JEZU, UFAM TOBIE! Długo powstrzymywałem się przed opisaniem moich przeżyć życiowych, ale stwierdziłem, że opisując je mogę przyczynić się do szerzenia czci Miłosierdzia. Na początku 2014 roku znalazłem w szufladzie w domu obrazek Jezusa z napisem ? Jezu, ufam Tobie?. Był to obrazek z tekstem modlitwy ? Koronka do Miłosierdzia Bożego. Jestem osobą wierzącą, ale wcześniej nie miałem styczności z tą modlitwą. Ponieważ jej odmówienie nie zabiera dużo czasu, postanowiłem ją odmawiać codziennie, zazwyczaj jadąc samochodem do pracy. Tak minęło kilka miesięcy, zrobił się maj. Podczas nocy z 13 na 14 maja miałem bardzo realistyczny sen, zobaczyłem obraz św. Faustyny, po chwili Siostra wyszła żywa z obrazu. Była uśmiechnięta, promieniała radością i dobrocią, jednak nic do mnie nie mówiła, ja ze strachu odsuwałem się od niej, a ona wyciągnęła do mnie dłoń i mi ją podała. Czułem jej uścisk na mojej dłoni, tak jak podają sobie dłoń ludzie podczas powitania. Po podaniu dłoni obudziłem się, spojrzałem na zegarek była godzina 02.13 w nocy (mogę się domyślić, że Siostra Faustyna chciała mi powiedzieć, ja jestem naprawdę, uwierz we mnie i Pana Jezusa, odmawiaj dalej Koronkę do Miłosierdzia Bożego). W połowie lipcu 2014 roku nagle zachorował mój Tata. Miał zawał serca. Niestety, lekarze nie stwierdzili od razu tej choroby i był leczony z dużym opóźnieniem. W ciężkim stanie trafił do szpitala. Początkowo jego stan był fatalny, później zaczął się poprawiać, ale ostatecznie mój kochany Tata zmarł w szpitalu. Przy jego łóżku, podczas odwiedzin odmawiałem Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Mój Tata zmarł w nocy, telefon od lekarza otrzymałem właśnie o godzinie 02.13 w nocy. Z perspektywy czasu wiem, że Siostra Faustyna była z nim podczas tej chwili, a Pan Jezus okazał mu miłosierdzie. Podczas rozmów z rodziną, po śmierci kochanego Taty, dowiedziałem się jeszcze o innych ważnych faktach związanych z Miłosierdziem Bożym w mojej rodzinie. Mój śp. pamięci pierwszy dziadek zmarł kilka lat wcześniej w Święto Miłosierdzia Bożego, moja śp. pamięci pierwsza babcia zmarła kilka lat wcześniej w dniu moich urodzin (przy jej konaniu mój brat przyznał się, że odmawiał Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Moja druga śp. pamięci babcia całe swoje życie wspierała finansowo, zbierała ofiary na budowę nowego kościoła pod wezwaniem św. Faustyny. Podczas śmierci mojego drugiego dziadka, mój brat odmawiał także Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Jakby tego było mało, od stycznia 2014 roku roku wspólnie z żoną szukałem własnego mieszkania, wcześniej tylko wynajmowaliśmy. Oglądaliśmy wiele ogłoszeń i propozycji. Podjęliśmy decyzję w styczniu 2014 roku(przed wszystkimi późniejszymi wydarzeniami), że wybieramy Kiekrz. Jak się okazało św. Faustyna w przeszłości była osobiście w tej miejscowości w klasztorze Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. JEZU, UFAM TOBIE!