Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2016

Strona 37 z 44

  1. Staszek

    Dziękuję Tobie, miłosierny Jezu, za dar św. Faustyny i Twoje objawienie dające nadzieję. Proszę gorąco o pokore w intencji żony chorej na depresję oraz wszystkich moich współpracowników i kontrahentów, szczególnie tych, żyjących z dala od Ciebie. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Tobie, miłosierny Jezu, za dar św. Faustyny i Twoje objawienie dające nadzieję. Proszę gorąco o pokore w intencji żony chorej na depresję oraz wszystkich moich współpracowników i kontrahentów, szczególnie tych, żyjących z dala od Ciebie. Jezu, ufam Tobie!

  2. karolina

    Panie, Boże Miłosierny, dziękuję Tobie za mój dar, który pozwolił mi ponownie spojrzeć na wiarę czystym sercem i czystą miłością. Dziękuję za moją cudowną rodzinę, a przede wszystkim za Twoją miłość, za Twoje wsparcie, Twoje MIŁOSIERDZIE dla wszystkich ludzi i dusz, które najbardziej tego potrzebują. Dzięki św. Siostrze Faustynie na nowo powróciłam do Pana Boga - dziękuję Ci za moje nowe życie!

    Czytaj całe świadectwo

    Panie, Boże Miłosierny, dziękuję Tobie za mój dar, który pozwolił mi ponownie spojrzeć na wiarę czystym sercem i czystą miłością. Dziękuję za moją cudowną rodzinę, a przede wszystkim za Twoją miłość, za Twoje wsparcie, Twoje MIŁOSIERDZIE dla wszystkich ludzi i dusz, które najbardziej tego potrzebują. Dzięki św. Siostrze Faustynie na nowo powróciłam do Pana Boga - dziękuję Ci za moje nowe życie!

  3. Aga

    Jezu, dziękuję za Twoje miłosierdzie i za ten cudowny obraz, w który się wpatruję i czerpię z niego siły. Powierzam się Tobie, Zbawicielu Słodki i proszę o opiekę Twoją dla mnie i mojej rodziny. Proszę o to, bym mogła założyć rodzinę i znaleźć pracę. Proszę o zdrowie dla mnie i rodziny. Kocham Cię, Jezu.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, dziękuję za Twoje miłosierdzie i za ten cudowny obraz, w który się wpatruję i czerpię z niego siły. Powierzam się Tobie, Zbawicielu Słodki i proszę o opiekę Twoją dla mnie i mojej rodziny. Proszę o to, bym mogła założyć rodzinę i znaleźć pracę. Proszę o zdrowie dla mnie i rodziny. Kocham Cię, Jezu.

  4. Marzena

    Jezu Miłosierny dzisiaj, w 85 rocznicę Twoich objawień św. Faustynie, dziękuję Ci za ogrom łask jaki zsyłasz na mnie i moją rodzinę. Dziękuję, o Panie, że dałeś mi żyć w mieście, które wybrałeś na swoje pierwsze objawienia, za to cudowne Sanktuarium, które mogę odwiedzać i czerpać siły z Twojego obrazu, za relikwie św. Faustyny, przy których mogę się modlić w ciężkich chwilach i dziękować w chwilach radości...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny dzisiaj, w 85 rocznicę Twoich objawień św. Faustynie, dziękuję Ci za ogrom łask jaki zsyłasz na mnie i moją rodzinę. Dziękuję, o Panie, że dałeś mi żyć w mieście, które wybrałeś na swoje pierwsze objawienia, za to cudowne Sanktuarium, które mogę odwiedzać i czerpać siły z Twojego obrazu, za relikwie św. Faustyny, przy których mogę się modlić w ciężkich chwilach i dziękować w chwilach radości. Dziękuję Ci, Jezu, za każdy 22 dzień miesiąca, za Msze, w których uprosiliśmy tak wiele łask. Mimo upadków, grzechów i niedoskonałości, Ty, Jezu, Jesteś... Gdybym miała wymienić wszystkie cuda, jakimi nas Jezu obdarzyłeś, zajęło by to chyba cały dzień. Piszę z całą świadomością cuda, bo po ludzku inaczej nie potrafię tego wytłumaczyć. I nawet, kiedy jest w naszym życiu źle, bardzo źle, a nawet beznadziejnie, Ty, Jezu, i św. Faustyna wyciągacie swoje ręce i podnosicie nas, wlewając wiarę i nieustającą nadzieję. Błagam Cię, o Jezu, i św. Faustyno, o nieustającą opiekę nad nami, a nade wszystko o zdrowie dla całej mojej rodziny i dla mnie. Powierzam Ci, Panie, wszystkie intencje, które znasz, i wierzę, że Ty, Panie, nigdy nas nie opuszczasz. Kocham Cię, Jezu, i pragnę, by Twoje nieskończone miłosierdzie i dobroć, które opisała św. Faustyna, poznał cały świat!

  5. Agata

    Panie Jezu, dziękuję Ci za Twoją dobroć i miłosierdzie! Dziękuję, że mnie wysłuchałeś! Prosiłam o cud poczęcia dwa lata i zostałam wysłuchana. Chwała Panu! Dziękuję również Siostrom ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia za modlitwę! Bóg zapłać!

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za Twoją dobroć i miłosierdzie! Dziękuję, że mnie wysłuchałeś! Prosiłam o cud poczęcia dwa lata i zostałam wysłuchana. Chwała Panu! Dziękuję również Siostrom ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia za modlitwę! Bóg zapłać!

  6. Beata

    Mój kochany Przyjacielu, mój kochany Panie Jezu, pragnę Ci podziękować za to, że mnie wysłuchałeś. Koronka do Miłosierdzia Bożego ma bardzo dużą moc, tylko trzeba uwierzyć. Pragnę też przeprosić za chwile zwątpienia, jakie w moim życiu nastąpiły..., lecz miłość i wiara były mocniejsze. Bardzo chcę Cie prosić, mój kochany Przyjacielu, abym nigdy już nie zwątpiła w Twoją dobroć, jaką okazujesz. Pragnę też zachęcić do...

    Czytaj całe świadectwo

    Mój kochany Przyjacielu, mój kochany Panie Jezu, pragnę Ci podziękować za to, że mnie wysłuchałeś. Koronka do Miłosierdzia Bożego ma bardzo dużą moc, tylko trzeba uwierzyć. Pragnę też przeprosić za chwile zwątpienia, jakie w moim życiu nastąpiły..., lecz miłość i wiara były mocniejsze. Bardzo chcę Cie prosić, mój kochany Przyjacielu, abym nigdy już nie zwątpiła w Twoją dobroć, jaką okazujesz. Pragnę też zachęcić do odmawiania i rozważania tej cudownej Koronki, zawsze zostaniecie wysłuchani, zawsze w najlepszy sposób dla Was samych, Pan Jezus zna każdą intencję i każdą wysłucha. Bardzo dziękuję, mój kochany Panie Jezu, za wszystko... i opiekuj się mną i moją rodziną.

  7. Tomasz Paweł

    Jeszcze tak daleko, a prawie tak blisko Ciebie, Panie. Jak dziecko, jak mały pyłek wobec Ciebie i wobec Ojca Twego. Tak nierozumne, a tak jeszcze często zadufane, że już wie wszystko, że jest doskonałe. Za to przepraszam, i padłszy na kolana, za ten pierwszy promyk Twego światła, który dotarł do mnie, ślepca, dziękuję Ci, Panie. Prowadź mnie ku sobie, Panie, ku Twemu Ojcu. Sam nie dałbym rady i dzisiaj to widzę...

    Czytaj całe świadectwo

    Jeszcze tak daleko, a prawie tak blisko Ciebie, Panie. Jak dziecko, jak mały pyłek wobec Ciebie i wobec Ojca Twego. Tak nierozumne, a tak jeszcze często zadufane, że już wie wszystko, że jest doskonałe. Za to przepraszam, i padłszy na kolana, za ten pierwszy promyk Twego światła, który dotarł do mnie, ślepca, dziękuję Ci, Panie. Prowadź mnie ku sobie, Panie, ku Twemu Ojcu. Sam nie dałbym rady i dzisiaj to widzę, gdyby nie św. Faustyna i Matka Boża. Będę Je nadal prosił w modlitwach o wstawiennictwo do Ciebie, abym stał się widzącym. Ja Tomasz i Paweł. Wątpiący i jeszcze nie wpełni widzący Cię, Panie. Przywróć mi wzrok i żar wiary w mym sercu, Panie. Bo Ty jesteś bramą i moim (naszym) zbawieniem. Jedyny nasz Zbawicielu.

  8. Ewa

    Panie Jezu Miłosierny, Mateńko Boża i kochana nasza św. Siostro Faustyno, bardzo Ci dziękuję za me nawrócenie. Dzięki Tobie poznalam Boże Miłosierdzie. Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie, jesteś moją najlepszą Przyjaciółką. Bardzo tęsknię za Tobą... za naszym Jezuskiem. Bardzo Was kocham, przepraszam i dziękuje. Jestescie światlem mego życia.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu Miłosierny, Mateńko Boża i kochana nasza św. Siostro Faustyno, bardzo Ci dziękuję za me nawrócenie. Dzięki Tobie poznalam Boże Miłosierdzie. Nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie, jesteś moją najlepszą Przyjaciółką. Bardzo tęsknię za Tobą... za naszym Jezuskiem. Bardzo Was kocham, przepraszam i dziękuje. Jestescie światlem mego życia.

  9. Piotr

    Miłosierdzie Boże w moim życiu. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! ?Wielbi Pana moja dusza i mój duch rozradował się w Bogu, moim Zbawicielu, bo spojrzał na uniżenie swojej służebnicy (?), gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmogący. Święte jest imię Jego! (Łk 1,46-49). Tymi słowami Maryi, pokornej służebnicy Pańskiej, chciałbym oddać chwałę Bogu, Trójjedynej Miłości. Jezus pochylił się nad moją nędzą i okazał...

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierdzie Boże w moim życiu. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! ?Wielbi Pana moja dusza i mój duch rozradował się w Bogu, moim Zbawicielu, bo spojrzał na uniżenie swojej służebnicy (?), gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmogący. Święte jest imię Jego! (Łk 1,46-49). Tymi słowami Maryi, pokornej służebnicy Pańskiej, chciałbym oddać chwałę Bogu, Trójjedynej Miłości. Jezus pochylił się nad moją nędzą i okazał mi swe miłosierdzie, wydobył mnie z czynnego nałogu, zahamował jego rozwój, sprawił, że założyłem rodzinę i pracuję w zawodzie. Wszystkie te dary są Bożymi cudami, w żadnym wypadku nie byłbym w stanie sam o własnych siłach ich osiągnąć. Od 15 r. życia miałem problem z życiem w czystości, gdyż wtedy ?odkryłem? masturbację. Stopniowo, stała się ona czynnością nałogową. Do tego doszło obsesyjne zakochiwanie się w koleżankach, a po kilku latach także korzystanie z erotyki w TV i pornografii w Internecie, fantazjowanie, następnie kompulsywne poszukiwanie żony itd. Wychowałem się w praktykującej rodzinie katolickiej, stąd kiedy pojawił się w moim życiu grzech masturbacji, to spowiadałem się z niego. Początkowo z pewnym ociąganiem, gdyż było mi z tym dobrze. Kiedy miałem 19 lat, za namową mojej mamy, która przeżyła swoje nawrócenie w Ruchu Światło-Życie, uczestniczyłem w seminarium Odnowy w Duchu Świętym. Doświadczyłem wtedy, że Bóg mnie kocha i akceptuje takiego, jakim jestem, i oddałem swoje życie Jezusowi, obierając Go jako jedynego Pana i Zbawiciela. Zapragnąłem być blisko Niego i włączyłem się we wspólnotę charyzmatyczną, zacząłem codziennie uczestniczyć we Mszy św., przystępować do Komunii, modlić się Pismem św. Wtedy mój nałogowy grzech, zaczął mi bardzo przeszkadzać. Spowiadałem się więc po każdym upadku, niekiedy kilka razy w tygodniu. W pewnym momencie po kolejnej spowiedzi doświadczyłem uwolnienia od nałogu. Poczułem się jak kobieta przyłapana na cudzołóstwie i przyprowadzona do Jezusa. Syn Boży przebaczył jej grzechy i udzielił mocy do nie grzeszenia (por. J 8,1-11). Podobnie stało się ze mną, od tamtej pory, nałóg jakby zniknął. Przestałem doświadczać pokus i grzeszyć przeciw czystości. Trwało to kilkanaście miesięcy, prawdopodobnie ponad rok. W miedzyczasie, sądząc, że Bóg powołuje mnie do kapłaństwa, wstąpiłem do zakonu. Tam po jakimś czasie mój nałóg zaczął stopniowo wracać. Nie zdawałem sobie jednak z tego sprawy. Po każdym upadku szedłem do spowiedzi i wydawało mi się, że wszystko jest w porządku. Niestety doświadczyłem też okresowych wahań nastroju, stanów euforii oraz depresji. W którymś momencie w czasie depresji mój nałóg wrócił jakby ze zwojoną siłą. Kompletnie nie byłem w stanie go powstrzymać. Spowiadałem się po każdym grzechu, codziennie uczestniczyłem we Mszy św., modliłem się, ale nie było poprawy. Nałóg pogłębił moją depresję i doprowadził mnie nawet do myśli samobójczych. Wystąpiłem z zakonu. Zanim to się stało, jeden ze spowiedników wręczył mi kartkę z 12 krokami AA i powiedział, że to może być mój program wyzwolenia z nałogu. Po powrocie do domu, kontynuowałem studia, włączyłem się w działalność wspólnoty ewangelizacyjnej, szukałem pracy. Niestety mój nałóg pogłębiał się i było coraz gorzej. Nałóg zabierał mi czas i energię do życia, nie mogłem znaleźć i utrzymać pracy. Mieszkałem z rodzicami. Szukałem pomocy w częstej spowiedzi, Eucharystii, adoracji, wielu rekolekcjach, w tym ignacjańskich, pielgrzymkach, modlitwie wstawienniczej o uzdrowienie itp. W moim pokoju na ścianie wisiał duży, metrowej wysokości obraz Jezusa Miłosiernego, który otrzymałem od czasopisma ?Miłujcie się!?. Codziennie modliłem się Biblią, Koronką do Miłosierdzia Bożego, na różańcu. Korzystałem też z pomocy psychologa, a później terapeuty uzależnień. Niestety mój nałóg trwał i rozwijał się. Wydawało mi się, że nic nie jest w stanie go zatrzymać. Po każdym upadku czułem wstyd, miałem poczucie winy, wyrzuty sumienia. Miałem poczucie absurdu, robiłem rzeczy, o których wiedziałem, że są złe, że mi szkodzą, niszczą mnie, a jednak nie potrafiłem przestać ich robić. Czułem się kompletnie zagubiony i zdezorientowany, bezradny. Nie pomagało doświadczenie duchowe, studiowanie teologii, wskazówki spowiedników. Nie rozumiałem dlaczego Jezus, który kiedyś mnie uwolnił od nałogu, teraz jakby milczał. Oczekiwałem cudownego uzdrowienia, uwolnienia, ale cudu nie było, a mój nałóg stopniowo się pogłębiał? Intuicyjnie czułem, że Bóg wyprowadzi mnie z miejsca, gdzie mieszkałem, jak Abrahama do nowej ziemi. Tak też się stało, gdy dostałem pracę w innej miejscowości, gdzie się przeprowadziłem. Trafiłem też na świadectwo seksoholika w czasopiśmie ?Miłujcie się!?. Utożsamiłem się z wieloma doświadczeniami autora. Przyparty do muru przez uzależnienie, przyłączyłem się do wspólnoty Anonimowych Seksoholików. Od kwietnia 2008 r. regularnie uczestniczę w spotkaniach wspólnoty (2-3 razy tygodniu). Zrozumiałem, że moim problemem jest uzależnienie od żądzy, przejawiającej się w czynności nałogowych. Rozpocząłem pracę nad programem 12 kroków pod kierunkiem bardziej doświadczonego brata (tzw. sponsora). Sam też pomagam innym w pracy nad programem. Początki bycia we wspólnocie nie były łatwe, stopniowo uczyłem się, jak współpracować z łaską, upadałem coraz rzadziej. Od listopada 2009 r. dzięki Bożemu miłosierdziu jestem wolny od czynnego nałogu, tylko przez jeden dzień na raz. Jezus wysłuchał moich rozpaczliwych modlitw, zupełnie inaczej niż się z tego spodziewałem. Nie uzdrowił mnie cudownie, w jednej chwili, raz na zawsze. Natomiast dzięki Duchowi Świętemu, działającemu we wspólnocie, zdrowieję z uzależnienia, choć nigdy nie będę całkowicie zdrowy. Niemniej Bóg dokonał w moim życiu wielu cudów. Dzięki Niemu żyję w czystości od listopada 2009 r., założyłem rodzinę, pracuję w wyuczonym zawodzie, co wcześniej było niemożliwe. Mimo wieloletniego rozwoju mego uzależnienia, sporo zostało mi zaoszczędzone, np. nie podjąłem współżycia przed ślubem. Jezus działa w moim życiu przez Kościół i wspólnotę Anonimowych Seksoholików, do której mnie przyprowadził. Nadal staram się codziennie spotykać z moim Panem na Eucharystii, w Komunii św., w Jego słowie, na adoracji. Do spowiedzi przystępuję co 2-3 tygodnie, już bez tego ogromnego wstydu i poczucia winy. Mam stałego spowiednika. Nadal uczestniczę we wspólnocie ewangelizacyjnej, jeżdżę na rekolekcje lectio divina i dla rodzin. Bardzo ważnym wydarzeniem dla mnie było spotkanie z ks. biskupem Grzegorzem Rysiem w kontekście inicjatywy ?Szpital domowy?. Podzieliłem się z Księdzem Biskupem swoim problemem uzależnienia od żądzy oraz rozwiązaniem, które znalazłem we wspólnocie Anonimowych Seksoholików. Ksiądz Biskup podziękował mi za spotkanie, za to, że od kilku lat współpracujemy z diecezjalnym duszpasterzem trzeźwości, ks. M. Żakiem, że chodzimy z nim do seminarium duchownego, aby dać świadectwo zdrowienia z nałogu. Biskup G. Ryś, powiedział mi też, że według niego wspólnota AA jest wspólnotą ewangeliczną. Za wszystko, niech dobry Bóg będzie uwielbiony i wywyższony! Chwała Tobie Ojcze w Twoim nieskończonym miłosierdziu, bądź błogosławiony w Twoim Synu, który oddał swoje życie za mnie, obmywa mnie swoją krwią i uwolnił mnie od czynnego nałogu, wydobył mnie z dołu zagłady, z błotnego grzęzawiska, postawił me stopy na skale i umocnił moje kroki. Błogosławię Cię. Panie, w Twoim Duchu, którego mi hojnie udzielasz, i w Maryi, Matce pięknej miłości.

  10. Emilia

    Kochany Panie Jezu... Dziękuję Ci za dar mojego nawrócenia. Wiem, że moja walka o to, bym się Tobie podobała, będzie trwać jeszcze bardzo długo. Dziękuję, że pokazałeś mi, jak działasz przeze mnie, moja modlitwą, za ludzi, których przede mną postawiłeś w ostatnim roku. Proszę Cię gorąco o to, bym mogła wspólnie chodzić do kościoła z moim mężem (Ty wiesz, o co mi chodzi). Uwolnij mnie, proszę, z mojego uzależnienia...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochany Panie Jezu... Dziękuję Ci za dar mojego nawrócenia. Wiem, że moja walka o to, bym się Tobie podobała, będzie trwać jeszcze bardzo długo. Dziękuję, że pokazałeś mi, jak działasz przeze mnie, moja modlitwą, za ludzi, których przede mną postawiłeś w ostatnim roku. Proszę Cię gorąco o to, bym mogła wspólnie chodzić do kościoła z moim mężem (Ty wiesz, o co mi chodzi). Uwolnij mnie, proszę, z mojego uzależnienia. Dziękuję Ci za wszystkich, których zbawiłeś. Święta Faustyno, przesyłam Ci słodki duchowy pocałunek. Naucz mnie, jak żyć, by podobać się Panu Jezusowi. Przepraszam, że znów Ciebie tylko proszę, pozwól mi żyć w głębokim uwielbieniu Boga. Amen.

  11. daneczka

    Boże Wszechmogący, miłosierny Jezu, św. Siostro Faustyno, Matko Boża Nieustającej Pomocy, dziękuję Wam za Waszą pomoc w mojej intencji z poniedziałku.

    Czytaj całe świadectwo

    Boże Wszechmogący, miłosierny Jezu, św. Siostro Faustyno, Matko Boża Nieustającej Pomocy, dziękuję Wam za Waszą pomoc w mojej intencji z poniedziałku.

  12. Anna

    Dziękuję, Jezu, za to, że dostałam się na studia, o które tak sie modliłam. Dziękuję Tobie, Jezu, i Tobie, św. Siosrto Faustyno, za mojego męża, kochane, mądre dziecko. Daj im zdrowie i radość, spraw, żeby modlili się i nie opuszczali Mszy Świętych. Kocham ich bardzo i są dla mnie wszystkim, marzę też, Jezu Miłosierny, o jeszcze jednym dziecku. Jezu Miłosierny i TY św. Siostro Faustyno, oddaję moje życie w Wasze...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Jezu, za to, że dostałam się na studia, o które tak sie modliłam. Dziękuję Tobie, Jezu, i Tobie, św. Siosrto Faustyno, za mojego męża, kochane, mądre dziecko. Daj im zdrowie i radość, spraw, żeby modlili się i nie opuszczali Mszy Świętych. Kocham ich bardzo i są dla mnie wszystkim, marzę też, Jezu Miłosierny, o jeszcze jednym dziecku. Jezu Miłosierny i TY św. Siostro Faustyno, oddaję moje życie w Wasze ręce. Pragnę skończyć studia i pomagać chorym i jednocześnie pragnę też mieć kochającą rodzinkę. Miej, Jezu, nas w opiece. Jezu Chryste, św. Siostro Faustyno i Wy drogie siostry ze Zgromadzenia Siostr Matki Bożej Miłosierdzia, zajmijcie się życiem mojego brata. BLAGAM, on potrzebuje pomocy i modlitwy! Jezu odmień jego życie, daj mu zdrowie i wiarę, że życie jest wspaniałe. Jezu Miłosierny, zajmij się jego życiem. Amen.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina