Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2012

Strona 16 z 34

  1. Joanna

    Dziś jechałam na rowerze i byłam świadkiem wypadku. Auto minęło mnie, gdy dojeżdżałam do ronda i na moich oczach wypadło z zakrętu, dachowało i skończyło w rowie. Brawura i prędkość. Gdybym jechała wtedy przez skrzyżowanie, była o 5 sekund wcześniej na tym miejscu, auto chyba zmiotło by mnie stamtąd. Boże Miłosierny, dziękuję Ci za opiekę i dar życia, zachowałeś mnie przy nim. Uzmysłowiłam sobie, że wcale nie...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziś jechałam na rowerze i byłam świadkiem wypadku. Auto minęło mnie, gdy dojeżdżałam do ronda i na moich oczach wypadło z zakrętu, dachowało i skończyło w rowie. Brawura i prędkość. Gdybym jechała wtedy przez skrzyżowanie, była o 5 sekund wcześniej na tym miejscu, auto chyba zmiotło by mnie stamtąd. Boże Miłosierny, dziękuję Ci za opiekę i dar życia, zachowałeś mnie przy nim. Uzmysłowiłam sobie, że wcale nie byłabym dziś gotowa na spotkanie z Tobą. Odkładam spowiedź z tygodnia na tydzień, a niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku.

  2. Agnieszka

    Dziękuję za otrzymane łaski. Agnieszka

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za otrzymane łaski. Agnieszka

  3. Agnieszka

    Dziękuję, kochanemu Bogu, że urodziłam się tego samego dnia, co święta Faustyna.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, kochanemu Bogu, że urodziłam się tego samego dnia, co święta Faustyna.

  4. Magdalena

    Dziękuję Ci, Jezu, za to że w najgorszych chwilach mojego życia jesteś zawsze przy mnie. Za to, że tak długo na mnie czekaleś. Dziękuję Ci za Twoją obecność i Twoje miłosierdzie, za Twoją odwieczną miłość do mojej nędznej, niegodnej Ciebie osoby. Zawierzam Ci wszystkie moje troski, radości, moje plany, prowadź Ty mnie! Już nie chcę więcej żyć bez Ciebie, proszę Cię troszcz się o mnie, mój ukochany Jezu, bo sama nie...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za to że w najgorszych chwilach mojego życia jesteś zawsze przy mnie. Za to, że tak długo na mnie czekaleś. Dziękuję Ci za Twoją obecność i Twoje miłosierdzie, za Twoją odwieczną miłość do mojej nędznej, niegodnej Ciebie osoby. Zawierzam Ci wszystkie moje troski, radości, moje plany, prowadź Ty mnie! Już nie chcę więcej żyć bez Ciebie, proszę Cię troszcz się o mnie, mój ukochany Jezu, bo sama nie dam rady! Jezu, ufam Tobie!!!

  5. Justyna

    Byłam wtedy zrozpaczona. Tak ze mną się dzieje od ponad 1,5 roku. Bardzo cierpię z powodu wyrządzonej mi krzywdy - zredukowania mojego etatu i tym samym zwolnienia mnie z pracy po 18 latach pracy. Zwyciężyły fałsz, pogarda i nienawiść. Podupadłam na zdrowiu z wyniku bezsilności, przepracowania, stosowano od długiego czasu wobec mnie różne formy mobbingu, bezkarnie, podstępnie. Sąd rozstrzygnął sprawę na korzyść...

    Czytaj całe świadectwo

    Byłam wtedy zrozpaczona. Tak ze mną się dzieje od ponad 1,5 roku. Bardzo cierpię z powodu wyrządzonej mi krzywdy - zredukowania mojego etatu i tym samym zwolnienia mnie z pracy po 18 latach pracy. Zwyciężyły fałsz, pogarda i nienawiść. Podupadłam na zdrowiu z wyniku bezsilności, przepracowania, stosowano od długiego czasu wobec mnie różne formy mobbingu, bezkarnie, podstępnie. Sąd rozstrzygnął sprawę na korzyść tego, kto kłamał i któremu w kłamstwach pomagali świadkowie, dowiedziałam się przed rozstrzygnięciem, że sprawa w sądzie pracy jest już załatwiona i nie wygram. Organy nadrzędne dla pracodawcy wyciszają sprawę, chociaż proszę o pomoc. Jestem już bezrobotna bez prawa do zasiłku. Modlę się i tracę nadzieję, tak na przemian. Ci, co wyrządzili mi krzywdę, z radością na twarzy, dobrze się mają. To skomplikowana historia, długo by o tym mówić. Można stracić wiarę w Boga. Codziennie modlę się do Bożego Miłosierdzia za pośrednictwem www.faustyna.pl., odmawiam różaniec, nowenny, modlę się za dusze w czyśćcu cierpiące, ofiaruję za nie swoje cierpienia. Nic na lepsze w mojej sprawie się nie zmienia, czasem jest jeszcze gorzej. Beznadzieja, rozpacz. W tym dniu (niedziela po południu), kiedy zrozpaczona, w jakiejś dziwnej niemocy z powodu złego samopoczucia położyłam się i z wielką boleścią patrzyłam przez chwilę na Obraz Jezusa Miłosiernego wiszący naprzeciw mnie na ścianie, skarżyłam się Jezusowi na bezsens mojego życia, zasnęłam. Po niedługim czasie obudziło mnie dziwne uczucie ciepła padającego na mnie. Kiedy otworzyłam oczy, szybko uświadomiłam sobie, Jezus Miłosierny stał we śnie przy moim łóżku, tak dokładnie widziałam Jego szatę i promienie bijące z Jego Serca prosto na mnie w okolice mojego serca, to było tak bardzo miłe uczucie ciepła bijące z tych Promieni, jakaś dziwna jasność. Przez kilka minut, kiedy leżałam jeszcze po przebudzeniu, czułam to ciepło i dziwny spokój, ciszę. Trudno to opisać. Kiedy o tym myślę, to odnoszę wrażenie, jakby to nie był sen, chociaż spałam, ale obecność Pana Jezusa i to ciepło były tak realne, jakby rzeczywiście Pan Jezusstał przy mnie, a ja bym we śnie miała tego świadomość. Pewna Siostra Klaryska znająca moją sprawę powiedziała mi, że to, co ja cierpię jest podobne do Męki Pana, choć Jezus o wiele więcej wycierpiał, nieporównywalnie więcej - i Pan Jezus jest bardzo blisko w moim cierpieniu, chociaż ja tego nie czuję. Ja w to nie uwierzyłam. Pomyślałam, że to taka mowa Czcigodnej Siostry na pocieszenie dla mnie, a ja i tak wiem swoje. Cierpienie wyniszcza prawidłową ostrość widzenia, zamyka w bólu, rodzi bunt nawet przeciw Bogu. Wtedy w niedzielę coś się stało, ja tego nie rozumiem. Nie znam planów Pana Boga wobec mnie, wciąż jestem jakby w martwym punkcie, ale ciągle się modlę, aby Pan Bóg dał mi szczęśliwie odzyskać pracę i poukładał moje chyba na dziś przegrane życie. Jemu zawierzam siebie i moją przyszłość, i tę tak bolesną dla mnie sprawę, aby On prześwietlił ją swoim światłem i przywrócił mnie do pracy. Trudną drogą mnie Bóg prowadzi przez życie, niezrozumiałą, może sprawdza moją wiarę. Tego nie wiem, ale chcę Jemu zaufać.

  6. Łukasz

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, i Tobie, św. Faustyno, że mogłem w tak wczesnym wieku odkryć to wspaniałe powołanie do głoszenia orędzia o miłosierdziu Bożym.Dzięki \"Dzienniczkowi\" moja miłość do Pana Boga wzrosła i stała się bardzo głęboka.Wszczepiono mi w serce ten niesamowity dar, abym niósł go do innych ludzi.Niech będzie chwała i cześć Bożemu Miłosierdziu!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, i Tobie, św. Faustyno, że mogłem w tak wczesnym wieku odkryć to wspaniałe powołanie do głoszenia orędzia o miłosierdziu Bożym.Dzięki \"Dzienniczkowi\" moja miłość do Pana Boga wzrosła i stała się bardzo głęboka.Wszczepiono mi w serce ten niesamowity dar, abym niósł go do innych ludzi.Niech będzie chwała i cześć Bożemu Miłosierdziu!

  7. beata

    Dziękuję Ci, Jezu, za wszystko czym obdarzasz mnie i moją rodzinę.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za wszystko czym obdarzasz mnie i moją rodzinę.

  8. Przemek

    Panie Boże, dziękuję, że pozwoliłeś mi spotkać w moim życiu tę wyjątkową osobę. Proszę, błogosław nam na naszej wspólnej drodze.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Boże, dziękuję, że pozwoliłeś mi spotkać w moim życiu tę wyjątkową osobę. Proszę, błogosław nam na naszej wspólnej drodze.

  9. doris

    Boże, dziękuję Ci, że powstala ta modlitewna strona, dziękuję za siłę modlitwy i uczucie obecności,za tych, którzy Cię uwielbiają i błagają Twojego miłosierdzia.

    Czytaj całe świadectwo

    Boże, dziękuję Ci, że powstala ta modlitewna strona, dziękuję za siłę modlitwy i uczucie obecności,za tych, którzy Cię uwielbiają i błagają Twojego miłosierdzia.

  10. Małgorzata

    Droga siostro Faustynko! To Ty byłaś przy mnie, kiedy odkrywałam Oblicze Pana Jezusa. Gdy Go poznałam, gdy przyszedł do mnie, Twoje świadectwo było jak niewyczerpana studnia. Dziękuję.

    Czytaj całe świadectwo

    Droga siostro Faustynko! To Ty byłaś przy mnie, kiedy odkrywałam Oblicze Pana Jezusa. Gdy Go poznałam, gdy przyszedł do mnie, Twoje świadectwo było jak niewyczerpana studnia. Dziękuję.

  11. Monika

    W wieku młodzieńczym poznałam charyzmę Siostry Faustyny, a przy tym poznałam i Boga, który nam ją dał, by wtulać się codzień w Jego miłosierne serce i przy nim być każdego dnia.Tak żyłam, a bynajmniej próbowałam, czułam obecność św. Siostry Faustyny. Potem życie różnie mi się toczyło..niezbyt szczęśliwie.Dziś jestem jak sierota, bez rodziców-umarli, z nieudanym 10-letnim małżeństwem, po rozwodzie...nie raz czuję się...

    Czytaj całe świadectwo

    W wieku młodzieńczym poznałam charyzmę Siostry Faustyny, a przy tym poznałam i Boga, który nam ją dał, by wtulać się codzień w Jego miłosierne serce i przy nim być każdego dnia.Tak żyłam, a bynajmniej próbowałam, czułam obecność św. Siostry Faustyny. Potem życie różnie mi się toczyło..niezbyt szczęśliwie.Dziś jestem jak sierota, bez rodziców-umarli, z nieudanym 10-letnim małżeństwem, po rozwodzie...nie raz czuję się jak zagubiona mała owieczka wśród stada wilków...moje życie zawsze było pasmem wielkich doświadczeń i cierpień, dlatego lgnęłam nie raz do sanktuarium Miłosierdzia w Krakowie, by tam jeszcze bliżej poczuć obecność s.Faustyny i prosić ją o potrzebne łaski dla mojego syna, o siły, o zdrowie, o pracę, o szczęście w rodzinie, które chciałabym mieć, a nie ma go.Proszę, s.Faustyno, wyproś u Boga potrzebne mi tak bardzo Jego łaski i błogosławieństwo.Sama wiele w swoim życiu zaznałaś cierpień, osamotnienia, czasem i niezrozumienia, więc mnie rozumiesz..a ja chcę być dobrym człowiekiem, dobrą matką...pomóż mi przyjąć cierpienia, te które Bóg mi daje, ale umieć też jednocześnie przy Nim trwać...zawsze...Boże dopomóż, za wstawiennictem Twojej wysłanki, by czerpać ze zdrojów Twojego miłosierdzia. Chwała Ci, Panie, za to, kim dla Ciebie jestem!

  12. Michał

    Boże, dziękuję że Jesteś zawsze ze mną, nawet jak ja jestem tak daleko. Proszę wybaw mnie z grzechu i proszę o Twoje miłosierdzie dla naszej całej rodziny. Prosimy Cię o silniejszą wiarę i nadzieję w codziennym życiu. Boże, Ty wiesz o co się do Ciebie modlę, proszę wysłuchaj mych próśb jeżeli są one zgodne z Twoją wolą. Prosimy, aby Twoje miłosierdzie towarzyszyło nam przez całe życie. Pomimo tak wielu znaków, jakie...

    Czytaj całe świadectwo

    Boże, dziękuję że Jesteś zawsze ze mną, nawet jak ja jestem tak daleko. Proszę wybaw mnie z grzechu i proszę o Twoje miłosierdzie dla naszej całej rodziny. Prosimy Cię o silniejszą wiarę i nadzieję w codziennym życiu. Boże, Ty wiesz o co się do Ciebie modlę, proszę wysłuchaj mych próśb jeżeli są one zgodne z Twoją wolą. Prosimy, aby Twoje miłosierdzie towarzyszyło nam przez całe życie. Pomimo tak wielu znaków, jakie od Ciebie otrzymujemy, nie potrafimy tego docenić. Boże, bądź z nami zawsze.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina