Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2015

Strona 45 z 49

  1. antoni

    Miłosierdzie Boże, św. Faustynko, dziękuję za dary, które spływają z Niebios. O 15:00 łączę się z Łagiewnikami, tak cudownym miejscem pielgrzymim. Jezu, Tobie zaufałem, serce oddałem do dyspozycji. Ufam Tobie! Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierdzie Boże, św. Faustynko, dziękuję za dary, które spływają z Niebios. O 15:00 łączę się z Łagiewnikami, tak cudownym miejscem pielgrzymim. Jezu, Tobie zaufałem, serce oddałem do dyspozycji. Ufam Tobie! Amen.

  2. Justyna

    Wszystko, co tu piszę, jest na chwałę Bożą. Pewnie jeszcze kilka lat temu sama nie uwierzyłabym w taką historię. Zostałam wychowana w rodzinie katolickiej, co niedziela do kościółka, oazy, wyjazdy z kościoła, pielgrzymki. Mimo tego jakoś specjalnie w Boga nie wierzyłam, był bo był, ale dogłębniej w sprawy wiary nie wnikałam. Moje "nawrócenie" zaczęło się pięć lat temu. Zawsze marzyłam o fajnej, spokojnej rodzinie...

    Czytaj całe świadectwo

    Wszystko, co tu piszę, jest na chwałę Bożą. Pewnie jeszcze kilka lat temu sama nie uwierzyłabym w taką historię. Zostałam wychowana w rodzinie katolickiej, co niedziela do kościółka, oazy, wyjazdy z kościoła, pielgrzymki. Mimo tego jakoś specjalnie w Boga nie wierzyłam, był bo był, ale dogłębniej w sprawy wiary nie wnikałam. Moje "nawrócenie" zaczęło się pięć lat temu. Zawsze marzyłam o fajnej, spokojnej rodzinie, spokojnej pracy, dzieciach, domu. Wiele lat minęło, gdy poznałam mojego pierwszego. Podchodziłam już pod 30, sądziłam, że to będzie ten jedyny na zawsze. Bogiem się nadal nie przejmowałam, nawet czasami się śmiałam z tego wszystkiego: po co wierzyć skoro i tak wszystko mam. Nasza znajomość trwała pół roku; jak szybko się zaczęła, tak szybko się skończyła. W tym samym czasie straciłam bliską mi osobę (umarła na raka), straciłam pracę. Zaczęłam wtedy szukać ratunku w różnych modlitwach, Nowenna Pompejańska, święta Rita i wiele wiele innych modlitw, jednocześnie zaczęłam zaglądać na różne portale randkowe, szybko chciałam znaleźć tego jednego, ukochanego, kogoś, kto mnie zrozumie, przytuli, poprostu pokocha. W tej intencji zaczęłam odmawiać Tajemnice Szczęścia. Przez ten rok nic się nie działo, a wręcz przeciwnie - wyglądało coraz gorzej mimo znaków, jakie mi Bóg dawał, a było ich pełno poprzez Pismo Święte, ludzi. Zawsze gdzieś głęboko wierzyłam, że przyjdzie taki moment, że zła passa się odwróci. Po roku odmawiania Tajemnic Szczęścia, dokładnie dwa dni przed ukończeniem, miałam sen: śnił mi się Jezus, który powiedział, że tyle się namęczyłam, to mi da wszystko, czego chcę. Potem postać Jezusa przemieniła się w zwykłego człowieka, ów człowiek powiedział: Nie martw się, bądź cierpliwa, będziesz miała to, czego chcesz. Sen ten był pod koniec października 3 lata temu. Po skończonych Tajemnicach Szczęścia nadal się nic nie działo, modliłam się równocześnie do Matki Bożej z Guadaluppe o dar rodzicielstwa. Tak minął listopad, grudzień, a potem początek nowego roku. Na początku lutego przypadkiem trafiłam na staż do pewnej szanowanej firmy i tam (możecie wierzyć lub nie, wiem, mi też ciężko w to uwierzyć) poznałam człowieka z mojego snu, czciciela Matki Bożej z Guadallupe. W firmie tej przepracowałam ponad dwa lata. Jednocześnie moja znajomość z tym człowiekiem się rozwijała. Po pewnym czasie się dowiedziałam, że ma kogoś bliskiego stanu wolnego. W sposób zabawny próbowano mnie z tą osobą swatać :) Dziś spotykamy się, jesteśmy razem, nasza znajomość kwitnie, jest tak, jak zawsze chciałam by było, jest takim człowiekiem, o jakim zawsze marzyłam. Co do pracy w tej firmie było ciężko, gdy przeniesiono mnie do innego działu, przez ponad rok przechodziłam mobbing, trzymałam się tylko, bo chciałam mieć pracę, utrzymać dom, w pewnym momencie poniosło mnie, jakby mnie ktoś natchnął poszłam do szefa i powiedziałam, co myślę o tym wszystkim. Oczywiście, to ja wylądowałam w innym miejscu, jest mi tu dobrze, mimo że jeszcze nie mam stałej pracy. Poniewieram się na różnych umowach, raz gorszych, raz lepszych, za różne najmniejsze pieniądze, wciąż się modlę o spokojną pracę i rodzinę. Piszę to, bo teraz wiem, po tych pięciu latach, że nic nie dzieje się bez przyczyny, że gdzieś tam w górze albo obok nas jest Ktoś, Kto kieruje naszym życiem, trzeba mu tylko na to pozwolić i dać wolną rękę działania. Nie wiem, co dalej będzie, wciąż jest ciężko, ale widzę, że wszystko się zmienia powoli, ale do przodu. Może kiedyś napiszę pełniejsze świadectwo jako szczęśliwa żona, matka z pracą i normalnymi godnymi dochodami. Zawsze mówię: Jezu, działaj Ty.

  3. daneczka

    Kochany Jezu, dziękuję ci za sobotę, za niedzielę. W sobotę byłam z mężem na udanym balu, a w niedzielę na Eucharystii, która sprawowana była za rodzinę z okazji 40 lecia małżeństwa. Dziękuję Ci, Jezu, że mogłam w niej uczestniczyć z mężem i synami. Do końca nie miałam pewności, czy mąż z nami pójdzie, ponieważ był zmęczony sobotnim balem. Jego tłumaczenia bardzo mnie zdenerwowały, wykrzyczałam mu, że na bal miał...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Jezu, dziękuję ci za sobotę, za niedzielę. W sobotę byłam z mężem na udanym balu, a w niedzielę na Eucharystii, która sprawowana była za rodzinę z okazji 40 lecia małżeństwa. Dziękuję Ci, Jezu, że mogłam w niej uczestniczyć z mężem i synami. Do końca nie miałam pewności, czy mąż z nami pójdzie, ponieważ był zmęczony sobotnim balem. Jego tłumaczenia bardzo mnie zdenerwowały, wykrzyczałam mu, że na bal miał siłę i wiedział, że jest Msza Święta na, której nie powinno jego zabraknąć. Dziękuję Ci, Jezu, bo to Twoja zasługa i zasługa Ducha Świętego, ponieważ wiedziałam jakich argumentów użyć. Bardzo dziękuję. Dziękuję również za dzisiejszą moją obecność na Eucharystii do Matki Bożej Gromnicznej. Za to, że mogłam być i móc poświęcić gromnicę. Dzisiaj mało kto wierzy, że ratuje nas jej zapalenie w czasie burzy od uderzenia pioruna. Dziękuję.

  4. Ela z Rumi

    Chwała Ci, mój najukochańszy Jezu, mój Wybawco, Zbawicielu i Przyjacielu. Składam Ci pokorne dziękczynienie za to, że pozwoliłeś mi, niegodnej Twojej słudze, otworzyć się na Twoją miłość i miłosierdzie. Dziękuję, Panie, że błogosławisz moim dzieciom, które oddałam Tobie, bo przecież TY kochasz je bardziej niż ja je kocham. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Chwała Ci, mój najukochańszy Jezu, mój Wybawco, Zbawicielu i Przyjacielu. Składam Ci pokorne dziękczynienie za to, że pozwoliłeś mi, niegodnej Twojej słudze, otworzyć się na Twoją miłość i miłosierdzie. Dziękuję, Panie, że błogosławisz moim dzieciom, które oddałam Tobie, bo przecież TY kochasz je bardziej niż ja je kocham. Jezu, ufam Tobie!

  5. Jan

    Dziękuję Tobie, Panie Jezu Chryste, za moją żonę i kochanego synka, za zdrowie i szczęście. Dziś wiem, że bez Ciebie szedłem na zgubę. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Tobie, Panie Jezu Chryste, za moją żonę i kochanego synka, za zdrowie i szczęście. Dziś wiem, że bez Ciebie szedłem na zgubę. Jezu, ufam Tobie!

  6. Anna

    Kochany Jezu Miłosierny, dziękuję, że czuwasz nade mną i prostujesz moje ścieżki. Wiem,że jestem grzesznikiem, ale staram się iść za Tobą, Panie. Dziękuję Ci, Jezu, za mojego kochanego męża i moje dziecko, co jest takie mądre i rozsądne. Daj, Panie Jezu, całej mojej rodzinie zdrowie i wiarę i wytrwałość w podążaniu za Tobą, Jezu. Proszę Cię, Panie Jezu, żebym była szczęśliwa na uczelni i żebym bardzo dobrze się...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Jezu Miłosierny, dziękuję, że czuwasz nade mną i prostujesz moje ścieżki. Wiem,że jestem grzesznikiem, ale staram się iść za Tobą, Panie. Dziękuję Ci, Jezu, za mojego kochanego męża i moje dziecko, co jest takie mądre i rozsądne. Daj, Panie Jezu, całej mojej rodzinie zdrowie i wiarę i wytrwałość w podążaniu za Tobą, Jezu. Proszę Cię, Panie Jezu, żebym była szczęśliwa na uczelni i żebym bardzo dobrze się uczyła. Ojcze Święty Janie Pawle II i święta Siostro Faustyno, wstawcie się w mojej modlitwie do Pana Jezusa Miłosiernego za mnie i całą moją rodzinkę. Panie Jezu, bądź zawsze z nami. Jezu, ufam Tobie.

  7. daneczka

    Dziękuję Ci Jezu, za to, że jesteś w moim życiu. Za to, że w przeciwieństwie do mnie nigdy mnie nie zostawiłeś, za to, że mi przebaczasz moje winy, za to, że mnie kochasz, za to, że dałeś mi rodzinę, za to, że umarłeś dla mojego zbawienia na krzyżu, za to, że mnie doświadczasz, za to, że stworzyłeś świat taki piękny, za to, że dałeś nam świętą Faustynę i świętego Jana Pawła II, za to, że mogłam żyć podczas życia...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci Jezu, za to, że jesteś w moim życiu. Za to, że w przeciwieństwie do mnie nigdy mnie nie zostawiłeś, za to, że mi przebaczasz moje winy, za to, że mnie kochasz, za to, że dałeś mi rodzinę, za to, że umarłeś dla mojego zbawienia na krzyżu, za to, że mnie doświadczasz, za to, że stworzyłeś świat taki piękny, za to, że dałeś nam świętą Faustynę i świętego Jana Pawła II, za to, że mogłam żyć podczas życia naszego kochanego Jana Pawła II, za to, że mamy Kochaną Mateczkę Maryję, która każdego dnia wstawia się za nami, za to, że chronisz Polskę przed atakami zbrojnymi -przed wojną. Za to, że dałeś mi mądrych rodziców, za mojego męża i synów, za moje rodzeństwo, za przyjaciół, znajomych, sąsiadów. Dziękuję Ci za dobre i złe chwile, za milczenie i za słowa, które trafiają w głąb serca. Dziękuję za zdrowie i za choroby, bo dzięki nim jestem bliżej Ciebie, kochany Jezu, dzięki nim staję się lepsza, cichsza i pokorniejsza. Dzięki nim ukazujesz mi, jak wiele możesz dla mnie zrobić i ile mogę od Ciebie wyprosić dla innych. Chwalę Ciebie, Boże, i uwielbiam, bo wielkiś Ty, wielkie dzieła czynisz dziś, nie dorówna Tobie nikt, nie dorówna Tobie nikt. Kocham Cię, Jezu! Amen.

  8. antoni

    Miłosierdzie Boże, św. Janie Pawle II, św. Faustynko, św. O. Pio, dziękuję za łaski, które spływają na mnie i rodzinę. Warto prosić, błagać i otrzymywać. Modlitwa i wiara czynią cuda, a dni są bardziej radosne. Jezu, ufam Tobie! Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierdzie Boże, św. Janie Pawle II, św. Faustynko, św. O. Pio, dziękuję za łaski, które spływają na mnie i rodzinę. Warto prosić, błagać i otrzymywać. Modlitwa i wiara czynią cuda, a dni są bardziej radosne. Jezu, ufam Tobie! Amen.

  9. Dorota

    Kochani! Pragnę podzielić się z Wami moim spotkaniem z Jezusem, aby rozpalić jeszcze bardziej w Waszych sercach wiarę, nadzieję i miłość. Spotkaniem, które ciągle trwa. Nazywam się Dorota, jestem żoną i mamą 2 chłopców, mam lat 37. Mieszkam w Gdyni, z zawodu jestem księgową. Był poranek 8 maja 2013 r. Uroczystość św. bp Stanisława. Tego dnia czytana była Ewangelia o Jezusie Dobrym Pasterzu. Jechałam pociągiem do...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochani! Pragnę podzielić się z Wami moim spotkaniem z Jezusem, aby rozpalić jeszcze bardziej w Waszych sercach wiarę, nadzieję i miłość. Spotkaniem, które ciągle trwa. Nazywam się Dorota, jestem żoną i mamą 2 chłopców, mam lat 37. Mieszkam w Gdyni, z zawodu jestem księgową. Był poranek 8 maja 2013 r. Uroczystość św. bp Stanisława. Tego dnia czytana była Ewangelia o Jezusie Dobrym Pasterzu. Jechałam pociągiem do pracy i odmawiałam różaniec, III Tajemnicę Chwalebną ? Zesłanie Ducha Św. Zbliżaliśmy się do przystanku - Gdynia Wzgórze św.Maksymiliana - do wysiadania przygotowywała się mama, babcia i dziewczynka - chora umysłowo i fizycznie, siedząca na wózku. Na chwilkę przerwałam modlitwę różańcową i westchnęłam do Jezusa, żeby wspomógł tę rodzinę. W tym momencie babcia i mama przesunęły się i ujrzałam twarz dziewczynki. Miała około siedmiu lat, okulary. Spotkanie naszych spojrzeń trwało kilka sekund, ale nigdy go nie zapomnę. W tym spojrzeniu była najczystsza miłość, jaką w życiu spotkałam. Zostałam przebita strzałą miłości. W umyśle słyszałam Jego Imię - Jezus. Jakby wołał do mnie: Ja jestem, Ja żyję ! Od tego momentu zmieniło się w moim życiu wszystko. Kolory, smaki, które nas otaczają są mdłe, nijakie, wszystko w porównaniu z tą miłością jest słabe, kruche, nieudolne. Zmieniło się moje patrzenie, słuchanie, myślenie. Nie da się tego opisać, bo nie mam z czym porównać. Była tam moc, głębia, czystość i przeogromna miłość. Pragnę biec za tą Miłością, wołać: Weź mnie ze sobą! Moje życie jest teraz tęsknotą, czekaniem na dzień naszego spotkania, kiedy cała zostanę zanurzona w tej Miłości. To czekanie przeplata się z trudami dnia codziennego i nie jest łatwiej, ale jest na pewno piękniej. Nie chce żyć jak kiedyś. Chcę żyć mądrzej, czyściej, piękniej. Zrozumiałam, że tylko czysta miłość może spotkać czystą miłość, więc tego szukam w myślach, mowie, patrzeniu, czynach. Szukam Go wszędzie w Sakramentach, Adoracjach, modlitwach, w drugim człowieku, w milczeniu, dzień i w nocy. Wiele razy potykam się i upadam w grzech, widzę jak bardzo jestem słaba, ale wiem, po prostu już wiem dokąd zmierzam i za Kim idę. W tym czasie chodziłam w każdy wtorek na Adorację Najświętszego Sakramentu do Wspólnoty Uwielbienia Krwi Chrystusa. Przez ten czas, około 10 m-cy Jezus bardzo oczyszczał mnie swoją Krwią, pouczał mnie, jak wychodzić z grzechów ciężkich, co nie oznacza, że obecnie umiem. To był bardzo intensywny czas oczyszczania, uwalniania i gojenia ran z całego życia. Wszystkie rany zostały najpierw oczyszczone, a następnie wypełnione miłością. Na ostatniej Adoracji zrozumiałam w duszy, że mam oddać/opowiedzieć Jezusowi całe moje życie. Usłyszałam głos: ? Daj mi pić. Usiadłam z Jezusem przy studni i wszystko, co pamiętałam od dziecka, to Mu opowiedziałam i zawołałam - Daj mi pić z Twojego źródła, żebym już nie pragnęła. Po tym dniu, czułam, że umarłam. Odeszłam od wspólnoty, przestałam chodzić na Adorację, nie mogłam wejść do kościoła. Miałam obrzydzenie do ciszy, milczenia, Pisma św., kapłanów, spowiedzi, kościoła. Byłam u lekarza i upierałam się, że jestem chora. Wykonałam wiele różnych badań i nic (zostawiłam je sobie na pamiątkę). Zdrowa, wyglądająca na ciężki stan depresji. Nie wiedziałam, co mi jest, nie mogłam jeść, nie mogłam spać i ciągle przepraszałam Boga za wszystko i płakałam, ale Go nigdzie nie mogłam odnaleźć. Po ponad 3 miesiącach u spowiedzi usłyszałam słowa kapłana: ?Duch Św. na tobie spoczywa? i to zdanie spowodowało, że się ocknęłam, Jezus mnie przebudził i podniósł. Dał mi nowe serce, tchnął nowe życie. I dziś wiem, że trzeba odrzucać to co nieczyste, choć jest to bardzo, bardzo trudne, a zwłaszcza nieczyste myśli i mowę, tego jest najwięcej w naszym życiu, a podążać tylko za czystością. Zakochałam się! Zakochałam się w Bogu i Jego Matce. Ona do mnie przyszła ze swoim Synem. Niech będzie uwielbione Święte Oblicze Boga! Dziękuję Ci Mario!

  10. Katarzynka

    Panie Jezu, dziękuję, że mnie wysłuchałeś. To, co uczyniłeś, to cud. Inaczej nie da się tego wytłumaczyć. Proszę, pomóż nam w tych 2 kolejnych trudnych sprawach. Wybacz nam wszystko i prowadź nas. Proszę, pomóż nam na naszej drodze. Ofiaruję Ci za to moje cierpienia, smutki. Kocham Cię nad życie! Sw. Faustynko, proszę wstaw się za nami.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję, że mnie wysłuchałeś. To, co uczyniłeś, to cud. Inaczej nie da się tego wytłumaczyć. Proszę, pomóż nam w tych 2 kolejnych trudnych sprawach. Wybacz nam wszystko i prowadź nas. Proszę, pomóż nam na naszej drodze. Ofiaruję Ci za to moje cierpienia, smutki. Kocham Cię nad życie! Sw. Faustynko, proszę wstaw się za nami.

  11. antoni

    Miłosierdzie Boże, św. Faustynko, dziękuję za towarzyszenie w niedzielnej pielgrzymce i podjęcie tak ważnej decyzji. Znów piękne świadectwo Opatrzności Bożej. Jezu, ufam Tobie! Miej mnie dalej w opiece pielgrzymowania ziemskiego - nie opuszczaj - czuwaj. Dziękuję. Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierdzie Boże, św. Faustynko, dziękuję za towarzyszenie w niedzielnej pielgrzymce i podjęcie tak ważnej decyzji. Znów piękne świadectwo Opatrzności Bożej. Jezu, ufam Tobie! Miej mnie dalej w opiece pielgrzymowania ziemskiego - nie opuszczaj - czuwaj. Dziękuję. Amen.

  12. Edyta

    Wczoraj bardzo gorąco modliłam się za pośrednictwem Jana Pawła II i Ojca Pio o wyproszenie miłosierdzia Bożego dla mnie i całej mojej rodziny. 8-10 lat temu dokonałem dwóch aborcji, byłam już u spowiedzi 2 lata temu. Uzyskałam rozgrzeszenie. Zanim pojechałam się wypowiadać, bardzo się modliłam za wstawiennictwem Jana Pawła i Ojca Pio, bym trafiła na dobrego spowiednika i o siłę do spowiedzi. Ojciec franciszkanin był...

    Czytaj całe świadectwo

    Wczoraj bardzo gorąco modliłam się za pośrednictwem Jana Pawła II i Ojca Pio o wyproszenie miłosierdzia Bożego dla mnie i całej mojej rodziny. 8-10 lat temu dokonałem dwóch aborcji, byłam już u spowiedzi 2 lata temu. Uzyskałam rozgrzeszenie. Zanim pojechałam się wypowiadać, bardzo się modliłam za wstawiennictwem Jana Pawła i Ojca Pio, bym trafiła na dobrego spowiednika i o siłę do spowiedzi. Ojciec franciszkanin był bardzo dobrym kapłanem, powiedział, że Bóg mi wybaczył i zadał mi pokutę. Uwierzyłam w Miłosierdzie Boże, byłam tak szczęśliwa, że płakałam jak dziecko. Niestety od jakiś 2 m-cy zły duch mnie dręczył myślami, że Bóg mi nie przebaczy. Poszłam do spowiedzi. Wczoraj bardzo mocno modliłam się za pośrednictwem Jana Pawła II i Ojca Pio oraz odmówiłam Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Modliłam się o uzdrowienie duszy. Rano usłyszałam na Mszy ukochaną pieśń Jana Pawła II "Barka". Wróciłam do domu, włączyłam tę pieśń na tablecie i płakałam znowu jak dziecko, upadłam na kolana i oddałam swoje życie całkowicie Bogu, tak jak w tej pieśni. O Panie, to Ty na mnie spojrzałeś... Poczułam miłość Boga i myślę, że Jan Paweł II chciał mi przekazać, bym zaufała i całkowicie powierzyła się Bogu, tak jak w słowach tej pieśni. Trafiłam też przypadkiem na pieśń "Czarna Madonno, jak dobrze dzieckiem Twym być..., otul nas Swoim płaszczem". Jan Paweł wskazał mi, abym całkowicie zawierzyła Miłosierdziu Bożemu, że Bóg mnie poprowadzi. Klęczałam i płakałam, bo czułam, że Bóg mnie naprawdę bardzo kocha i pragnie mojego zbawienia. Miłosierdzie Boże jest nie zgłębione. Odnośnie Czarnej Madonny... Od wielu lat modlę się codziennie na różańcu i myślę, że to Matka Boża przyszła mi z pocieszeniem. To Ona zawiodła mnie do spowiedzi, razem z Janem Pawłem i Ojcem Pio. Akurat był w kościele wystawiony obraz Matki Bożej z Guczelnie i to Ona mnie tam zawiodła do spowiedzi. Kilka dni temu był obraz Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia. Odczuwałam ogromną potrzebę, by pójść i podziękować jej za wstawiennictwo. Dziś Ona upewniła mnie słowami pieśni "Czarna Madonna", że jestem jej dzieckiem i mi pomaga. Niech moje świadectwo będzie pomocą dla innych i wskazaniem, że modlitwa i wiara w miłosierdzie Boga czyni cuda. Szczęść Boże..

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina