Mówić
- Dz. 100 siostry przychodzą do niej i mówią, że jak się spojrzą w kaplicy na siostrę, to...
- Dz. 102 Mistrzyni poznała zaraz mój cały stan duszy, mówiła mi o niepojętym miłosierdziu Bożym...
- Dz. 102 mówiła mi: Teraz widzę, że Bóg powołuje siostrę do wysokiej świętości...
- Dz. 112 Dusza wtenczas milknie i nie mówi wszystkiego...
- Dz. 112 Mówię to z doświadczenia...
- Dz. 115 Mówi do Pana bez wyrażenia zmysłów.
- Dz. 115 jeszcze chcę mówić o tych chwilach próby.
- Dz. 117 Nie mówię tu o wypadkach, które z natury stanowią grzech...
- Dz. 117 ale mówię o rzeczy, która w innym razie nie byłaby grzechem.
- Dz. 117 Nie mówię o wszystkich, ale są [tacy].
- Dz. 117 mówimy tam, gdzie nie powinniśmy tego nieraz powtarzać.
- Dz. 118 chyba że mówi przez nią Duch Boży, wtenczas nie wolno milczeć.
- Dz. 118 Można wiele mówić, a nie przerwać milczenia...
- Dz. 118 znowu można niewiele mówić, a zawsze łamać milczenie.
- Dz. 119 która dowiedziawszy się od innej pewnej rzeczy, którą o niej mówiono... rozchorowała się ciężko...
- Dz. 120 Zeszłam na temat milczenia, przecież nie o tym chcę mówić, ale o życiu duszy z Bogiem...
- Dz. 122 Mówiła mi, że niepodobna, aby Bóg tak obcował ze stworzeniem.
- Dz. 122 Mówiłam nieraz wprost do Pana: Jezu, ja się Ciebie boję...
- Dz. 123 postanowiłam nic nie mówić o tych rzeczach czysto wewnętrznych.
- Dz. 123 starałam się, tak jako dobra zakonnica, o wszystkim mówić z przełożonymi...
- Dz. 123 ale o potrzebie duszy już będę tylko mówić w konfesjonale.
- Dz. 125 już teraz naprawdę zaczynają mówić i patrzeć na mnie jako na jakąś histeryczkę...
- Dz. 125 Mówi mi: Słyszę, że mówią o siostrze, że jest fantastyczka...
- Dz. 126 Drugie - głębiej myślące - mówiły, że jednak siostra Faustyna musi być bardzo blisko Boga...
- Dz. 126 Nie mówiłam nic, co się tyczyło mojej osoby...
- Dz. 129 Mówi mi: Dziwaczko...
- Dz. 132 kapłan nie jest od siebie zależny: mówi to, co by nie chciał wypowiedzieć.
- Dz. 132 Bóg zaczął - to Bóg dokończy, ale mówię ci: wierność Bogu...
- Dz. 133 Mówi mi, że: Niech siostra sobie wybije z głowy...
- Dz. 133 mówiłam: Jezu, Ty z takimi nędznymi podobno nie obcujesz?