Sabina
Mój mąż uległ w taki sposób wypadkowi, że silnie została popękana czaszka oraz utworzył się po lewej stronie mózgu krwiak wielkości dwóch męskich pięści.Wiadomość o wypadku akuratnie zastała mnie klęczącą w Sanktuarium Maryjnym, ja w jednej chwili przy Tabernakulum z moją Kuzynką zaczęłyśmy się gorliwie modlić,rozpoczęła się operacja.Po 3,5 godzinnej operacji lekarze prowadzący łącznie ze specjalistą neurochirurgiem...
Czytaj całe świadectwo
Mój mąż uległ w taki sposób wypadkowi, że silnie została popękana czaszka oraz utworzył się po lewej stronie mózgu krwiak wielkości dwóch męskich pięści.Wiadomość o wypadku akuratnie zastała mnie klęczącą w Sanktuarium Maryjnym, ja w jednej chwili przy Tabernakulum z moją Kuzynką zaczęłyśmy się gorliwie modlić,rozpoczęła się operacja.Po 3,5 godzinnej operacji lekarze prowadzący łącznie ze specjalistą neurochirurgiem odpowiedzieli, że po dwudziestu latach ich pracy neurochirurgicznej to był pierwszy przypadek, gdzie człowiek przeżył. Modlimy się dalej, ponieważ skleszczony mózg przez tak ogromnego krwiaka musi samoistnie się cofnąć w wolne miejsce po krwiaku, a to tylko za sprawą nieogarnionej łaski. Proszę o modlitwę.