Miłosierdzie Boże niechaj będzie pochwalone uwielbione. W tę pierwszą sobotę miesiąca sierpnia pragnę podziękować, że za łaską Twoją, Boże, dwa lata temu mogłam pielgrzymować do tego świętego miejsca, jakim jest m.in. Fatima i tam modlić się u Twoich stóp w Przenajświętszym Sakramencie, uczestniczyć w procesji ze świecami i różańcem ze śpiewem na ustach i w sercu, i w modlitwie łączyć się duchowo także w Godzinie Miłosierdzia oraz przepraszać za grzechy moje i całego świata, a także upraszać Twojego miłosierdzia dla mnie, jak również dla sióstr i braci. Wyjątkowy to czas Twojej łaski i niepojętego miłosierdzia. Niesamowity dar i łaska także przepięknej, głębokiej Twojej obecności w sakramencie pokuty i pojednania, gdzie mogłam wyspowiadać się w języku ojczystym. Dziękuję, za ten święty czas, za każdą Eucharystię, w której mogłam uczestniczyć. Miłości Miłosierna, bądź uwielbiona w swojej świętej obecności, przemieniającej moją każdą ciemność w Twoją Bożą jasność i miłość. Dziękuję Tato, bo w Tobie jest światło, które każdą "noc" mojego życia zwycięża i już zwyciężyło na Krzyżu w miłości do końca do mnie, grzesznika, i w Twym dla mnie zmartwychwstaniu. Przeogromne dziekuję w zaproszeniu do nowego życia bardziej głębokiego, kontemplacyjnego, ukrytego w Tobie, a także w dotknięciu chorych zatok, które uleczyłeś z krwawiącego i przewlekłego nieżytu i gdzie leczenie było już nieskuteczne. Błogosławię Cię, Mocy, Nadziejo i Miłości moja! Panie, wszystko, co piękne i dobre w moim życiu, to tylko i wyłącznie Twoja zasługa i Twoja chwała. Bądź uwielbiony, miłosierny Panie, w wysłuchaniu tych modlitw i próśb zanoszonych z dziękczynieniem: o przemianę życia i w tym, co już dokonałeś i co jeszcze dokonasz. Bardzo dziękuję, że zabierasz mój strach i lęk też przed nowym, uczyniłeś me serce bardziej mężne, zdolne do przebaczania i miłości Bożej szczególnie tej oblubieńczej, i życia w czystości. Otworzyłeś pozamykane drzwi i okna, bowiem w Tobie wszystko jest możliwe. Dziękuję za Ducha Świętego, Parakleta, z którym się zaprzyjaźniłam. Dziękuję także za każdy odpust zupełny, który mogłam ofiarować za zmarłych. Za to wszystko, bo Ty, Panie, najlepiej wiesz i znasz moje serce i zanim zdążę wypowiedzieć, co jest najbardziej potrzebne. Dziękuję, że odkopałeś i odkryłeś pragnienia, marzenia mego serca, ukryte głęboko na jego dnie, i wlewasz w nie odwagę do ich realizacji. Bogu niech będą wielkie dzięki i przez Niepokalane Serce i Poczęcie Najświętszej Maryi Panny zawsze Dziewicy. Niech będzie uwielbione niewysłowione i nieskończone, bezinteresowne i darmowe miłosierdzie Twoje, Boże, i niech się święci imię Twoje na wieki wieków. Amen.