Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2012

Strona 4 z 34

  1. tomek

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko. Umacniaj mnie w swojej wierze. Proszę o małżeństwo z Agusią, tak bardzo ją kocham.Jezu, proszę.Tomek

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko. Umacniaj mnie w swojej wierze. Proszę o małżeństwo z Agusią, tak bardzo ją kocham.Jezu, proszę.Tomek

  2. kasia

    Panie Jezu, dziękuję Ci za moje nawrócenie,za wiarę,za moje kochane dzieci,za mojego zagubionego męża. Bez Ciebie nie dałabym sobie rady w życiu! Błagam o nawrócenie Rafała i odbudowanie naszego małżeństwa. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za moje nawrócenie,za wiarę,za moje kochane dzieci,za mojego zagubionego męża. Bez Ciebie nie dałabym sobie rady w życiu! Błagam o nawrócenie Rafała i odbudowanie naszego małżeństwa. Jezu, ufam Tobie!

  3. asia

    Poprzedni rok był dla mnie trudny: zmagałam się z depresją i złą fascynacją pewnym mężczyzną. Nie wierzyłam, że można zostać z tego wyzwolonym. Bóg okazał mi wielkie miłosierdzie: uleczył z depresji i niszczącego uczucia. Poza tym nie tylko uleczył, lecz dał szansę poznania kogoś dobrego. Nie zasługiwałam na to, nawet o to nie prosiłam, nie jestem dziewczyną o klarownej przeszłości. Nie śmiałam oczekiwać budującej...

    Czytaj całe świadectwo

    Poprzedni rok był dla mnie trudny: zmagałam się z depresją i złą fascynacją pewnym mężczyzną. Nie wierzyłam, że można zostać z tego wyzwolonym. Bóg okazał mi wielkie miłosierdzie: uleczył z depresji i niszczącego uczucia. Poza tym nie tylko uleczył, lecz dał szansę poznania kogoś dobrego. Nie zasługiwałam na to, nawet o to nie prosiłam, nie jestem dziewczyną o klarownej przeszłości. Nie śmiałam oczekiwać budującej relacji i uczuć ze strony drugiego człowieka. Ale Bóg zesłał mi tę łaskę, za darmo. Czuję się jak marnotrawny syn, który oczekiwał tylko przebaczenia, a Bóg niezasłużenie wyprawił mu ucztę. To wielkie błogosławieństwo doświadczyć biblijnej łaski. Panie, spraw, bym nie zmarnowała daru dobrej relacji z mężczyzną.

  4. Magdalena

    Kochana Święta Siostro Faustyno,pragniemy Ci podziękować za laski, którymi nas obdarowałaś w ostatnim czasie... W październiku byliśmy w Łagiewnikach w niedzielę, nic nie wiedząc, iż za dwa dni dowiemy się o chorobie naszego syna Franciszka... Czułam wewnętrzny niepokój i szukając spokoju modliłam się przy Twoim grobie, nie wiedząc, czym jest on spowodowany... Za dwa dni już wszystko stało się jasne- choroba syna...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochana Święta Siostro Faustyno,pragniemy Ci podziękować za laski, którymi nas obdarowałaś w ostatnim czasie... W październiku byliśmy w Łagiewnikach w niedzielę, nic nie wiedząc, iż za dwa dni dowiemy się o chorobie naszego syna Franciszka... Czułam wewnętrzny niepokój i szukając spokoju modliłam się przy Twoim grobie, nie wiedząc, czym jest on spowodowany... Za dwa dni już wszystko stało się jasne- choroba syna, oddzial hematologii i onkologii USD w Krakowie. Nieobliczalny strach, co dalej... I tu powierzyłam Frania pod Twoja opiekę. Zaczęłam odmawiać Koronkę do Miłosierdzia. Ilekroć jechaliśmy do szpitala, po drodze wstępowaliśmy do Ciebie i dziękowaliśmy za opiekę nad Franiem. 30 października Franio miał operację wycięcia guza. 1 listopada, kiedy przyjechał z sali operacyjnej, czułam, że to, co złego, jest poza nim... Spokój ducha wrócił... Ponadto, kiedy modląc się w nocy przy obrazie (na stronie internetowej) Jezusa Miłosiernego poczułam nieprawdopodobny wewnętrzny spokój, już kolejnego dnia byłam pewna, że Franio jest zdrowy. Wracając ze szpitala, byliśmy pochylić szytą głowę Frania przy Twoim grobie... Rana szybko się zagoiła, dzisiaj dostaliśmy wyniki scyntografii kości i są zdrowe. Nie ma żadnego śladu po chorobie. Teraz czeka nas obserwacja..., ale jestem przekonana, że ufając w Miłosierdzie pokonaliśmy chorobę. Wiem, że bez św. Faustyny, bł. Jana Pawla II, św. Franciszka, św. Ojca Pio, których błagalam o wstawiennictwo u Boga, nie mielismy szans na takie szybkie wyleczenie. Serdecznie dziękujemy.

  5. iwona i piotr

    Kochany Jezu, dziękujemy Ci,że zatroszczyłeś się o nas. Dziękujemy Ci,że pozwalasz nam odczuwać Twój palec Boży w naszym codziennym życiu.Dziękujemy Ci szeczgólnie za Siostry Zakonne,dzięki którym zapraszasz nas do wiary w Ciebie i Twe miłosierdzie.Kochana Siostro Faustyno, dziękujemy i Tobie, za Twoją obecność w naszym życiu.Jezu, ufamy Tobie,błogosław nam i prowadż.Z serca dziękuję Panie,Ty wiesz najlepiej,co...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Jezu, dziękujemy Ci,że zatroszczyłeś się o nas. Dziękujemy Ci,że pozwalasz nam odczuwać Twój palec Boży w naszym codziennym życiu.Dziękujemy Ci szeczgólnie za Siostry Zakonne,dzięki którym zapraszasz nas do wiary w Ciebie i Twe miłosierdzie.Kochana Siostro Faustyno, dziękujemy i Tobie, za Twoją obecność w naszym życiu.Jezu, ufamy Tobie,błogosław nam i prowadż.Z serca dziękuję Panie,Ty wiesz najlepiej,co czuję...

  6. krystyna

    Modliłam się o pracę dla syna i otrzymał. Wierzę w miłosierdzie Boże i modlę się.

    Czytaj całe świadectwo

    Modliłam się o pracę dla syna i otrzymał. Wierzę w miłosierdzie Boże i modlę się.

  7. małe narzędzie

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Chciałabym się podzielić cudem Jezusa, w którym pozwolił mi brać udział, a który był spełnieniem Jego obietnicy dotyczącej cudownego obrazu Jezusa Miłosiernego. Jechałam wieczorem dość smutna i zdruzgotana, przytłoczona swoją nędzą tramwajem, gdy zbliżałam się już do przystanku, na którym miałam wysiąść, usiadł przede mną mężczyzna, pijany, pobity i zdruzgotany, pełen bólu i...

    Czytaj całe świadectwo

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Chciałabym się podzielić cudem Jezusa, w którym pozwolił mi brać udział, a który był spełnieniem Jego obietnicy dotyczącej cudownego obrazu Jezusa Miłosiernego. Jechałam wieczorem dość smutna i zdruzgotana, przytłoczona swoją nędzą tramwajem, gdy zbliżałam się już do przystanku, na którym miałam wysiąść, usiadł przede mną mężczyzna, pijany, pobity i zdruzgotany, pełen bólu i myśli samobójczych po utracie kobiety, nie wiem czy słaniał się przez ból serca, czy przez alkohol, ale prosił mnie, żebym mu pomogła, żebym z nim porozmawiała. Opowiadał mi o sobie, aż się pogubił, gdzie w ogóle jest, więc pokładając ufność w Panu, wysadziłam go na moim przystanku, a że chciał się dostać w miejsce gdzieś w tych okolicach, zaproponowałam, że pomogę mu się dostać do domu. Jednak był dość ciężki i słaniał się w stronę jezdni, bałam się, że wyskoczy pod samochód (bo trochę pomysły samobójcze pod wpływem alkoholuznałam). Posadziłam go na przystanku, i za chyba natchnieniem Pańskim zadzwoniłam po mojego brata, żeby zszedł do nas i pomógł mi zająć się tym człowiekiem. Pocieszałam go, choć wiedziałam, że tylko Pan może mu pomóc, w sercu czułam, że Jezus wybrał ten czas na "ewangelizację". Wzięliśmy go do samochodu, sam nie wiedział, gdzie miał jechać i błagał o nocleg. Miał jakieś pomięte dokumenty i co chwilę powtarzał, że jest bezdomny, strasznie majaczył. Nie wiedzieliśmy w ogóle, kto to jest, a ciężko było się z nim porozumieć. Więc postanowiliśmy na policji zapytać o jakąś pomoc dla niego, jakiś nocleg itd. Kupiliśmy mu ciepłe picie i jedzenie, bo było zimno, a ja starałam się cały czas słuchać, modląc się w sercu i swoją obecnością, nie wiedziałam, który będzie moment dobry, by powiedzieć mu o Jezusie, więc prosiłam Pana o odwagę itd., a że opowiadał mi różne rzeczy i nieco mam wiedzy o zniewoleniach, bałam się, czy czasem nie ma tego problemu i sakralia nie wywołają w nim agresji, ale ciągle błagał o pomoc. Trzymał mnie za ręce, płakał, opowiadał swoje życie, a ja czułam się bezradna, bo wiedziałam, że mogę jedynie słuchać, że zwykłe: będzie dobrze, nie pomoże. Mówił, że się modli, że potrafi się modlić, więc prosiłam go, że jeśli teraz może, to żeby się modlił teraz. Pan pokierował moje spojrzenie na ręce, wyciągnęłam różaniec i zawinęłam mu na dłoni. Kiedy zauważył to ucałował go, a dla mnie był to sygnał jakby jego otwartości na łaskę Bożą. Po chwili włożyłam mu w dłoń obrazek z Jezusem Miłosiernym. Popatrzył na mnie dziwnym wzrokiem, przez moment nieprzyjemnym i nagle stał się cud. Jego oczy zrobiły się spokojniejsze, zapytał się, czemu mu to pokazuję? Duch Święty mówił przeze mnie, że tam jest jego ratunek, rozmawialiśmy o Jezusie, Jego miłości bezwarunkowej, miłości nie za coś, ale pomimo wszystko. Siedziałwpatrzony w obrazek, a jego oczy robiły się coraz spokojniejsze i jakby trzeźwiał, sama byłam zadziwiona tą subtelną i delikatną, a jednak tak cudowną i wszechpotężną mocą Bożą. Poprosił, żebym mu zostawiła obrazek, schował go do folii z dokumentami, już szedł normalnie, był zmęczony, ale spokojny, trzeźwy, bardziej ufny i otwarty. Pytał, co ma Mu powiedzieć, czy Jezus w ogóle istnieje, ale im dłużej trwał wpatrzony w Jezusa, w tym lepszym stanie się znajdował. Wystraszył się, że ma iść na policję. Spytałam się go wprost, czy czegoś nie ukrywa, że tak się boi i uspokajałam go, że załatwimy wszystko tak, żeby miał ciepły nocleg, że nic mu nie zrobią i na fajnych policjantów trafiliśmy. Ufnie, spokojniejszy i trochę radośniejszy poszedł z nimi, a Jezus dał głębokie poczucie w sercu, że jest w Jego rękach i że Pan się nim zajmie. Gdy wracaliśmy, zmówiliśmy jeszcze Koronkę do Miłosierdzia Bożego, żeby Jezus załatwił munocleg i wszystko, bo bardzo zależało mi, żeby trafił na ludzi, którzy obejdą się z nim delikatnie i mu pomogą, mając większe możliwości. Po wszystkim odczułam bliskość św. Faustyny i cieszyłam się, że Jezus jest taki dobry. Chwała Panu! Wszyscy uciekajmy się do Niego, bo On na każdego czeka z otwartym Sercem, Miłością i łaską, każdy z osobna jest Jego umiłowanym jedynym dzieckiem. Bardzo też proszę o modlitwę za tego człowieka, żeby Pan doprowadził go w pełni do Siebie i nie dał mu zginąć?

  8. Beata

    Pan Jezus jest wpaniały, miłosierny i złowił moje serce. Kiedyś zwracałam się z prośbami w trudnych chwilach tylko do Matki Bożej i zawsze tę pomoc otrzymywałam. Jednak jako grzesznik niejako bałam się zwracać wprost do Chrystusa, czułam się nie godna zwracania się wprost do Niego. A do Matki... jak to dzieci, kiedy się boją... Kilka miesięcy temu zwróciłam się jednak z moją prośbą wprost do Pana Jezusa. Pomógł mi i...

    Czytaj całe świadectwo

    Pan Jezus jest wpaniały, miłosierny i złowił moje serce. Kiedyś zwracałam się z prośbami w trudnych chwilach tylko do Matki Bożej i zawsze tę pomoc otrzymywałam. Jednak jako grzesznik niejako bałam się zwracać wprost do Chrystusa, czułam się nie godna zwracania się wprost do Niego. A do Matki... jak to dzieci, kiedy się boją... Kilka miesięcy temu zwróciłam się jednak z moją prośbą wprost do Pana Jezusa. Pomógł mi i oprócz tego poczułam tak wielką miłość, jakiej nie sposób opisać. Od tamtej pory jakby spadły mi zasłony z oczu! Zaczęłam rozumieć wiele rzeczy w sprawach wiary, chodzić na Msze Święte w każdą niedzielę i święta (po raz pierwszy od wielu lat, bo wcześniej uważałam, że wystarczy modlić się w domu!), a wraz ze mną zaczął chodzić i modlić się mój mąż. Od tamtej pory dużo się modlę i codziennie czuję obecność Jezusa w moim życiu i jego miłość. A ja bardzo kocham Jego. Ciągle doświadczam od Niego iMatki Przenajświętszej wielu łask i wysłuchiwane są wszystkie moje błagania - ostatnio o zdrowie mojego syna, który został ciężko pobity. Chociaż jestem grzeszna, to Jezus ukochany jest przy mnie. On jest po prostu samą miłością! Niech nikt nie boi się zwracać do Niego i zaufa Mu, a On już człowieka nie opuści i poprowadzi swoją drogą. Czuję się jak ten ślepiec z Ewangelii, któremu Jezus przywrócił wzrok. Nie wiem, jak mogłam przez około 20 lat żyć w taki sposób... Teraz jestem szczęśliwa, bo wiem, że On jest ze mną. Powiem Wam jeszcze, że ważna jest modlitwa, szczególnie Różaniec, Koronka do Miosierdzia Bożego, Litanie, np. do Serca Pana Jezusa, do Matki Bożej, łączenie się z Panem Jezusem w godzinie Jego śmierci. No i nie zapominajcie o swoim św. Aniele Stróżu i Litanii do Niego. Szczęść Boże

  9. Magdalena Maria

    Panie, Tyś jedyną Miłością tego świata, który dąży dziś coraz szybciej do śmierci. Wskaż mi spowiednika, abym przez niego mogła otrzymywać Twoje nakazy, abym była godnym narzędziem w Twoich rękach. Aby ofiarujac moje niedogodności, smutki, poniżenia i wyrzeczenia przysłużyła się zbawieniu zagubionych dusz, które biedne nie wiedzą, że największym szcześciem człowieka jesteś Ty. Tylko przez Ciebie i miłość Twojej...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie, Tyś jedyną Miłością tego świata, który dąży dziś coraz szybciej do śmierci. Wskaż mi spowiednika, abym przez niego mogła otrzymywać Twoje nakazy, abym była godnym narzędziem w Twoich rękach. Aby ofiarujac moje niedogodności, smutki, poniżenia i wyrzeczenia przysłużyła się zbawieniu zagubionych dusz, które biedne nie wiedzą, że największym szcześciem człowieka jesteś Ty. Tylko przez Ciebie i miłość Twojej Matki do ludzi możemy być dopuszczeni do życia wiecznego w pokoju wiecznym. Jezu Miłosierny, wskazuj mi drogę poświęcenia mojego życia dla dusz błądzących, aby nie były stracone, kiedy powrócisz w chwale.

  10. Sabina

    Prosiłam razem z mamą Jezusa Miłosiernego o to, aby mój tata poszedł do kościoła, aby wrócił do Boga zanim Bóg go zawoła do siebie i chciałam dziś w Godzinie Miłosierdzia podziękowć za wysłuchane prośby, bo tata poszedł dziś na Mszę świętą. Wierzę, że jego spowiedź, u której nie był 18 lat, to kwestia czasu. Każdą moją Komunie ofiaruję w tej intencji. Bądź błogosławiony, Jezu, na zawsze... Kocham Cię i dziękuję...

    Czytaj całe świadectwo

    Prosiłam razem z mamą Jezusa Miłosiernego o to, aby mój tata poszedł do kościoła, aby wrócił do Boga zanim Bóg go zawoła do siebie i chciałam dziś w Godzinie Miłosierdzia podziękowć za wysłuchane prośby, bo tata poszedł dziś na Mszę świętą. Wierzę, że jego spowiedź, u której nie był 18 lat, to kwestia czasu. Każdą moją Komunie ofiaruję w tej intencji. Bądź błogosławiony, Jezu, na zawsze... Kocham Cię i dziękuję...

  11. samotna

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko, co jest mi dane. PANIE JEZU CHRYSTE, dziękuję Ci za moje dzieci, za to że żyjemy, że mamy co jeść. Twa miłość do nas jest tak wielka i za nią uwielbiamy Ciebie, Jezu; bądż w naszych sercach zawsze, Panie Jezu. Panie Jezu, przytul moje dzieci i mnie do Twoich Ran. Jeszcze dwa lata temu miałam ogromne problemy z ciśnieniem, potworny szum w głowie, że nie mogłam pracować... teraz...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystko, co jest mi dane. PANIE JEZU CHRYSTE, dziękuję Ci za moje dzieci, za to że żyjemy, że mamy co jeść. Twa miłość do nas jest tak wielka i za nią uwielbiamy Ciebie, Jezu; bądż w naszych sercach zawsze, Panie Jezu. Panie Jezu, przytul moje dzieci i mnie do Twoich Ran. Jeszcze dwa lata temu miałam ogromne problemy z ciśnieniem, potworny szum w głowie, że nie mogłam pracować... teraz nawet nie muszę brać tabletek od ciśnienia, a szum pozostałmaleńki w jednym uchu. Panie Jezu, to Ty mnie uleczyłeś... tylko TY, Panie Jezu. Dziękuję Ci, JEZU. Proszę, abyś zawsze był w naszych sercach. Błogosław moim dzieciom, Jezu. samotna

  12. Paulina

    Niespełna cztery miesiące temu urodziła się nasza wymarzona córeczka. Niestety ma wadę serca, szybko też okazało się, że choruje na ciężką chorobę, która utrwalona mogła okazać się śmiertelna i nieuleczalna. Zawierzyłam córkę miłosierdziu Pana Jezusa.Jeszcze w szpitalu powiesiłam obok jej łożeczka obrazek Miłosiernego Pana i odmawiałam Koronkę, modliło się za nią wiele osób. Wiedziałam, że wyzdrowieje, nie...

    Czytaj całe świadectwo

    Niespełna cztery miesiące temu urodziła się nasza wymarzona córeczka. Niestety ma wadę serca, szybko też okazało się, że choruje na ciężką chorobę, która utrwalona mogła okazać się śmiertelna i nieuleczalna. Zawierzyłam córkę miłosierdziu Pana Jezusa.Jeszcze w szpitalu powiesiłam obok jej łożeczka obrazek Miłosiernego Pana i odmawiałam Koronkę, modliło się za nią wiele osób. Wiedziałam, że wyzdrowieje, nie wiedziałam, że tak szybko :) Po chorobie ani śladu, nawet anemia zniknęła w ciągu dwóch tygodni. Teraz wierzę, że córka uniknie operacji. Wiem, że wyzdrowieje. Dziękuję Ci, Panie Jezu, za cud uzdrowienia mojej małej córeczki.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina