Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2020

Strona 17 z 35

  1. Edyta

    Panie Jezu, dziękuję, że dzięki Twojemu miłosierdziu znowu Ty jesteś na pierwszym miejscu. Kiedy Bôg jest na pierwszym miejscu, wtedy wszystko wraca na swoje miejsce, a wszystko inne jest dodane i szczęście i radość życia, i cierpienia, które znoszone w cierpliwości torują drogę miłości. Zwalczaj, proszę, pokusy za mnie, bo jestem słaba i grzeszna, a odrzucanie ich daje siłę duszy, i daj proszę czas na spotkanie z...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję, że dzięki Twojemu miłosierdziu znowu Ty jesteś na pierwszym miejscu. Kiedy Bôg jest na pierwszym miejscu, wtedy wszystko wraca na swoje miejsce, a wszystko inne jest dodane i szczęście i radość życia, i cierpienia, które znoszone w cierpliwości torują drogę miłości. Zwalczaj, proszę, pokusy za mnie, bo jestem słaba i grzeszna, a odrzucanie ich daje siłę duszy, i daj proszę czas na spotkanie z Twoim Obliczem, chociaż pół godziny dziennie, mój Dawco energii do działania. Amen.

  2. Wanda

    Panie Jezu, bardzo Ci dziękuję za cud uzdrowienia mojej córki i inne cuda, które uczyniłeś w moim życiu. Zawierzyłam Ci i mnie wysłuchałeś w tych trudnych czasach. Ochroniłeś mnie przed fałszywymi ludźmi. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, bardzo Ci dziękuję za cud uzdrowienia mojej córki i inne cuda, które uczyniłeś w moim życiu. Zawierzyłam Ci i mnie wysłuchałeś w tych trudnych czasach. Ochroniłeś mnie przed fałszywymi ludźmi. Jezu, ufam Tobie.

  3. Łukasz

    Dziś miałem małe wątpliwości, czy zamówić Mszę za dusze czyśćcowe. Ostatecznie zamówiłem Mszę i modliłem się za nie jak zwykle. Po południu wybrałem się z dziewczyną na wieś do jej rodziców - trasa 50km. Dokładnie w połowie drogi zepsuł się nam samochód. Szczęśliwie zaparkowaliśmy na stacji paliw. Człowiek z obsługi wyszedł do nas i powiedział, że 20 metrów dalej mieszka dobry mechanik. Poszliśmy tam, a pan mechanik...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziś miałem małe wątpliwości, czy zamówić Mszę za dusze czyśćcowe. Ostatecznie zamówiłem Mszę i modliłem się za nie jak zwykle. Po południu wybrałem się z dziewczyną na wieś do jej rodziców - trasa 50km. Dokładnie w połowie drogi zepsuł się nam samochód. Szczęśliwie zaparkowaliśmy na stacji paliw. Człowiek z obsługi wyszedł do nas i powiedział, że 20 metrów dalej mieszka dobry mechanik. Poszliśmy tam, a pan mechanik chętnie zreperował auto i powiedział, że dziś damy radę dojechać w obie strony. Mimo naszych nalegań po sprawnej naprawie nie wziął ani złotówki, życząc nam szerokiej drogi. Byliśmy zdumieni, że auto zepsuło się akurat w takim miejscu i że zostało w ciągu pół godziny za darmo nareperowane. Teraz jestem pewien, że dobry Jezus ze względu na modlitwy dusz czyśćcowych pomógł nam w trasie. Zachęcam wszystkich ludzi do modlitwy za te dusze i ofiarę Mszy Świętej za nie, jak widać jest ona Bogu bardzo miła. Zresztą nawet w "Dzienniczku" Siostry Faustyny Pan Jezus zachęca do modlitwy za dusze czyśćcowe. Jeśli się wahacie i nie wiecie, czy warto się modlić za dusze czyśćcowe, to proponuję zdecydowanie podwoić swoje wysiłki w modlitwie i ofierze za nie, to dobro wraca bardzo szybko. Niech będzie Jezus uwielbiony.

  4. Ewa

    Od 9 miesiecy codziennie łączę się poprzez faustyna.pl z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Modlę się na Mszach i w Godzinie Milosierdzia o 15.00, a także na adoracjach przed Najświętszym Sakramentem. Świadomość obecności Pana Jezusa Miłosiernego bardzo pomaga mi w pokonywaniu mojej choroby i niesprawności. To nagłe wyłączenie mnie z pędzącego trybu życia początkowo przestraszyło mnie, ale od razu uciekłam w modlitwę...

    Czytaj całe świadectwo

    Od 9 miesiecy codziennie łączę się poprzez faustyna.pl z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Modlę się na Mszach i w Godzinie Milosierdzia o 15.00, a także na adoracjach przed Najświętszym Sakramentem. Świadomość obecności Pana Jezusa Miłosiernego bardzo pomaga mi w pokonywaniu mojej choroby i niesprawności. To nagłe wyłączenie mnie z pędzącego trybu życia początkowo przestraszyło mnie, ale od razu uciekłam w modlitwę. To nie tak, że "jak trwoga, to do Boga", bo wcześniej też codziennie się modliłam, ale wyrywając ten czas z codziennych zajęć lub dosłownie w drodze. I tak sobie myślę, że nic nie dzieje się bez przyczyny, więc ta choroba jest mi dana po coś. Już w tym momencie wiem, dlaczego? I traktuję to jak błogosławieństwo, bo poznałam bliżej św. Siostrę Faustynę. Moje córki kupiły mi "Dzienniczek", który pierwszy raz w życiu przeczytałam i czytam na co dzień. Bardzo mnie to zbliżyło do Pana Jezusa Miłosiernego. Ale dziś o 19.00 w sposób szczegolny przeżyłam Modlitwę Uwielbienia Serca Pana Jezusa. Jeszcze nigdy nie odczuwałam tak silnej więzi mojego serca z Nim . Tak mnie to zaskoczyło, że musiałam się tym wzruszeniem z kimś podzielić. Sposób prowadzenia Adoracji przez Siostry ZMBM z Łagiewnik już nieraz mnie zachwycił, ale dziś zrobiły coś szczególnego. Nie wiem co, ale jestem szczęśliwa! Dziękuję! Szczęść Boże.

  5. Łukasz

    Wiem, że jest wielu ludzi, których Pan Jezus pozornie nie wysłuchuje. Uważają się za niegodnych, słabych, grzeszników. To wszystko być może prawda, ale Pan Jezus przenika wszystko, wie wszystko. Nigdy człowieka nie opuszcza, nikogo. Czasem pomaga od razu, a czasem nieco później. Myśli Jego są ponad naszymi myślami, plany Jego ponad naszymi planami. Czujemy jako ludzie żal, przeżywamy bunty, nawet załamujemy się...

    Czytaj całe świadectwo

    Wiem, że jest wielu ludzi, których Pan Jezus pozornie nie wysłuchuje. Uważają się za niegodnych, słabych, grzeszników. To wszystko być może prawda, ale Pan Jezus przenika wszystko, wie wszystko. Nigdy człowieka nie opuszcza, nikogo. Czasem pomaga od razu, a czasem nieco później. Myśli Jego są ponad naszymi myślami, plany Jego ponad naszymi planami. Czujemy jako ludzie żal, przeżywamy bunty, nawet załamujemy się, miewamy myśli rezygnacyjne, dotykamy rozpaczy i właśnie wtedy Pan Bóg jest najbliżej nas. Często sam o tym zapominam, 15 lat chorób nerwowych nauczyło mnie, że kiedy najbardziej cierpimy, możemy wiele zdziałać. Ofiarujmy swoje cierpienia, porażki, smutki, choroby, rozstania za bliźnich żyjących lub zmarłych, dodajmy do tego modlitwę - gdzieś na świecie ktoś dzięki naszym bolączkom połączonym z Krzyżem Chrystusa otrzyma łaskę powrotu do Boga, może zdrowie lub inne dobro. Setki razy weryfikowałem swoją postawę wobec cierpień, które znoszę, dziesiątki razy przegrywałem sam ze sobą, tracąc cierpliwość, nadzieję. Bóg mimo to jest tam, gdzie był zawsze, czyli blisko człowieka. On najlepiej wie kogo stworzył. Kochajmy Pana i głośmy Jego wielkie miłosierdzie. Trzymam za Ciebie kciuki Zbyszku...

  6. Dorota

    Jezu, dziękuję że mnie kochasz, że umarłeś na krzyżu dla mnie, że zawsze jesteś ze mną. Dziękuję, że mi pomagasz nieść mój krzyż, dziękuję, że czuwasz nad moją rodziną. Kocham Cię. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu, dziękuję że mnie kochasz, że umarłeś na krzyżu dla mnie, że zawsze jesteś ze mną. Dziękuję, że mi pomagasz nieść mój krzyż, dziękuję, że czuwasz nad moją rodziną. Kocham Cię. Jezu, ufam Tobie.

  7. Zbyszek

    Panie, dobry i miłosierny, pamiętasz, kiedy żona z łzami w oczach spytała mnie: "Co z nami będzie?". Odpowiedziałem głęboko w to wierząc: "Tak długo będę klęczał przed Panem aż mnie wysłucha. Kiedy człowiek zawierzy Bogu, On go nie odtrąci". Powiedziała: "Zazdroszczę ci takiej wiary, ja takiej nie mam". Co mam jej teraz powiedzieć, że ja już się nie boję, że teraz to ja już jestem przerażony? Że nie mam już siły...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie, dobry i miłosierny, pamiętasz, kiedy żona z łzami w oczach spytała mnie: "Co z nami będzie?". Odpowiedziałem głęboko w to wierząc: "Tak długo będę klęczał przed Panem aż mnie wysłucha. Kiedy człowiek zawierzy Bogu, On go nie odtrąci". Powiedziała: "Zazdroszczę ci takiej wiary, ja takiej nie mam". Co mam jej teraz powiedzieć, że ja już się nie boję, że teraz to ja już jestem przerażony? Że nie mam już siły marzyć? Że po ponad pięciu latach nieustannej modlitwy w dzień i w nocy załamałem się i mam myśli samobójcze? Tak zazdroszczę tym, który mogą napisać: "Zawierzyłem Panu, a On mnie wysłuchał i ocalił" !Panie, zlituj się nad tym, który nie jest godzien nazwać się Twoim sługą, ale Cię kocha.

  8. Ks. Jerzy

    Do dziś zastanawiam sie, kto latem 2017 roku, wieczorem, oprowadzał mnie po klasztorze i obszernie opowiadał mi o św. Siostrze Faustynie i jej życiu. Czy była ta moja przewodniczka. czcigodna s. Maria Vianneya ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, czy sama św. Siostra Faustyna? Powiedziała wówczas do mnie, cytując słowa z "Dzienniczka", iż miłosierny Pan Jezus nie potrafi mi niczego odmówić, o co Go proszę...

    Czytaj całe świadectwo

    Do dziś zastanawiam sie, kto latem 2017 roku, wieczorem, oprowadzał mnie po klasztorze i obszernie opowiadał mi o św. Siostrze Faustynie i jej życiu. Czy była ta moja przewodniczka. czcigodna s. Maria Vianneya ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, czy sama św. Siostra Faustyna? Powiedziała wówczas do mnie, cytując słowa z "Dzienniczka", iż miłosierny Pan Jezus nie potrafi mi niczego odmówić, o co Go proszę [jeśli to jest zgodne z jego wolą]. Jako kaplan proszę dość często o łaski i nigdy mi mój Pan i Bog nie odmawia. Potwierdzają mi o tym wdzięczni wierni.

  9. Ewa

    Dzisiaj Święta Faustyna uleczyła mnie, strasznie źle się czułam, myślałam, że dostanę drgawki, zimny dreszcz oblał moją skórę, przebywałam na słońcu zbyt długo, zaczęłam modlić się do św. FAUSTYNY i ucałowałam jej relikwie, noszę taki mini różaniec z jej relikwiami i mnie uzdrowiła. Chwała Panu. Myślałam, że dostałam udar albo coś gorszego mi się przytrafiło. Obiecałam św. Faustynie, że się zmienię i będę lepszą...

    Czytaj całe świadectwo

    Dzisiaj Święta Faustyna uleczyła mnie, strasznie źle się czułam, myślałam, że dostanę drgawki, zimny dreszcz oblał moją skórę, przebywałam na słońcu zbyt długo, zaczęłam modlić się do św. FAUSTYNY i ucałowałam jej relikwie, noszę taki mini różaniec z jej relikwiami i mnie uzdrowiła. Chwała Panu. Myślałam, że dostałam udar albo coś gorszego mi się przytrafiło. Obiecałam św. Faustynie, że się zmienię i będę lepszą osobą i będę mniej grzeszyć. Jestem jej dłużniczką. Dlatego módlcie się do św. FAUSTYNY i czytajcie jej "Dzienniczek". Ona was zawsze uratuje. Mnie dziś uratowała, wiem, że nie żyję dla siebie, ale dla Boga.

  10. Dorota

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że pomimo przeszkód doprowadziłeś mnie i moją rodzinę do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Dziekuję, że uzdrowileś mojego synka, który przyjechał do Łagiewnik z problemami żołądkowymi. W czasie Mszy Świętej w Sanktuarium synek zasnął, gdy się obudził powiedzał, że czuje się świetnie. I tak rzeczywiście było. Dziękuję Panie, że sprawiłeś, iż pokochałam Twój wizerunek Jezusa Miłosiernego i że...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że pomimo przeszkód doprowadziłeś mnie i moją rodzinę do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Dziekuję, że uzdrowileś mojego synka, który przyjechał do Łagiewnik z problemami żołądkowymi. W czasie Mszy Świętej w Sanktuarium synek zasnął, gdy się obudził powiedzał, że czuje się świetnie. I tak rzeczywiście było. Dziękuję Panie, że sprawiłeś, iż pokochałam Twój wizerunek Jezusa Miłosiernego i że na nowo odkryłam ogromną wszechpotężną miłość Pana Boga do mnie i wszystkich ludzi. Niech Jego miłość ogarnie Was wszystkich, czytających moje świadectwo.

  11. Tęskniąca

    Jezu Miłosierny, dziękuję za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś od narodzin do dnia dzisiejszego. Już dziś wiem, że niektóre zmarnowałam... Proszę Cię o jeszcze jedną: pokieruj tak moim życiem, by dane mi było przeżyć rekolekcje u stop cudownego obrazu "Jezu ufam Tobie". Kocham Ciebie, Jezu.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezu Miłosierny, dziękuję za wszystkie łaski, którymi mnie obdarzyłeś od narodzin do dnia dzisiejszego. Już dziś wiem, że niektóre zmarnowałam... Proszę Cię o jeszcze jedną: pokieruj tak moim życiem, by dane mi było przeżyć rekolekcje u stop cudownego obrazu "Jezu ufam Tobie". Kocham Ciebie, Jezu.

  12. Ewa

    Dziękuję za wysłuchanie mojej modlitwy i za opiekę nade mną. Zaufałam Panu i byłam gotowa na każde rozwiązanie trudnej sytuacji, ale z radością przyjęłam okazane mi miłosierdzie. Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za wysłuchanie mojej modlitwy i za opiekę nade mną. Zaufałam Panu i byłam gotowa na każde rozwiązanie trudnej sytuacji, ale z radością przyjęłam okazane mi miłosierdzie.
    Jezu, ufam Tobie!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina