daneczka
Dziękuję Ci, miłosierny Jezu, za okazaną miłość i miłosierdzie. Jezu, ufam Tobie!
Czytaj całe świadectwo
Dziękuję Ci, miłosierny Jezu, za okazaną miłość i miłosierdzie. Jezu, ufam Tobie!
Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.
Archiwum
Strona 2 z 49
Dziękuję Ci, miłosierny Jezu, za okazaną miłość i miłosierdzie. Jezu, ufam Tobie!
Dziękuję Ci, miłosierny Jezu, za okazaną miłość i miłosierdzie. Jezu, ufam Tobie!
Dziś w Oleśnicy pomodliłam się przy relikwiach św. Faustyny, patrząc w oczy Jezusa. Nie jestem godna, żeby o cokolwiek prosić, ale wiem, że to nie przypadek, że tam właśnie się znalazłam... Św. Faustyno, bardzo Cię proszę: uproś mi u Jezusa łaskę, o którą proszę z pokorą, błagam. Jestem puchem marnym, wiem, ale tylko do Ciebie i Ritki się zwracam i do Mateńki Najświętszej o łaskę u Pana, proszę, błagam i dziękuję za...
Dziś w Oleśnicy pomodliłam się przy relikwiach św. Faustyny, patrząc w oczy Jezusa. Nie jestem godna, żeby o cokolwiek prosić, ale wiem, że to nie przypadek, że tam właśnie się znalazłam... Św. Faustyno, bardzo Cię proszę: uproś mi u Jezusa łaskę, o którą proszę z pokorą, błagam. Jestem puchem marnym, wiem, ale tylko do Ciebie i Ritki się zwracam i do Mateńki Najświętszej o łaskę u Pana, proszę, błagam i dziękuję za wszystko, co w życiu otrzymałam.
Jezu, prosiłam, Jezu, Ciebie o miłość w moim sercu, bo nie było jej dla nikogo, straszne cierpienie życie bez miłości. Dałeś mi poznać Faustynę, od niej uczyłam się kochać Ciebie, jej słowa kierowane do Ciebie, Jezu, są moimi słowami. Poznając Ciebie, Jezu, poznałam, co znaczy kochać. Twoja miłość wypełniła moje serce, roztapiając lód, którym byłam zmrożona. Jesteś moim odnalezionym skarbem, który odmienił moje...
Jezu, prosiłam, Jezu, Ciebie o miłość w moim sercu, bo nie było jej dla nikogo, straszne cierpienie życie bez miłości. Dałeś mi poznać Faustynę, od niej uczyłam się kochać Ciebie, jej słowa kierowane do Ciebie, Jezu, są moimi słowami. Poznając Ciebie, Jezu, poznałam, co znaczy kochać. Twoja miłość wypełniła moje serce, roztapiając lód, którym byłam zmrożona. Jesteś moim odnalezionym skarbem, który odmienił moje życie. Ty, Panie, masz moc, wyrwałeś mnie z grzechu, wyrwałeś mnie ze śmierci ducha, tchnąłeś we mnie życie, obdarzyłeś nadzieją, wskazałeś drogę, wziąłeś moje brzemię na swoję ramiona. Jezu, pragnę stąpać po Twoich śladach, wychwalać i wielbić Twoje Imię, bo Twoje miłosierdzie trwa na wieki. Chwała Panu, Marzena.
Św. Faustyno, dałaś i sprawiłaś, bym poznał Ciebie, bym poznał twoje życie, bym dowiedział się wiele o tobie. A przede wszystkim, bym mógł zobaczyć, jaką wielką miłością można kochać Boga. Przyprowadziłaś mnie do sanktuarium w Myśliborzu. Dziękuję Ci, moja kochana Faustyno, za tę chwilę i czas, za miłość, i proszę, aby to był początek twej drogi w moim sercu. Nie zapomnij, proszę, o moich dzieciach i żonie. Jezu...
Św. Faustyno, dałaś i sprawiłaś, bym poznał Ciebie, bym poznał twoje życie, bym dowiedział się wiele o tobie. A przede wszystkim, bym mógł zobaczyć, jaką wielką miłością można kochać Boga. Przyprowadziłaś mnie do sanktuarium w Myśliborzu. Dziękuję Ci, moja kochana Faustyno, za tę chwilę i czas, za miłość, i proszę, aby to był początek twej drogi w moim sercu. Nie zapomnij, proszę, o moich dzieciach i żonie. Jezu, ufam Tobie.
Dziękuję, Jezu, za uzdrowienie i ocalenie życia. Dziękuję św. Faustynie, św. Ojcu Pio, św. Janowi Pawłowi II, św. Tadeuszowi Judzie, św. Ricie i św. Filomenie. Święta Maryjo, Królowo nasza, módl się za nami.
Dziękuję, Jezu, za uzdrowienie i ocalenie życia. Dziękuję św. Faustynie, św. Ojcu Pio, św. Janowi Pawłowi II, św. Tadeuszowi Judzie, św. Ricie i św. Filomenie. Święta Maryjo, Królowo nasza, módl się za nami.
Dziękuję Ci, Boże, za św. Siostrę Faustynę, św. Jana Pawła II i za Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Poznaniu, dziękuję za moją rodzinę. Kocham Cię, Panie Jezu, i ufam całym sercem.
Dziękuję Ci, Boże, za św. Siostrę Faustynę, św. Jana Pawła II i za Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Poznaniu, dziękuję za moją rodzinę. Kocham Cię, Panie Jezu, i ufam całym sercem.
Jezu, dziękuję Ci za św. Faustynę. A Tobie, święta Faustyno, za modlitwę za mnie. A was, którzy to czytają, proszę o modlitwę za dusze w czyśćcu cierpiące i za konających, choć jedno "Zdrowaś Maryjo" albo dobry uczynek względem drugiej osoby.
Jezu, dziękuję Ci za św. Faustynę. A Tobie, święta Faustyno, za modlitwę za mnie. A was, którzy to czytają, proszę o modlitwę za dusze w czyśćcu cierpiące i za konających, choć jedno "Zdrowaś Maryjo" albo dobry uczynek względem drugiej osoby.
Panie mój,Jezu - wróciłam do Ciebie na dobre.
Panie mój,Jezu - wróciłam do Ciebie na dobre.
Dziękuję Ci, Panie, za ocalenie życia. Jezu, ufam Tobie!
Dziękuję Ci, Panie, za ocalenie życia. Jezu, ufam Tobie!
Jezu, dziękuję Ci za to, że mój mąż przestał pić. Jezu, ufam Tobie!
Jezu, dziękuję Ci za to, że mój mąż przestał pić. Jezu, ufam Tobie!
Mój Umiłowany! Radości mojego serca i mojej duszy! Dobry jest Pan i łaskawy, pełen miłosierdzia!Pragnę podziękować Ci, Panie, za naszego syna, którego w pewnym sensie dałeś nam na nowo. W listopadzie br. zaczęły się kolejne kłopoty z jego zdrowiem. Po kilku wizytach u kolejnych lekarzy postawiono wstępną diagnozę - nowotwór. Wszystko działo się tak szybko, dodatkowo zsyłałeś nam, Panie, kolejne przeszkody. Mąż...
Mój Umiłowany! Radości mojego serca i mojej duszy! Dobry jest Pan i łaskawy, pełen miłosierdzia!Pragnę podziękować Ci, Panie, za naszego syna, którego w pewnym sensie dałeś nam na nowo. W listopadzie br. zaczęły się kolejne kłopoty z jego zdrowiem. Po kilku wizytach u kolejnych lekarzy postawiono wstępną diagnozę - nowotwór. Wszystko działo się tak szybko, dodatkowo zsyłałeś nam, Panie, kolejne przeszkody. Mąż, wracając od lekarza ze szpitala wraz z synem, miał wypadek samochodowy, ale na szczęście poza rozbitym samochodem nic złego się nie stało. W międzyczasie zlecono dodatkowe badania w oddalonym 250 km mieście. Tam lekarz potwierdził nowotwór i wszystko wskazywało na nowotwór złośliwy. Syn niemal natychmiast został poddany operacji, przed którą zostałam poinformowana, że guz jest w bardzo złym miejscu. Musimy liczyć się z możliwością niedowładu całkowitego prawej ręki na czas bliżej nieznany(łącznie z trwałym. Marzeniem mojego astoletniego syna jest zawód lekarza-chirurga! O wszystkim wiedziała cała rodzina,która wspierała nas modlitwą i dobrym słowem. Oczywiście, ja wraz z mężem również modliłam się gorąco, a od początku choroby prosiłam również siostry ze zgromadzenia przed cudownym obrazem Jezusa Miłosiernego. Pan dał mi dodatkowo niesamowitą siłę wewnętrzną, pokój, radość, ufność przeogromną. Wielbiłam Pana za chorobę mojego syna i za wszystko, co w naszym życiu działo się od 16 listopada. Powierzałam lekarzy i wszystkich, którzy opiekowali się synem podczas choroby. Dzisiaj dowiedziałam się, że choroba nowotworowa nie została potwierdzona badaniem histopatologicznym. Musimy czekać jeszcze na drugi wynik, ale ufam, że potwierdzi on poprzedni. Był to dla nas jeden z trudniejszych Adwentów, ale dziękuję Panu za niego z całego serca. Bądź uwielbiony, Panie, bądź błogosławiony, Panie. Kocham Cię. Amen.
Jezu Miłosierny, kolejny raz pokazujesz mi, że jesteś tuż obok mnie... Wystarczy tylko ufność i głębokie westchnienie: "Jezu, ufam Tobie, bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij", a znikają wszystkie przeciwności i rozwiązują się problemy. Dziękuję Ci za wszystko, Panie, dziękuję szczególnie za opiekę nad moim synem. Kocham Cię, Jezu!!!
Jezu Miłosierny, kolejny raz pokazujesz mi, że jesteś tuż obok mnie... Wystarczy tylko ufność i głębokie westchnienie: "Jezu, ufam Tobie, bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij", a znikają wszystkie przeciwności i rozwiązują się problemy. Dziękuję Ci za wszystko, Panie, dziękuję szczególnie za opiekę nad moim synem. Kocham Cię, Jezu!!!