwnego uczucia: nagle zrozumiałam, Kto tak naprawdę jest w konfesjonale i przed Kim klęczę. Niby wiedziałam to od zawsze, ale w tamtym momencie ta wiedza tak naprawdę dotarła do mojego serca. W nic tak nie wierzę, jak w to, że każda spowiedź jest prawdziwym i osobistym spotkaniem z miłosiernym Chrystusem. Czuję to w sercu bardzo mocno. Dziękuję wszystkim, którzy to przeczytali. Z Bogiem.

  3. Krystyna

    Kocham Boga - jest dobry i miłosierny. Od lat mojej samotności i ciężkich przeżyciach życiowych tylko Bóg jest ze mną w każdej kolejnej trosce. Daje mi spokój i pogodę ducha, uczy cierpliwości. W każdej modlitwie do Niego znajduję ukojenie duszy .Zaufałam Bogu bezgranicznie .To Jemu polecam wszystkie troski i kłopoty. MODLITWA JEST WYBAWIENIEM WSZELKICH PROBLEMÓW W MOIM ŻYCIU. MOÓDLMY SIĘ ZA WSZYSTKICH, KTÓRZY...

    Czytaj całe świadectwo

    Kocham Boga - jest dobry i miłosierny. Od lat mojej samotności i ciężkich przeżyciach życiowych tylko Bóg jest ze mną w każdej kolejnej trosce. Daje mi spokój i pogodę ducha, uczy cierpliwości. W każdej modlitwie do Niego znajduję ukojenie duszy .Zaufałam Bogu bezgranicznie .To Jemu polecam wszystkie troski i kłopoty. MODLITWA JEST WYBAWIENIEM WSZELKICH PROBLEMÓW W MOIM ŻYCIU. MOÓDLMY SIĘ ZA WSZYSTKICH, KTÓRZY POTRZEBUJĄ POMOCY. PROSZĘ RÓWNIEŻ O WSPARCIE W MODLITWIE DLA MNIE. Z Panem Bogiem dla wszystkich. JEZU, UFAM TOBIE.

  4. Anonim

    Dziękuję za uwolnienie z emocjonalnych pułapek do bliskich mi osób. Mamo Miłosierdzia dziękuję za odmówione i trwające Nowenny Pompejańskie.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za uwolnienie z emocjonalnych pułapek do bliskich mi osób. Mamo Miłosierdzia dziękuję za odmówione i trwające Nowenny Pompejańskie.

  5. Sylwia

    Przed laty modliłam się Koronką do Miłosierdzia Bożego i pragnęłam, aby każdy człowiek znał i czystym sercem kochał Pana Boga. Czytanie "Dzienniczka" Siostry Faustyny i rozważanie słów Jezusa skierowanych do niej umacniało we mnie pragnienie wypełnienia całkowicie woli Bożej dla siebie i innych. Jednak nasz przeciwnik diabeł ciągle koło nas krąży, szukając kogo pożreć. Przyszedł czas, że zwątpiłam w to, że w ogóle...

    Czytaj całe świadectwo

    Przed laty modliłam się Koronką do Miłosierdzia Bożego i pragnęłam, aby każdy człowiek znał i czystym sercem kochał Pana Boga. Czytanie "Dzienniczka" Siostry Faustyny i rozważanie słów Jezusa skierowanych do niej umacniało we mnie pragnienie wypełnienia całkowicie woli Bożej dla siebie i innych. Jednak nasz przeciwnik diabeł ciągle koło nas krąży, szukając kogo pożreć. Przyszedł czas, że zwątpiłam w to, że w ogóle istniała Siostra Faustyna, a orędzie uznałam za fałszywe i nie chciałam się Koronką modlić. Nawet chciałam przekonywać innych, że to fałszywe objawienia. O, jakże byłam w tych myślach stanowcza...! Doszło do tego, że miałam myśli, które mówiły, że jestem lub będę potępiona i zaczęłam wątpić w miłosierdzie Boże...! Na samą myśl o tym jestem przerażona. W końcu nadeszła noc tak mroczna... Uchwyciłam się iskierki nadziei w przebaczenie Boże i poszłam do spowiedzi. Pan Bóg nie tylko uratował moją duszę, ale uzdrowił moje chore myśli i udzielił łaski kontemplacji Miłosierdzia Bożego. Wychwalajmy Pana, bo jest dobry, bo Jego miłosierdzie trwa na wieki!

  6. Małgorzata

    Piszę, bo czuję że to może być przydatne. Otóż, w młodości zaczęłam się modlić Koronką do Miłosierdzia o różnych porach dnia. Nie rozumiałam, o co w tym dziele chodzi. Miałam różne prośby dla moich bliskich i dla mnie; niektóre otrzymałam, niektóre nie. Dopiero po latach zrozumiałam, że to mądrość Boga nad moją głupotą musi być. Mając lat 25 popadłam w romans z żonatym mężczyzną, który trwał rok, ale cały czas co...

    Czytaj całe świadectwo

    Piszę, bo czuję że to może być przydatne. Otóż, w młodości zaczęłam się modlić Koronką do Miłosierdzia o różnych porach dnia. Nie rozumiałam, o co w tym dziele chodzi. Miałam różne prośby dla moich bliskich i dla mnie; niektóre otrzymałam, niektóre nie. Dopiero po latach zrozumiałam, że to mądrość Boga nad moją głupotą musi być. Mając lat 25 popadłam w romans z żonatym mężczyzną, który trwał rok, ale cały czas co dzień modliłam się ta Koronką. Pan Jezus sprawił, że zdecydowałam, że nie chcę takiego życia i zakończyłam ten romans. Piszę, aby zachęcić do odmawiania tej modlitwy i czytania "Dzienniczka", bo prawdą jest, że żadna dusza nie zginie i się nie zawiedzie w Bożym Miłosierdziu. Każdy, kto odmawia Koronkę, nawet żyjąc w grzechu, ocali swą duszę, bo Chrystus Król zawsze zwycięża, a nawrócenie to łaska Boża.

  7. Krystyna

    Szczęść Boże, niedawno dowiedziałam się o możliwości wysłania sms-a za konających na nr. tel, który jest tu podany. Pracuję w Niemczech w domu seniora, prowadzonym przez Niemiecki Czerwony Krzyż. Sms za jedną mieszkankę wysłałam 6 stycznia.2026 roku, a 8 stycznia odeszła do Pana o godzinie 15.40. Za następną umierającą wysłałam sms 23 stycznia 2026 roku, odeszła do Pana 25 stycznia również w Godzinie Miłosierdzia o...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże,
    niedawno dowiedziałam się o możliwości wysłania sms-a za konających na nr. tel, który jest tu podany. Pracuję w Niemczech w domu seniora, prowadzonym przez Niemiecki Czerwony Krzyż. Sms za jedną mieszkankę wysłałam 6 stycznia.2026 roku, a 8 stycznia odeszła do Pana o godzinie 15.40.
    Za następną umierającą wysłałam sms 23 stycznia 2026 roku, odeszła do Pana 25 stycznia również w Godzinie Miłosierdzia o godzinie 15.15
    W zeszłym roku wysłałam również sms za panią, która odeszła do Pana o godzinie15.40. Bóg zapłać za modlitwę i czuwanie.
    Krystyna

  8. Beata Cabak

    Pan mój i Bóg mój. Uwierzyłam, a miałam wątpliwości.

    Czytaj całe świadectwo

    Pan mój i Bóg mój. Uwierzyłam, a miałam wątpliwości.

  9. Beata Cabak

    Pan mój i Bóg mój!

    Czytaj całe świadectwo

    Pan mój i Bóg mój!

  10. Ewa

    Od wielu lat tęskniłam za odwiedzeniem Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, nigdy tu nie byłam. Mieszkam za granicą i od urodzenia dziecka nie podróżuję. Moja córeczka urodziła się z wadą serca. Nie wiem, jak opisać strach przed cierpieniem, którego wówczas doznałam. Lekarze, w miejscu gdzie mieszkamy, nie chcieli jej operować, mimo że nie rosła, nie przybierała na wadze. Pomyślałam, że nie jest wolą Bożą czekać...

    Czytaj całe świadectwo

    Od wielu lat tęskniłam za odwiedzeniem Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, nigdy tu nie byłam. Mieszkam za granicą i od urodzenia dziecka nie podróżuję. Moja córeczka urodziła się z wadą serca. Nie wiem, jak opisać strach przed cierpieniem, którego wówczas doznałam. Lekarze, w miejscu gdzie mieszkamy, nie chcieli jej operować, mimo że nie rosła, nie przybierała na wadze. Pomyślałam, że nie jest wolą Bożą czekać bezczynnie, aż lekarze zmienią zdanie i postanowiłam zasięgnąć drugiej, przeciwnej opinii lekarzy, którzy uznają brak przyrostu wagi za wskazanie do operacji. Opatrzność Boża poddała mi myśl o szpitalu w Prokocimiu. Czułam się zagubiona, bo nie jestem lekarzem i jak mam rozeznać, która z dwóch opinii lekarskich jest zgodna w wolą Bożą dla mojej córki? Profesor zadzwonił do mnie ze szpitala w Krakowie: w uroczystość Świętych Archaniołów podczas adoracji Najświętszego Sakramentu. Odebrałam telefon. W rozmowie z nim otrzymałam całkowity pokój co do kierunku działania i podjęłam decyzję o operacji w Krakowie. Nie patrzyłam na to, że szpital w naszym miejscu zamieszkania ma większą renomę niż krakowski. Nie miałam zaufania do tego szpitala. Nieco później okazało się, że sytuacja była tam trudna i były zmiany personalne. Od tej chwili Miłosierdzie Boże ogarnęło moją duszę i już nic się nie bałam:. Zrozumiałam, że nawet tak trudne doświadczenie, jak operacja serca niemowlęcia, może dzięki Miłosierdziu Bożemu stać się doświadczeniem obecności Boga i laski Bożej. Po kilku tygodniach wszystko było przygotowane, a ja cieszyłam się w sercu, że w Krakowie u Siostry Faustyny' będzie nam, mnie i mojej córce, dobrze. Miłosierdzie Boże ułożyło wszystkie sprawy i dało całkowitą ochronę od infekcji, których pora właśnie się zaczęła, aby dzieciatko mogło być przyjęte do szpitala w dobrym zdrowiu. Moje męczarnie skończyły się już w drugiej dobie pobytu w szpitalu, w chwili, gdy Profesor powiedział, że operacja się udała i że mamy szczęście od Boga, bo jedną z zastawek serca udało się zszyć nadzwyczaj dobrze. Od wejścia do szpitala miałam dziwnie wyraźne odczucie obecności Bożej i trwało ono przez cały pobyt mojej córeczki. Nie czułam się jak w szpitalu, ale jak wśród dobrych przyjaciół, chociaż nikogo z personelu nie znałam wcześniej. Córeczka nie miała żadnych komplikacji pooperacyjnych, szybko nabierała sil, za co byłam Miłosierdziu Bożemu ogromnie wdzięczna. Dzień przed wypisaniem dziecka ze szpitala podczas badan kontrolnych widziałam św. Siostrę Faustynę w poczekalni poradni szpitalnej pomiędzy rodzicami i dziećmi. Modliła się w skupieniu. Powiedziałam: "Szczęść Boże', bo chciałam uszanować jej skupienie i nie wciągać ją w rozmowę, a Ona odrzekła: 'Szczęść Boże'. Bardzo mnie to ucieszyło. Po wyjściu ze szpitala mieliśmy jeszcze dwa tygodnie pobytu w Krakowie do kontroli pooperacyjnej i spędziliśmy te dwa tygodnie, odwiedzając Sanktuarium prawie codziennie, żeby podziękować za uzdrowienie dziecka i prosić o miłosierdzie Boże dla wszystkich, którzy leżą nam na sercu. Tak Bóg pokierował nami w swojej mądrości, że i córka zdrowa i duchowy pokarm zaczerpnięty w obfitości.

  11. Marianna

    Panie Jezu Miłosierny, dziękuję Ci serdecznie, że pomagasz Mojemu mężowi w pokonywaniu choroby nowotworowej. Dziękuję Ci za ludzi, których stawiasz na naszej drodze, za lekarzy i wszelką pomoc szpitalną. Nasza codzienna Nowenna Pompejańska pomaga nam przetrwać trudny czas. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu Miłosierny, dziękuję Ci serdecznie, że pomagasz Mojemu mężowi w pokonywaniu choroby nowotworowej. Dziękuję Ci za ludzi, których stawiasz na naszej drodze, za lekarzy i wszelką pomoc szpitalną. Nasza codzienna Nowenna Pompejańska pomaga nam przetrwać trudny czas. Jezu, ufam Tobie.

  12. Edyta

    Dziękuję za Jana Pawła Ii, który odwoływał się do źródła, czyli Ewangelii, oraz Benedykta XVI, który w sędziwym wieku mówił ”nie wiem”. Pan Jezus wszystko, co powinniśmy wiedzieć, powiedział przed drogą krzyża, na krzyżu i w zmartwychwstaniu..

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za Jana Pawła Ii, który odwoływał się do źródła, czyli Ewangelii, oraz Benedykta XVI, który w sędziwym wieku mówił ”nie wiem”. Pan Jezus wszystko, co powinniśmy wiedzieć, powiedział przed drogą krzyża, na krzyżu i w zmartwychwstaniu..

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina