Jezus
- Dz. 701 wyrzuty, że nie zniosłam tego upału, ale prosiłam o ulgę, Jezus mnie w tym uspokoił sam.
- Dz. 704 wyszłam z nowicjatu, zamknęłam się w tabernakulum z Jezusem...
- Dz. 705 Doznaję cierpień... w miejscach tych, gdzie Jezus miał przebite.
- Dz. 707 ujrzałam... Jezusa, który mi rzekł... Teraz wiem, że nie dla łask... Mnie miłujesz...
- Dz. 708 znikł Jezus. Duszę moją zalała obecność Boża...
- Dz. 708 Jezus mnie sam utrzymuje i umacnia...
- Dz. 710 Jezu, przecież choroba się posunęła tak daleko...
- Dz. 710 człowiek jest tak sądzony; ale... wszystko dla Ciebie, Jezu...
- Dz. 712 stanął Jezus przy nim... i rzekł do mnie: On cię przeprowadzi, nie lękaj się.
- Dz. 716 Jezu... robię... postanowienie... wierność najdrobniejszej łasce Twojej.
- Dz. 720 Jezu... wiesz, jak ciężkie jest życie wspólne...
- Dz. 722 Jezu, Ty zawsze bądź ze mną, bo ja jestem maleńkim dzieckiem Twoim...
- Dz. 722 Jezu, Ty wiesz, co dzieci małe robią.
- Dz. 724 [W] przeddzień rekolekcji zaczęłam się modlić, żeby... Jezus udzielił mi choć trochę zdrowia...
- Dz. 725 Jezu mój, oto dziś idę na puszczę...
- Dz. 725 Ty sam mów do mnie, Jezu...
- Dz. 726 zapytałam... Jezusa, jak mam odprawiać te rekolekcje?
- Dz. 731 powiedziałam jej parę słów, jak bardzo... Jezusa boli nieufność, i to od duszy wybranej.
- Dz. 733 nie wiem, co ojciec mówi. Wiem, że jestem przy... Sercu Jezusa...
- Dz. 734 Jezus działa sam w duszy mojej w tych rekolekcjach...
- Dz. 735 Staram się dla Jezusa być zawsze Betanią...
- Dz. 735 W Komuniach św. jest moja łączność z Jezusem tak ścisła...
- Dz. 736 widziałam... Jezusa w takiej postaci jakoby w męce...
- Dz. 737 ujrzałam... Jezusa przy słupie biczowanego...
- Dz. 737 w tej strasznej katuszy Jezus modlił się...
- Dz. 739 po Komunii św. mówiłam... Jezusowi... wiele o osobach szczególnych dla mnie.
- Dz. 740 Jezu... łączę... cierpienia moje z Twoimi i składam do skarbca Kościoła...
- Dz. 741 Jezu, wolę do końca świata konać w... katuszach...
- Dz. 742 Jezu mój, Ty sam mnie wspomagaj...
- Dz. 744 prócz Jezusa znikąd pomocy nie mam...