Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2013

Strona 1 z 47

  1. Dorota

    Dziękuję Miłosiernemu Bogu, że obdarzył mnie po raz drugi największym skarbem, jakim jest dziecko i za nieustanne błogosławieństwo jakiego doświadczamy od Niego.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Miłosiernemu Bogu, że obdarzył mnie po raz drugi największym skarbem, jakim jest dziecko i za nieustanne błogosławieństwo jakiego doświadczamy od Niego.

  2. marta

    Jezu, nie jestem dobrym człowiekiem, a Ty nie zostawiłeś mnie samej w święta. Dziękuję! Za wszystkie zło - przepraszam. Nie opuszczaj mnie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, nie jestem dobrym człowiekiem, a Ty nie zostawiłeś mnie samej w święta. Dziękuję! Za wszystkie zło - przepraszam. Nie opuszczaj mnie.

  3. iwona

    I znów mam za co dziękować. Dziękuję po stokroć za wszystkie łaski, za dobre dni i wspaniałą rodzinną wigilię, za piękna pasterkę. I znów błagam, Panie Jezu, zajmij się moimi sprawami, zabierz odemnie ten lęk o jutro, wylecz ściśniete ze strachu gardło. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    I znów mam za co dziękować. Dziękuję po stokroć za wszystkie łaski, za dobre dni i wspaniałą rodzinną wigilię, za piękna pasterkę. I znów błagam, Panie Jezu, zajmij się moimi sprawami, zabierz odemnie ten lęk o jutro, wylecz ściśniete ze strachu gardło. Jezu, ufam Tobie.

  4. Przemysław

    Dziękuję Tobie, Miłosierny Boże, za Wigilię w gronie rodzinnym, za miłość i nadzieję, które płyną z wiary w miłosierdzie Twoje.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Tobie, Miłosierny Boże, za Wigilię w gronie rodzinnym, za miłość i nadzieję, które płyną z wiary w miłosierdzie Twoje.

  5. iwona

    Od wielu lat jest mi b. ciężko, mam mnóstwo problemów, jestem juz na skraju rozpaczy. Ratuje mnie modlitwa, kiedyś bardzo niedoskonała, nie znałam tajemnic różańca, a wydawało mi się, że odmawiam różaniec, dziś już sobą dwie nowenny pompejańskie i różaniec odmawiam codziennie w drodze do pracy. Jeszcze niedawno nie wiedziałam, co to jest Koronka do Bożego Miłosirdzia, wydawało mi się, że to dla staruszek, babć. Dziś...

    Czytaj całe świadectwo

    Od wielu lat jest mi b. ciężko, mam mnóstwo problemów, jestem juz na skraju rozpaczy. Ratuje mnie modlitwa, kiedyś bardzo niedoskonała, nie znałam tajemnic różańca, a wydawało mi się, że odmawiam różaniec, dziś już sobą dwie nowenny pompejańskie i różaniec odmawiam codziennie w drodze do pracy. Jeszcze niedawno nie wiedziałam, co to jest Koronka do Bożego Miłosirdzia, wydawało mi się, że to dla staruszek, babć. Dziś odmawiam ją najmniej raz dziennie, za siebie, za zmarłych z mojej rodziny i czasem ofiaruję ją Panu Jezusowi dla kogo chce, może dla kogoś konającego. Nadal jest ciężko, ale mam nadzieję, że moje życie się zmieni. To modlitwa trzyma mnie przy życiu. Zły bardzo mi czasami przeszkadza, mój dzień jest pełen hustawki nastrojów. Wczoraj zaczął się żle, byłam załamaa, ale poprosiłam Pana Jezusa o poukładanie mi tego dnia i Pan Jezus mnie wysłuchał, wszystko skończyło się dobrze. Wstyd mi, że Mu nie ufałam. Panie Jezu, dziękuję Ci za wczoraj i proszę: zajmij się moimi problemami. Panie Jezu, i jak zawsze dziękuję Ci za wszystkie łaski, za męża, dzieci, kotka, psa, ciepłą wodę, śwatło, dziękuję za pieniżąki na zakupy, za drobne radości, dziękuję i błagam: nie opuszczaj mnie. Jezu, ufam Tobie!!!

  6. Elżbieta

    Prawdziwa łagodność i miłosierdzie rodzą sią w kontakcie z Bogiem, a nie człowiekiem. Kto pragnie być prawdziwie łagodnym i miłosiernym, potrzebuje Boga, dlatego nie może się nie modlić

    Czytaj całe świadectwo

    Prawdziwa łagodność i miłosierdzie rodzą sią w kontakcie z Bogiem, a nie człowiekiem. Kto pragnie być prawdziwie łagodnym i miłosiernym, potrzebuje Boga, dlatego nie może się nie modlić

  7. grażyna

    Chciałabym podzielić się z wami wielką radością. Jezus żyje i ostatnio narodził się dla mnie na nowo w kościele i w innych ludziach. Od trzech miesięcy przeżywałam poważne problemy w małżeństwie, ciągłe nieporozumienia, kłótnie, odrzucenie i brak miłości ze strony męża. Bardzo mnie dołowała ta sytuacja, nie mogłam sobie poradzić, nie miałam ochoty żyć. Zaczęłam się leczyć na depresję, pani psycholog sugerowała nawet...

    Czytaj całe świadectwo

    Chciałabym podzielić się z wami wielką radością. Jezus żyje i ostatnio narodził się dla mnie na nowo w kościele i w innych ludziach. Od trzech miesięcy przeżywałam poważne problemy w małżeństwie, ciągłe nieporozumienia, kłótnie, odrzucenie i brak miłości ze strony męża. Bardzo mnie dołowała ta sytuacja, nie mogłam sobie poradzić, nie miałam ochoty żyć. Zaczęłam się leczyć na depresję, pani psycholog sugerowała nawet rozwód, jeśli sytuacja się nie poprawi. Poważnie się nad tym zastanawiałam, ciągle chodziłam smutna i zapłakana, koszmar po prostu. Szukałam w internecie modlitw, zostawiałam swoje intencje na różnych stronach, odmawiałam nowennę pompejańską. Tylko modlitwa była moją nadzieją, ale sytuacja ciągle była zła. Wybrałam się na Mszę z modlitwą o uzdrowienie, która była wspaniała i dała mi trochę otuchy. Poprosiłam o pomoc wysyłając maila do wspólnoty trudnych małżeństw SYCHAR i otrzymałam odpowiedż z zaproszeniem na rekolekcje na cały weekend. Ponieważ mąż traktował mnie obojętnie jak powietrze, postanowiłam wziąć udział w rekolekcjach. Powiedziałam mężowi o swoich planach, a on zaczął pytać, po co mi to. Wyjaśniłam mu, że szukam pomocy, bo nie radzę sobie z tą sytuacją, że tam są ludzie, którzy chcą ze mną rozmawiać i pomagać, dla których nie jestem obojętna, chociaż mnie nie znają. Myślę, że wtedy coś do niego dotarło i zaczął się zastanawiać. Od tamtego czasu zupełnie inaczej ze mną rozmawia, inaczej się zachowuje, okazuje mi czułość. To wszystko zmieniło się nagle i jestem przekonana, że Pan wysłuchał moich modlitw. Ta zmiana nastąpiła kilka dni przed zakończeniem nowenny pompejańskiej - Maryja też okazała mi łaskę wysłuchując moich modlitw. Teraz wiem, że nie jestem osamotniona nawet w trudnych chwilach, zawsze mam modlitwę i miłość Boga, a w kościele można znaleźć ludzi, którzy chcą bezinteresownie pomagać i robią to, jeśli się o tę pomoc poprosi. Niech moje świadectwo jest dowodem na to, że w każdej trudności możemy znaleźć pocieszenie w modlitwie i we wspólnocie Kościoła. Jestem żywym dowodem na to, że Jezus nas wysłuchuje i kocha ponad wszystko.

  8. Ewa

    Miłosierny Jezu! Dziękuję Ci za Twoją opiekę, za Twoje prowadzenie, za miłość, cierpliwość i wielkie miłosierdzie. Oddaję Ci siebie całą, moją małą wiarę, wolę, moje uczucia i pragnienia. Oddaję Ci moje cierpienie i proszę, okaż nam swoje miłosierdzie. Ty z każdej rzeczy możesz wyprowadzić dobro. Oddaję Ci moje dzieci i boję się,żeby nie zwątpiły w TWOJĄ łaskę pomimo cierpienia, jakiego doświadcza nasza rodzina...

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierny Jezu! Dziękuję Ci za Twoją opiekę, za Twoje prowadzenie, za miłość, cierpliwość i wielkie miłosierdzie. Oddaję Ci siebie całą, moją małą wiarę, wolę, moje uczucia i pragnienia. Oddaję Ci moje cierpienie i proszę, okaż nam swoje miłosierdzie. Ty z każdej rzeczy możesz wyprowadzić dobro. Oddaję Ci moje dzieci i boję się,żeby nie zwątpiły w TWOJĄ łaskę pomimo cierpienia, jakiego doświadcza nasza rodzina. Oddaję Ci mojego męża, który tak bardzo się pogubił, poranił nas wszystkich, zawiódł Ciebie i wszystkich wokół, jego postępowanie jest zgorszeniem. Okaż nam, Panie, swoje miłosierdzie w te nadchodzące święta. Wiem, że TY wszystko możesz. Nieustannie ćwiczę się w zawierzaniu Tobie, oddawaniu Ci wszystkiego, co mnie dotyczy i ufam. Ewa

  9. Basia

    Jezu mój ukochany, pragnę Ci z całego serca podziękować za wszystkie łaski, którymi obdarzyłeś moją rodzinę, za wszystkie Twoje znaki, dzięki którym wierzę, że wszystko będzie dobrze, muszę tylko bezgranicznie Tobie ufać, a Ty, mój Jezu, nie zostawisz nas. Przepraszam Cię, mój Jezu, za wszystkie moje grzechy, którymi Cię zraniłam, wybacz mi, mój Jezu. Proszę Cię z całego serca o łaskę uzdrowienia dla mojego męża i...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu mój ukochany, pragnę Ci z całego serca podziękować za wszystkie łaski, którymi obdarzyłeś moją rodzinę, za wszystkie Twoje znaki, dzięki którym wierzę, że wszystko będzie dobrze, muszę tylko bezgranicznie Tobie ufać, a Ty, mój Jezu, nie zostawisz nas. Przepraszam Cię, mój Jezu, za wszystkie moje grzechy, którymi Cię zraniłam, wybacz mi, mój Jezu. Proszę Cię z całego serca o łaskę uzdrowienia dla mojego męża i tatusia naszych dzieci. JEZU, UFAM TOBIE, JEZU, KOCHAM CIEBIE.

  10. Krystyna

    Bądż uwielbiony, Boże Miłosierny, za łaski okazane naszemu synowi Tomaszowi - ojcu czworga dzieci. Ty jesteś naszym Bogiem Jedynym. Krystyna

    Czytaj całe świadectwo

    Bądż uwielbiony, Boże Miłosierny, za łaski okazane naszemu synowi Tomaszowi - ojcu czworga dzieci. Ty jesteś naszym Bogiem Jedynym. Krystyna

  11. Iwona

    Panie Jezu najukochańszy,dziękuję Ci z głębi mego serca za wszelkie łaski, jakie ostatnio otrzymałam. Twoje miłosierdzie odmieniło moje życie. Z osoby obolałej,znerwicowanej i zalęknionej stałam się kimś zupełnie nowym... radosnym i otwartym na innych ludzi. Twoja miłość nie ma końca, dlatego proszę o dalsze błogosławieństwa dla mnie i moich bliskich. Ze swojej strony obiecuję,że będę się starać żyć jak najlepiej...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu najukochańszy,dziękuję Ci z głębi mego serca za wszelkie łaski, jakie ostatnio otrzymałam. Twoje miłosierdzie odmieniło moje życie. Z osoby obolałej,znerwicowanej i zalęknionej stałam się kimś zupełnie nowym... radosnym i otwartym na innych ludzi. Twoja miłość nie ma końca, dlatego proszę o dalsze błogosławieństwa dla mnie i moich bliskich. Ze swojej strony obiecuję,że będę się starać żyć jak najlepiej dla chwały Twojej i świadectwa. Kocham Cię, Jezu.

  12. Wojciech

    Najmiłosierniejszy Panie Jezu, powiedziałeś kiedyś (1128) św. Siostrze Faustynie, że "przez tę modlitwę wszystko uprosić można". Przeczytałem, uwierzyłem i z serca prosiłem Cie o tę łaskę. I dziś po badaniach okazało się, że Mama jest zdrowa, a już żegnała się z tym światem... Bogu niech będą dzięki!

    Czytaj całe świadectwo

    Najmiłosierniejszy Panie Jezu, powiedziałeś kiedyś (1128) św. Siostrze Faustynie, że "przez tę modlitwę wszystko uprosić można". Przeczytałem, uwierzyłem i z serca prosiłem Cie o tę łaskę. I dziś po badaniach okazało się, że Mama jest zdrowa, a już żegnała się z tym światem... Bogu niech będą dzięki!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina