Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2015

Strona 17 z 49

  1. Anna

    Jezu, dziękuję za to, jak działasz w naszym życiu! Dziękuję, że czujemy Twoją opiekę! Pokazuj nam drogę i pozwól, abyśmy mogli przekazywać dobro innym, którzy tego potrzebują! Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, dziękuję za to, jak działasz w naszym życiu! Dziękuję, że czujemy Twoją opiekę! Pokazuj nam drogę i pozwól, abyśmy mogli przekazywać dobro innym, którzy tego potrzebują! Jezu, ufam Tobie!

  2. Hanna

    Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za wielką łaskę poznania, że przebaczyłeś mi moje grzechy. Ciągle czuję Twoją uzdrawiającą Miłość. W moim sercu zapanował Boży pokój. Kocham Cię, Jezu, i ufam.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję Ci za wielką łaskę poznania, że przebaczyłeś mi moje grzechy. Ciągle czuję Twoją uzdrawiającą Miłość. W moim sercu zapanował Boży pokój. Kocham Cię, Jezu, i ufam.

  3. Marek

    Boże Miłosierny, dziękuję Ci za lepsze relacje z synem i moją żoną Asią. A szczególnie za to, że Asia - mimo przebytego nowotworu - z roku na rok wraca do zdrowia. Marek

    Czytaj całe świadectwo

    Boże Miłosierny, dziękuję Ci za lepsze relacje z synem i moją żoną Asią. A szczególnie za to, że Asia - mimo przebytego nowotworu - z roku na rok wraca do zdrowia. Marek

  4. Edyta

    Pragnę po raz kolejny podziękować św. Faustynce, siostrom z ZMBM za modlitwę w mojej intencji, o uzdrowienie mojej duszy. Od kilku dni moja poraniona dusza odczuwała ogromny lęk, strach, zły mnie dręczył i wmawiał, że Bóg mi nie przebaczy moich grzechów. Dzisiaj w pracy nagle zaczęłam odczuwać ogromny spokój, lęki odeszły i poczułam, że Jezus jest blisko mnie i chce mnie pocieszyć, uzdrowić, popłakałam się ze...

    Czytaj całe świadectwo

    Pragnę po raz kolejny podziękować św. Faustynce, siostrom z ZMBM za modlitwę w mojej intencji, o uzdrowienie mojej duszy. Od kilku dni moja poraniona dusza odczuwała ogromny lęk, strach, zły mnie dręczył i wmawiał, że Bóg mi nie przebaczy moich grzechów. Dzisiaj w pracy nagle zaczęłam odczuwać ogromny spokój, lęki odeszły i poczułam, że Jezus jest blisko mnie i chce mnie pocieszyć, uzdrowić, popłakałam się ze szczęścia. Popatrzyłam na zegarek, było po 15.00, a więc po Koronce do Miłosierdzia Bożego. Niech Bóg wynagrodzi siostrom modlitwę i wstawiennictwo za grzesznikami ogromem swego miłosierdzia oraz szczególnymi łaskami i zdrowiem. Ja też będe się za was modliła. Bóg zapłać.

  5. antoni

    Święta Faustynko, dziękuję za otrzymane łaski, które wypraszasz u Jezusa Miłosiernego i które spływają na całą rodzinę. Dziękujemy za tak piękne Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach. Chwała Panu. Jezu, ufamy Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Święta Faustynko, dziękuję za otrzymane łaski, które wypraszasz u Jezusa Miłosiernego i które spływają na całą rodzinę. Dziękujemy za tak piękne Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach. Chwała Panu. Jezu, ufamy Tobie!

  6. daneczka

    Kochany Jezu, dziękuję Ci za Twoje miłosierdzie, jakiego doświadczył wczoraj mój mąż Zbigniew. Podczas pracy na pile odbiła deska, która przecięła mu dolną wargę. Dziękuję Jezusowi za to, że po raz kolejny mój mąż ulega wypadkowi w czasie pracy: zawsze coś mu spada na głowę lub coś go uderza, ale wychodzi z tego z niewielkimi obrażeniami lub wcale nie ma śladów, że uczestniczył w wypadku. Ja wiem, że to jest zasługa...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Jezu, dziękuję Ci za Twoje miłosierdzie, jakiego doświadczył wczoraj mój mąż Zbigniew. Podczas pracy na pile odbiła deska, która przecięła mu dolną wargę. Dziękuję Jezusowi za to, że po raz kolejny mój mąż ulega wypadkowi w czasie pracy: zawsze coś mu spada na głowę lub coś go uderza, ale wychodzi z tego z niewielkimi obrażeniami lub wcale nie ma śladów, że uczestniczył w wypadku. Ja wiem, że to jest zasługa Jezusa Miłosiernego, ponieważ zawsze Jemu polecam moją rodzinę i wszystkich, których kocham i znam. Dziękuję Ci za to, Jezu, dziękuję Ci, św.Faustyno, dziękuję Wam, Wszyscy święci. Chwała Panu! Amen.

  7. Magda

    Jezus wyleczył mnie z nerwicy lękowej, okropnych ataków lękowych. Zaczęłam cierpieć na okropną przypadłość - nerwica lękowa, inaczej ataki lękowe/paniki. Tylko osoba, która tego doświadczyła, może zdawać sobie sprawę, że to jedne z najgorszych momentów życia, w danym momencie przeżycie nawet gorsze w swojej intensywności i okropności od momentu, gdy dowiedziałam o śmierci bliskiej osoby. Zaczęłam dostawać tych...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezus wyleczył mnie z nerwicy lękowej, okropnych ataków lękowych. Zaczęłam cierpieć na okropną przypadłość - nerwica lękowa, inaczej ataki lękowe/paniki. Tylko osoba, która tego doświadczyła, może zdawać sobie sprawę, że to jedne z najgorszych momentów życia, w danym momencie przeżycie nawet gorsze w swojej intensywności i okropności od momentu, gdy dowiedziałam o śmierci bliskiej osoby. Zaczęłam dostawać tych nagłych ataków lęku/klaustrofobicznych po kilka razy dziennie w najmniej odpowiednich momentach - w restauracji, na Mszy, przy znajomych, przy chłopaku, na studiach, w domu, pociągu - w końcu zaczęłam bać się wychodzić z domu i czułam, że jeśli mam cierpieć i jeszcze raz doświadczyć tego nagłego i obezwładniającego szaleństwa i utraty zmysłów połączonej z dusznościami i totalną utratą kontroli nad ciałem, to wolę umrzeć albo coś sobie zrobić. Ale zawsze wierzyłam w Boże Miłosierdzie i że może mi ono pomóc - przekonałam się, że nawet jeśli w moim życiu są obecne rzeczy, które nie odpowiadają wzorowi chrześcijaństwa. Modliłam się i błagałam Jezusa, by nie dopuścił do mnie żadnego napadu lęku, żebym nawet nie musiała z tym walczyć czy sobie 'radzić' - po prostu żeby to zniknęło i żeby On był jak tarcza, która tych stanów do mnie nie dopuści. Po dwóch dniach od tego zawierzenia wszystkie ataki odeszły, nawet kiedy o nich mówiłam czy myślałam, nie byłam nawet w stanie ich doświadczyć(wcześniej sama myśl o tym, że mogę tego ataku dostać, zaczynała go u mnie wywoływać). Od tego czasu minęło 5 miesięcy. Dziękuję Ci, Jezu, bo była to najgorsza rzecz, jakiej w moim odczuciu mogłam doświadczyć!! Mam wiele innych świadectw; zawsze kiedy odmawiam Koronkę do Miłosierdzia i ufam Jezusowi, że mi pomoże - zawsze, bez wyjątku otrzymuję pomoc. Nigdy nie zdarzyło się, żeby moja prośba, którą zawierzyłam z pełnym zaufaniem i poczuciem miłości do Jezusa nie została wysłuchana. Wliczając między innymi moje zaburzenie snu, kiedy wstawałam podczas snu i czułam, że nie mogę się wybudzić przez kilka minut. Kiedyś podczas jednej z nocy, kiedy to zaburzenie było szczególnie okropne, pomodliłam się do Jezusa słowami: 'Jezu, Ty się tym zajmij', tak po kilkunastu minutach ogarnął mnie spokój i po godzinie bezsenności, wywołanej tym zaburzeniem, zasnęłam. Dolegliwości związane z tym zaburzeniem, które męczyły mnie od ponad godziny, odeszły i od tamtej pory śpię spokojnie i z pięknymi snami :)

  8. Kasia

    Panie Jezu! Dziękuję za zdany egzamin. Był bardzo trudny i czułam, żer źle mi poszedł, ale to chyba Ty go sprawdzałeś, bo zdałam. Przed egzaminem przez jakiś czas codziennie o 15:00 modliłam się, aby dać radę go zaliczyć. Jeszcze raz dziękuję.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu! Dziękuję za zdany egzamin. Był bardzo trudny i czułam, żer źle mi poszedł, ale to chyba Ty go sprawdzałeś, bo zdałam. Przed egzaminem przez jakiś czas codziennie o 15:00 modliłam się, aby dać radę go zaliczyć. Jeszcze raz dziękuję.

