Wersja: 20260609b zaktualizowano 09.06.2026 20:12
Kanonizacja

Uroczystość kanonizacji

7 min czytania

Uroczystość kanonizacji opisała Siostra Faustyna w swym „Dzienniczku” na wiele lat przed tym wydarzeniem. 23 marca 1937 roku miała wizję, w której zobaczyła, że ta uroczystość odbywa się równocześnie w Rzymie i w Krakowie, choć nie znała wynalazku telewizji ani łączności przez tele-most. Dzięki wynalazkom technicznym i cywilizacyjnym uczestnicy uroczystości  kanonizacyjnej  30 kwietnia  2000  roku,  bez  względu  na  to czy byli w Rzymie czy w Krakowie, mogli przeżywać ją wspólnie. Spełniła się więc jej prorocza wizja dotycząca uroczystości kanonizacyjnej w Rzymie i Krakowie, a także proroctwo dotyczące ustanowienia święta Miłosierdzia Bożego dla całego Kościoła. Tak tę uroczystość opisała sama Siostra Faustyna.

Nagle zalała mnie  obecność Boża i  ujrzałam się naraz w Rzymie w kaplicy Ojca Świętego, i równocześnie byłam w kaplicy aszej, a uroczystość Ojca Świętego i całego Kościoła była ściśle  złączona z naszą kaplicą i w szczególny sposób z naszym Zgromadzeniem; i równocześnie wzięłam udział w uroczystości w Rzymie i u nas. Ponieważ uroczystość ta była tak ściśle złączona z Rzymem, że chociaż piszę, nie mogę rozróżnić, ale tak jak jest, czyli jak widziałam. Widziałam w kaplicy naszej Pana Jezusa wystawionego w monstrancji na wielkim ołtarzu. Kaplica była uroczyście ubrana, a w dniu tym wolno było wejść do niej wszystkim ludziom, ktokolwiek chciał. Tłumy były tak wielkie, że ani okiem przejrzeć nie mogłam. Wszyscy z wielką radością brali udział w tej uroczystości, a wielu z nich otrzymało to, co pragnęło. Ta sama uroczystość była w Rzymie w pięknej świątyni i Ojciec Święty z całym duchowieństwem obchodził tę uroczystość; i nagle ujrzałam św. Piotra, który stanął pomiędzy ołtarzem i Ojcem Świętym. Co mówił św. Piotr – nie mogłam słyszeć, lecz poznałam, że Ojciec Święty rozumiał mowę jego... (…)

Wtem nagle ujrzałam, jak z Hostii świętej wyszły te dwa promienie, jako są namalowane na tym obrazie, i rozeszły się na świat cały. Było to w jednym momencie, a jakoby cały dzień to trwało, i kaplica nasza była cały dzień przeludniona, a cały ten dzień był przepełniony radością.

I nagle ujrzałam  Pana  Jezusa żywego  na ołtarzu  naszym  w  postaci, jako jest namalowany na obrazie tym. Jednak czułam, że siostry i cały lud nie widzieli Pana Jezusa tak jako ja Go widzę. Jezus spojrzał się z tak wielką łaskawością i radością na Ojca Świętego i pewnych kapłanów, i całe duchowieństwo, i lud, i Zgromadzenie nasze.

Wtem nagle zostałam porwana w bliskość Jezusa i stanęłam na ołtarzu obok Pana Jezusa, a duch mój został napełniony tak wielkim szczęściem, którego ani pojąć, ani napisać nie jestem w stanie. Głębia pokoju i odpocznienia zalewała duszę moją. – Jezus pochylił się ku mnie i rzekł łaskawie: Czego pragniesz, córko Moja? – I odpowiedziałam: Pragnę chwały i czci dla miłosierdzia Twojego. – Cześć już odbieram przez założenie i obchodzenie święta tego; czego jeszcze pragniesz? – I spojrzałam na te wielkie rzesze, które oddawały cześć miłosierdziu Bożemu, i rzekłam do Pana: Jezu, błogosław tym wszystkim, którzy są zgromadzeni dla oddania Ci czci, nieskończonemu miłosierdziu Twemu. Jezus zakreślił ręką znak krzyża świętego; błogosławieństwo to odbiło się na duszach blaskiem światła. Duch mój zatonął w Jego  miłości, czuję,  jakobym się  rozpłynęła w Bogu i znikła w  Nim. Kiedy  przyszłam  do  siebie, głęboki spokój  zalewał  duszę moją, i udzieliło się umysłowi mojemu dziwne zrozumienie wielu rzeczy, które przedtem były mi niezrozumiałe (Dz. 1044-1048).

TELE-MOST

Spełniło się proroctwo Siostry Faustyny, dotyczące jej kanonizacji. Pisała w nim, że równocześnie odbywała się ta  uroczystość w Rzymie z udziałem Ojca Świętego i w klasztorze w Krakowie-Łagiewnikach. Była to  uroczystość całego Kościoła, w której ona brała udział, a tłumy były tak wielkie, że okiem przejrzeć nie mogła. To proroctwo spełniło się nie tylko w sensie łączności duchowej między pielgrzymami zgromadzonymi na Placu Świętego Piotra w Rzymie i w sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach, ale także w sensie dosłownym dzięki połączeniom przez tele-most. Na dużych telebimach przekazywany był obraz i dźwięk w obydwie strony, dlatego na Placu Świętego  Piotra  obecne były  Łagiewniki i w sanktuarium w Łagiewnikach – Plac Świętego Piotra. Żywe uczestnictwo w uroczystości kanonizacyjnej umożliwiły pielgrzymom wydrukowane na tę okoliczność książeczki z tekstami modlitw, pieśni i odpowiednim komentarzem.

Moment ogłoszenia  Siostry  Faustyny świętą  Kościoła  przyjęto entuzjastycznie. Tłum pielgrzymów z całej Polski i wielu krajów świata wyraził swą radość i wdzięczność oklaskami i śpiewem w sanktuarium w Krakowie. Na relikwiarzu Siostry Faustyny został odsłonięty napis: ŚWIĘTA. W tym dniu trzeba było stać w długiej kolejce, by dostać się przed łaskami słynący obraz Jezusa Miłosiernego i do relikwii Siostry Faustyny. Służby porządkowe nie pozwalały na dłuższą modlitwę, aby także inni oczekujący przed kaplicą mogli choć na chwilę wejść, spojrzeć na obraz Jezusa Miłosiernego i uczcić relikwie św. Faustyny. Długie chwile oczekiwania na ten moment były wypełnione modlitwą.

Do radości  kanonizacji Siostry  Faustyny dołączyła  się jeszcze jedna wielka radość z powodu ogłoszenia święta Miłosierdzia Bożego dla całego Kościoła. Mówił o tym  Ojciec Święty Jan  Paweł II w  homilii, a pielgrzymi w Krakowie i Rzymie odpowiedzieli burzą oklasków. Modlili się o to przez wiele lat i teraz w Roku Jubileuszowym to pragnienie Pana Jezusa zostało spełnione. Od tego roku cały Kościół obchodzi pierwszą niedzielę po Wielkanocy jako Niedzielę Miłosierdzia Bożego.

Uczestniczący w kanonizacji pielgrzymi – zgromadzeni w sanktuarium Bożego  Miłosierdzia w Krakowie – przeżywali  tę  uroczystość tak,  jakby w niej bezpośrednio uczestniczyli w Rzymie; mieli rzeczywiste wrażenie, że biorą żywy udział w tej uroczystości, której przewodzi Ojciec Święty, nie liczyła się przestrzeń, odległość, miejsce ani czas. Nie czuli też zmęczenia, choć wiele godzin stali w upalnym słońcu, bo radość z otrzymanych darów była większa niż słabość ludzka.

Po odmówieniu wspólnie z Ojcem Świętym Regina coeli i jego błogosławieństwie, bp Kazimierz Nycz z Krakowa podziękował Ojcu Świętemu za dar kanonizacji Siostry Faustyny, ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego dla całego Kościoła i za błogosławieństwo dla rozbudowy sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, a pielgrzymi włączyli się w to dziękczynienie słowami pieśni: Kraków kocha Cię, Kraków pozdrawia Cię, Kraków dziękuje Ci – potem: Polska kocha Cię, Polska pozdrawia Cię, Polska dziękuje Ci. Ojciec Święty był wyraźnie wzruszony. Do pielgrzymów zgromadzonych w Łagiewnikach powiedział: Opatrzność Boża związała życie św. Faustyny z Wilnem, Warszawą, Płockiem i Krakowem. Polecam Bogu wszystkich mieszkańców tych miast, a także wszystkich Rodaków i czcicieli Miłosierdzia Bożego. Te słowa Papieża wywołały kolejną owację, a śpiew radosnego Alleluja przejęli także pielgrzymi na Placu Świętego Piotra.

Bezpośrednio po zakończeniu uroczystości kanonizacyjnych rozpoczęła się Msza Święta dziękczynna z udziałem ponad 140 kapłanów, której przewodniczył bp Kazimierz Nycz. Liturgii Mszy świętych od kanonizacji aż do godzin wieczornych przewodniczyli biskupi Krakowa, a w koncelebrze uczestniczyło wielu kapłanów diecezjalnych i zakonnych.

Do sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach przybyło ponad 150 000 pielgrzymów z całej Polski, a także wielu krajów świata, m.in. z Czech, Słowacji, Ukrainy, Niemiec, Księstwa Lichtenstein, a także USA i Filipin. Służyło im przez cały dzień ponad 200 kapłanów, klerycy franciszkańscy, jezuici, kapucyni, michalici, saletyni, chóry (m. in. Organum i Mariański), ponad 100 sióstr Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia oraz siostry z innych Zgromadzeń, a także PKP, policja, straż miejska, MPK, służby medyczne (młodzież maltańska, miejska służba zdrowia i bonifratrzy) i służby porządkowe, w które włączyła się także młodzież szkół średnich. Od strony mediów uroczystość obsługiwało kilkudziesięciu dziennikarzy i fotoreporterów. Telewizja Polska transmitowała nie tylko przebieg uroczystości kanonizacyjnych, ale także modlitwę w Godzinie Miłosierdzia.

Organizatorzy i pielgrzymi mimo zmęczenia promieniowali radością, bo być może spełniały się także kolejne prorocze słowa Siostry Faustyny mówiące o tym, że wielu uczestniczących w tej uroczystości otrzymało to, czego pragnęło.

s. M. Elżbieta Siepak ISMM

------------------------------------------- „Orędzie Miłosierdzia”, 35(2000), s. 8-9.
Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina