Anna
Dziękuję Tobie, Jezu ,za nadzieję, jaką mi dajesz i dobre wieści. Kocham Ciebie, Jezu.
Czytaj całe świadectwo
Dziękuję Tobie, Jezu ,za nadzieję, jaką mi dajesz i dobre wieści. Kocham Ciebie, Jezu.
Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.
Archiwum
Strona 22 z 42
Dziękuję Tobie, Jezu ,za nadzieję, jaką mi dajesz i dobre wieści. Kocham Ciebie, Jezu.
Dziękuję Tobie, Jezu ,za nadzieję, jaką mi dajesz i dobre wieści. Kocham Ciebie, Jezu.
Od pewnego czasu zacząłem odmawiać Koronkę o g. 15 w pracy, jeśli tylko było troszkę czasu. Modliłem się "na palcach" z wiadomych względów. Raz przed wejściem do naszej firmy znalazłem mini-różaniec, tzn. dziesiątkę z krzyżykiem. Podniosłem, położyłem na domofonie i pomyślałem, że jak do jutra nikt go nie weźmie, to go zatrzymam. I już nie muszę się modlić na palcach :) Taki mały cudzik.
Od pewnego czasu zacząłem odmawiać Koronkę o g. 15 w pracy, jeśli tylko było troszkę czasu. Modliłem się "na palcach" z wiadomych względów. Raz przed wejściem do naszej firmy znalazłem mini-różaniec, tzn. dziesiątkę z krzyżykiem. Podniosłem, położyłem na domofonie i pomyślałem, że jak do jutra nikt go nie weźmie, to go zatrzymam. I już nie muszę się modlić na palcach :) Taki mały cudzik.
W zwiazku z niedziela Miłosierdzia Bożego czuję, że muszę już napisać moje świadectwo. To będzie ogromny skrót, ale mam nadzieje, że komuś pomoże, tak jak mi pomogły świadectwa innych i to niewyobrażalnie bardzo. Koronkę poznałam dzięki mojej mamie, osobie bardzo wierzącej. Ja różańca w rekach nie miałam 20 lat, a nagle zapragnęłam się modlić, zbliżyć do Boga..., bo po ludzku okazało się, że jestem sama z moimi...
W zwiazku z niedziela Miłosierdzia Bożego czuję, że muszę już napisać moje świadectwo. To będzie ogromny skrót, ale mam nadzieje, że komuś pomoże, tak jak mi pomogły świadectwa innych i to niewyobrażalnie bardzo. Koronkę poznałam dzięki mojej mamie, osobie bardzo wierzącej. Ja różańca w rekach nie miałam 20 lat, a nagle zapragnęłam się modlić, zbliżyć do Boga..., bo po ludzku okazało się, że jestem sama z moimi problemami. Moją bolączką była moja teściowa chora na Altzhaimera. Nie mieszkala z nami, lecz mąż od 8 lat ją do nas przywoził na każde święta. Mąż ma rodzeństwo, ale się nie interesują matką, a wręcz zawsze zależało im, żeby była na stałe u nas. Ciężko było ,ale to były początki choroby, więc dla normalnego człowieka było to do zniesienia i zrozumienia. Przywykłam do tego, że w święta chowam klucze, dokumenty, zakręcam na noc główny kurek gazu i zamykam na klucz kotłownię. Stan teściowej się pogarszał, głównie stan psychiczny. Do męża jednak to nie docierało, dla niego ona była zdrowa. To, co mówiły opiekunki też bylo nieistotne. Gdy moje dziecko miało 2,5 roku, zaczęła je bić, ale tak, żebyśmy nie widzieli. Nie mogła znieść, że mąż poświęca czas dziecku, a nie jej. Zaczęła małego rozstawiać po kątach, wyganiała z zabawkami, żeby się nie bawił. Zaczęły się różnego rodzju złośliwości, np. rozlewanie wody po mieszkaniu, rozpychanie zużytego papieru toaletowego /wiadomo z czym/ do ubranek dziecka, raz na moich oczach kopnęła kota, który spadł z piętra, lecz dzięki Bogu nic mu się nie stało. Doszło do tego, że gdy u nas była, mały nie chciał wracać z przedszkola do domu. Sytuacja generalnie stawała się niebezpieczna i zaczęłam się obawiać o dziecko, ale również o zwierzęta. Do męża nadal nic nie docierało ,stwierdził wręcz, że mały kłamie, a ja się czepiam, bo jego mama ich nigdy nie biła, a poza tym to cudowna, wesoła osoba. Koronkę do Miłosierdzia Bożego zaczęłam odmawiać w maju 2015, poczatkowo tylko o godz.15, potem wszędzie, gdy była tylko okazja, ale też w myślach często powtarzałam: Boże, chroń mnie i moje dziecko przed tą kobietą. W 2015 roku na Boże Narodzenie znów ją przywiózł, choć miała opiekunkę, która chciała z nią zostać na święta, więc nie musiał, ale przywiózł. Po Wgilii poszliśmy spać, a teściowa spała w pokoju obok. W nocy ok. godz 1, męża obudziły jakieś trzaski, dziwne odgłosy i zaświecone wszędzie światło. Wstał i poszedł do pokoju, gdzie spała teściowa... Zastał widok okropny: pościel, ściany, meble, firany, podłoga również w przedpokoju i klatce schodowej i sama teściowa.... wszystko było w kale. Sprzątał całe piętro, ją musiał wykąpać, włączył 3 pralki prania. Nie spał całą noc i był bardzo zmęczony całonocnym sprzątaniem. Przy późnym śniadaniu w Boże Narodzenie oznajmił, że więcej jej tu nie przywiezie i koniec z tym. Nie wierzyłam w to, co usłyszałam i nie wierzyłam w to, że tak będzie..., ale tak się stało. Otworzyły się oczy mężowi, nagle właśnie w Boże Narodzenie stwierdził, że mama jest chora. Mało tego, ale tak jakoś się wszystko układało, że od tych Świąt 2015 roku nie widziałam jej aż do tej Wielkanocy i zawsze też ktoś znalazł się do opieki, choć bardzo o to ciężko. Dziś wiem, że to najdroższy Pan Jezus "załatwił" tę sprawę i nie tylko tę, bo przecież były inne problemy, które po ludzku były już przesadzone, a jednak zostały pozytywnie rozwiązane. W trudnych chwilach mówiłam sobie: Panie Jezu, czemu ja się tym martwię? To przecież Ty wszystko możesz, więc proszę zrób coś. Wierzcie mi, że działał i działa. Cały czas czuję jakąś ochronę, tak jakby ktoś przykrył mnie swym płaszczem. Dziś wiem, że wiara czyni cuda, tylko trzeba całkowicie zaufać. Koronkę do Miłosierdzia Bożego odmawiam cały czas /2 lub 3 dziennie/ i będę ją już zawsze odmawiać, a z różańcem się już nie rozstaję, mam go przy sobie zawsze i wszędzie. Nowy rok zaczęłam z Nowenną Pompejańską; modląc się Koronką do Miłosierdzia Bożego prosiłam o wytrwanie. Dałam radę, choć było ciężko i teraz kończę już drugą... Gorąco wszystkim polecam również i tę modlitwę. I jak Cię, Boże ,nie kochać za tyle dobrego, za te wszystkie łaski mniejsze i większe..., czasami aż cisną się łzy..., tyle, że to już łzy szczęścia.
Święta Siostro Faustyno, dziękuję za wstawiennictwo w wyzdrowieniu córki. Panie Jezu, dziękuję za wszystkie dary.
Święta Siostro Faustyno, dziękuję za wstawiennictwo w wyzdrowieniu córki. Panie Jezu, dziękuję za wszystkie dary.
Panie Jezu, dziękuję Ci, że wysłuchujesz moich próśb i można powiedzieć, że w trybie natychmiastowym. Mój wujek umiera... Przez całe życie był odwrócony od Kościoła..., był wręcz jego wrogiem. Przedwczoraj wyspowiadał się i przyjął Komunię św. Prosiłam tu o pomoc i wysłałam intencję modlitewną dwa dni temu..., jeszcze tego samego dnia wujek się wyspowiadał. Kocham Cię, Panie Jezu, i dziękuję za wszystko, co mam...
Panie Jezu, dziękuję Ci, że wysłuchujesz moich próśb i można powiedzieć, że w trybie natychmiastowym. Mój wujek umiera... Przez całe życie był odwrócony od Kościoła..., był wręcz jego wrogiem. Przedwczoraj wyspowiadał się i przyjął Komunię św. Prosiłam tu o pomoc i wysłałam intencję modlitewną dwa dni temu..., jeszcze tego samego dnia wujek się wyspowiadał. Kocham Cię, Panie Jezu, i dziękuję za wszystko, co mam. Wszystko Tobie oddaję.
Dobry i miłościwy Jezu, dziękuję za wszystkie łaski, jakie otrzymaliśmy wszyscy, kiedy odchodziła do Ciebie moja mamusia. Za tą cudowną inicjatywę "Koronka za umierającego" dzięki zgłoszeniu SMS. Dzięki modlitwom osób czuwających, byliśmy świadkami, jak pięknie dusza przechodzi na do wieczności. Niech dobry Jezus wynagrodzi szczodrze wszystkim, którzy modlą się za umierających! Osobiście, proszę tych, którzy się...
Dobry i miłościwy Jezu, dziękuję za wszystkie łaski, jakie otrzymaliśmy wszyscy, kiedy odchodziła do Ciebie moja mamusia. Za tą cudowną inicjatywę "Koronka za umierającego" dzięki zgłoszeniu SMS. Dzięki modlitwom osób czuwających, byliśmy świadkami, jak pięknie dusza przechodzi na do wieczności. Niech dobry Jezus wynagrodzi szczodrze wszystkim, którzy modlą się za umierających! Osobiście, proszę tych, którzy się jeszcze wahają, aby dołączyli do naszego grona i Koronką do Miłosierdzia pomagali osobom konającym przybliżyć się do Boga w chwili śmierci. Jezu, ufam Tobie!
Bardzo długo czułam się smutna, opuszczona i niepotrzebna, a tuż po powrocie z Mszy o 15.00 w Święto Miłosierdzia - dokładnie w moje 50 urodziny - dostałam zaproszenie od osoby, o której myślałam, że zupełnie o mnie zapomniała, a była mi bardzo bliska. Pan jest bardzo miłosierny, bo zamienił mój smutek i samotność w radość!
Bardzo długo czułam się smutna, opuszczona i niepotrzebna, a tuż po powrocie z Mszy o 15.00 w Święto Miłosierdzia - dokładnie w moje 50 urodziny - dostałam zaproszenie od osoby, o której myślałam, że zupełnie o mnie zapomniała, a była mi bardzo bliska. Pan jest bardzo miłosierny, bo zamienił mój smutek i samotność w radość!
Panie Jezu, dziękuję Ci za pewność, że jesteś ze mną i przy mnie, choć nie zasługuję, choć zbłądziłam i Cię ranię. Wiem i ufam, że mnie nie opuścisz! Proszę o szybką odmianę sytuacji Tobie wiadomej, jeżeli jest to zgodne z Twoja wolą.
Panie Jezu, dziękuję Ci za pewność, że jesteś ze mną i przy mnie, choć nie zasługuję, choć zbłądziłam i Cię ranię. Wiem i ufam, że mnie nie opuścisz! Proszę o szybką odmianę sytuacji Tobie wiadomej, jeżeli jest to zgodne z Twoja wolą.
Jezu, ufam Tobie! :)
Jezu, ufam Tobie! :)
Panie Jezu, dziękuję za powrót brata, za to, że przystąpił do spowiedzi.
Panie Jezu, dziękuję za powrót brata, za to, że przystąpił do spowiedzi.
Panie, dziękuję za wszystkie łaski, które od Ciebie otrzymuję. Dziękuję, że pokazałeś mi drogę ku Tobie.
Panie, dziękuję za wszystkie łaski, które od Ciebie otrzymuję. Dziękuję, że pokazałeś mi drogę ku Tobie.
Jezu Miłosierny, dziękuję za łaskę czuwania nocnego w Sanktuarium, dziękuję za Twoją miłość i miłosierdzie, jakim otaczasz nas grzeszników, oraz proszę miej litość nad moją rodziną, nad chorymi, konającymi i duszami w czyśćcu cierpiącymi. Pragnę otworzyć dla Ciebie moje serce. Jezu, ufam Tobie.
Jezu Miłosierny, dziękuję za łaskę czuwania nocnego w Sanktuarium, dziękuję za Twoją miłość i miłosierdzie, jakim otaczasz nas grzeszników, oraz proszę miej litość nad moją rodziną, nad chorymi, konającymi i duszami w czyśćcu cierpiącymi. Pragnę otworzyć dla Ciebie moje serce. Jezu, ufam Tobie.