  9. Malwina

    Panie Jezu, najmilosierniejszy, bardzo Ci dziękuję za to, że ochroniłeś nasz dom przed burzą, jaka przechodziła w nocy. Jesteśmy w trakcie remontu i wymiany dachu. Górna część domu jest pokryta jedynie folią. Baliśmy się, że wraz z burzą (która miała dość silne wyładowania) przyjdzie wichura, która może zerwać folię oraz silne opady deszczu. Zaczęlam odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia z wielką ufnością i wiarą...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, najmilosierniejszy, bardzo Ci dziękuję za to, że ochroniłeś nasz dom przed burzą, jaka przechodziła w nocy. Jesteśmy w trakcie remontu i wymiany dachu. Górna część domu jest pokryta jedynie folią. Baliśmy się, że wraz z burzą (która miała dość silne wyładowania) przyjdzie wichura, która może zerwać folię oraz silne opady deszczu. Zaczęlam odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia z wielką ufnością i wiarą, że Pan Jezus mnie wysłucha, aby nas ochronił przed nieszczęściem (nie pamiętam, żebym kiedykolwiek z tak wielką ufnością jak wtedy, zwracała się do Pana Jezusa). Pod koniec odmawiania poczułam ciepło w sercu i głos wewnętrzny mówił mi, żebym się nie bała, że będzie dobrze. I istotnie tak było. Deszcz tylko troszkę popadał, wiatru nie było silnego, zaś burza przeszła jakby bokiem. Panie Jezu, dziękuję Ci także za wiele łask, jakie na mnie zesłałeś i nadal zsyłasz. Bądź uwielbiony na wieki! Jezu, ufam Tobie. Ps. Pragnę podziękować Siostrom ze ZSMBM za istnienie tejże strony internetowej. Często czytam tu świadectwa. Wiele z nich są pokrzepiające, dodają otuchy. Są bowiem ewidentnym dowodem na to, iż Bóg jest nieskończenie miłosierny dla każdego człowieka i że dla Niego nic nie ma niemożliwego.

  10. iwona

    Dziękuję Ci, św. Faustynko, za opiekę nad moją córcią, która ma bardzo skomplikowaną chorobę jelit. Dzięki modlitwie trafiamy na dobrych lekarzy i dobrych ludzi, którzy nam pomagają w ciężkich chwilach. Wierzę, że to dzięki modlitwie jest coraz lepiej i niedługo będziemy mogli nawet odstawić tabletki. Siostrzyczko Faustynko, z całego serca dziękuję za wszystko i proszę o dalszą opiekę nad moim dzieckiem.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, św. Faustynko, za opiekę nad moją córcią, która ma bardzo skomplikowaną chorobę jelit. Dzięki modlitwie trafiamy na dobrych lekarzy i dobrych ludzi, którzy nam pomagają w ciężkich chwilach. Wierzę, że to dzięki modlitwie jest coraz lepiej i niedługo będziemy mogli nawet odstawić tabletki. Siostrzyczko Faustynko, z całego serca dziękuję za wszystko i proszę o dalszą opiekę nad moim dzieckiem.

  11. Edyta

    Bardzo dziękuje za modlitwy w intencji szczęśliwego rozwiązania mojej siostry. Tydzień temu zadzwoniła siostra i powiedziała, że złapały ją skurcze i leży już na porodówce. Była godzina 14.56. Zbliżała się 15.00. Wiedziałam, że Bóg ma ją w opiece i będzie wszystko dobrze. Dziękuję, św. Faustynko, za wstawiennictwo. Siostrzenica urodziła się 25.08 śliczna i zdrowa.

    Czytaj całe świadectwo

    Bardzo dziękuje za modlitwy w intencji szczęśliwego rozwiązania mojej siostry. Tydzień temu zadzwoniła siostra i powiedziała, że złapały ją skurcze i leży już na porodówce. Była godzina 14.56. Zbliżała się 15.00. Wiedziałam, że Bóg ma ją w opiece i będzie wszystko dobrze. Dziękuję, św. Faustynko, za wstawiennictwo. Siostrzenica urodziła się 25.08 śliczna i zdrowa.

  12. Tomasz

    Dzięki Ci, Jezu, za to, że poziom cukru jest dobry i nic nie zagraża naszemu maleństwu. TY czuwasz nad naszą upragnioną ciążą, więc nic nie może się stać.

    Czytaj całe świadectwo

    Dzięki Ci, Jezu, za to, że poziom cukru jest dobry i nic nie zagraża naszemu maleństwu. TY czuwasz nad naszą upragnioną ciążą, więc nic nie może się stać.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina