Kamila
Prawie dziewięć lat temu przyszedł na świat mój synek, który urodził się kilka tygodni przed czasem i dodatkowo okazało się, że jest zakażony bakterią. Kiedy leżał malutki i bezbronny w inkubatorze, siedziałam przy nim i płakałam w swojej bezsilności. Ten szczególny dla nas czas przypadał na okres Wielkiej Nocy i następującej po nim niedzieli Bożego Miłosierdzia. I właśnie w tę niedzielę przyszedł na salę, na której...
Czytaj całe świadectwo
Prawie dziewięć lat temu przyszedł na świat mój synek, który urodził się kilka tygodni przed czasem i dodatkowo okazało się, że jest zakażony bakterią. Kiedy leżał malutki i bezbronny w inkubatorze, siedziałam przy nim i płakałam w swojej bezsilności. Ten szczególny dla nas czas przypadał na okres Wielkiej Nocy i następującej po nim niedzieli Bożego Miłosierdzia. I właśnie w tę niedzielę przyszedł na salę, na której leżało moje dziecko, pewien ksiądz i zapytał, czy chcę, aby pobłogosławił mojego Dominika. Oczywiście, że chciałam. Kilka dni później opuściliśmy szpital, a mój syn przez te wszystkie lata w niczym nie odstaje od rówieśników i teraz się przygotowuje do przyjęcia Pana Jezusa do swego serca. Panie Jezu, pobłogosław mu jeszcze raz. Dziękuję Ci za wszystko i Jezu, ufam Tobie. Wybacz proszę, że tak często upadam.