Dziękuję Ci, Jezu Miłosierny, że lekarstwa, które mi nie pomagały, zaczęły pomagać. Dziękuję Ci, że tym razem gastroskopia się udała, znalazł się lekarz, który usunie mi polipy w szpitalu. Nie będę musiała żyć w strachu, że one mi zezłośliwieją i będę miała raka, tak jak moja mama. Dziękuję św. Faustynie, że zechciała mi się przybliżyć, od dawna byłam ciekawa, jak wyglądała naprawdę, a parę dni temu otrzymałam obrazek z wizerunkiem Jej jako młodej dziewczyny przed wstąpieniem do zakonu. Dziękuję św. Faustynie, że zapragnęłam się modlić za Jej wstawiennictwem, że miałam okazję dowiedzieć się więcej o jej życiu z kilku książek.