Monika
Ślub braliśmy w Rzymie.Ojciec Święty Jan Paweł II błogosławił nas na drugi dzień w czasie audiencji... A potem mijały lata i nie było dziecka. Powtarzałam sobie, że jeśli sam Jan Paweł II nas błogosławił, to nie może tak być, żebyśmy zostali bezdzietni...Kiedy Nasz Papież umierał, bardzo to przeżywałam. Telewizja transmitowała Koronkę z Łagiewnik. Nie lubiłam tej modliwy, wydawała mi się monotonna, nudna...
Czytaj całe świadectwo
Ślub braliśmy w Rzymie.Ojciec Święty Jan Paweł II błogosławił nas na drugi dzień w czasie audiencji... A potem mijały lata i nie było dziecka. Powtarzałam sobie, że jeśli sam Jan Paweł II nas błogosławił, to nie może tak być, żebyśmy zostali bezdzietni...Kiedy Nasz Papież umierał, bardzo to przeżywałam. Telewizja transmitowała Koronkę z Łagiewnik. Nie lubiłam tej modliwy, wydawała mi się monotonna, nudna, smutna...unikałam jej.Aż do tego dnia, kiedy we łzach przyłączyłam się do sióstr w telewizjii. Potem ciagle słyszałam gdzieś w środku, żeby odmawiać Koronkę codziennie, a nie jak mi się przypomni...Kiedy zaczęłam odmawiać KORONKĘ codziennie i sięgnęłam po Dzienniczek św. Faustyny...otrzymałam łaskę- Córeczkę. Nosi imię Marta Faustyna. Oddaję ją pod szczególną opiekę wkrótce św. Jana Pawła II i św. Faustyny. Dziękuję IM za wstawiennictwo i pomoc.