Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2014

Strona 7 z 46

  1. Kasia

    Najdroższy Jezu, ukochany Panie, dziękuję Ci za łaski, za wysłuchaną prośbę. Ty wiesz, jak obecnie cierpię. Proszę, pomóż mi, daj wytrwałość i błagam Cię, wysłuchaj mej prośby. Dziękuję Ci,że uczynisz cud! Kocham Cię.

    Czytaj całe świadectwo

    Najdroższy Jezu, ukochany Panie, dziękuję Ci za łaski, za wysłuchaną prośbę. Ty wiesz, jak obecnie cierpię. Proszę, pomóż mi, daj wytrwałość i błagam Cię, wysłuchaj mej prośby. Dziękuję Ci,że uczynisz cud! Kocham Cię.

  2. Malgosia

    Jezu, dziękuję Ci za to,że przy mnie jesteś, że nie zostawiłeś mnie, kiedy Cię potrzebowałam. Wiem, że poprowadziłeś mnie najlepszą z dróg. Jezu, kocham Cię.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, dziękuję Ci za to,że przy mnie jesteś, że nie zostawiłeś mnie, kiedy Cię potrzebowałam. Wiem, że poprowadziłeś mnie najlepszą z dróg. Jezu, kocham Cię.

  3. Joanna, 33

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoją miłość prawdziwie mistyczną i oblubieńczą. Dziękuję Ci, za tę ogromną bliskość, której doświadczam podczas kontemplacji, właśnie przed tym obrazem. Nie poddam się, Jezu! Upokarzaj, wyniszczaj, bylebyś dawał się kochać!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoją miłość prawdziwie mistyczną i oblubieńczą. Dziękuję Ci, za tę ogromną bliskość, której doświadczam podczas kontemplacji, właśnie przed tym obrazem. Nie poddam się, Jezu! Upokarzaj, wyniszczaj, bylebyś dawał się kochać!

  4. Emilia

    Dziękuję Ci, Jezu, za wszystko, co mam, za wspaniałego męża, dzieci! Mam jedną do Ciebie gorącą prośbę - ulecz moją mamę!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za wszystko, co mam, za wspaniałego męża, dzieci! Mam jedną do Ciebie gorącą prośbę - ulecz moją mamę!

  5. bożena

    Dziękuję Ci, Jezu, za moje nawrócenie, Twoją miłość i liczne łaski. Dodajesz mi sił, abym dalej kroczyła Twoją Drogą. Dziękuję Matce Przenajświętszej, za podarunek w postaci szkaplerza i Twoją ochronę od złego. Miłuję Cię, Trójco Przenajświętsza, i Matko Zbawiciela!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za moje nawrócenie, Twoją miłość i liczne łaski. Dodajesz mi sił, abym dalej kroczyła Twoją Drogą. Dziękuję Matce Przenajświętszej, za podarunek w postaci szkaplerza i Twoją ochronę od złego. Miłuję Cię, Trójco Przenajświętsza, i Matko Zbawiciela!

  6. PAWEL

    Szczęść Boże! Mam na imię Paweł, mam 32 lata, chciałem opowiedzieć swoje świadectwo, jakim byłem kiedyś człowiekiem i jak Matka Boża pojednała mnie z swoim synem. Swój pierwszy kontakt z alkoholem miałem, jak skończyłem ósmą klasę, paliliśmy wtedy ognisko. I tak się zaczęło: 1 piwo, później 2, za jakiś czas kolejne i tak zacząłem pić praktycznie codziennie. Później szkoła średnia, inni koledzy, inny klimat, nie...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże! Mam na imię Paweł, mam 32 lata, chciałem opowiedzieć swoje świadectwo, jakim byłem kiedyś człowiekiem i jak Matka Boża pojednała mnie z swoim synem. Swój pierwszy kontakt z alkoholem miałem, jak skończyłem ósmą klasę, paliliśmy wtedy ognisko. I tak się zaczęło: 1 piwo, później 2, za jakiś czas kolejne i tak zacząłem pić praktycznie codziennie. Później szkoła średnia, inni koledzy, inny klimat, nie chciałem być gorszy od nowych kolegów. Później w niespełna 19 lat poszedłem do wojska, no i tam znowu inni koledzy, alkohol, a także marihuana i amfetamina, które zacząłem też brać, ale skończyłem z narkotykami, jak wyszedłem z wojska. Ale pozostało picie. Piłem bardzo, nieraz dwa, trzy razy dziennie byłem pijany. Strasznie piłem. Wychodziłem do kościoła z domu, ale żeśmy szli za kościół albo staliśmy z boku, rozmawialiśmy, paliliśmy papierosy, śmialiśmy się albo uciekaliśmy do sklepu na piwo. Jak sobie przypomnę teraz, co robiłem, to było straszne. Tak trwałem w tym wszystkim przez ponad 10 lat. Gdy zachorowałem i znalazłem się w szpitalu, miałem powiększoną wątrobę, wrzody żołądka i nadciśnienie tętnicze. Kochani, 3 choroby od razu, wszystko przez picie. Tak zacząłem się modlić na różańcu. Pamiętam mój pierwszy kontakt z różańcem: nie wiedziałem, jak się modlić, nie wiedziałem, które to paciorki małe, a które duże, pytałem się zawsze swojej matki. Zacząłem modlić się Koronką do Bożego Miłosierdzia i odmawiać różaniec. Zawsze chodziłem z taką karteczką, na której miałem zapisane części różańca, bo ich nie znałem. Obrałem Matkę Bożą za swoją Matkę i bardzo przepraszałem Pana Boga za swoje grzechy i alkoholizm, za to, że byłem takim pijakiem. Po półtora roku przyśnił mi się Pan Jezus na krzyżu, na takiej górze, pełen cierpienia i bólu. Jego ból był tak wielki, że nie da się tego opisać. Pojechałem w sobotę do kościoła. Gdy zacząłem się spowiadać, ogarnął mnie wielki strach i się po ludzku zaciąłem podczas spowiedzi, że nie wiedziałem, co powiedzieć. Ale Pan zadziałał wspaniale przez mojego spowiednika i objął całe moje życie do dnia spowiedzi i odpuścił mi wszystko. Poczułem taką wspaniałą ulgę i pokój, i taką lekkość, że nie da się tego opisać. Jeszcze tego samego dnia, też podczas snu, przyśnił mi się Pan Jezus pełen dobroci i miłosierdzia. tak jak Siostra Faustyna kazała namalować. Ja klęczałem przed takim samym Jezusem, jak Siostra Faustyna: prawą rękę miał podniesioną do góry, a lewą na swoim sercu, z którego wypływały dwa promienie - czerwony i blady. I te promienie padały na mnie. To spotkanie z Jezusem bardzo mnie zmieniło. Pan Jezus ,mnie zmienił, nawrócił. Teraz wiem ,że Bóg kocha każdego bez względu na wiek, rasę czy kolor skóry. Dla Niego każdy człowiek jest wyjątkowy, choćby był i najgorszym grzesznikiem, bo każdy człowiek jest Jego umiłowanym dzieckiem. Ja teraz nie wyobrażam sobie życia bez kościoła, od którego kiedyś uciekałem, a w którym zawsze spotkam Jezusa pełnego miłości i miłosierdzia. Kiedyś nie modliłem się, a teraz modlę się codziennie rano i wieczór. Nieraz jest mi ciężko, choroba daje się we znaki, ale nigdy nie narzekam, bo nigdy nie jestem sam. Wszystko oddaję Matce Bożej, mojej kochanej Mateńce. Modlitwa na różańcu daje mi siłę. Kocham Jezusa i MATKĘ Bożą. Życzę dużo łask i błogosławieństwa Bożego. Pozdrawiam.

  7. czarek

    Dziekuje Tobie, Jezu, za wstawiennictwem św. Faustyny, że jeszcze żyję po 10. 10. 2014 r. Dziękuję za każdy dzień... i wierzę w nadziei. Kocham Ciebie bardzo.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziekuje Tobie, Jezu, za wstawiennictwem św. Faustyny, że jeszcze żyję po 10. 10. 2014 r. Dziękuję za każdy dzień... i wierzę w nadziei. Kocham Ciebie bardzo.

  8. Dorota

    Dziękuję, Jezu, za Twoją miłość. Przepraszam, że niejeden raz Cię zraniłam i proszę Cię, Panie Miłosierny, za moją siostrą Łucją, obdarz ją swoim pokojem, ulecz jej zranioną duszę i chore ciało. Błagam Cię, Miłosierny Ojcze.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Jezu, za Twoją miłość. Przepraszam, że niejeden raz Cię zraniłam i proszę Cię, Panie Miłosierny, za moją siostrą Łucją, obdarz ją swoim pokojem, ulecz jej zranioną duszę i chore ciało. Błagam Cię, Miłosierny Ojcze.

  9. KATARZYNA

    Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za to, że dajesz mi swoją miłość i siłę do dźwigania codzienności, i za nowe życie, które mi ofiarowałeś. Czuwaj wraz ze św. Faustyną nade mną. Kocham Cię nad wszystko, co istnieje, bo nic nie ma znaczenia nad Twoją miłość. Tylko ona nie zawodzi i jest trwała na wieki.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, za to, że dajesz mi swoją miłość i siłę do dźwigania codzienności, i za nowe życie, które mi ofiarowałeś. Czuwaj wraz ze św. Faustyną nade mną. Kocham Cię nad wszystko, co istnieje, bo nic nie ma znaczenia nad Twoją miłość. Tylko ona nie zawodzi i jest trwała na wieki.

  10. Janusz

    Cd. Po otrzymaniu nowej pracy, nowego mieszkania zacząłem dziękować Bogu za każdą chwilę. W trakcie wdrażania się w nowej pracy miałem okres zapoznania się z pracą na produkcji, za którą bardzo Panu Jezusowi dziękowałem, bo czułem się jak ten najmniejszy pracownik i praca wtedy uczyła mnie dużo pokory. Podczas wdrożenia nie mogłem się odnaleźć. Tyle rzeczy było nowych i trudniejszych, ale czułem, że Pan jest przy...

    Czytaj całe świadectwo

    Cd. Po otrzymaniu nowej pracy, nowego mieszkania zacząłem dziękować Bogu za każdą chwilę. W trakcie wdrażania się w nowej pracy miałem okres zapoznania się z pracą na produkcji, za którą bardzo Panu Jezusowi dziękowałem, bo czułem się jak ten najmniejszy pracownik i praca wtedy uczyła mnie dużo pokory. Podczas wdrożenia nie mogłem się odnaleźć. Tyle rzeczy było nowych i trudniejszych, ale czułem, że Pan jest przy mnie i wiedziałem, że choć to, co robię, jest trudne, to na pewno nie jest ponad moje siły. Bóg zna każdego z nas i wie doskonale, ile jesteśmy w stanie udźwignąć. W czerwcu kilka dni po rozpoczęciu nowej pracy pojechaliśmy z narzeczoną do Lednicy. Ludzie, to jest coś niesamowitego, coś pięknego. Jak można pięknie modlić się śpiewem. Czułem tam obecność Boga, który cieszy się, że ludzie zebrali się tam, by Go uwielbiać. Dzień był piękny. Początkowo słońce było bardzo ostre i kilka osób miało poparzenia. Bóg, widząc to, sprowadził delikatną, cienką chmurę, aby lekko przyćmiła słońce. Pod wieczór na niebie przeleciało kilka samolotów, ale tak jakby Bóg nimi kierował i ukazał się nam wszystkim wielki krzyż z chmur pochodzących z samolotów. Po tym czasie zacząłem coraz bardziej szukać ukojenia w Panu Jezusie. Zacząłem czytać "Dzienniczek" św Faustyny, "Pasję" wg bł. Anny Emmerich oraz objawienia fatimskie, które czytałem wcześniej i coraz mocniej mi się przypominały. Szczególnie jedno zdanie, które powiedziała Najświętsza Panienka: "Obecnie wiele dusz idzie do piekła z powodu nieczystości". Postanowiłem walczyć z moją nieczystością. Coraz częściej stroniłem od zbliżeń z narzeczoną, gdyż czuję w ich trakcie obecność Boga, Któremu nie podoba się to, że jeszcze nie wzięliśmy ślubu, a już współżyjemy. Parę tygodni później jakby Bóg mówił przez moją mamę: po co Wam ślub skoro już skonsumowaliście związek?. Te słowa dotknęły mnie i narzeczoną. Ja postanowiłem walczyć o naszą czystość, dziewczyna zaś, tak poczuła się dotknięta, że nie chce znać mojej matki. Nie potrafi jej wybaczyć. Zauważyłem, jakby zły cieszył się z tego i ją odmieniał. Ona, która zbliżała mnie do Boga, zaczęła teraz od Niego stronić. Widzę, że się oddala, bo nie chodzi już do Komunii ani spowiedzi. Na moje prośby o czystość wpada w smutek, a ostatnio rozpacz i złość ją ogarnęła, gdy dowiedziała się, że chodzę do Komunii w dni powszednie i na różaniec. Widzę ewidentnie, że zły nie chce jej opuścić, a to dlatego, że ona nie chce wybaczyć mojej mamie. Prosiłem Boga, żeby odmienił jej serce, ale przecież On dał nam wolną wolę i czuję, że moim zadaniem jest sprowadzić ją na drogą Pańską. Chciałbym jeszcze przytoczyć kilka chwil, w których czułem obecność Pana Boga. Kiedyś modląc się za dusze czyśćcowe odmawiałem 3 Koronki i postanowiłem odmówić jeszcze jedną. Poczułem wtedy jak mi robiło się bardzo ciężko, zlany byłem potem. Gdy skończyłem padłem na łóżko i ogarnął mnie wielki sen. Innym razem zaśmiałem się w pracy, że muzułmanie modlą się kilka razy dziennie i od razu potem poczułem żal za te słowa, bo przecież oni modlą się do tego samego Boga, co my. W ramach przeprosin odmawiałem 3 Koronki i postanowiłem odmówić jeszcze czwartą. Wtedy ogarnął mnie wielki sen, z którym nie mogłem sobie dać rady. Nawet mu uległem na kilka minut, ale podźwignąłem się i dokończyłem Koronkę. Innym razem prosiłem Pana Jezusa, żeby nie zmieniali mi stanowiska w nowej pracy, bo bałem się, że sobie nie poradzę. Bóg wysłuchał mojej prośby. Ludziom wydaje się, że diabła nie ma. A ja przekonałem się, że istnieją diabły, którymi są dusze przeklętych. Np. Anneliese Michel była opętana przez 6 demonów: Lucyfera, Hitlera, Kaina, Judasza, Nerona i wyklętego księdza Fleischmana. Dla zbawienia dusz Anneliese dobrowolnie poddała się woli Boga i przyjęła na siebie ten ciężar. Demony nawet ukorzyły się odmawiając Zdrowaś Maryjo i chciały wyjść, ale Bóg im nie pozwolił. Jaką ogromną moc ma Pan, że nawet szatan nie może zrobić nic, co Bogu się nie podoba. Obejrzyjcie film dokumentalny. Głosy są przerażające. Płakałem podczas tego filmu. Uwierzcie zły istnieje i czyha na nasze dusze. W pewien weekend szczególnie czułem obecność Pana. W sobotę na rannej Mszy było mi smutno i usiadłem w innym miejscu niż zwykle i praktycznie w przez całą Mszę słońce wpadające przez okno mnie oświecało. Czułem, że to dar od Pana. Czułem się taki wyjątkowy i było mi tak miło. Po Mszy postanowiłem, że usunę i spalę znaczki pocztowe (jestem filatelistą) z Hitlerem i Piłsudskim (był masonem). Włożyłem je do grubej szklanki i podpaliłem. Jakie było moje zdziwienie, gdy wydawało mi się, że spaliłem wszystkie i nagle znalazłem w popiele nie ruszone wizerunki Hitlera. Podpaliłem je znowu i wtedy pękła szklanka z hukiem. Tak jakby zły bronił się przed tym. Lecz po tym poczułem, że zrównałem Piłsudskiego do demona i go przekreśliłem, a przecież św Faustyna widziała jak odchodzi od piekła. Czułem, że wtedy jestem marnym prochem, że nie potrafiłem wybaczyć Piłsudskiemu, że znieważył Pana Boga, a Pan mu przebaczy. Po tym wydarzeniu przyszła myśl, żebym poszedł do lasu w pewne miejsce i przepędził z tamtą upijającą się młodzież. I rzeczywiście. Byli tam chłopcy pijący alkohol, palący papierosy, a może coś gorszego. Zebrałem się na odwagę i ich przegoniłem. Gdy wrócili znów, zrobiłem to samo. Czułem, że może jeden z nich zmieni swoje postępowanie. Po tym miałem myśl, żebym pojechał do kościoła karmelitów. Pojechałem tam i położyłem się krzyżem przed Panem Jezusem na krzyżu. Odmówiłem 33 razy Wierzę w Boga, a zaraz potem udałem się do innego kościółka. Odprawiłem Drogę Krzyżową i zostałem na Mszy. Bóg nagrodził mnie i podczas Komunii spożyłem ciało i krew Pana Jezusa. Innym razem, gdy było mi smutno, wychodząc ze swojego kościółka znalazłem mały drewniany krzyżyk. Czułem w głębi duszy, że mam wziąć Go do domu i powiesić na ścianie. Gdy w pracy pewne urządzenie się popsuło, pomyślałem, że muszę obiecać Bogu, że w najbliższy weekend nie będę współżyć z narzeczoną. Padłem na kolana i przeprosiłem Boga za moje bluźnierstwa i obiecałem. Za chwilę po tym maszyna została uruchomiona. Będąc u narzeczonej uświadomiłem ją o moim postanowieniu i wtedy będąc w czystości przez kilkanaście dni zaczęliśmy się duchowo coraz bardziej do siebie zbliżać. Lecz pokusa z jej strony była silniejsza i gdy postanowiłem, że to zrobimy, poczułem ogromny smutek, że złamię obietnicę. W ostatnim momencie zrezygnowaliśmy. Gdy się jest w stanie łaski uświęcającej czuje się bliskość do Pana Jezusa. Wiele się wtedy rozpoznaje, że rani to Jezusa, szczególnie, gdy ludzie wzywają imię Jego nadaremno i używają jako przecinka w zdaniach. Gdy tak mówią czuję za każdym razem ból na duszy. Niestety nie udało mi się wytrwać w czystości, ale wierzę, że gdy będę żałować i pójdę pojednać się z Bogiem On mi przebaczy. Pan mój i Bóg mój.

  11. Janusz

    Niech będzie pochwalone imię Boga Najwyższego teraz i na wieki wieków. Moja bliższa relacja z Panem Bogiem zaczęła się niespełna rok temu. Lecz najpierw chciałbym opowiedzieć, co było wcześniej. Strasznie grzeszyłem i raniłem Pana Jezusa. Chyba najbardziej, a raczej na pewno tym, że odmawiałem Koronkę do Bożego Miłosierdzia zawsze wtedy, gdy chciałem osiągnąć sukcesy na studiach. Przed maturą będąc w Częstochowie...

    Czytaj całe świadectwo

    Niech będzie pochwalone imię Boga Najwyższego teraz i na wieki wieków. Moja bliższa relacja z Panem Bogiem zaczęła się niespełna rok temu. Lecz najpierw chciałbym opowiedzieć, co było wcześniej. Strasznie grzeszyłem i raniłem Pana Jezusa. Chyba najbardziej, a raczej na pewno tym, że odmawiałem Koronkę do Bożego Miłosierdzia zawsze wtedy, gdy chciałem osiągnąć sukcesy na studiach. Przed maturą będąc w Częstochowie otrzymałem mały różaniec. Pierwszą Koronkę odmówiłem przed egzaminem maturalnym i wtedy się przekonałem, jaką przeogromną ma moc ta Koronka. Jeśli to, o co prosisz, jest zgodne z wolą Boga, zostanie to spełnione. Ale biada mi, bo zacząłem nadużywać miłosierdzia Pana Boga i modliłem się zazwyczaj o błahe rzeczy, jakimi były egzaminy. Raz miałem egzamin, na którym napisałem bardzo niewiele, ale mocno prosiłem Jezusa o zaliczenie. I rzeczywiście - dostałem 3=, co dla mnie było cudem. Ale niestety ja nadal nie zmieniałem swojego postępowania i trwałem w ciężkim grzechu, jakim jest pornografia i onanizm. Nie mogłem się, a raczej szczerze nie chciałem się z tego uwolnić. Potem jeszcze z tej żądzy nieczystości straciłem dziewictwo z dziewczyną, z którą potem nie wziąłem ślubu i na dodatek się rozstaliśmy. Ponadto ciągle w moim sercu był gniew. Wiele bluźniłem i kłóciłem się z ludźmi. Nie było we mnie ani krzty miłości, a Bóg obdarowywał mnie nią ciągle. Dostałem dobrą pracę, z której nie byłem zadowolony, bo pewne rzeczy robiono niezgodnie z prawem, ale zamiast walczyć z tym i próbować coś naprawić, prosiłem Boga o nową pracę jak tchórz, który ucieka z tonącego okrętu. Prosiłem też o dziewczynę, która będzie mnie mocno kochać i wyliczałem Jezusowi cechy wyglądu i charakteru wymarzonej narzeczonej i przyszłej żony. Ciągle tylko wymyślałem coraz to nowe życzenia do Pana Boga, myśląc tylko o swoich zachciankach. A przecież Pan Bóg to nie jest studnia życzeń i nie wolno Go tak traktować Pewnego mglistego jesiennego poranka szedłem do pracy jak co dzień na nielegalnym przejściu przez tory kolejowe. Wydawało mi się, a może to zły podpowiadał: idź jak będzie pociąg jechał na pewno usłyszysz. Szedłem wzdłuż torów i za 2, 3 kroki miałem przechodzić przez tory i nagle wyłonił się z mgły Express. Czułem jak powiew pociągu chciał mnie porwać. Od tragedii dzieliło mnie niespełna 1,5 metra. Wtedy uświadomiłem sobie, że Bóg pokazał mi, że istnieje. Że tylko On wiedział co do sekundy, kiedy ja będę chciał przejść przez tory i kiedy pociąg nadjedzie. Dlatego pozwolił złemu na jego podszepty. Złemu wydaje się, że to on nami kieruje, a tak naprawdę o nasze życie troszczy się zawsze Pan Bóg. Po tym wydarzeniu zacząłem mocno dziękować Panu za łaskę ponownego ofiarowania życia. Wyspowiadałem się z pornografii i onanizmu. Ale łaska wyleczenia z tego nałogu przyszła później. Niestety, grzeszyłem nadal. Zamiast pomóc rodzinie w przedświątecznych przygotowaniach, pojechałem na drugi koniec kraju z kuzynem oglądać nowe auto. W nowym roku natomiast pojechałem z nim na dyskotekę i do erotycznych klubów nocnych. Już wtedy będąc tam czułem żal o te kobiety. Impreza trwała do białego rana, a potem okazało się, że rodzina bardzo się martwiła o mnie. Tego dnia wyspowiadałem się szczerze ze łzami. Jak wcześniej wszystkie moje myśli skupiały się na pornografii, tak od tamtej pory znikły. Wtedy poczułem, jakim jestem marnym pyłem i prochem na tym świecie i prosiłem Boga, żeby zmiótł mnie z powierzchni ziemi jak pyłek kurzu. Mimo tego Pan nie wysłuchał mej prośby, a nagrodził mnie z wielkim nadmiarem. Tego dnia skontaktowałem się z dziewczyną poznaną na chrześcijańskim portalu randkowym Zapisani Sobie. (Polecam wszystkim którzy szukają osoby na całe życie z Panem Bogiem). Pan Bóg ofiarował mi dziewczynę dokładnie taką, o jaką prosiłem. W ciągu kilku dni rozmowy telefonicznej wiedziałem, że to ta jedyna. W niecały miesiąc później zaręczyliśmy się. Lecz mimo tak wielkiej łaski nadal narzekałem na pracę i starałem się o inną. W tym celu też bardzo się modliłem. I wtedy zaproszono mnie na rozmowę, lecz potem nie kontaktowali się już. Jeszcze jakiś czas prosiłem przez Koronkę o to, by mnie przyjęli, lecz później przestałem. Po tym postanowiliśmy z narzeczoną wybrać się na wycieczkę w góry. Ze względu, że nie jestem doświadczonym kierowcą bardzo bałem się prowadzić auto tak daleko w nocy. Ogarnął mnie wielki paraliżujący lęk. Wtedy w myślach odmawiałem "Zdrowaś Maryjo" i odczuwałem kojący spokój, lecz gdy tylko przestawałem, lęk powracał. Zawierzajcie swoje życie w takich chwilach Najświętszej Panience. Ona okryje Was płaszczem swej opieki. Po wycieczce niespodziewanie zadzwonili z nowej firmy, na której byłem na rozmowie, że chcą mnie przyjąć. Pan Bóg nigdy nie zapomina o naszych prośbach. Po tym chciałem udać się z narzeczoną na Mszę Świętą o uzdrowienie duszy. Polecam bardzo. Dzięki Bogu zdążyłem na tę Mszę bo kościół, w której się ona odbyła, oddalony był o ponad 300 km. Jadąc na nią, miałem niebezpieczną sytuację, która skończyła się tym, że wyhamowałem przed jadącym przede mną pojazdem o 50 cm. Doszło wtedy do mnie, że Bóg nie pozwoli, żeby mi się coś stało i chce mnie na tej Mszy. Po Mszy egzorcysta odmawiał egzorcyzm nad każdą osobą, a po dotknięciu głowy ludzie omdlewali w stanie łaski. Niesamowite wrażenie, jak ogromna łaska Boskiej miłości może wpłynąć na ludzkie ciało. W drodze powrotnej bardzo mnie sen morzył i pomyślałem: Boże, proszę, daj mi świeżość umysłu, abym mógł bezpiecznie wrócić i natychmiast senność mnie opuściła. Jaka była moja radość, że Bóg tak szybko mnie wysłuchał. Poczułem wtedy Jego obecność. W czasie składania dokumentów do nowej pracy zrobiłem pomyłkę, która mogła zaważyć na tym, że mnie nie przyjmą. Wtedy udałem się do kościoła i tam odmawiałem Koronkę oraz dałem na Mszę w tej intencji i po raz kolejny Bóg udowodnił mi, że nie ma dla Niego rzeczy niemożliwych. Jezus chce, byśmy Go kochali a On obdarzy nas zawsze z nadmiarem. Tym nadmiarem było to, że Bóg nie chcąc, żebym miał daleko do nowej pracy (bo na to też wcześniej narzekałem), ofiarował mi mieszkanie po drugiej stronie ulicy. A na dodatek zauważyłem ,że również mam blisko do kościoła. Pierwszy dzień w pracy rozpocząłem od Mszy św. Okazało się, że nowa praca jest dużo trudniejsza od poprzedniej, ale za to wszystko robione jest zgodnie z prawem. Nadal mam w swojej głowie myśli niezadowolenia, ale z drugiej strony uważam, że taki musi być krzyż dla mnie. Nie wolno się poddawać. Pan Jezus wytrwale bez najmniejszego cienia zniechęcenia oddał siebie w strasznym cierpieniu za nas i wzywa nas, abyśmy czynili podobnie.

  12. Janusz

    Dziękuję Ci, Boże, że uratowałeś mnie od niechybnej śmierci pod kołami pociągu, a zarazem udowodniłeś mi niewiernemu, że tylko dzięki Tobie nadal żyję.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Boże, że uratowałeś mnie od niechybnej śmierci pod kołami pociągu, a zarazem udowodniłeś mi niewiernemu, że tylko dzięki Tobie nadal żyję.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina