Karolina
01 kwietnia ochrzciliśmy wodą w domu naszego 2-miesięcznego synka, gdyż miał 40 stopni gorączki. Oficjalnie chrzest był zaplanowany na marzec, ale z powodu pandemii został odwołany. Zaczęłam wtedy też Nowennę Pompejańską. Później spędziliśmy 5 dni w szpitalu: dożylnie antybiotyki, zapalenie nerek. 2 dni temu znów gorączka, ale nie wysoka. Pomimo modlitwy ogarniał mnie lęk. Jestem pewna, że to Duch Święty...
Czytaj całe świadectwo
01 kwietnia ochrzciliśmy wodą w domu naszego 2-miesięcznego synka, gdyż miał 40 stopni gorączki. Oficjalnie chrzest był zaplanowany na marzec, ale z powodu pandemii został odwołany. Zaczęłam wtedy też Nowennę Pompejańską. Później spędziliśmy 5 dni w szpitalu: dożylnie antybiotyki, zapalenie nerek. 2 dni temu znów gorączka, ale nie wysoka. Pomimo modlitwy ogarniał mnie lęk. Jestem pewna, że to Duch Święty podpowiedział mi, żebym odmówiła Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Gdy skończyłam, to wypowiedziałam 3 razy: Jezu, ufam Tobie i dodałam: pomóż mi zaufać, bo jestem słaba. W ciągu kilku minut byłam jak nowonarodzona. Nasze dziecko już 3 miesiąc, zaczęło się uśmiechać i oczywiście gorączki też nie ma! Bóg jest wielki! Dzięki Ci, Faustyno, że wstawiasz się za nami!