Barbara
W lutym 2015 roku dowiedziałam się, że mój mąż ma raka, który połamał mu kości i położył go do łóżka, myślałam, że to koniec, ale cały czas miałam w głowie, że to czemuś ma służyć, że czegoś mnie ma nauczyć, że on ma żyć. W nocy nie mogłam spać i na internecie wpisałam hasło ?Boże, pomóż mi?. Natknęłam się wtedy na obraz Boga Miłosiernego siostry Faustyny i wpis dziewczyny, która opisywała swoją sytuację, w której...
Czytaj całe świadectwo
W lutym 2015 roku dowiedziałam się, że mój mąż ma raka, który połamał mu kości i położył go do łóżka, myślałam, że to koniec, ale cały czas miałam w głowie, że to czemuś ma służyć, że czegoś mnie ma nauczyć, że on ma żyć. W nocy nie mogłam spać i na internecie wpisałam hasło ?Boże, pomóż mi?. Natknęłam się wtedy na obraz Boga Miłosiernego siostry Faustyny i wpis dziewczyny, która opisywała swoją sytuację, w której ten obraz jej pomógł, kiedy zaufała Bogu bezgranicznie, mówiąc z zamkniętymi oczami: "Ty się tym zajmij, bądź wola Twoja?. I kiedy stałam w szpitalu na onkologii, a z każdą chwilą było coraz gorzej, opanował mnie spokój, a ja zamykałam oczy i mówiłam: "Ty, Panie, się tym zajmij?. W ręce miałam różaniec i modliłam się do Boga i Matki Bożej. Mąż żyje i czuje się dobrze dziś (sierpień 2016) choć ma raka i wyniki świadczą o powrocie choroby. Co mi dał ten czas? Uratował moje życie i zmienił mnie i mojego męża. Każdego dnia odmawiamy różaniec pompejański oraz Koronkę do Miłosierdzia Bożego i dziękujemy Bogu i Matce Bożej za każdy dzień w zdrowiu. Dzień po dniu Bóg bogaty w miłosierdzie prowadzi mnie swoimi drogami poprzez Msze, rekolekcje dni i książki, uczy mnie żyć teraz w tej chwili, daje mi spokój i uczy miłości miłosiernej, pokazuje, jak piękny jest świat, który dał nam, ludziom, Tylko zapominamy, że tu jesteśmy chwilę, a tam, po tamtej stronie, czeka nas wieczność i to od nas zależy, jaka ona będzie. Bóg czeka na każdego człowieka, aby dał mu swoje TAK dla miłości, bo Bóg jest miłością, która kocha każdego człowieka i jeśli Mu zawierzymy, On poprowadzi nam ku sobie.