Maria
Jezu, dziękuję Ci za łaskę cierpliwości i wytrwałości mimo tego, że nasze problemy jeszcze się nie zakończyły. W pewnym momencie było nam tak ciężko na sercu, tylko Ty, Panie, wiesz, jak bardzo. Moja córka, a ja razem z nią, byłyśmy w rozpaczy po wydarzeniach, które ją dotknęły. W sierpniu odebrano jej możliwość apelacji w sądzie 2 instancji wskutek zmowy 2 mecenasów, mimo że dopełniła wszelkich formalności...
Czytaj całe świadectwo
Jezu, dziękuję Ci za łaskę cierpliwości i wytrwałości mimo tego, że nasze problemy jeszcze się nie zakończyły. W pewnym momencie było nam tak ciężko na sercu, tylko Ty, Panie, wiesz, jak bardzo. Moja córka, a ja razem z nią, byłyśmy w rozpaczy po wydarzeniach, które ją dotknęły. W sierpniu odebrano jej możliwość apelacji w sądzie 2 instancji wskutek zmowy 2 mecenasów, mimo że dopełniła wszelkich formalności. Wydawało się, że to koniec. Lecz w listopadzie wydarzył się cud. Sędzia zezwoliła ponownie na wniesienie zaskarżenia. To jest tylko lekko tląca się iskierka nadziei. Wynik zaskarżenia nieznany. Lecz ja i córka wiemy, że zgoda, która w polskim prawodawstwie prawie się nie zdarza, jest dziełem Pana Jezusa. Moja i córki ufność, całkowite oddanie się Jego woli. Wiara i pełne zaufania modlitwy. Nasz obecny prawnik stwierdził, że ktoś nad nami czuwa. Odpowiedziałam, że wiem kto... Dlatego codziennie dziękuję Panu Jezusowi, Matce Bożej w modlitwie. Jezu, ufam Tobie. Nie moja, a Twoja wola niech się stanie.