Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2018

Strona 24 z 32

  1. Maria

    Miałam objawy neurologiczne, które wskazywały na poważne choroby, których nikt nie potrafił ani zdiagnozować, ani skutecznie leczyć. Leczyłam się pół roku u lekarzy. Modliłam się nowenną pompejańską w intencji zdrowia, również dziadkowie ofiarowali za mnie tą modlitwę. Mąż modlił się nowenną do Miłosierdzia Bożego przed Najświętszym Sakramentem. Prosiłam Siostry Miłosierdzia Bożego z Łagiewnik o modlitwę w tej...

    Czytaj całe świadectwo

    Miałam objawy neurologiczne, które wskazywały na poważne choroby, których nikt nie potrafił ani zdiagnozować, ani skutecznie leczyć. Leczyłam się pół roku u lekarzy. Modliłam się nowenną pompejańską w intencji zdrowia, również dziadkowie ofiarowali za mnie tą modlitwę. Mąż modlił się nowenną do Miłosierdzia Bożego przed Najświętszym Sakramentem. Prosiłam Siostry Miłosierdzia Bożego z Łagiewnik o modlitwę w tej intencji za pomocą internetu. Kilka dni temu otworzyłam 'Dzienniczek' Siostry Faustyny (2008 Warszawa, str. 324) na fragmencie pt. Nagłe zdrowie. Siostra Faustyna modliła się Nowenną do Ducha Świętego, a w ostatnim dniu nowenny modlitwą: "Jezu, niech Twoja czysta i zdrowa krew zakrąży w organizmie moim schorzałym, a ciało Twe czyste i zdrowe niech przemieni moje schorzałe ciało i niech zapulsuje we mnie zdrowe i silne życie, jeżeli jest wolą Twoją świętą, abym przystąpiła do dzieła tego, a będzie mi to znakiem wyraźnym woli Twojej świętej." Dzisiaj ostatni dzień Nowenny do Ducha Świętego, Nowenny do Miłosierdzia Bożego i koniec części błagalnej Nowenny Pompejańskiej. Od kilku dni wiem, co mi dolega. Bóg dał mi dobrego specjalistę, który przekazał dobrą wiadomość. Choroba jest do wyleczenia, chociaż wymaga wysiłku z mojej strony, to nie muszę brać żadnych lekarstw. Niech Bóg będzie uwielbiony w swoim Miłosierdziu. Proście, a będzie Wam dane.

  2. Elżbieta

    Dziękuję najmiłosierniejszemu Panu Jezusowi i św. Siostrze Faustynie za udaną operację mojej synowej, polecam jej zdrowie i błagam dla niej o łaskę macierzyństwa.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję najmiłosierniejszemu Panu Jezusowi i św. Siostrze Faustynie za udaną operację mojej synowej, polecam jej zdrowie i błagam dla niej o łaskę macierzyństwa.

  3. Pawel

    Panie Jezu, dziękuję Ci, że przenikasz moje serce swoją miłością. Dziękuję Ci za dzisiejsze szczęśliwe zakończenie sprawy. Jezu, ufam Tobie. Ty wiesz, że Cię kocham. Wiem, że kochasz mnie.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci, że przenikasz moje serce swoją miłością. Dziękuję Ci za dzisiejsze szczęśliwe zakończenie sprawy. Jezu, ufam Tobie. Ty wiesz, że Cię kocham. Wiem, że kochasz mnie.

  4. Ewa

    Jezu, ufam Tobie! Dziękuję Ci za wszystko!

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, ufam Tobie! Dziękuję Ci za wszystko!

  5. Katarzyna

    Dziękuję Panu Jezusowi Miłosiernemu i Matce Najświętszej za szczęśliwą dzisiejszą operację Mamy. Niech będzie Bóg w Trójcy Świętej Jedyny uwielbiony i błogosławiony.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Panu Jezusowi Miłosiernemu i Matce Najświętszej za szczęśliwą dzisiejszą operację Mamy. Niech będzie Bóg w Trójcy Świętej Jedyny uwielbiony i błogosławiony.

  6. Jolanta

    Witajcie! Nasz Miłosierny Bóg okazał swoją miłość i dobroć i ciągle okazuje mi i mojej rodzinie. W dniu 26.01.2018 roku moja 3 miesieczna córka Faustynka miała operację serca. Już w ciąży wiedzieliśmy z mężem, ze urodzi sie chora i że będzie musiała być operowana. Modliliśmy się za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny i uczestniczyliśmy we Mszy Św. w tej intencji: o szczęśliwy przebieg operacji i powrót szybki do...

    Czytaj całe świadectwo

    Witajcie! Nasz Miłosierny Bóg okazał swoją miłość i dobroć i ciągle okazuje mi i mojej rodzinie. W dniu 26.01.2018 roku moja 3 miesieczna córka Faustynka miała operację serca. Już w ciąży wiedzieliśmy z mężem, ze urodzi sie chora i że będzie musiała być operowana. Modliliśmy się za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny i uczestniczyliśmy we Mszy Św. w tej intencji: o szczęśliwy przebieg operacji i powrót szybki do zdrowia. W trakcie operacji w krążeniu pozaustrojowym, okazało się, po rozmowie z dr, że serce Faustynki nie chcialo "ruszyć". Wraz z mężem, gdy córka była operowana, modliłam sie w kaplicy Koronką do Miłosierdzia Bożego, czułam, by nie ustawać w modlitwie. Wiem, że Siostra Faustyna nam pomogła i ciągle pomaga. Panie Jezu, dziękuję Ci za udaną operację, za każdy dzień życia naszej córki i powrót do domu. Bądź uwielbiony teraz i na wieki!!! Jezu, ufam Tobie!!! Dziękuję Ci, Św. Siostro Faustyno, czuwaj nad nami i wspieraj ciągle.

  7. Anna

    Chciałam napisać o cudach, które dzięki Bożemu Miłosierdziu dzieją się na naszych oczach. U mojego teścia w badaniach wyszły jakieś plamki na płucach. Jest teraz od dwóch tygodni w szpitalu na badaniach. Wiem, że teść codziennie o 15.00 jest w kościelnej kaplicy. My też modlimy się w jego intencji. Bronchoskopia niczego złego nie wykazała! Lekarze nie bardzo wierzą w wyniki, dlatego badanie będzie powtórzone. My...

    Czytaj całe świadectwo

    Chciałam napisać o cudach, które dzięki Bożemu Miłosierdziu dzieją się na naszych oczach. U mojego teścia w badaniach wyszły jakieś plamki na płucach. Jest teraz od dwóch tygodni w szpitalu na badaniach. Wiem, że teść codziennie o 15.00 jest w kościelnej kaplicy. My też modlimy się w jego intencji. Bronchoskopia niczego złego nie wykazała! Lekarze nie bardzo wierzą w wyniki, dlatego badanie będzie powtórzone. My wierzymy, że to działa Boże Miłosierdzie! Jezu, jeśli taka jest Twoja wola, uzdrów także moją mamę z choroby nowotworowej. Jezu, ufam Tobie!

  8. Sylwia

    Już pisałam tu, ale chciałabym podzielić się pewnym darem, jaki dostałam od Boga. Tak jak wspominałam, opiekowałam się sąsiadem w chorobie, rodzina zapomniała o nim. Mówiłam do niego: Leżysz chory, módl się. Zaczął codziennie odmawiać różaniec, potem poszedł do szpitala i tam wyspowiadał się i przyjął Pana do serca. Dla mnie to było największą zapłatą za opiekę nad nim. Gdy wyszedł, poszedł do swojego sąsiada...

    Czytaj całe świadectwo

    Już pisałam tu, ale chciałabym podzielić się pewnym darem, jaki dostałam od Boga. Tak jak wspominałam, opiekowałam się sąsiadem w chorobie, rodzina zapomniała o nim. Mówiłam do niego: Leżysz chory, módl się. Zaczął codziennie odmawiać różaniec, potem poszedł do szpitala i tam wyspowiadał się i przyjął Pana do serca. Dla mnie to było największą zapłatą za opiekę nad nim. Gdy wyszedł, poszedł do swojego sąsiada, którym się opiekuje, i namówił go na odmawianie różańca i ten sąsiad zaczął się modlić. Mówi, to nie takie trudne. Przyszedł ten sąsiad, któremu pomagałam, i mówi: Napisz mi, jak się odmawia Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Napisałam mu na kartce, schował do kieszeni, poszedł do sąsiadki na kawę, kartka wypadła mu z kieszeni. Sąsiadka, jak zobaczyła, że to Koronka, przepisała. Jakie to fajne uczucie, jak domino modlitwy rozprzestrzenia się.

  9. Halina

    Miłosierdzie Boże jest niezgłębione, Jego moc nie ma granic. Ufna w Jego miłosierdzie prosiłam o nawrócenie mojego wnuczka, który nie mógł zrozumieć, dlaczego Bóg powołał do wieczności jego ukochanego i jednego dziadka. Był zły na Boga, przestał uczęszczać do kościoła, a był ministrantem, przestał się modlić, nie pozwolił zrobić sobie krzyżyka na czole. Za życia dziadka nie było dnia bez znaku krzyża. Przestał...

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierdzie Boże jest niezgłębione, Jego moc nie ma granic. Ufna w Jego miłosierdzie prosiłam o nawrócenie mojego wnuczka, który nie mógł zrozumieć, dlaczego Bóg powołał do wieczności jego ukochanego i jednego dziadka. Był zły na Boga, przestał uczęszczać do kościoła, a był ministrantem, przestał się modlić, nie pozwolił zrobić sobie krzyżyka na czole. Za życia dziadka nie było dnia bez znaku krzyża. Przestał chodzić na cmentarz. Nie chciał rozmawiać z księdzem, który zajmuje się osobami oddalonymi od Boga po śmierci bliskich osób. Byłam na Mszy uzdrawiania i prosiłam o jego uzdrowienie. Bóg w swojej dobroci mnie wysłuchał. Wróciłam późno w nocy. Na drugi dzień wnuczek spytał, czy mogę iść z nim na Mszę. Powiedział, że nie jest już zły na Pana Boga. Poszedł na cmentarz, jest już na dobrej drodze, a ma dopiero niespełna 11 lat, miał 9 lat, gdy zmarł dziadek. Wierzę w Miłosierdzie Boże. Jezu, ufam Tobie!

  10. Dominik

    Na dziękczynienie Bogu Miłosiernemu. Nazywam się Dominik. W 2003 roku w Krakowie otrzymałem łaskę, z której się nie wywiązałem. Bóg Miłosierny przemawiał do Mnie i po długim czasie zgodziłem się przyjąć Jego miłosierdzie. Wcześniej miałem kontakt z siostrami Matki Bożej Miłosierdzia. Prosiłem o modlitwę i pomoc. Sam również mam nabożeństwo i wielki kult Miłosierdzia Bożego. Sam Jezus powiedział, bym odmówił Koronkę...

    Czytaj całe świadectwo

    Na dziękczynienie Bogu Miłosiernemu. Nazywam się Dominik. W 2003 roku w Krakowie otrzymałem łaskę, z której się nie wywiązałem. Bóg Miłosierny przemawiał do Mnie i po długim czasie zgodziłem się przyjąć Jego miłosierdzie. Wcześniej miałem kontakt z siostrami Matki Bożej Miłosierdzia. Prosiłem o modlitwę i pomoc. Sam również mam nabożeństwo i wielki kult Miłosierdzia Bożego. Sam Jezus powiedział, bym odmówił Koronkę do Bożego Miłosierdzia, po czym poczułem się inaczej, jakby Niebo było Mi przez Jezusa dane. Sam Jezus zadośćuczynił temu obowiązkowi, z którego się nie wywiązałem. Bogu niech będą dzięki za Jego niezmierzone miłosierdzie, które się nami nie męczy i nie nuży, lecz ciągle czeka i stawa nowe sposoby do uzyskania Jego litościwego Serca. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

  11. Aga

    Dziękuję Ci, Jezu, za uzyskanie spokoju mojej duszy po tylu latach walki z samą sobą. W Wielki Piątek to Ty weszłeś w moje ciało i powiedziałeś koniec. Od prawie roku jestem przy Tobie i zamierzam tylko coraz bardziej Ci ufać. Natomiast dzisiaj powiedziałeś mi, Jezu, bardzo ważną rzecz. Czułam się odrzucona poprzez swoją metodę poczęcia, jednak Ty, Panie, pokazałeś mi, że nie przez Boga jestem odrzucona, ale przez...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za uzyskanie spokoju mojej duszy po tylu latach walki z samą sobą. W Wielki Piątek to Ty weszłeś w moje ciało i powiedziałeś koniec. Od prawie roku jestem przy Tobie i zamierzam tylko coraz bardziej Ci ufać. Natomiast dzisiaj powiedziałeś mi, Jezu, bardzo ważną rzecz. Czułam się odrzucona poprzez swoją metodę poczęcia, jednak Ty, Panie, pokazałeś mi, że nie przez Boga jestem odrzucona, ale przez ludzi. Dzięki temu wiem, że mam po co żyć, bo również dla mnie celem jest niebo. Pragnę poszerzać swoją wiarę i po raz kolejny poprzez dzieło duchowej adopcji uratować czyjeś życie, jak i zmienić swoje własne.

  12. Cecylia

    Jezu Miłosierny dziękuję Ci za dotychczasową opiekę i proszę opiekuj się moją całą rodziną, dziećmi i wnukami w dalszym ciągu. Tobie zawierzam naszą codzienność, radości, sukcesy, problemy i troski. Ufam Tobie, Jezu!

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny dziękuję Ci za dotychczasową opiekę i proszę opiekuj się moją całą rodziną, dziećmi i wnukami w dalszym ciągu. Tobie zawierzam naszą codzienność, radości, sukcesy, problemy i troski. Ufam Tobie, Jezu!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina