Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2020

Strona 15 z 35

  1. Kasia Kielce

    Dziękuję za Kamila Bednarka. Za jego piękny talent, jaki w nim złożyłeś. I za to, że go prowadzisz...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za Kamila Bednarka. Za jego piękny talent, jaki w nim złożyłeś. I za to, że go prowadzisz...

  2. Edyta

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoich 12 Apostołów. Wola Boża jest Twoim przewodnikiem i z wzrokiem skierowanym na plany Boże - przyjdź królestwo Twoje - królestwo czystego serca i królestwo społeczności i wzajemnej miłości, i idziesz na spotkanie królestwa ziemskiego i miłości ziemskiej, której kulminacją jest krzyż.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoich 12 Apostołów. Wola Boża jest Twoim przewodnikiem i z wzrokiem skierowanym na plany Boże - przyjdź królestwo Twoje - królestwo czystego serca i królestwo społeczności i wzajemnej miłości, i idziesz na spotkanie królestwa ziemskiego i miłości ziemskiej, której kulminacją jest krzyż.

  3. Jola

    ŚWIADECTWO DOBREGO PORODU: Jestem osobą wysoko wrażliwą i mocno introwertyczną. Wysoka wrażliwość przejawia się m.in. tym, że mam bardzo czuły układ nerwowy – od dziecka bardzo nie lubię hałasu, przytłacza mnie duża ilość ludzi, nie znoszę mocnych zapachów i silnego światła. Mam też baaardzo niski próg bólu. Źle czuję się w obcych miejscach, w sali wypełnionej ludźmi zawsze zajmę miejsce gdzieś z boku (nigdy na...

    Czytaj całe świadectwo

    ŚWIADECTWO DOBREGO PORODU: Jestem osobą wysoko wrażliwą i mocno introwertyczną. Wysoka wrażliwość przejawia się m.in. tym, że mam bardzo czuły układ nerwowy – od dziecka bardzo nie lubię hałasu, przytłacza mnie duża ilość ludzi, nie znoszę mocnych zapachów i silnego światła. Mam też baaardzo niski próg bólu. Źle czuję się w obcych miejscach, w sali wypełnionej ludźmi zawsze zajmę miejsce gdzieś z boku (nigdy na środku), aby mieć możliwość swobodnej obserwacji. Szpitali nie znoszę od zawsze. Każda wizyta w tego typu miejscu powodowała we mnie ogromny stres (nawet, jak wchodziłam do szpitala tylko kogoś odwiedzić lub na pobranie krwi do analizy). Mam też bardzo ograniczone zaufanie do lekarzy i uważam, że niejednokrotnie naturalne rozwiązania są lepsze niż te, które proponuje medycyna akademicka. Biorąc to wszystko pod uwagę, nie muszę chyba pisać, jaki stres wywoływała u mnie perspektywa zbliżającego się porodu. Dodatkowo, z uwagi na cukrzycę ciążową, czekała mnie perspektywa porodu wywoływanego (w położnictwie przyjęto procedurę, że jeśli kobieta z cukrzycą ciążową sama nie zacznie rodzić do końca 39. tygodnia ciąży, to wywołuje się poród). Już sam poród jest dla większości kobiet czymś, czego się bardzo boją – u mnie doszła jeszcze presja, że jeśli mój organizm nie zacznie rodzić do wyznaczonego dnia, to trafię do szpitala i będę musiała poddać się szeregowi ingerencji medycznych (np. podanie oksytocyny). Czułam się tak, jakby ktoś rozpoczął nade mną i moim dzieckiem jakieś okropne odliczanie… Zaczęłam się modlić w intencji dobrego, naturalnego porodu. Modliłam się regularnie w tej intencji właściwie od początku ciąży, ale im była ona bardziej zaawansowana, tym moja modlitwa była intensywniejsza. Moją ulubioną modlitwą stała się Koronka do Miłosierdzia Bożego. Odmawiałam ją regularnie, prosząc Boga, abym zaczęła rodzić przed końcem 39. tygodnia ciąży i aby mój poród był dobry i łagodny. Oczywiście nie poprzestawałam na samej modlitwie – wykonywałam polecane przez położne czynności, które miały na celu usprawnić poród (np. picie herbaty z liści malin). Cały czas prosiłam Boga o wsparcie. Prosiłam także o wstawiennictwo św. Faustynę. Brałam udział w Mszach uwielbieniowych, podczas których również modlono się w intencji mojego dobrego porodu. Prosiłam też Boga o wsparcie przy wyborze położnej, która miała mi towarzyszyć przy porodzie. Wybierałam spośród 3 osób. Po kilku tygodniach bicia się z myślami, oddałam tę sprawę Panu Bogu w modlitwie „Jezu, Ty się tym zajmij”. Zaraz po tym zawierzeniu, pojawiła się w mojej głowie myśl, abym otworzyła swój notes. Otworzyłam na chybił-trafił i pierwsze co zobaczyłam, to zapisane w notesie imię. Wiedziałam już, którą położną wybrać (było to imię jednej z położnych, pomiędzy którymi wybierałam). Jak się później okazało – wybór był bardzo dobry, położna była niesamowicie serdeczna, empatyczna i fachowa. Kiedy kończył się 39. tydzień ciąży, a ja nadal nie urodziłam, byłam załamana. Na własną rękę odczekałam niemal kolejny tydzień licząc, że poród jednak się zacznie sam i uniknę wywoływania. Nic takiego się nie stało. W końcu musiałam zgłosić się do szpitala w celu wywołania porodu. Byłam zła, przerażona i ogromnie rozczarowana. Bóg pokazał mi jednak, że tam, gdzie ja widzę porażkę, on może wyprowadzić dobre, a nawet najlepsze dla człowieka rozwiązanie… Patrząc na tę sytuację z obecnej perspektywy, kilka miesięcy po porodzie, uważam, że wszystko potoczyło się w sposób dla mnie optymalny. Procedura wywołania porodu nie była przyjemna, ale wszystko tak się poskładało, że w efekcie poród miałam dokładnie taki, o jaki prosiłam – szybki i łagodny. Dzięki wywoływaniu porodu nie musiałam oczekiwać w poczekalni izby przyjęć z dolegliwościami bólowymi – nic takiego nie miało miejsca. W chwili zgłoszenia się do szpitala poród jeszcze się nie zaczynał, więc cała procedura przyjęcia do szpitala przebiegała spokojnie. Jak na pierwszy poród, to był on bardzo krótki – trwał kilka godzin. Od rozpoczęcia się jakichkolwiek dolegliwości bólowych po oksytocynie do momentu podania mi znieczulenia upłynęły raptem 2 godziny, które zleciały mi bardzo szybko. Otrzymałam znieczulenie natychmiast, jak tylko go potrzebowałam. Zadziałało idealnie i wcale nie spowolniło przebiegu porodu. Cały personel, na jaki trafiłam podczas porodu, był bardzo serdeczny i życzliwy. Wszystko odbyło się bez najmniejszych nawet komplikacji. Dziecko przyszło na świat zdrowe, a ja czułam się na tyle dobrze, że 2 godziny po porodzie już stałam na nogach. Pan Bóg zadbał nawet o to, że po porodzie zostałam przewieziona do sali, w której był parawan, a moje łóżko było od strony okna (jak się później okazało, była to jedyna sala na oddziale, w której był parawan oddzielający łóżka pacjentek). Dla kogoś innego takie szczegóły pewnie nie mają żadnego znaczenia, ale dla mnie miały znaczenie kolosalne. Jak osoba wysoko wrażliwa, czułam się nieporównywalnie lepiej, mając taką „swoją” przestrzeń w sali i większą prywatność. Całe to wydarzenie porodu było największą w moim życiu lekcją zaufania Bogu. Bóg pokazał mi, że nie zawsze musi być tak, jak ja sobie wymyślę – bo może być dużo lepiej, jeśli odpuszczę kontrolę nad wszystkim i uwierzę Jemu. Jestem ogromnie wdzięczna Bogu za miłosierdzie, które mi okazał. Jola

  4. magdalena

    Jezu, zbaw mnie i zbaw moich bliźnich. Dziękuje za świętych kapłanów na misjach, za przezwyciężanie przez nich trudności dnia codziennego, za każdą ich walkę i za każde poświęcenie dla dobra Kościoła katolickiego na świecie. Dziękuję, Panie Jezu, za polskich kapłanów odprawiających Msze Święte dla rodaków i innych nacji. Ile Ty, Pamie Jezu, zrobiłeś dla nas emigrantów. Każde słowo podziękowania to za mało. Kim jest...

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, zbaw mnie i zbaw moich bliźnich. Dziękuje za świętych kapłanów na misjach, za przezwyciężanie przez nich trudności dnia codziennego, za każdą ich walkę i za każde poświęcenie dla dobra Kościoła katolickiego na świecie. Dziękuję, Panie Jezu, za polskich kapłanów odprawiających Msze Święte dla rodaków i innych nacji. Ile Ty, Pamie Jezu, zrobiłeś dla nas emigrantów. Każde słowo podziękowania to za mało. Kim jest trzoda bez pasterza, a szczególnie bez pasterza, który prowadzi do zbawienia. Jezu, Ty jesteś Królem i każda Msza św. to dla mnie uczta królewska. Janie Pawle II, dziękujemy za te iskry Bożego miłosierdzia - ciche i pokorne sercem, które za niewdzięczność odpłacają dobrym słowem.

  5. Ewa

    Panie Jezu, dziękuję Ci za Twoje wsparcie i umacnianie mnie w wierze w chwilach prób i słabości. Jesteś Panem Miłosierdzia, Tobie więc składam dziękczynienie za odpowiedzi na trudne pytania, które czasem mnie dręczą. Na szczęście stawiasz na mojej drodze mądrych i wartościowych ludzi i zs ich pośrednictwem otrzymuję pomoc i wsparcie. Dziękuję Ci, Panie, za bardzo budującą homilię na dzisiejszej Mszy św.o 8.30...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za Twoje wsparcie i umacnianie mnie w wierze w chwilach prób i słabości. Jesteś Panem Miłosierdzia, Tobie więc składam dziękczynienie za odpowiedzi na trudne pytania, które czasem mnie dręczą. Na szczęście stawiasz na mojej drodze mądrych i wartościowych ludzi i zs ich pośrednictwem otrzymuję pomoc i wsparcie. Dziękuję Ci, Panie, za bardzo budującą homilię na dzisiejszej Mszy św.o 8.30. Proszę Pana Jezusa o błogosławieństwo dla wszystkich ludzi odważnie stających w obronie chrześcijańskich wartości.

  6. E

    Panie Jezu, Dziękuję, że obroniłeś mnie przed szatanem. Najlepsza bariera do rozwoju duchowości to duchowość i zachwyty. Dziękuję za proste wartości: uporządkowane miejsce kobiety i mężczyzny w rodzinie, za rozsądek, ciężką pracę, którą pewnie dostanę, bo to ona uczyni, że oddalę się od ułudy łatwego życia przy komputerze, czyli pułapki złego. Kocham Cię, Boże, kocham Cię za moją rodzinę i proszę Cię, o...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu,
    Dziękuję, że obroniłeś mnie przed szatanem. Najlepsza bariera do rozwoju duchowości to duchowość i zachwyty. Dziękuję za proste wartości: uporządkowane miejsce kobiety i mężczyzny w rodzinie, za rozsądek, ciężką pracę, którą pewnie dostanę, bo to ona uczyni, że oddalę się od ułudy łatwego życia przy komputerze, czyli pułapki złego. Kocham Cię, Boże, kocham Cię za moją rodzinę i proszę Cię, o bezinteresowną miłość moich dzieci do Ciebie, Panie Boże, i do swoich bliźnich, czyli w pierwszej kolejności do nas, rodziców, i innych ludzi. Amen. Dziękuję.

  7. Ewa

    Próbuję opisać ,co czuję. Możliwe, że słowa to popsują. Z całą pewnością mogę zaświadczyć, że lektura "Dzienniczka" św. Siostry Faustyny zmienia moje życie. Wcześniej uważałam się za osobę wierzącą, ale teraz wiem, że byłam zaledwie "w powijakach". Teraz dopiero otwiera się moje serce i ze wzruszeniem i zdumieniem zauważam, że żyłam jak dziecko we mgle. Dociera do mnie prawda o miłosiernym Panu Jezusie. Nie tylko...

    Czytaj całe świadectwo

    Próbuję opisać ,co czuję. Możliwe, że słowa to popsują. Z całą pewnością mogę zaświadczyć, że lektura "Dzienniczka" św. Siostry Faustyny zmienia moje życie. Wcześniej uważałam się za osobę wierzącą, ale teraz wiem, że byłam zaledwie "w powijakach". Teraz dopiero otwiera się moje serce i ze wzruszeniem i zdumieniem zauważam, że żyłam jak dziecko we mgle. Dociera do mnie prawda o miłosiernym Panu Jezusie. Nie tylko dociera, ale mam wrażenie, że Pan Jezus chwycił i trzyma moje serce. Nie wiem, co się z moim sercem stało. Ilekroć o tym myślę, łzy wzruszenia same napływają mi do oczu. To też jest nowe doświadczenie. Wcześniej skrywałam emocje. Nadal zmagam się z chorobą i wieloma problemami, ale nie przeraża mnie to, bo jestem świadoma, że jest ze mną miłosierny Jezus. Jezu, ufam Tobie.

  8. Dariusz

    Byłem niedowiarkiem, ale znalazłem się w tak trudnej sytuacji, że nie mogłem spać, jeść, egzystować w ogóle być. Pod wpływem nagłego impulsu poszukałem na stronie treść Koronki (nigdy nie odmawiałem, może część machinalnie w kościele). Efekt i pomoc, jaka nadeszła, przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

    Czytaj całe świadectwo

    Byłem niedowiarkiem, ale znalazłem się w tak trudnej sytuacji, że nie mogłem spać, jeść, egzystować w ogóle być. Pod wpływem nagłego impulsu poszukałem na stronie treść Koronki (nigdy nie odmawiałem, może część machinalnie w kościele). Efekt i pomoc, jaka nadeszła, przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

  9. Jarek W.

    Dziękuję Ci, Boże, za opiekę i pomoc w codziennych obowiązkach, za moją rodzinę i opiekę nad nią. Dziękuję,że ująłeś się za moimi prośbami za Ojczyznę i wybory prezydenckie. W tak zaskakujacych momentach objawiasz swoje łaski i wsparcie, nawet w najprostrzych sprawach. Wiem, że jesteśmy umiłowanymi Twoimi dziećmi. Módlcie się za odnowę duchową Polski i strzeż nas, Boże, przed zniewoleniem złego.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Boże, za opiekę i pomoc w codziennych obowiązkach, za moją rodzinę i opiekę nad nią. Dziękuję,że ująłeś się za moimi prośbami za Ojczyznę i wybory prezydenckie. W tak zaskakujacych momentach objawiasz swoje łaski i wsparcie, nawet w najprostrzych sprawach. Wiem, że jesteśmy umiłowanymi Twoimi dziećmi. Módlcie się za odnowę duchową Polski i strzeż nas, Boże, przed zniewoleniem złego.

  10. Mirosław

    Chryste, dziękuję, że byłeś z Polską wolną, suwerenną w ostatnim ważnym wyborze. Dziękuję, Jezu Chryste.

    Czytaj całe świadectwo

    Chryste, dziękuję, że byłeś z Polską wolną, suwerenną w ostatnim ważnym wyborze. Dziękuję, Jezu Chryste.

  11. Dorota

    Wieczorem rozważałam miłość Boga do ludzi. Mówię do Pana Boga: jak niepojęta jest Twoja miłość. Nie jestem w stanie tego ogarnąć. Daj mi poznać, Boże, Twoją miłość. I w nocy śniła mi się postać mężczyzny, ale ja wiedziałam, że to Bóg ukrył się pod jego postacią. I zalała mnie miłość tak wielka tak , niepojęta, że nie da się tego opisać słowami. Zadna miłość ani małżeńska, ani rodzicielska nie jest tak wielka jak...

    Czytaj całe świadectwo

    Wieczorem rozważałam miłość Boga do ludzi. Mówię do Pana Boga: jak niepojęta jest Twoja miłość. Nie jestem w stanie tego ogarnąć. Daj mi poznać, Boże, Twoją miłość. I w nocy śniła mi się postać mężczyzny, ale ja wiedziałam, że to Bóg ukrył się pod jego postacią. I zalała mnie miłość tak wielka tak , niepojęta, że nie da się tego opisać słowami. Zadna miłość ani małżeńska, ani rodzicielska nie jest tak wielka jak miłość Boża. Otrzymalam ogromną łaskę, że mogłam doświadczyć i uświadomić sobie, jak wielka to jest miłość. Od tego dnia dużo się zmieniło w mojej duszy. Z Bogiem wszystko mogę.

  12. Elzbieta

    Jezu, bądź uwielbiony! Kochane Siostry, dziękuje za wasze modlitwy i cierpienia.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, bądź uwielbiony! Kochane Siostry, dziękuje za wasze modlitwy i cierpienia.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina