Maria
Miałam objawy neurologiczne, które wskazywały na poważne choroby, których nikt nie potrafił ani zdiagnozować, ani skutecznie leczyć. Leczyłam się pół roku u lekarzy. Modliłam się nowenną pompejańską w intencji zdrowia, również dziadkowie ofiarowali za mnie tą modlitwę. Mąż modlił się nowenną do Miłosierdzia Bożego przed Najświętszym Sakramentem. Prosiłam Siostry Miłosierdzia Bożego z Łagiewnik o modlitwę w tej...
Czytaj całe świadectwo
Miałam objawy neurologiczne, które wskazywały na poważne choroby, których nikt nie potrafił ani zdiagnozować, ani skutecznie leczyć. Leczyłam się pół roku u lekarzy. Modliłam się nowenną pompejańską w intencji zdrowia, również dziadkowie ofiarowali za mnie tą modlitwę. Mąż modlił się nowenną do Miłosierdzia Bożego przed Najświętszym Sakramentem. Prosiłam Siostry Miłosierdzia Bożego z Łagiewnik o modlitwę w tej intencji za pomocą internetu. Kilka dni temu otworzyłam 'Dzienniczek' Siostry Faustyny (2008 Warszawa, str. 324) na fragmencie pt. Nagłe zdrowie. Siostra Faustyna modliła się Nowenną do Ducha Świętego, a w ostatnim dniu nowenny modlitwą: "Jezu, niech Twoja czysta i zdrowa krew zakrąży w organizmie moim schorzałym, a ciało Twe czyste i zdrowe niech przemieni moje schorzałe ciało i niech zapulsuje we mnie zdrowe i silne życie, jeżeli jest wolą Twoją świętą, abym przystąpiła do dzieła tego, a będzie mi to znakiem wyraźnym woli Twojej świętej." Dzisiaj ostatni dzień Nowenny do Ducha Świętego, Nowenny do Miłosierdzia Bożego i koniec części błagalnej Nowenny Pompejańskiej. Od kilku dni wiem, co mi dolega. Bóg dał mi dobrego specjalistę, który przekazał dobrą wiadomość. Choroba jest do wyleczenia, chociaż wymaga wysiłku z mojej strony, to nie muszę brać żadnych lekarstw. Niech Bóg będzie uwielbiony w swoim Miłosierdziu. Proście, a będzie Wam dane.