Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! W Łagiewnikach byłam 26 lipca 2014 r. W domu miałam od jakiegoś czasu obraz Rembrandta - Powrót syna marnotrawnego, namalowanego wg przypowieści opowiedzianej przez samego Pana Jezusa, zawierający alegoryczny, bo przecież niewyrażalny inaczej, wizerunek samego Boga Ojca. W przeszłości miałam wielkie problemy z uwierzeniem w miłosierdzie Boga, właśnie w stosunku do mnie, jako wielkiej grzesznicy. Jestem na drodze nawrócenia, każdego dnia jestem coraz bliżej Boga. Od mniej więcej 2. lat ten obraz do mnie powracał w kazaniach podczas rekolekcji ignacjańskich, medytacjach, a także (jak się później okazało!) w niezwykłym zbiegu okoliczności otrzymania obrazka z Janem Pawłem II z fragmentem jego homilii wygłoszonej w Łagiewnikach w 2002 roku, podczas jego pielgrzymki do Ojczyzny. Właśnie ten rok był dla mnie przełomowy. I kiedy wzięłam do ręki ten obrazek, podjęłam decyzję, że muszę pojechać (pierwszy raz)do Krakowa-Łagiewnik, gdyż żywiłam przekonanie, że Bóg chce mnie tam widzieć. Poczułam się zaproszona. Kiedy znalazłam się na trakcie prowadzącym do kaplicy, gdzie Siostrze Faustynie objawiał się Pan Jezus - ujrzałam w jednej z wnęk, w murze z lewej strony, właśnie ten obraz za szkłem. Aż podskoczyło z radości moje serce! A szkło odbijało jeszcze mój obraz. Natychmiast chwyciłam za aparat, lecz efekt przeszedł moje wyobrażenia. Znalazłam się w objęciach miłosiernego Ojca, pomiędzy Nim a synem. Niezwykłe i bardzo wymowne dla mnie jest to, że moja postać zasłania postać Ojca, ALE NIE ZASŁANIA JEGO DŁONI, KTÓRA MNIE PRZYGARNIA. Co więcej, Jego dłoń zasłania aparat, którym wykonuję zdjęcie, ale nie zasłania mojej ręki, w której trzymam aparat - tak, że moja ręka "pieczętuje" moje przymierze z Ojcem. Zostałam przyjęta po królewsku! Czuję się tak, jakby Bóg Ojciec mówił do mnie: Nie możesz uwierzyć w Moje miłosierdzie? No, to Ja ci pokażę:-))) To lustrzane odbicie, a więc to rzeczywiste to pozycja mojej twarzy wtulonej w Ojca przy twarzy syna, tyłem do obserwatorów. Módlmy się do dobrego Boga w intencji wszystkich ludzi, nie umiejących sobie przebaczyć popełnionego zła. Niech przebaczenie Boga Ojca zniweczy skutki tego zła i nawróci do Niego także tych, którzy przez nas zostali skażeni.