Dziękuję Bożemu Miłosierdziu za moją córeczkę Glorię! Czekaliśmy na nią 10 lat, długo chodziłam po lekarzach zanim zostałam zdiagnozowana w kierunku endometriozy, miałam 4 laproskopie i przepychanie jajowodów i była tez histeroskopia 2 razy i ciągle brak efektów, mimo że jeszcze wzięłam lek zoladex przez kilka miesięcy. Prosiłam o modlitwę zakony i sama też się modliłam, ale dziecka jak nie było, tak nie było. I po ostatniej operacji odmówiłam w intencji poczęcia Koronkę, szczerze sobie też wtedy porozmawiałam z Panem Jezusem, jak bardzo nie mam już siły do dalszego leczenia i że nie chcę in vitro, ale jestem słaba i boję się, że w końcu ulegnę, bo tak bardzo pragnę dziecka i prosiłam o litość nade mną. Po tej jednorazowej modlitwie Koronką do Bożego Miłosierdzia zaszłam w ciążę. I kiedy byłam już z kilkumiesieczną córeczką na modlitwie wstawienniczej dowiedziałam się, że jest dzieckiem Bożego Miłosierdzia, a ja praktycznie zapomniałam o tej mojej modlitwie, a to właśnie wtedy Bógmnie wysłuchał! Nie ustawajcie więc w wierze i odmawiajcie tę modlitwę.