Lidka
Wczoraj leżalam w domu smutna, bardzo smutna. W ciemności wołałam Faustynę. Wczoraj miała imieniny. Faustyno, pomóż mi. Czułam, że przyszła do mnie i mówiła, że pomoże, a ja pytałam, jak mogę się odwdzięczyć. Mówiła: Módl się za dusze, módl się za grzeszników. Czy mi się tylko wydawało, że była, bo tak bardzo chciałam, żeby mi pomogła - nie wiem naprawdę. Ale piszę do was, bo chciała, żeby się modlić za grzeszników.
Czytaj całe świadectwo
Wczoraj leżalam w domu smutna, bardzo smutna. W ciemności wołałam Faustynę. Wczoraj miała imieniny. Faustyno, pomóż mi. Czułam, że przyszła do mnie i mówiła, że pomoże, a ja pytałam, jak mogę się odwdzięczyć. Mówiła: Módl się za dusze, módl się za grzeszników. Czy mi się tylko wydawało, że była, bo tak bardzo chciałam, żeby mi pomogła - nie wiem naprawdę. Ale piszę do was, bo chciała, żeby się modlić za grzeszników.