Dobry Boże, obiecałam Tobie, że podziękuję za okazane mi Twoje miłosierdzie i otrzymane łaski. 7 lat temu w grudniu ukończyłam studia z wyróżnieniem, pomimo że poprzedni promotor, podobno człowiek Boży, uważał inaczej i wstrzymywał jej pisanie. Mocą Twoją przebaczyłam, a Ty w swej dobroci zmieniłeś mi promotora i mogłam swą pracę napisać, i według Twego zamysłu oraz Biblii, a zwłaszcza Dziejów Apostolskich i świętych Patronow tej pracy. To tylko i wyłącznie Twoja zasługa, że gdy słabłam, to postawiłeś na mojej drodze kapłana, który wspierał i umacniał w wierze, że dam radę. Wierzę i ufam Tobie, Boże, że "mogę wszystko w Tym, który mnie umacnia!", choć nie wszystko mi służy. Dziękuję, że uczysz mnie wierności pod krzyżem, miłości miłosiernej, rozeznawania duchów, przebaczania wciąż i na nowo, błogosławienia oraz życia ukrytego w ciszy w izdebce serca w każdy czas. Szczególnie dziękuję NMP zawsze Dziewicy, Jej Niepokalanemu Sercu zawierzyłem te prace, siebie i jej owoce, które Ty, Boże, znasz. Niech to będzie ku Twojej chwale, Tatusiu w niebie. Dziękuję za nawrócenie moje, a takze recenzentów. Totus Tuus AVE MARIA. AMEN. Jezu, ufam Tobie. Z wdzięczności serca i modlitwą MM.