Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2020

Strona 21 z 35

  1. Karolina

    01 kwietnia ochrzciliśmy wodą w domu naszego 2-miesięcznego synka, gdyż miał 40 stopni gorączki. Oficjalnie chrzest był zaplanowany na marzec, ale z powodu pandemii został odwołany. Zaczęłam wtedy też Nowennę Pompejańską. Później spędziliśmy 5 dni w szpitalu: dożylnie antybiotyki, zapalenie nerek. 2 dni temu znów gorączka, ale nie wysoka. Pomimo modlitwy ogarniał mnie lęk. Jestem pewna, że to Duch Święty...

    Czytaj całe świadectwo

    01 kwietnia ochrzciliśmy wodą w domu naszego 2-miesięcznego synka, gdyż miał 40 stopni gorączki. Oficjalnie chrzest był zaplanowany na marzec, ale z powodu pandemii został odwołany. Zaczęłam wtedy też Nowennę Pompejańską. Później spędziliśmy 5 dni w szpitalu: dożylnie antybiotyki, zapalenie nerek. 2 dni temu znów gorączka, ale nie wysoka. Pomimo modlitwy ogarniał mnie lęk. Jestem pewna, że to Duch Święty podpowiedział mi, żebym odmówiła Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Gdy skończyłam, to wypowiedziałam 3 razy: Jezu, ufam Tobie i dodałam: pomóż mi zaufać, bo jestem słaba. W ciągu kilku minut byłam jak nowonarodzona. Nasze dziecko już 3 miesiąc, zaczęło się uśmiechać i oczywiście gorączki też nie ma! Bóg jest wielki! Dzięki Ci, Faustyno, że wstawiasz się za nami!

  2. Monika

    Zawierzyłam siebie, swoje życie i wszystkich bliskich Jezusowi i dzięki temu dzieją się rzeczy niesamowie, rozwiązują się problemy, trudne zadania okazują się proste. Czasami się dziwię i mówię: Jezu, Ty naprawdę to rozwiązałeś, bez Ciebie by się to nie udało. Dzięki Jezusowi załatwiłam całą masę trudnych spraw, które po ludzku wydawały się niemożliwe do ogarnięcia. Przejechałam także 980 km z Holandii do Polski, a...

    Czytaj całe świadectwo

    Zawierzyłam siebie, swoje życie i wszystkich bliskich Jezusowi i dzięki temu dzieją się rzeczy niesamowie, rozwiązują się problemy, trudne zadania okazują się proste. Czasami się dziwię i mówię: Jezu, Ty naprawdę to rozwiązałeś, bez Ciebie by się to nie udało. Dzięki Jezusowi załatwiłam całą masę trudnych spraw, które po ludzku wydawały się niemożliwe do ogarnięcia. Przejechałam także 980 km z Holandii do Polski, a nie jestem wybitnym kierowcą, obawiałam się zmęczenia, awarii auta, że po prostu nie dam rady. Zawierzyłam to Jezusowi i dzięki temu nawet nie stresowałam się jazdą, przyjechałam na czas, bez większych opóźnień, bez żadnych stresujących sytuacji. Nie mogę w to uwierzyć, bo dla mnie wyzwaniem jest ruszyć się gdziekolwiek autem, w nieznane miejsca, nawet jeśli jest to parę kilometrów. I nagle, dzięki Jezusowi wszystko było proste. Naprawdę nie mogę w to uwierzyć, jak Bóg działa w moim życiu, w którym była cała masa ciężkich doświadczeń. Wiem jednak, że bez Boga nic nie znaczę, moje życie jest niczym.

  3. Irena

    Wołałam do Pana, prosząc o cud zmniejszenia ciśnienia dla mamy Cecylii... i cud się stał. Ciśnienie się unormowało, chociaż było bardzo wysokie i nie mogłysmy sobie z nim poradzić. Pragnęłabym wołać na świat cały ze łzami: kochajcie Boga, bo dobry jest i wielkiego miłosierdzia...

    Czytaj całe świadectwo

    Wołałam do Pana, prosząc o cud zmniejszenia ciśnienia dla mamy Cecylii... i cud się stał. Ciśnienie się unormowało, chociaż było bardzo wysokie i nie mogłysmy sobie z nim poradzić. Pragnęłabym wołać na świat cały ze łzami: kochajcie Boga, bo dobry jest i wielkiego miłosierdzia...

  4. Carolina Ortiz V.

    A causa de la pandemia, gracias a Dios he encontrado este sitio para hacer oración y adoración a cualquier hora del día, estoy muy feliz y agradecida, vivo en Colombia pero todos los días los visito, este fue un regalo que me dejo la cuarentena por el corona virus. Dios los bendiga.

    Czytaj całe świadectwo

    A causa de la pandemia, gracias a Dios he encontrado este sitio para hacer oración y adoración a cualquier hora del día, estoy muy feliz y agradecida, vivo en Colombia pero todos los días los visito, este fue un regalo que me dejo la cuarentena por el corona virus. Dios los bendiga.

  5. Kinga

    Witam! Nie umiem pięknie pisać tak jak inni, ale opiszę prostymi słowami po swojemu. Jestem skromną dziewczyną raczej z biednego domu i dużo w życiu przeszłam, przez co nie byłam za bardzo wierzącą osobą. Ale znalazłam się w tym cudownym i świętym miejscu całkiem przypadkiem, bo dostałam pracę u sióstr i pracują w tym miejscu. Zaczęłam się modlić i chodzić do kaplicy. Jednym słowem: nawróciłem się i zaczęłam...

    Czytaj całe świadectwo

    Witam! Nie umiem pięknie pisać tak jak inni, ale opiszę prostymi słowami po swojemu. Jestem skromną dziewczyną raczej z biednego domu i dużo w życiu przeszłam, przez co nie byłam za bardzo wierzącą osobą. Ale znalazłam się w tym cudownym i świętym miejscu całkiem przypadkiem, bo dostałam pracę u sióstr i pracują w tym miejscu. Zaczęłam się modlić i chodzić do kaplicy. Jednym słowem: nawróciłem się i zaczęłam wierzyć. Byłam przekreślona przez wszystkich lekarzy, nie dawali mi szans na macierzyństwo, byłam po 3 operacjach na sprawy kobiece i tak naprawdę pogodziłam się już z tym wyrokiem. Ale Bóg jest wielki, On wszystko może i wiem, że za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny wysłuchał próśb, i mając 37 lat zaszłam w ciążę. Teraz moja cudowna córeczka ma już 5 miesięcy i wiem, że będziemy już zawsze razem. To jest cud! To jest dar! Będę dziękować Bogu i św. Faustynie do końca moich dni i będę odwiedzać to cudowne święte miejsce razem z moją córeczką Natalią Faustyną, bo tak ma na imię. Zawsze będę to czynić, kiedy tylko będę mogła. To miejsce jest cudowne, napełnia mnie jeszcze większa miłością i jeszcze większą wiarą. Nigdy wcześniej w cuda nie wierzyłam, zawsze mówiłam: cuda się nie zdążają, a teraz wiem, że jest inaczej. Że warto wierzyć i nigdy nie tracić nadziei i wiary, bo Bóg jest miłosierny i warto wierzyć i w tym miejscu być. Kinga

  6. Evandro Silva de Carvalho

    Obrigado senhor Emanuel por minha vida quando eu nasci tive meningite e tinha convuls?es e fiquei em coma e um padre da minha religi?o católica rezou por mim no hospital e com sua ajuda e da virgem Maria voltei a vida n?o tI\'ve sequela alguma e sou homem crist?o católico técnico de mecânico e quero ser pai e casar com uma mulher bonita e fazer família eu gosto muito das mulheres alem?s da Europa mais nunca fiz uma...

    Czytaj całe świadectwo

    Obrigado senhor Emanuel por minha vida quando eu nasci tive meningite e tinha convuls?es e fiquei em coma e um padre da minha religi?o católica rezou por mim no hospital e com sua ajuda e da virgem Maria voltei a vida n?o tI\'ve sequela alguma e sou homem crist?o católico técnico de mecânico e quero ser pai e casar com uma mulher bonita e fazer família eu gosto muito das mulheres alem?s da Europa mais nunca fiz uma viagem para fora do meu país o Brasil,obrigado Senhor Emanuel e a minha m?e Nossa Senhora das Graças a Virgem Maria eu sou batisado na igreja da Nossa Senhora das Graças e fiz comunh?o e Crisma por que eu gosto muito da minha m?e Nossa Senhora das Graças eu gosto dela como ela é e recebi os dons dela e seus senhor Emanuel.

  7. Małgosia

    + Miłosierny Boże, wraz z Niebem całym modlilismy się i modlimy, odpowiadając na Boży apel także o deszcz i całym sercem dziękuję wraz z moją Rodziną za wysłuchanie zanoszonych modlitw. Kiedy piszę to podziękowanie, słyszę jak spokojnie, krople deszczu uderzają o parapet, nawadniając wysuszoną ziemię. Doskonale wiem, urodziłam się na wsi, że każda kropla, kiedy jest susza, jest na wagę złota. Zapewne rankiem wiosna...

    Czytaj całe świadectwo

    + Miłosierny Boże, wraz z Niebem całym modlilismy się i modlimy, odpowiadając na Boży apel także o deszcz i całym sercem dziękuję wraz z moją Rodziną za wysłuchanie zanoszonych modlitw. Kiedy piszę to podziękowanie, słyszę jak spokojnie, krople deszczu uderzają o parapet, nawadniając wysuszoną ziemię. Doskonale wiem, urodziłam się na wsi, że każda kropla, kiedy jest susza, jest na wagę złota. Zapewne rankiem wiosna jeszcze mocniej rozkwitnie barwą i zapachem trawy. Przez Niepokalane Serce i Poczęcie NMP zawsze Dziewicy i świętej Faustyny, która kilkanaście lat temu swym "Dzienniczkiem" zachwyciła mnie i poruszyła moje serce. Początkowo były to pojedyncze sekwencje. Potem zapragnęłam głębiej i zaczęłam przepisywać odręcznie i wręczać osobom, często tzw. "przypadkowych", a jak się okazywało później potrzebującym wsparcia, rozmowy czy po prostu chwili zdrowej bliskości drugiego człowieka, które Jezus Miłosierny stawiał na mojej drodze. Za każdą tę osobę, wspólną modlitwę, rozmowę, czasami tylko spojrzenie bez słów. Chwała Tobie, Miłosierny Boże, w swym niepojętym miłosierdziu. I przeogromnie dziękuję, że kiedy sama zachorowałam, zaopiekowałeś, się mną i opiekujesz się, podnosząc do swego policzka, pocieszając napełniasz jeszcze większą nadzieją i przymnażasz wiary, prowadząc przez życie do wieczności w świetle Twego oblicza. Bądź uwielbiona i wywyższona Miłości Miłosierna w każdym miejcu i czasie przez wszystkie ludy i narody i niechaj nastanie jedna owczarnia, jeden Pasterz, który z Miłości do owiec oddaje swoje życie i niechaj zakróluje w sercu każdego z nas umiłowanego i upragnionego przecież dziecka Bożego najlepszego Ojca, który jest w niebie. Jezu, ufam Tobie! Amen. Alleluja, Alleluja Alleluja +

  8. Małgosia z Łodzi

    + Dzięki, JEZU, za Twój Krzyż i Twoją Mękę dla mnie i świata całego, i że trzymasz mnie za rękę, i uczysz chodzić po wodzie. Dziękuję sercem całym, że żyjesz i zmartwychwstałeś jak zapowiedziałeś, od dawna, bo ponad dwa tysiące lat temu i teraz każdego dnia na nowo. Dziękuję, za to, mam tylko tę chwilkę, ten dzień dzisiejszy jedynie, by Cię wielbić, bo wielkie rzeczy uczyniłeś mi i drogim mojemu sercu - o...

    Czytaj całe świadectwo

    + Dzięki, JEZU, za Twój Krzyż i Twoją Mękę dla mnie i świata całego, i że trzymasz mnie za rękę, i uczysz chodzić po wodzie. Dziękuję sercem całym, że żyjesz i zmartwychwstałeś jak zapowiedziałeś, od dawna, bo ponad dwa tysiące lat temu i teraz każdego dnia na nowo. Dziękuję, za to, mam tylko tę chwilkę, ten dzień dzisiejszy jedynie, by Cię wielbić, bo wielkie rzeczy uczyniłeś mi i drogim mojemu sercu - o Wszechmocny, o Milosierny. Chociażby, że się dziś rano obudziłam, bo przecież to nie jest takie oczywiste, za dach nad głową, a nade wszystko za Ciebie samego w Eucharystii, w Komunii Świętej, w każdej transmisji i adoracji, w każdej modlitwie i relacji w tej mojej zwykłej codzienności, którą przemieniasz, w drugim człowieku, który jest obok i patrzę na niego Twoimi Bożymi oczyma i mogę miłować Twą miłością, i za wiosnę, która pachnie życiem i niebem, co w rozkwicie schodzi na ziemię, po której stąpamy i w łaskawości Twego miłosierdzia wciąż szukamy odnajdujemy i pielgrzymujemy do miasta świętego, do naszego domu i ojczyzny w niebie. Za to wszystko i inne jeszcze raz sercem pełnym wdzięczności. Chwała Tobie, Boże! Bądź uwielbiony i pozdrowiony jedyny Panie i Zbawicielu, w Duchu Świętym Pocieszycielu i Ożywicielu. JEZU, Ty wszystko wiesz. JEZU, ufam Tobie! Amen.

  9. Agnieszka

    Kochana Święta Faustyno, dziękuję Tobie, że przemówiłaś za nami do Jezusa Miłosiernego, Matki Jego w kwestii sprzedaży domu. Sama, ze swoją grzesznością niegodna byłabym wysłuchania, ale Tobie Jezus nie odmówił. Jestem pewna Twego wstawiennictwa, dzięki któremu miłosierne spojrzenie Jezusa zatrzymało się na nas i promień łaski Jego miłosierdzia spłynął na to nasze strapienie. Hołdy uwielbienia i dziękczynienia...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochana Święta Faustyno, dziękuję Tobie, że przemówiłaś za nami do Jezusa Miłosiernego, Matki Jego w kwestii sprzedaży domu. Sama, ze swoją grzesznością niegodna byłabym wysłuchania, ale Tobie Jezus nie odmówił. Jestem pewna Twego wstawiennictwa, dzięki któremu miłosierne spojrzenie Jezusa zatrzymało się na nas i promień łaski Jego miłosierdzia spłynął na to nasze strapienie. Hołdy uwielbienia i dziękczynienia składam Tobie, Panu Jezusowi i Matce Miłosierdzia Bożego. Dziękuję Ci, Sekretarko Miłosierdzia Bożego, za Twój "Dzienniczek", który dodawał otuchy, krzewił wiarę w miłosierdzie Boże w czasie kryzysu duchowego, czasu niepewności, bezsilności i oczekiwania. Bądź pozdrowiona!

  10. Paweł

    Około 4 lat temu mój roczny synek Leoś zaczął się dusić. Moja żona przybiegła z nim na rękach do góry krzycząc: Leon się dusi. Nie umiała mu pomóc. Ja wybiegłem z prysznica i zacząłem uderzać w plecy pochylając go, ale nic. Czułem ,jak zaczyna się mały Leoś osuwać na moich rękach. I w jednej chwili krzyknąłem w sercu: Jezu, ratuj! Ale nic. I jeszcze w tej samej chwili jeszcze głośniej krzyknąłem w sercu, ale tak...

    Czytaj całe świadectwo

    Około 4 lat temu mój roczny synek Leoś zaczął się dusić. Moja żona przybiegła z nim na rękach do góry krzycząc: Leon się dusi. Nie umiała mu pomóc. Ja wybiegłem z prysznica i zacząłem uderzać w plecy pochylając go, ale nic. Czułem ,jak zaczyna się mały Leoś osuwać na moich rękach. I w jednej chwili krzyknąłem w sercu: Jezu, ratuj! Ale nic. I jeszcze w tej samej chwili jeszcze głośniej krzyknąłem w sercu, ale tak głośno, jak nigdy w życiu: MARYJO!!!!! I w tej samej sekundzie słyszałem, jak coś turla się po podłodze łazienki, a Leoś zaczął oddychać. Maryja ma niesamowitą moc, wysłuchania, nawet jeśli potrzeba jest natychmiastowa. Dzięki Ci, Boże, w tamtym czasie, że dałeś mi wiarę i wiedziałem, że mogę zaufać Matce, którą nam dałeś. Bądź uwielbiony, Panie Jezu Chryste, w Maryi naszej orędowniczce.

  11. Mama

    Dzisiaj stał się cud za wstawiennictwem Siostry Faustyny i JPII, moje dziecko jest zdrowe. Cały czas w myślach powtarzałam: Jezu, ufam Tobie i te slowa pozwoliły mi przetrwac najtrudniejszy czas. Nie można zwatpić i za dużo rozmyślać, bo zly chce nas oddalić od Pana. Trzeba wierzyć i zaufać Bogu, to najlepsze, co może nas spotkać.

    Czytaj całe świadectwo

    Dzisiaj stał się cud za wstawiennictwem Siostry Faustyny i JPII, moje dziecko jest zdrowe. Cały czas w myślach powtarzałam: Jezu, ufam Tobie i te slowa pozwoliły mi przetrwac najtrudniejszy czas. Nie można zwatpić i za dużo rozmyślać, bo zly chce nas oddalić od Pana. Trzeba wierzyć i zaufać Bogu, to najlepsze, co może nas spotkać.

  12. Michał

    Daję sobie radę z nieczystością i agresją. Kontroluję swoje życie bardziej niż poprzednio. Kilka lat wychodziłem z różnych nałogów i niemożliwe stało się możliwe. Teraz proszę o bezpieczne przejście przez życie i czuję opiekę mimo wielu jeszcze trudności życia codziennego. Zawsze "na ostatnią chwilę" dostaję znów wędkę. Polecam częste spowiedzi, gdy skończy się koronawirus. Ja się spowiadam normalnie 3 razy...

    Czytaj całe świadectwo

    Daję sobie radę z nieczystością i agresją. Kontroluję swoje życie bardziej niż poprzednio. Kilka lat wychodziłem z różnych nałogów i niemożliwe stało się możliwe. Teraz proszę o bezpieczne przejście przez życie i czuję opiekę mimo wielu jeszcze trudności życia codziennego. Zawsze "na ostatnią chwilę" dostaję znów wędkę. Polecam częste spowiedzi, gdy skończy się koronawirus. Ja się spowiadam normalnie 3 razy miesięcznie i to gorąco Wam polecam.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina