Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2020

Strona 22 z 35

  1. Danuta

    Zostałam uwolniona od przemocy domowej, psychicznej i fizycznej. Chwała Tobie. Panie.

    Czytaj całe świadectwo

    Zostałam uwolniona od przemocy domowej, psychicznej i fizycznej. Chwała Tobie. Panie.

  2. Beata

    2016 r. w Środę Popielcową rozpoczęłam Nowennę Pompejańską z prośbą o dar poczęcia. Kilka miesięcy później w czerwcu mieliśmy świętować 12 rocznicę ślubu..., ale ile można obchodzić rocznic ślubu bez tak ważnych osób, którymi są dzieciaczki... To miała być być ostatnia deska ratunku - dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Nowennę zakończyłam w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Obraz: Jezu, ufam Tobie jest ze mną od...

    Czytaj całe świadectwo

    2016 r. w Środę Popielcową rozpoczęłam Nowennę Pompejańską z prośbą o dar poczęcia. Kilka miesięcy później w czerwcu mieliśmy świętować 12 rocznicę ślubu..., ale ile można obchodzić rocznic ślubu bez tak ważnych osób, którymi są dzieciaczki... To miała być być ostatnia deska ratunku - dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Nowennę zakończyłam w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Obraz: Jezu, ufam Tobie jest ze mną od zawsze, gdy brakuje sił zawsze sięgam po obraz, bądź gdy go nie mam przy sobie, to zamykam oczy i powtarzam: Jezu, ufam Tobie. Początkiem maja dowiedziałam się, że jestem w upragnionej ciąży. To cud i dziękuję Bogu i Matce Bożej, bo za jej wstawiennictwem doczekaliśmy się synka, który przyszedł na świat 16 października w 33 tygodniu ciąży cały i zdrowy..., a w 2018 roku doczekał się siostrzyczki, która również przyszła na świat w 33 tygodniu, maleńka kruszynka silna i zdrowa jak braciszek... Teraz obydwoje dają nam mnóstwo radości i mimo że są mega urwisami, a życie nasze znów stawia przed nami wiele problemów, to wierzymy, że przez wstawiennictwo Matki Bożej i miłosierdzie Pana Jezusa nasze problemy mieszkaniowe, a raczej brak własnego dachu nad głową, uda nam się z Ich pomocą rozwiązać, a osoba, która nas okradła, a była jak matka, kiedyś odpowie za wszystkie krzywdy przed Bogiem. Jezu, ufamy Tobie. Chroń moją rodzinę od wszelkiego złego i pozwól cieszyć się naszymi kochanymi dzieciaczkami przez długie lata w zdrowiu ??Beata i Sławek rodzice Mateuszka i Aleksandrusi.

  3. Maria

    Pan Jezus Milosierny zlitowal się nad nami i od jutra możemy przyjmować Komunię św .i przystępować do sakramentu pokuty.

    Czytaj całe świadectwo

    Pan Jezus Milosierny zlitowal się nad nami i od jutra możemy przyjmować Komunię św .i przystępować do sakramentu pokuty.

  4. Wiola

    Od czterech lat jest z nami a ciągle brakowało czasu, aby napisać i dać świadectwo, jak za wstawiennictwem świętej Faustyny, dzięki Bożemu Miłosierdziu przyszła na świat nasza córeczka. Dzisiaj podczas Mszy w Dzień Miłosierdzia podeszła do mnie i powiedziała: mamo kocham Cię. Wiedziałam, że nie mogę czekać ani dnia dłużej, muszę dać moje świadectwo. Mamy syna, a na drugie dziecko czekaliśmy 10 lat. Po drodze straty...

    Czytaj całe świadectwo

    Od czterech lat jest z nami a ciągle brakowało czasu, aby napisać i dać świadectwo, jak za wstawiennictwem świętej Faustyny, dzięki Bożemu Miłosierdziu przyszła na świat nasza córeczka. Dzisiaj podczas Mszy w Dzień Miłosierdzia podeszła do mnie i powiedziała: mamo kocham Cię. Wiedziałam, że nie mogę czekać ani dnia dłużej, muszę dać moje świadectwo. Mamy syna, a na drugie dziecko czekaliśmy 10 lat. Po drodze straty czterech dzieciątek. Byliśmy zrozpaczeni, każda strata to kolejny cios, szpitale lekarze i powroty do domu. Patrzyłam w obraz i pytałam: dlaczego my, dlaczego tak jest, jak długo chcesz nas, Jezu, jeszcze doświadczać. Ile możemy jeszcze wytrzymać żeby się nie odwrócić. Podczas każdej Mszy błagałam o maleństwo wpatrzona w krzyż. Kiedy dowiedziałam się o ciąży byłam szczęśliwa a za razem z niepewnością zastanawiałam się czy los będzie dla nas łaskawy. Po trzech miesiącach okazało się, że sytuacja jest poważna ciąża zagrożona. Skierowaliśmy swoje oczy do Świętej Faustyny oraz Świętego Dominika. Codziennie modliliśmy się w godzinie Miłosierdzia Bożego z mężem. Pozostałe 6 miesięcy przeleżałam w łóżku nie mogąc wstawać. To były ciężkie miesiące, niepewność była straszna. Kiedy trafiałam do szpitala w sali był umieszczony obrazek Jezu Ufam Tobie na odwrocie informacja od pacjentki,, Kiedyś pomógł mi teraz może pomoże Tobie" popłakałam się pomyślałam nie będę więcej pytać dlaczego pomyślałam Jezu w Twoje ręce moje dziecko, zaufałam całkowicie. Kolejne miesiące spędziłam na modlitwie. Tylko ona dawał mi ukojenie. Dzisiaj nasza córka to śliczna, zdrowa, dziewczynka. Na drugie imię ma Faustyna wiem, że Święta Faustyna też nas pewnie wspomogła swoim wstawiennictwem. Mam nadzieję , że dla wielu małżeństw będzie to świadectwo dające nadzieję, że wiara czyni cuda oraz,że nie warto pytać dlaczego ale trzeba zaufać .

  5. Daniel

    Szcześć Boże, Chodziłem z tą myśla 6 lat by podzielić się świadectwem. DIAGNOZA ? GUZ Z TYŁU OKA W roku 2014 r. gdy spałem w nocy nagle miałem wrażenie, jakby tynk mi spadł w oko. Nie mogłem tego przemyć i spać. Cały dzień mnie to raziło. Wieczorem, gdy jeszcze trenowałem system walki kraw maga, nie mogłem dokończyć zajęć, a trenerka zmusiła mnie, abym pilnie pojechał do szpitala, bo na pewno mam coś w oku. Tak...

    Czytaj całe świadectwo

    Szcześć Boże, Chodziłem z tą myśla 6 lat by podzielić się świadectwem. DIAGNOZA ? GUZ Z TYŁU OKA W roku 2014 r. gdy spałem w nocy nagle miałem wrażenie, jakby tynk mi spadł w oko. Nie mogłem tego przemyć i spać. Cały dzień mnie to raziło. Wieczorem, gdy jeszcze trenowałem system walki kraw maga, nie mogłem dokończyć zajęć, a trenerka zmusiła mnie, abym pilnie pojechał do szpitala, bo na pewno mam coś w oku. Tak bardzo mi się nie chciało jechać, bo była burza, jednak zmusiłem się i pojechałem. Niespodziewanie dostałem się natychmiast, nie czekając jak to z zwyczaju bywa 4 h na wizytę. Pani doktor do tego była miła i przemyła mi oko, oznajmiając, że nic w nim nie widzi, ale WIDZI, ŻE MAM JEDNO OKO WIĘKSZE I TZW. WYTRZESZCZ. Zaproponowała kontrolę w poradni następnego dnia. Jakie moje zdziwienie było, gdy znowu trafiłem na nią, mimo że przyjmuje raz na tydzień. Pani Doktor skierowała mnie na rezonans magnetyczny. Po 2 tygodniach odebrałem wynik guz około 1,6 cm z tyłu oka, powodujący wypychanie oka do przodu. Usiadłem i płakałem, rozmyślając w czarnych scenariuszach. W tym czasie około 2 tygodni wcześniej poznałem księdza Wiesława, któremu pomagałem w działaniach marketingowych u mamy w pensjonacie oraz na jego stronie charytatywnej. Ksiądz, gdy dowiedział się o diagnozie, powiedział: pamiętam w modlitwie. Zaprosił mnie w góry na 2 dni, bym odpoczął i wtedy pokazał mi, co to jest Koronka do Miłosierdzia Bożego oraz kto to jest św. Faustyna. Jego kolega ma szczegółny kult do św. Faustyny i opowiadał o niesamowitych cudach za Jej wstawiennictwem. Przed operacją była jeszcze jedna próba dla mnie od losu. Zapisałem się na operację do Kliniki na Kopernika w Krakowie, jednak przyjaciel teraz, najcudowniejszy Boży lekarz jakiego znam, Sławek zaproponował gdzie indziej leczenie. Powiedział wyraźnie, że najlepsze ręce do tej operacji, jakie zna, to Pan Profesor również Anioł Lekarz. Czytając o tym lekarzu, dowiedziałem się z internetu, że popełnił błąd przy takiej samej operacji. Nie wiedziałem, co robić, ale po zastanowieniu posłuchałem głosu wewnętrznego i wybrałem jednak polecenie Sławka. ŚWIĘTA FAUSTYNA ? UKAZANIE MI MIŁOŚCI I MIŁOSIERDZIA JEZUSA. Ksiądz Wiesław zapłacił mi i mojej mamie za hotel dzień przed operacją w Łagiewnikach. Oddałem całą operację Św. Faustynie i otrzymałem od sióstr z klasztoru na furcie wyjątkowe relikwie. Dostałem też od sekretarki, tam gdzie stacjonuje teraz kardynał Dziwisz, relikwie Św. Jana Pawła 2. Pojechałem na operację o poranku. 2 h przed operacją uprosiłem pielęgniarki, aby pozwoliły mi przyczepić relikwie pod szlafrokiem i by były ze mną w czasie operacji. Zgodziły się o dziwo i tak też się stało. W CZASIE 3 h OPERACJI UKAZAŁA MI SIĘ ZAKONNICA W HABICIE, JAKBY ŻYWA Z KRZYŻEM STAŁA NADE MNĄ. Doznanie było tak żywe, że budząc mówiłem do lekarzy i pielęgniarek: dlaczego mnie budzicie, gdzie jest siostra. Oni zdumieni mówili: siostra jest na korytarzu ? myśląc ,że wspominam o rodzonej siostry, której nie mam.

  6. Damian

    W Niedzielę Miłosierdzia Bożego postanowiłem wylosować patrona na ten rok. Ostatnio dużo modlę się na różańcu i tak się składa, że patronem została Maryja Królowa Różańca Świętego. Dziękuję Bogu za to w modlitwie różańcowej.

    Czytaj całe świadectwo

    W Niedzielę Miłosierdzia Bożego postanowiłem wylosować patrona na ten rok. Ostatnio dużo modlę się na różańcu i tak się składa, że patronem została Maryja Królowa Różańca Świętego. Dziękuję Bogu za to w modlitwie różańcowej.

  7. Anna Marta

    Miłosierdzia Bożego jest dla nas szególnym dniem. 22 lata temu przyszła na świat nasza pierwsza córka Martyna. Pragnę podzielić się swoimi świadectwem o Bożym miłosierdziu. Martyna mając 8 lat zachorowała na ciężką chorobę. Wirus Guillaina-Barrego. Choroba postępowała bardzo szybko. W Wielki Piątek Martyna, wychodząc po schodach do pokoju, mówi że czuje się jakby jakąś piramidę niosła na plecach. W Wielka Sobotę...

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierdzia Bożego jest dla nas szególnym dniem. 22 lata temu przyszła na świat nasza pierwsza córka Martyna. Pragnę podzielić się swoimi świadectwem o Bożym miłosierdziu. Martyna mając 8 lat zachorowała na ciężką chorobę. Wirus Guillaina-Barrego. Choroba postępowała bardzo szybko. W Wielki Piątek Martyna, wychodząc po schodach do pokoju, mówi że czuje się jakby jakąś piramidę niosła na plecach. W Wielka Sobotę, idąc do kościoła poświęcić pokarmy, potykała się i mówiła: Ja nie mogę wstać, mamo! We wtorek znalazła się w szpitalu w Wadowicach. Poinformowano nas, że ma Polineuropatie. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, z czym mamy do czynienia. Czekaliśmy na miejsce w Prokocimu, ponieważ było przepełnione na oddziale i nie było miejsca. Gdy zadzwonił telefon, pojechaliśmy karetką. Tam czekał na nas lekarz, który od razu powiedział do 8 letniej dziewczynki: Jeśli chcesz być zdrowa, to musisz wstać z tej podłogi. Lecz ona nie miała siły... Następnego dnia miała już paraliż od pasa w dół. Lekarz kazał nam się przygotować na najgorsze. Byliśmy przerażeni. Wykonano punkcję z kręgosłupa, potwierdzono chorobę: wirus Guillaina-Barrego. Choroba ta ma bardzo ostry przebieg. Jedynym lekarstwem są plazmoferezy. Martyna miała bardzo złe wyniki badań. Lekarze nie dawali szans na uzdrowienie. Prosiliśmy Jezusa Miłosiernego, aby jej nie zabierał. Stan zdrowia był krytyczny. Lekarze robili, co mogli. Poinformowano nas, że jak przeżyje 2 doby to będzie dobrze... Miała bardzo wysoką gorączkę. Byliśmy załamani. Cała rodzina modliła się o uzdrowienie Martynki. Rodzina i znajomi przyjaciele, koleżanki i koledzy z klasy oraz pani wychowawczyni, a także wiele osób, za co bardzo dziękujemy. I przyszła ta piękna niedziela Miłosierdzia Bożego, kiedy stan zdrowia Martynki zaczął się poprawiać. Zaufaliśmy Panu Miłosiernemu, powierzając naszą córkę Bogu. Jesteśmy Bogu wdzięczni za to, że Martyna dziś jest z nami. Jest zdrową, mądrą, ambitną studentką na trzecim roku pedagogiki wczesnoszkolnej przedszkolnej. Jest jedyną osobą, która wyzdrowiała w roku 2006, nie mającą żadnego uszczerbku na zdrowiu. Wiemy, że Niedziela Miłosierdzia Bożego jest czasem wylewania wielu łask. My doświadczyliśmy tego wiele razy, za co Bogu dziękujemy. Pierwszy raz usłyszałam o Bożym Miłosierdziu w dniu narodzin mojej córki Martyny. Pewien ojciec karmelita powiedział mi, że dziś jest najpiękniejsza niedziela aby dziś przyszło na świat moje dziecko. A ja pytam dlaczego? - A on mi mówi, że dziś jest niedziela Miłosierdzia Bożego i o godz 20.25 przyszła na świat nasza pierwsza córka Martyna. Jezu, ufam tobie ?

  8. leize

    Em Agosto de 2018 minha m?e(Maria das Dores Nicodemos do Carmo) foi internada na UTI com pneumonia seguida de 02 infecç?es hospitalares. Quando já estava para sair da UTI broncoaspirou e teve outra pneumonia seguida de mais 3 infeçç?es hospitalares. Eu e minha irm?, além de outras pessoas, rezamos o Terço da Misericórdia pedindo a Jesus pela vida dela e, depois de 2 meses internada ela saiu da UTI direto para casa...

    Czytaj całe świadectwo

    Em Agosto de 2018 minha m?e(Maria das Dores Nicodemos do Carmo) foi internada na UTI com pneumonia seguida de 02 infecç?es hospitalares. Quando já estava para sair da UTI broncoaspirou e teve outra pneumonia seguida de mais 3 infeçç?es hospitalares. Eu e minha irm?, além de outras pessoas, rezamos o Terço da Misericórdia pedindo a Jesus pela vida dela e, depois de 2 meses internada ela saiu da UTI direto para casa onde está se reabilitando mas, com a Graça de Deus e a Sua Misericórdia está muito bem sem nenhuma sequela. Desde ent?o, rezo o Terço da Misericórdia diariamente em agradecimento pelas Graças alcançadas e, já há alguns meses encontrei este canal que acompanho também diariamente rezando junto com voc?s a Hora da Misericórdia. E neste tempo de isolamento por causa do coronavírus a companhia de voc?s on line tem sido muito importante para que passemos com Fé, resignaç?o este momento t?o difícil! O Sangue e Água que jorrastes do Coraç?o de Nosso Senhor Jesus Cristo com Fonte de Misericórdia eu confio em Vós. Louvado Seja Nosso Senhor Jesus Cristo!!! Para sempre seja Louvado!!!!! Obrigada!

  9. Dawid

    Tym świadectwem chcielibyśmy podziękować Bogu i Jego Matce za uzdrowienie mojej matki. Od początku tego roku zapalenie płuc, szpital. Wyzdrowiała z tego, ale przyszła następna choroba - znowu szpital, wyzdrowiała. Przyszło znowu zapalenie okrzeli - wyzdrowiała i następna choroba, z której ponownie wyzdrowiała. Wszystko to trwało ponad 2 miesiące i była ciągłymi nawracającymi chorobami bardzo wyczerpana, ale w...

    Czytaj całe świadectwo

    Tym świadectwem chcielibyśmy podziękować Bogu i Jego Matce za uzdrowienie mojej matki. Od początku tego roku zapalenie płuc, szpital. Wyzdrowiała z tego, ale przyszła następna choroba - znowu szpital, wyzdrowiała. Przyszło znowu zapalenie okrzeli - wyzdrowiała i następna choroba, z której ponownie wyzdrowiała. Wszystko to trwało ponad 2 miesiące i była ciągłymi nawracającymi chorobami bardzo wyczerpana, ale w modlitwach nie ustawaliśmy, składane były intencje do Koronki na tej stronie i nie tylko. Modliliśmy się, prosiliśmy, płakaliśmy, ale nieustawaliśmy w modlitwie i Bóg Miłosierny nas wysłuchał. Teraz wołamy na cały świat: kochajcie Boga, bo dobry jest i wielkiego miłosierdzia.

  10. Hanna

    Kilka dni temu modliłam się do Siostry Faustyny, powierzając jej siebie i mojego syna Mateusza. Jestem wdowa i samotna matka. Czujac się często tak slaba i mała, szeptałam, prosząc św. Faustynę o pomoc i opiekę nad nami, zwłaszcza w obecnych rozmaitych trudnościach i problemach. Dziś, włączając komputer, przyszła mi myśl, aby wejść na stronę Lagiewnik. Tutaj znalazłam link, aby wylosować patrona. Wylosowałam Maryję...

    Czytaj całe świadectwo

    Kilka dni temu modliłam się do Siostry Faustyny, powierzając jej siebie i mojego syna Mateusza. Jestem wdowa i samotna matka. Czujac się często tak slaba i mała, szeptałam, prosząc św. Faustynę o pomoc i opiekę nad nami, zwłaszcza w obecnych rozmaitych trudnościach i problemach. Dziś, włączając komputer, przyszła mi myśl, aby wejść na stronę Lagiewnik. Tutaj znalazłam link, aby wylosować patrona. Wylosowałam Maryję Królową Różańca Świętego. Popłynęły mi wielkie łzy z szoku i ze wzruszenia, gdyż kocham i Maryje i różaniec, więc poczułam jakby to właśnie sama Maryja, moja ukochana najlepsza Mama, dala mi znak, że jest obok, a szczególnie jest przy mnie podcas odmawiania różańca. Czy nie o to prosi nas przez całe dekady podczas objawień w każdym miejscu na świecie? Dodam tylko, że dopiero przed chwilą zorientowałam się, że dziś, 18go kwietnia, kiedy to wylosowałam moją patronkę na 2020 rok, jest rocznica beatyfikacji Siostry Faustyny. Czy ktokolwiek może jeszcze wątpić w świętych obcowanie? Dziękuję Ci, ukochana Siostro Faustyno, że tak jak wielu innych świętych opiekujesz się nami każdego dnia, nawet gdy o tym nie myślimy, nie uświadamiamy sobie wyraźnie. Dziękuję, że dzisiaj przyprowadziłaś mnie do Maryi. Hanna

  11. Aurelia

    Moja wiara była letnia. Modlitwy unikałam, bo nie widziałam w niej sensu, nie mogłam się skupić i wszystko mnie rozpraszało. Do kościoła uczęszczałam sporadycznie, wykręcając się obowiązkami. Kiedy świat się zatrzymał, poznałam, że to, co Bóg nam objawił, to Prawda. Nigdy nas nie zawiedzie. Teraz codziennie staram się uczestniczyć we Mszy Św. przez telewizję nadawaną z sanktuarium w Łagiewnikach. Poznałam, że...

    Czytaj całe świadectwo

    Moja wiara była letnia. Modlitwy unikałam, bo nie widziałam w niej sensu, nie mogłam się skupić i wszystko mnie rozpraszało. Do kościoła uczęszczałam sporadycznie, wykręcając się obowiązkami. Kiedy świat się zatrzymał, poznałam, że to, co Bóg nam objawił, to Prawda. Nigdy nas nie zawiedzie. Teraz codziennie staram się uczestniczyć we Mszy Św. przez telewizję nadawaną z sanktuarium w Łagiewnikach. Poznałam, że wszystko, co dzieje się na ołtarzu, jest jedyną Prawdą. Częściej też znajduję czas na Koronkę do Bożego Miłosierdzia lub Różaniec czy adorację, pomimo obowiązków. Czytam "Dzienniczek" św. Siostry Faustyny i poznaję, jaka to wielka święta na nasze czasy. Kilka lat temu modliłam się do św. Józefa o dobrego męża. Bóg wysłuchał mojej prośby. Męża poznałam w niedzielę Miłosierdzia Bożego. Jesteśmy małżeństwem 7 lat, mamy 3 dzieci. Za wszystkie łaski Bogu dziękuję. Chwała Tobie, Panie.

  12. Dorota

    Miałam bardzo długo bardzo ogromne krwawienia. Nie zgadzałam się na operację. Modliłam się, bardzo dużo i długo Koronką do Miłosierdzia. To ustało, jak w Biblii:) Miałam też wielkie problemy finansowe i pewna zakonnica na stopniach warszawskiego kościoła św. Krzyża powiedziała mi, że będzie dobrze, byle się modlić Koronką. Wiele z tych problemów już jest za mnie. A w ogóle lubię odmawiać Koronkę albo w kościele św...

    Czytaj całe świadectwo

    Miałam bardzo długo bardzo ogromne krwawienia. Nie zgadzałam się na operację. Modliłam się, bardzo dużo i długo Koronką do Miłosierdzia. To ustało, jak w Biblii:) Miałam też wielkie problemy finansowe i pewna zakonnica na stopniach warszawskiego kościoła św. Krzyża powiedziała mi, że będzie dobrze, byle się modlić Koronką. Wiele z tych problemów już jest za mnie. A w ogóle lubię odmawiać Koronkę albo w kościele św. Krzyża albo - kiedyś, prowadziła pani Ewa w kościele św. Zygmunta. Bardzo jej za to dziękuję i niech Bóg da jej zdrowie. A w ostatni Wielki Piątek trafiłam znów do św. Zygmunta, też była Koronka w taki dzień i dane było mi odmówić jedną dziesiątkę publicznie. Dziękuję, Boże, za te łaski. A Sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach od kilku lat jest moim miejscem kierowanych modlitw.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina