Joanna
Jezus Miłosierny stał mi się bliższy dopiero niespełna rok temu. Zaczęłam uciekać się do Niego po rekolekcjach w Krakowie, gdy moja sytuacja życiowa była nie do zniesienia: pracowałam w firmie, która mnie wykańczała i niszczyła, blisko człowieka, którego kochałam, ale który mnie wykorzystywał. Jezus wyrwał mnie z tego miejsca, okoliczności ułożyły się tak, że odeszłam z tej pracy i choć nie mam nowej i boję się o...
Czytaj całe świadectwo
Jezus Miłosierny stał mi się bliższy dopiero niespełna rok temu. Zaczęłam uciekać się do Niego po rekolekcjach w Krakowie, gdy moja sytuacja życiowa była nie do zniesienia: pracowałam w firmie, która mnie wykańczała i niszczyła, blisko człowieka, którego kochałam, ale który mnie wykorzystywał. Jezus wyrwał mnie z tego miejsca, okoliczności ułożyły się tak, że odeszłam z tej pracy i choć nie mam nowej i boję się o swój byt materialny, wiem, że była to łaska Jezusa. Od tamtej pory doświadczyłam także innych łask: zdałam dziesiąty egz. na prawo jazdy po licznych \"koronkach\" i prośbach, skończyłam studia z dobrym wynikiem. Największej łaski doznałam jednak w Częstochowie w czasie nocnego czuwania 27.08. Doświadczyłam Bożego miłosierdzia w sposób bezpośredni, Jezus przez usta kapłana prowadzącego powiedział coś do mnie: \"Jest tutaj osoba, która wybrała Jezusa swoim Panem, ale zdradziła Go. Popełniła bardzo ciężki g rzech. Jezus mówi dziś do Ciebie: Nie pamiętam. Wybaczam. Nic się nie stało. Jeszcze poznasz, jak wielka jest Moja Miłość.\" W tych słowach odczułam wielką miłość Boga i Jego wybaczenie, choć spowiadałam się z tego grzechu wielokrotnie, to nigdy tak jak wtedy nie doznałam pokoju. Bóg jest Zdumiewającą i Wszechpotężną Miłością, zawiodłam Go, zapomniałam o naszej relacji, poszłam za emocjami i złą miłością, zdradziłam Go, a On wybaczył i znów dał mi szansę! Moje życie w tej chwili nie jest superszczęśliwe: nie mam pracy, zmagam się z depresją, nie mam obok bliskiej osoby, która by mnie wspierała, nie wyleczyłam się jeszcze z odrzuconej miłości, nie umiem znaleźć sobie miejsca, moja rodzina jest porozbijana, ale te wymienione znaki Boże pozwalają mi mieć nadzieję, że Jezus jednak JEST obok mnie. Czekam więc ufnie na kolejne znaki Jego woli.