Wersja: 20260913b zaktualizowano 19.09.2026 11:56
Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Archiwum świadectw

Strona 85 z 450

  1. Katarzyna

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzasz, a z których często nawet nie zdaję sobie sprawy. Dziękuję za to, że prowadzisz mnie przez życie. Wiem, że jeśli będę szła ścieżką wyznaczoną przez Ciebie, nic złego mi nie grozi. Ty zawsze byłeś przy mnie, nawet w najtrudniejszych momentach mnie nie zawiodłeś. Niestety, ja wielokrotnie zawiodłam Ciebie, odwracalam się do Ciebie plecami, zapominałam...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzasz, a z których często nawet nie zdaję sobie sprawy. Dziękuję za to, że prowadzisz mnie przez życie. Wiem, że jeśli będę szła ścieżką wyznaczoną przez Ciebie, nic złego mi nie grozi. Ty zawsze byłeś przy mnie, nawet w najtrudniejszych momentach mnie nie zawiodłeś. Niestety, ja wielokrotnie zawiodłam Ciebie, odwracalam się do Ciebie plecami, zapominałam o Tobie. Przebacz mi, najukochańszy Jezu, miej dla mnie miłosierdzie i chroń mnie i całą moją rodzinę. Kocham Cię.

  2. Ełżbieta

    W dość krótkim czasie odeszło troje moich przyjaciół. Nie kontaktowaliśmy się zbyt często, ale zawsze mogliśmy na sobie polegać. Byliśmy wobec siebie całkowicie lojalni przez te wszystkie lata przyjaźni, uczciwi, można powiedzieć, aż do bólu. Tak bardzo boli myśl, że już nie „zdzwonimy się”, nie będzie już długich rozmów o wszystkim - życiu, wydarzeniach, ludziach, książkach, sztuce. Ze wszystkich zalet tych...

    Czytaj całe świadectwo

    W dość krótkim czasie odeszło troje moich przyjaciół. Nie kontaktowaliśmy się zbyt często, ale zawsze mogliśmy na sobie polegać. Byliśmy wobec siebie całkowicie lojalni przez te wszystkie lata przyjaźni, uczciwi, można powiedzieć, aż do bólu. Tak bardzo boli myśl, że już nie „zdzwonimy się”, nie będzie już długich rozmów o wszystkim - życiu, wydarzeniach, ludziach, książkach, sztuce. Ze wszystkich zalet tych wspaniałych osób, a każda była znakomitym specjalistą w swoim zawodzie, najbardziej ceniłam ich stosunek do ludzi; nie liczyło się dla nich, czy ktoś jest tzw. prostym człowiekiem, czy ze świecznika. Miałam okazję przekonywać się o tym przez wiele lat.
    Jedna z tych osób mieszkała i zmarła za granicą, nie mogłam pojechać na pogrzeb. Określała siebie jako „letnią” ewangeliczkę, ale sprawy wyznawanej wiary nigdy nie były tematem naszych rozmów, każdy szanował poglądy drugiego. Dwoje pozostałych - ateistów - jak nieraz deklarowali, miało świeckie pogrzeby. Myślałam potem często o ich ostatniej chwili na tej ziemi z nadzieją, że dobry Ojciec w niebie będzie miał na uwadze to, że byli dobrymi ludźmi. Co z tobą, gdzie jesteś teraz? - myślałam, gdy poproszono mnie o napisanie wspomnień o jednej z tych osób. Krótko po tym otworzyłam stronę faustyna.pl, którą poznałam nie tak dawno, i tam - 24 września - przeczytałam fragment z "Dzienniczka" św Faustyny: „Miłosierdzie Boże dosięga nieraz grzesznika w ostatniej chwili, w sposób dziwny i tajemniczy. Na zewnątrz jakoby było wszystko stracone, lecz tak nie jest; dusza, oświecona promieniem silnej łaski Bożej ostatecznej, zwraca się do Boga w ostatnim momencie z taką siłą miłości, że w jednej chwili otrzymuje od Boga [przebaczenie] i win, i kar, a na zewnątrz nie daje nam żadnego znaku ani żalu, ani skruchy." 
    To była jasna odpowiedź na moje pytania i wielka radość. Dziękuję, Panie. Wołanie: „Jezu, ufam Tobie", towarzyszy mi codziennie. Dobry Jezu, błogosław siostrom z Łagiewnik, które modlą się za nas i świat cały, i te modlitwy tak pięknie płyną przez ten świat.

  3. Izabela

    Kochajcie Boga, ma wielkie serce, które bije dla wszystkich, pokazuje nam znaki na niebie i ziemi, i czeka na zatwardziałe serca, i zamglone oczy, a ludzie tego nie dostrzegają. Wierzę w Jezusa i Maryję, są moimi najwspanialszymi przyjaciółmi. Wiele złego doświadczyłam w życiu w rodzinie, która uważa się za wspaniałych katolików. Ponad 20 lat cierpienia, wylania łez "jeziora galilejskiego", ale było warto, ponieważ...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochajcie Boga, ma wielkie serce, które bije dla wszystkich, pokazuje nam znaki na niebie i ziemi, i czeka na zatwardziałe serca, i zamglone oczy, a ludzie tego nie dostrzegają. Wierzę w Jezusa i Maryję, są moimi najwspanialszymi przyjaciółmi. Wiele złego doświadczyłam w życiu w rodzinie, która uważa się za wspaniałych katolików. Ponad 20 lat cierpienia, wylania łez "jeziora galilejskiego", ale było warto, ponieważ pokazali mi, czym jest życie bez lęku, życie w prawdzie i miłości do Boga.

  4. Monika

    Dziękuję Ci, Panie, za dar, jakim jest nasz synek, za dar rodzicielstwa ♡

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie, za dar, jakim jest nasz synek, za dar rodzicielstwa ♡

  5. Sang Thomas

    O God of Mercy is so great, I will praise You forever. Lạy Chúa GiêSu, con tín thác vào Chúa. Jezu, ufam tobie

    Czytaj całe świadectwo

    O God of Mercy is so great, I will praise You forever.
    Lạy Chúa GiêSu, con tín thác vào Chúa.
    Jezu, ufam tobie

  6. Łukasz

    Dziękuję Ci Panie Jezu, że mimo mojej choroby mnie nie opuszczasz i towarzysz mi we wszystkim. Choruję już 15 lat, lecz uświadamiam sobie, że nie było w moim życiu ani jednego momentu od dnia moich narodzin, żebyś się o mnie nie troszczył, nawet jak tonąłem w bagnie grzechu. Tylko Ty potrafisz prosto pisać na krzywych liniach. Proszę Cię o dar pobożności dla wszystkich Polaków, o dar refleksji, zadumy nad Twoją...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci Panie Jezu, że mimo mojej choroby mnie nie opuszczasz i towarzysz mi we wszystkim. Choruję już 15 lat, lecz uświadamiam sobie, że nie było w moim życiu ani jednego momentu od dnia moich narodzin, żebyś się o mnie nie troszczył, nawet jak tonąłem w bagnie grzechu. Tylko Ty potrafisz prosto pisać na krzywych liniach. Proszę Cię o dar pobożności dla wszystkich Polaków, o dar refleksji, zadumy nad Twoją miłością. Proszę Cię nie poddawaj się, Jezu, w poszukiwaniu człowieka. Łatwo się od Ciebie oddalić, lecz Ty zawsze pozwalasz wrócić. Niech będzie uwielbione Twoje miłosierdzie, niech będzie uwielbiona Twoja cierpliwość, niech będzie uwielbiona Twoja łagodność, a wszystko to zanim okażesz swoją nieskończoną sprawiedliwość. Jednak myślę, że nawet ona idzie w parze z Twoim nieskończonym miłosierdziem. Niech wielbią Pana chorzy, zniechęceni, załamani, rozczarowani, opuszczeni, smutni, zawiedzeni. Niech wielbią Pana bogaci, zdrowi, rozumni, zaradni i szczęśliwi. Jezu, wiesz, że Cię kocham - Ty to sprawiłeś. Nie opuszczaj mnie nawet na chwilę. Polecam Ci moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, oddaję Ci tych, którzy mnie lubią, jak i tych, których zraniłem.

  7. Karolina

    Przypadkiem trafiłam na transmisję modlitwy różańcowej o 20.30 dla małżeństw w kryzysie - ucieszyłam się i razem modliłam. Teraz w dzień święta Siostry Faustyny (też nieświadome) rozpoczęłam nowennę pompejańską. To nie przypadek! Moje małżeństwo jest zagrożone, wyszły fakty z młodości męża, które wpływają teraz na nas. Dziękuję Ci, Panie Jezu, za miłosierdzie, dziękuję za wstawiennictwo Siostry Faustyny, dziękuję za...

    Czytaj całe świadectwo

    Przypadkiem trafiłam na transmisję modlitwy różańcowej o 20.30 dla małżeństw w kryzysie - ucieszyłam się i razem modliłam. Teraz w dzień święta Siostry Faustyny (też nieświadome) rozpoczęłam nowennę pompejańską. To nie przypadek! Moje małżeństwo jest zagrożone, wyszły fakty z młodości męża, które wpływają teraz na nas. Dziękuję Ci, Panie Jezu, za miłosierdzie, dziękuję za wstawiennictwo Siostry Faustyny, dziękuję za różaniec.

  8. Emilia

    Szczęść Boże. Chciałabym podzielić się z wami takim małym świadectwem - spostrzerzeniem. Jestem pielęgniarką. Kilka lat przepracowalam w szpitalu w Polsce. Każdy dzień starałam się spędzać na modlitwie, codziennej Eucharystii, adoracji Najświętszego Sakramentu. Towarzyszyłam też konającym modlitwą Koronki do Bożego Miłosierdzia. Co zauważyłam. W kościołach w Polsce jest zawsze dużo ludzi (bynajmniej w moim mieście...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże. Chciałabym podzielić się z wami takim małym świadectwem - spostrzerzeniem. Jestem pielęgniarką. Kilka lat przepracowalam w szpitalu w Polsce. Każdy dzień starałam się spędzać na modlitwie, codziennej Eucharystii, adoracji Najświętszego Sakramentu. Towarzyszyłam też konającym modlitwą Koronki do Bożego Miłosierdzia. Co zauważyłam. W kościołach w Polsce jest zawsze dużo ludzi (bynajmniej w moim mieście, gdzie mieszkam) i to na Mszach Świętych codziennych. Msze są sprawowane (w dni powszednie) 6:30, 7:15, 8, 12, 18. W moim szpitalu, gdzie pracuję, codziennie przychodzi kapłan z sakramentem chorych, sprawuje codziennie Eucharystię dla chorych. Kilka razy prosiłam, aby przyjechał do konających pacjentów. Nigdy mi nie odmówił. Przyjeżdżał natychmiast. Natomiast co mogę powiedzieć o moich pacjentach? Przeważnie to ludzie rozmodleni. Głównie starsze osoby. Wchodząc na salę, bardzo często w nocy czy nad ranem, widziałam ich rozmodlonych, z różańcem w ręku, z radia zawsze słyszałam śpiewane Godzinki z Radiem Maryia, odmawiany Różaniec czy konferencje. Jednym słowem każdego dnia czułam ducha modlitwy, czułam Boga, Jego obecność. Jakże to miłe wspomnienia... Nigdy nie myślałam, że ten tak powszedni obraz mogę szybko stracić i bardzo za nim zatęsknić...
    Otóż dostałam pracę za granicą jako pielęgniarka. Tak bardzo się cieszyłam. Bardzo dobre zarobki. Do tego podjęłam pracę w luksusowym Domu Opieki. Co za szczęście. Praca bardzo miła, serdeczni ludzie. Podopieczni ciepli, serdeczni. Cóż za szczęście... Jednak czułam pustkę..., ogromną pustkę, która niczym nie da się zastąpić. Tu nie ma możliwości codziennej Eucharystii, modlitwa zaczęła gdzieś uciekać, brak codziennej adoracji Najświętszego Sakramentu. Jakaś pustka. Nie czuję tego ducha modlitwy, jaki był w Polsce. Są kościoły, ale Msza św. jest albo raz dziennie, albo tylko jedna w niedzielę . Nie ma codziennej Eucharystii. W domu opieki brakuje też kapłana. Ludzie odchodzą bez sakramentów świętych, a potem zazwyczaj ich zwłoki pali się w krematorium. Wchodząc do pokojów moich pacjentów tu za granicą, co widzę: głośno włączony telewizor, gdzie oglądają teleturnieje, filmy akcji, mecze, romanse, rozwiązują krzyżówki, grają w gry itp. Jednak nie widziałam ani jednej osoby, która trwałaby na różańcu, żeby przychodził kapłan z sakramentem chorych. Nie ma takich rzeczy. A był to kiedyś kraj ogromnej wiary... Piszę to świadectwo, dziękując wszystkim Polakom trwającym na modlitwie za chorych i konających, bo jest dużo takich ludzi, za których się nikt nigdy nie modlił. Po śmierci moich pacjentów ich dzieci lub znajomi dzielą majątek, a ciało idzie na spalenie. Nikt nie myśli o duszy. Na zakończenie powiem, jakie to szczęście że mieszkacie w Polsce. Jakie to szczęście dla dusz konających, przy których jest kapłan, odmawia się Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Jakie to szczęście ,że polskie rodziny są jeszcze naprawdę rozmodlone. Nie pozwólmy stracić naszej wiary...
    Emilia

  9. Barbara

    Jezu, dziękuję za zdrowie moje i całej rodziny, za wszystkie łaski, o które prosiłam. Za wyleczenie mojego męża z nałogów i choroby nowotworowej, za uzdrowienie duszy, ciała i umysłu mojej córki, za jej życie. Za przebaczenie mi i okazanie mi życia pełnego wiary, nadziei i miłości. Kocham Cię, Jezu, całym sercem.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, dziękuję za zdrowie moje i całej rodziny, za wszystkie łaski, o które prosiłam. Za wyleczenie mojego męża z nałogów i choroby nowotworowej, za uzdrowienie duszy, ciała i umysłu mojej córki, za jej życie. Za przebaczenie mi i okazanie mi życia pełnego wiary, nadziei i miłości. Kocham Cię, Jezu, całym sercem.

  10. Magdalena

    Dziękuję, święta Siostro Faustyno, że wskazałaś mi drogę do Boga.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, święta Siostro Faustyno, że wskazałaś mi drogę do Boga.

  11. mirosława

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że pozwalasz mi codziennie dźwigać swój krzyż i krzyż ludzi, których skrzywdziłam. Twoje Miłosierdzie leczy moją grzeszną duszę. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że pozwalasz mi codziennie dźwigać swój krzyż i krzyż ludzi, których skrzywdziłam. Twoje Miłosierdzie leczy moją grzeszną duszę. Jezu, ufam Tobie.

  12. Kasia

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za miłosierdzie Twoje. Ty po prostu czynisz dobro i nikt o tym nie miał wątpliwości poza uczonymi w Piśmie, więc nie uczmy się, jak się pisze, tylko czyńmy dobro.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za miłosierdzie Twoje. Ty po prostu czynisz dobro i nikt o tym nie miał wątpliwości poza uczonymi w Piśmie, więc nie uczmy się, jak się pisze, tylko czyńmy dobro.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇧🇷 PT-BR 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina