Kochany Jezu, badzo bardzo Ci dziękuję za to, że mojemu synowi się nic nie stało. Pokieruj nim - proszę Cię - aby poszukał pomocy u specjalisty. On jest tak obciążony nauką i pracą, że nawet nie zauważył swoich negatywnej reakcji, jaką jest izolacja od rodziny i otoczenia. Pokaż mu, o Jezu, że można żyć inaczej, że życie z Tobą ma wartość - żeby wrócił do modlitwy i odkrywaj ogromne znaczenia słowa Bożego. Jezuniu mój, błagam Cię, ratuj go. Proszę Cię dla mojej córki, aby również zaczęła się modlić i nie upodobniała się do swojego niewierzącego przyjaciela. Ty wiesz, Jezuniu, że je wychowywałam w wierze i jak są dorosłe nie mam takiego wpływu. Obudź w ich sercach wiarę. Ufam Tobie i polecam nas w Twoje święte ręce. Kocham Cię! Siostro Faustyno - Ty wiesz, co w moim sercu się dzieje i że moja wdzięczność nie ma granic. Ogromnie dziękuję Ci za Twoje wstawiennictwo, za wyproszone łaski. Siostrzyczko, cieszę się, że Ciebie na nowo odkryłam i zaczęłam Cię doceniać. Ty wiesz, jak jest, bo mnie znasz. Z głębi serca bardzo Ci dziękuję. Wiesz, taka jestem radosna, że mam Ciebie, Siostro Faustyno, w sercu i nie czuję się więcej taka samotna. Bóg zapłać! Kochane Siostry - Wam dziękuję za wszystkie gorące modlitwy. Tak badzo Wam jestem wdzięczna, że nie umiem tego słowami wyrazić. Wasze nieustanne błagania są naszym ratunkiem. Wy wiecie, co czuje matka, gdy dziecku się dzieje krzywda. Proszę o dalszą modlitwę za moje dzieci, aby nawróciły się do wiary. Ja modlę się codziennie z Wami. Niech Was Pan Bóg ma zawsze w swojej opiece i wynagradza Was za Waszą nieustanną pomoc. KOCHAM WAS CAŁYM SERCEM.