MOJE SKRÓCONE ŚWIADECTWO NAWRÓCENIA Razem z chłopakiem poszliśmy do wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym w Krakowie. To było pierwszy raz. Zawsze wierzyłam w Boga, ale nie chodziłam do kościoła 9 lat i 9 lat się nie spowiadałam. Pierwszy raz poszliśmy 17 lipca; tam było poznanie, że jest osoba, która ma mur na sercu. Tą osobą byłam ja, (tak myślałam). Wtedy miałam nałogi, paliłam papierosy, trawę codziennie... byłam największym grzesznikiem. Po 2.5 godz już na koniec podszedł do nas prowadzący charyzmatyk przywitał się z nami. Zapytaliśmy, czy może się pomodlić za nas; powiedział, że tak. Zawołał jeszcze jednego kolegę ze wspólnoty i położyli na mnie ręce i zaczęli się modlić, najpierw nade mną normalnie, a potem w językach. Gdy skończyli, wstałam, a potem chłopak usiadł i nad nim się modlili. Jak wstałam, poczułam ciepło na dłoniach. Myślałam, że zaczęły mi się pocić ręce od nie palenia papierosów (paliłam 13 lat 2, 5h było mi ciężko bez papierosa), więc palcami chciałam dotknąć ten pot, a to ciepło z rąk przeszło do mojego wnętrza, tak jakby Pan Jezus się ze mną przewitał i poczułam jak jakaś woda ze mnie się wylewa. Doświadczyłam niesamowitego uczucia, później płakałam i się cieszyłam, wszystko naraz. Ten pan prowadzący, Paweł, powiedział mi, żebym czytała Nowy Testament. Ja zaczęłam czytać i tak tęsknilam za tym uczuciem, modliłam się o nie cały czas codziennie, bardzo tego pragnęłam, no a mój chłopak słuchał jakiegoś świeckiego na YT i powiedział, że Bóg wysłuchuje jak się do Niego głośno modli. No a ja przez dwa miesiące po cichu się modliłam, wiec zaczełam ryczeć jak małe dziecko, zamknęłam się w łazience i powiedziałam: Panie Jezu, to niemożliwe przecież. Ty znasz każdą myśl człowieka, to po cichu napewno słyszałeś, to niemożliwe, żebyś nie wysłuchał po cichu, to niemożliwe. DLACZEGO? Przecież odwróciłam się od grzechu (akurat nie moge napisać, czego się pozbyłam, ale wartość tego była na 40tys)żyję w poście i mówię: jeżeli teraz, Panie Jezu, mnie nie dotkniesz, przestaje czytać NT, modlić się i nie idę do kościoła. To była akurat niedziela, a chłopak mówi: choć do kościoła, może tam cię dotknie, a ja jeszcze większy płacz; co w kościele może mnie tylko dotykać, a w domu nie?:(i nie poszłam na 16.00, ale w końcu na 19.00 dałam się namówić i poszliśmy. W Kościele też nic się nie wydarzyło w czasie Mszy, ale już mi ten największy smutek zeszedł. Po Mszy św. podeszłam do ołtarza, klękłam i powiedziałam: Panie Jezu, potrzebuję więcej miłości, więcej łaski dla mnie i poszłam do domu. W poniedziałek nic już o tym nie myślałam, a we wtorek miałam sen, że czytam NT, a tam napisane: w niebie będzie muzyka i obok głośniki stały, i w tym momencie się budzę i Pan JEZUS miał ręce swoje na moich ramionach. Pierwsze słowo, które powiedziałam to: JEZUS i od razu bez strachu położyłam swoją rękę na Jego ręce i Mu dziękowałam, że wysłuchał mojej modlitwy i poszłam od razu do kościoła na 7.00 rano i się tam dowiedziałam, że są urodziny Matki Boskiej, bo to był 8 wrzesień. Nigdy tej daty nie zapomnę:) I chciałam jeszcze dodać, że Bóg zabrał mi wszystkie nałogi. Teraz szykuję się do ślubu z chłopakiem, żeby już całkiem podobać się Panu:) Kilkakrotnie doświadczyłam łaski Pana, nawet miałam sny, można by było opowiadać i opowiadać:) Obydwoje chodzimy do seminarium Odnowy w Duchu Świętym i dalej trwamy we wspólnocie Emotikon smil. CHWAŁA I UWIELBIENIE PANU!!! BARDZO GO KOCHAM!!!