Agata
Jezu Miłosierny, dziękuję za pomoc w sprawie badania syna. Proszę, pokieruj, co z nim dalej...
Czytaj całe świadectwo
Jezu Miłosierny, dziękuję za pomoc w sprawie badania syna. Proszę, pokieruj, co z nim dalej...
Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.
Archiwum
Strona 17 z 42
Jezu Miłosierny, dziękuję za pomoc w sprawie badania syna. Proszę, pokieruj, co z nim dalej...
Jezu Miłosierny, dziękuję za pomoc w sprawie badania syna. Proszę, pokieruj, co z nim dalej...
Jezu, bądź uwielbiony, że wyrwałeś mnie z rąk niegodziwców i oprawców. Jezu, ufam Tobie, bo Ty pierwszy zaufałeś swojej Przyjaciółce i złożyłeś pieczęć na moim sercu i uzdrowiłeś z anemii. Dzięki, Jezu, za wszystko i że jesteś moim jedynym Panem i Oblubieńcem, bo Ty tego zapragnąłeś pierwszy i wciąż zapraszasz "Pójdź za Mną". Amen.
Jezu, bądź uwielbiony, że wyrwałeś mnie z rąk niegodziwców i oprawców. Jezu, ufam Tobie, bo Ty pierwszy zaufałeś swojej Przyjaciółce i złożyłeś pieczęć na moim sercu i uzdrowiłeś z anemii. Dzięki, Jezu, za wszystko i że jesteś moim jedynym Panem i Oblubieńcem, bo Ty tego zapragnąłeś pierwszy i wciąż zapraszasz "Pójdź za Mną". Amen.
Wyszłam za mąż w wieku 37 lat. Wraz z mężem pragnęliśmy mieć dziecko, więc od razu zaczęły się starania, niestety bezskutecze. Wizyty specjalistyczne, leczenia nie dawały rezultatu, więc mąż z czasem zaczął mnie zmuszać do poddania się zabiegowi sztucznego zapłodnienia. Doszły też inne problemy: brak pracy, konflikty z rodzicami męża i siostra. Moje małżeństwo było na krawędzi przepaści, czułam się samotna...
Wyszłam za mąż w wieku 37 lat. Wraz z mężem pragnęliśmy mieć dziecko, więc od razu zaczęły się starania, niestety bezskutecze. Wizyty specjalistyczne, leczenia nie dawały rezultatu, więc mąż z czasem zaczął mnie zmuszać do poddania się zabiegowi sztucznego zapłodnienia. Doszły też inne problemy: brak pracy, konflikty z rodzicami męża i siostra. Moje małżeństwo było na krawędzi przepaści, czułam się samotna, niezrozumiana. W każdej wolnej chwili szukałam w internecie nowych świadectw, filmow, modlitw, sanktuariów. Aż pewnego dnia trafiłam na stronę św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Przeczytalam "Dzienniczek" i "przywłaszczyłam" sobie piękne zdanie, które powtarzałam w momencie utraty nadziei: "O Boże mój, nadziejo moja jedyna, w Tobie położyłam ufność całą i wiem, że nie będę zawiedziona". Wpatrywałam się często w obraz Jezusa Miłosiernego, aby żebrać pomocy. Jednak brak porozumienia z mężem i ciągle kłótnie doprowadziły do tego, że zgodziłam się pójść do Kliniki Sztucznego Zaplodnienia. Wiedziałam, że to nie podoba się Bogu. Szukając właściwej drogi, nadziei, przystąpiłam do spowiedzi świętej. Wierzyłam, że Jezus zakrył się spowiednikiem, ale że to ON mnie spowiada. Obiecał mi, że przed grudniem czeka mnie niespodzianka, ale muszę wierzyć, modlić się i absolutnie nie poddawać się sztucznemu zapłodnieniu. Po kilku miesiącach zaszłam w ciąże, nie czułam się dobrze. Doznałam wiele nieprzyjemności ze strony rodziny męża. Po 8 tygodniach poroniłam. Nie muszę opisywać, jak się czułam. Po tygodniu wielkiej rozpaczy sięgnęłam po różaniec. Po odmowieniu od razu poczułam, jak ból odchodzi, jak przemienia się. Ta zmiana była natychmiastowa. Z pomocą Bożego miłosierdzia odnalazłam spokój i nadzieję, chociaż przychodziły i momenty zwątpienia, rozpaczy. Bóg działał w moim życiu pomału i niezauważalnie. Pewnej niedzieli na Mszy św. usłyszałam w sercu obietnicę Jezusa, że da mi dziecko, ale nie dla zasług moich modlitw, ale dlatego, że ON tego chce. Poczęłam i urodziłam zdrowe dziecko w Nadzwyczajnym Jubileuszu Milosierdzia Bożego i w dniu urodzin św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Chciałabym dodać, że prosząc o dziecko, modliłam się do Jezusa: Jezu bez Twojej pomocy nigdy nie zostaniemy rodzicami, prace w jakis sposob znajde sama, prosze obdarz nas dzieckiem. Bog obdarzył nas wspaniałym synem. Pracy nie moglam znaleźć bardzo długo. Wiedziałam, że Jezus chciał, abym zrozumiała, że bez Niego nic nie mogę. Przepraszałam Go za te słowa modlitwy, ale praca nie przychodziła. Moja siostra zamówiła, na moją prośbę, Mszę św. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, z prośbą o pomoc w znalezieniu pracy. Po niecałej godzinie zadzwonił telefon z propozycją pracy. Jeszcze nie wiem, czy dam radę utrzymać się w niej, bo nie jest łatwo, ale chcę zawierzyć Jezusowi, niech się spełni wola Boża. Pamiętam, że często zadawalam Jezusowi pytanie: Jezu, czy Ty mnie kochasz. Dzisiaj czuję, jak Jezus zadaje mi to samo pytanie: a czy Ty mnie kochasz? Tak, kocham Ciebie, Jezu, ale moja miłość nie jest tak doskonała jak Twoja. Pomimo otrzymanych łask dalej upadam, ale z Twoją pomocą podnoszę się, moja wiara jest chwiejna, a TY mnie umacniasz. Jak widzisz, bez CIEBIE nic nie mogę i nic nie potrafię. Dziękuję Ci za wszystkie otrzymane łaski. Jezu, ufam Tobie, Ty się tym zajmij. Twoja Aneta.
Dziękuję Bogu za uratowanie życia. Modliłem się i Bóg mnie ocalił.
Dziękuję Bogu za uratowanie życia. Modliłem się i Bóg mnie ocalił.
Dziękuję Ci, Matko Boża, za wszystkie łaski, jakie wyprosiłaś u Pana.
Dziękuję Ci, Matko Boża, za wszystkie łaski, jakie wyprosiłaś u Pana.
Pokój Wam! Miłości Miłosierna bardzo, bardzo dziękuję - najbardziej jak tylko potrafię - że ocaliłaś moje życie od śmierci, dosłownie, kiedy to kilka lat temu dostałam skurczu serca i topiłam się w basenie . Na szczęście ratownik właściwie zaaregował i żyję. Nogi od upadku i oczy od łez, a nawet kiedy płyną czy serce krwawi czy płacze, to sam je, Panie, ocierasz i gromadzisz jako Twoje perełki. Dzięki, Jezu, za dar...
Pokój Wam! Miłości Miłosierna bardzo, bardzo dziękuję - najbardziej jak tylko potrafię - że ocaliłaś moje życie od śmierci, dosłownie, kiedy to kilka lat temu dostałam skurczu serca i topiłam się w basenie . Na szczęście ratownik właściwie zaaregował i żyję. Nogi od upadku i oczy od łez, a nawet kiedy płyną czy serce krwawi czy płacze, to sam je, Panie, ocierasz i gromadzisz jako Twoje perełki. Dzięki, Jezu, za dar życia, wybrania, powołania i namaszczenia i że postawiłeś mnie nawet teraz pomimo choroby na Skale, którą Ty sam jesteś. Bądź uwielbiony, a Twoja drogocenna Krew przelanana na krzyżu za mnie i cały świat, niech nas uzdrawia, uwalnia i uzdalnia do wychwalania miłosierdzia Twojego, głoszenia Ciebie - Jedynego Pana i Króla - w każdy czas i w każdym miejscu, bo łaską Twoją, Panie, jesteśmy zbawieni i z Twojej, Panie, łaski możemy tu być. Dziękuję za dar rodziny i że wspieramy się nawzajem, kiedy to ludzie, na których myślałam, że mogę polegać i którym ufałam i które tak deklarowały taką pomoc, to w najtrudniejszym dla mnie momencie życia, można rzec tylko: Panie, przebacz im bo, nie wiedzą, co czynią. Miłosierny Tato, dziękuję, że Twoją mocą, Jezu, i w Twoje święte imię mogłam przebaczyć i mogę modlić się dalej, choć wydawało się to już niemożliwe. Bądź uwielbiony, dobry Boże, w Twoim miłosierdziu, którego doświadczam i które mogę też czynić za łaską Twoją przez Niepokalane Serce i Poczęcie Maryi zawsze Dziewicy w mocy i mądrości Ducha Świętego .Chwała Tobie, Panie, boś wielkie rzeczy uczyniłeś mi Wszechmogący. Dobremu Bogu niech będą dzięki za Jego miłość, obecność i miłosierdzie.
Pan Jezus uratował mnie i ciężarną kobietę z wypadku drogowego. Dziękuję Ci, Panie Jezu! Proszę Cię o opiekę nad ciężarną i jej nienarodzonym dzieckiem.
Pan Jezus uratował mnie i ciężarną kobietę z wypadku drogowego. Dziękuję Ci, Panie Jezu! Proszę Cię o opiekę nad ciężarną i jej nienarodzonym dzieckiem.
Ludzie, nie bójcie się - JEZUS JEST! Z mojej nędzy zrobił coś, co po ludzku jest niewytłumaczalne... W najczarniejszą noc zawołajcie do NIEGO jak dziecko do taty... PRZYJDZIE, PODNIESIE WAS Z ZIEMI, PRZYTULI, OBMYJE I ODZIEJE W BIAŁE SZATY i poznacie, czym jest JEGO MIŁOŚĆ I MIŁOSIERDZIE! Przemieni wasze serca, odbuduje wasze małżeństwo, choćbyście złamali przysięgę..., bo przysięgaliście przed NIM i W WAS DWOJGU...
Ludzie, nie bójcie się - JEZUS JEST! Z mojej nędzy zrobił coś, co po ludzku jest niewytłumaczalne... W najczarniejszą noc zawołajcie do NIEGO jak dziecko do taty... PRZYJDZIE, PODNIESIE WAS Z ZIEMI, PRZYTULI, OBMYJE I ODZIEJE W BIAŁE SZATY i poznacie, czym jest JEGO MIŁOŚĆ I MIŁOSIERDZIE! Przemieni wasze serca, odbuduje wasze małżeństwo, choćbyście złamali przysięgę..., bo przysięgaliście przed NIM i W WAS DWOJGU RAZEM ON JEST! Jezu, trzymaj nas za ręce! JEZU, UFAM TOBIE! MARYJO, Mamo Najlepsza, Przewodniczko Nasza - DZIĘKUJĘ! Święta Rodzino, miej w opiece wszystkie rodziny w kryzysie, szczególnie te, które już całkiem straciły nadzieję i zapomniały o BOGU... AMEN.
Przenajdroższe Serce Jezusa, bądź uwielbione i błogosławione i wywyższone! Przez Niepokalane Serce i poczęcie Maryi zawsze Dziewicy w mocy i mądrości Ducha Świętego ku Twojej, dobry Boże, chwale, z całym Panteonem Świętych, z całego mojego serduszka pragnę podziękować, że trzy miesiące temu, właśnie w pierwszy piątek miesiąca, trafiłam do szpitala ku zdziwieniu znajomych, że tak szybko. W Tobie, Panie, złożyłam całą...
Przenajdroższe Serce Jezusa, bądź uwielbione i błogosławione i wywyższone! Przez Niepokalane Serce i poczęcie Maryi zawsze Dziewicy w mocy i mądrości Ducha Świętego ku Twojej, dobry Boże, chwale, z całym Panteonem Świętych, z całego mojego serduszka pragnę podziękować, że trzy miesiące temu, właśnie w pierwszy piątek miesiąca, trafiłam do szpitala ku zdziwieniu znajomych, że tak szybko. W Tobie, Panie, złożyłam całą ufność i nadzieję. Dzięki tej stronie mogłam łączyć się w modlitwie, bo niestety w szpitalu brak kaplicy i Eucharystii. Przyjęcie Pana Jezusa do Serca było i jest tak ogromne, że "znalał się" szafarz Komunii Świętej i mogłyśmy z inną chorą - Siostrą w Panu - w szpitalu przyjąć przez następne dni na sali chorych) Pana Jezusa do Serca. Było to świadectwo działania w obecnych czasach Pana Jezusa pośród nas, bo kilkoro chorych postanowiło się wyspowiadać i powrócić na łono Kościoła i mogłam się dzielić z innymi miłością Bożą, którą obdarzył mnie Tato w Niebie. "Wielbi dusza moja, Pana, i raduje się duch mój w Zbawcy mym, boś wejrzał na uniżenie swojej służebnicy i wielkie mi rzeczy uczynił rzeczy Wszechmogący i święte jest imię Twoje!" Chwała Tobie, Panie, w każdej Eucharystii, sakramentach i chwili Twojej świętej obecności, bo do końca mnie umiłowałeś i jako grzesznika i jako upragnione umiłowane dziecko, i każdego dnia mocą Twoją uczę sie miłować i ufać, i naśladować, i chodzić Twoimi drogami, i odpowiadać: czynem, modlitwą i słowem, całym życiem: FIAT - na Twoje POJDŹ ZA MNĄ. Bądź uwielbiony, dobry Boże, we wszystkim, a nade wszystko w Twojej obietnicy życia wiecznego i pięknego pielgrzymowania do Ojczyzny i domu w niebie już tu na ziemi w radości i miłości dzieci Bożych ku Twojej, Tato, chwale, w Twojej światłości.
Szczęść Boże i niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! Tym razem pragnę zaświadczyć i podziękować dobremu i miłosiernemu Bogu za uzdrowienie z nowotworu mojej mamy Janeczki. Mamy sześciorga dzieci, z czego już dwóch synów powróciło do domu Ojca w niebie, babci czterech fantastycznych wnuków, dwóch z nich już pozakładali swoje rodziny i dwojga superowskich prawnucząt poświęconych Bogu i NMP...
Szczęść Boże i niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica! Tym razem pragnę zaświadczyć i podziękować dobremu i miłosiernemu Bogu za uzdrowienie z nowotworu mojej mamy Janeczki. Mamy sześciorga dzieci, z czego już dwóch synów powróciło do domu Ojca w niebie, babci czterech fantastycznych wnuków, dwóch z nich już pozakładali swoje rodziny i dwojga superowskich prawnucząt poświęconych Bogu i NMP. Dziękuję Tobie, miłosierny Jezu, za dar pojednania się mojej mamy z Tobą w sakramencie pojednania i pokuty, za świętego kapłana natchnionego Duchem Świętym, który wtedy towarzyszył mojej mamie. Przez Niepokokalane Serce i Poczęcie Maryi w mocy, mądrości i miłości Ducha Świętego bądź uwielbiony, miłosierny Jezu, boś wielkie rzeczy uczynił mi i mojej rodzinie. Święte jest imię Twoje. Moja mama wczoraj skończyła - można rzec cudem - 85 lat, choć półtora roku temu lekarze rokładali ręce. Brak słów, aby wyrazić prawdziwą wdzięczność - choć mogłabym pisać nieustannie o Twojej obecności i miłości, Miłosierny Jezu. Dziękuję, że mogę się z mamą modlić Koronką, Apelem czy na różańcu. Dziękuję, że w każdą niedzielę moja mama modli się i uczestniczy w Eucharystii sprawowanej w Sanktuarium łagiewnickim transmitowaną przez TVP1. Jezu, Ty najlepiej znasz nasze serca i z serca do serca: chwała Tobie, Panie i Jezu. Dzięki Ci za życie, śmierć i zmartwychwstanie. Jeszcze raz: Chwała Tobie, Panie!
Jezu Miłosierny, z całego serca dziękuję za wszystkie błogosławieństwa, jakie otrzymuję od Ciebie za wstawiennictwem Siostry Faustyny. Twoja łaska spływa na mnie światłem miłości i opieki nad moją rodziną. Twoja, Jezu, krew przelana za nas na krzyżu obmywa nas i daje siłę w naszych trudnościach i cierpieniach. Jakże lżej, kiedy u Twoich stóp możemy pochylić się, bo Ty, Jezu, Jesteś. Dziękuję, Jezu Miłosierny...
Jezu Miłosierny, z całego serca dziękuję za wszystkie błogosławieństwa, jakie otrzymuję od Ciebie za wstawiennictwem Siostry Faustyny. Twoja łaska spływa na mnie światłem miłości i opieki nad moją rodziną. Twoja, Jezu, krew przelana za nas na krzyżu obmywa nas i daje siłę w naszych trudnościach i cierpieniach. Jakże lżej, kiedy u Twoich stóp możemy pochylić się, bo Ty, Jezu, Jesteś. Dziękuję, Jezu Miłosierny. Dziękuję także za ludzi ,których do mnie podsyłasz. Dziękuję, że mogę łączyć się w modlitwie dzięki stronie internetowej. Jezu, ufam Tobie.
Boże Ojcze, o wielkiej miłości i miłosierdziu, Panie Jezu mój, Panie i Przyjacielu, dziękuję Ci za uratowanie mi wiele razy życia. Dziękuję, że mnie nie zostawiłeś, i proszę: nigdy mnie nie zostawiaj. Błagam Cię wybaczenie oraz proszę o sił w walce z moim nałogiem. Błagam Cię, zabierz to ode mnie. Proszę Cię o kolejną szansę, pomóż mi, Panie. Dziękuję i przepraszam za wszystko.
Boże Ojcze, o wielkiej miłości i miłosierdziu, Panie Jezu mój, Panie i Przyjacielu, dziękuję Ci za uratowanie mi wiele razy życia. Dziękuję, że mnie nie zostawiłeś, i proszę: nigdy mnie nie zostawiaj. Błagam Cię wybaczenie oraz proszę o sił w walce z moim nałogiem. Błagam Cię, zabierz to ode mnie. Proszę Cię o kolejną szansę, pomóż mi, Panie. Dziękuję i przepraszam za wszystko.