Ewa
Miłosierny Jezu, dziękuję za to, że w mojej chorobie spotkałam Siostry z ZMBM. Towarzyszą mi codziennie poprzez faustyna.pl i telewizyjne transmisje, konferencje i inne nagrania dostępne w Internecie. Siostry mówiąc o Twoim, Panie Miłosierdziu i o Św. S. Faustynie, sprawiły, że nie rozstaję się z "Dzienniczkiem". Zachwyciła mnie jego treść i otworzyła na bardzo osobistą relację z Twoim Sercem, Panie. Siostry z ZMBM...
Czytaj całe świadectwo
Miłosierny Jezu, dziękuję za to, że w mojej chorobie spotkałam Siostry z ZMBM. Towarzyszą mi codziennie poprzez faustyna.pl i telewizyjne transmisje, konferencje i inne nagrania dostępne w Internecie. Siostry mówiąc o Twoim, Panie Miłosierdziu i o Św. S. Faustynie, sprawiły, że nie rozstaję się z "Dzienniczkiem". Zachwyciła mnie jego treść i otworzyła na bardzo osobistą relację z Twoim Sercem, Panie. Siostry z ZMBM są mi bardzo bliskie. Moja rodzina żartuje, że jedną nogą mieszkam w Łagiewnikach, a drugą w naszym domu. Tak jest i marzę o tym, by odwiedzić Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, jak tylko stan zdrowia mi na to pozwoli. W obecnej chwili, całym sercem modlę się za Siostry, które traktuję jak własne córki i Rodzinę. Dziękuję, Panie Jezu, że pozwoliłeś mi je poznać i pokochać.