Witam! Chciałam dać moje świadectwo, jakie łaski spływają na mnie i na moją rodzinę. Jezus zawsze mi pomaga. Kiedy martwiłam się, że nie umiem znaleźć pracy, modlilam się bardzo, a Pan nasz wysłuchał mnie i dostałam naprawdę dobrą pracę. W rodzinie mojej bardzo się poprawiło, jestem taka szczęśliwa jak nigdy. Kiedy zaczynam się martwić jakimś problemem, zamykam oczy i mówię: Jezu, ufam Tobie, Ty się tym zajmij, i Jezus - jak powiedział - rozwiązuje moje problemy. Podam przykład: bardzo się martwiłam o pierwszą wypłatę. Wiadomo jak dzisiaj jest. Miałam dostać do 15 każdego miesiąca, a był 14 po godzinie 16:00, a wypłaty nie było. Zaczęłam się bać, że nie dostanę, że pracowałam za darmo, ale Jezus mi pomógł. Zamknęłam oczy i powiedziałam: Jezu, Ty się tym zajmij. I nie uwierzycie: było przed 16:40 (sprawdziłam) i wypłata wpłynęła. Jak szłam do tej pracy na rozmowę, odmawiałam Koronkę do Miłosierdzia Bożego i wiedziałam, że Pan mi pomoże. Prosiłam, żeby On się tym zajął i mi pomógł, ponieważ ją dostałam. Dziękuję Ci, Jezu kochany, za to, że jestem. Dziękuję, że mi pomagasz nawet w tych prostych sprawach. PS - poczytajcie sobie także o ks. Dolindo Rouotolo oraz o duszach czyśćcowych, jak one umieją pomagać i wstawiać się za nami, nawet święci się do nich modlili. Święta Katarzyna z Boloni mówiła, że co przez świętych nie mogła uzyskać, otrzymywalam natychmiast, kiedy zwróciłam się do dusz czyscowych. ŚWIĘTA FAUSTYNA dużo się za tę dusze modliła, św Ojciec Pio także oraz inni święci. Jezusa bardzo cieszy, kiedy modlimy się za grzeszników oraz za dusze czyśćcowe, więc nie zapominajmy o innych także.