Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2020

Strona 23 z 35

  1. Izabela

    Dziękuję Matce Bożej Miłosierdzia i św. Faustynie za uratowanie mnie z grzechów nieczystych, które popełniałam od dzieciństwa. Przepraszam za lata świętokradczych spowiedzi i Komunii Świętych. Dziękuję za łaskę wyspowiadania się z tych grzechów. Dziękuję za nieskończenie wiele przejawów miłości i troski, których doświadczam przez całe życie.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Matce Bożej Miłosierdzia i św. Faustynie za uratowanie mnie z grzechów nieczystych, które popełniałam od dzieciństwa. Przepraszam za lata świętokradczych spowiedzi i Komunii Świętych. Dziękuję za łaskę wyspowiadania się z tych grzechów. Dziękuję za nieskończenie wiele przejawów miłości i troski, których doświadczam przez całe życie.

  2. Łukasz

    Od 15. lat choruję na ciężką chorobę, od 3 lat doszła nerwica natręctw myślowych. Pokusy mnie atakują ciężkie, lecz gdy przychodzi wieczór, a mam głowę na poduszce, myślę o tym wielkim miłosierdziu Bożym i cieszę się, że dane mi jest kochać. Bez miłości byłoby dużo ciężej. Tak, Jezu, to prawda, chcę Ci zrobić przyjemność i powiedzieć, że nikt nie miłuje tak, jak Ty.

    Czytaj całe świadectwo

    Od 15. lat choruję na ciężką chorobę, od 3 lat doszła nerwica natręctw myślowych. Pokusy mnie atakują ciężkie, lecz gdy przychodzi wieczór, a mam głowę na poduszce, myślę o tym wielkim miłosierdziu Bożym i cieszę się, że dane mi jest kochać. Bez miłości byłoby dużo ciężej. Tak, Jezu, to prawda, chcę Ci zrobić przyjemność i powiedzieć, że nikt nie miłuje tak, jak Ty.

  3. Tomasz

    Po wielu latach postanowiłem dać to świadectwo, aby ludzie być może w czasach ostatecznych uwierzyli w prawdę, że miłosierdzie Boże jest nierozerwalnie połączone z Bożą sprawiedliwością. W 2011 roku byłem studentem dziennym na wydziale prawa. Czas studiów był dla mnie czasem triumfu, zabawy, a przy tym świetnie zdawałem kolejne egzaminy. Byłem człowiekiem, o którym można było powiedzieć, że brak w nim pokory. Pokorę...

    Czytaj całe świadectwo

    Po wielu latach postanowiłem dać to świadectwo, aby ludzie być może w czasach ostatecznych uwierzyli w prawdę, że miłosierdzie Boże jest nierozerwalnie połączone z Bożą sprawiedliwością. W 2011 roku byłem studentem dziennym na wydziale prawa. Czas studiów był dla mnie czasem triumfu, zabawy, a przy tym świetnie zdawałem kolejne egzaminy. Byłem człowiekiem, o którym można było powiedzieć, że brak w nim pokory. Pokorę zastąpiła pewność siebie i wiara w swoje nieograniczone możliwości. Już w czasie przed sesją letnią odczuwałem ogromny niepokój. Czułem, że coś jest nie tak. Najpewniej było to moje sumienie. Gdy przyszło do nauki, a później zdawania egzaminów miałem wrażenie, że Ktoś wyłączył mój umysł. Nie byłem w stanie przyswoić sobie prostych pojęć. Czytałem tekst i? nic? pustka. Próbując przyswoić sobie materiał, nie robiłem żadnych postępów. Godzinami wpatrywałem się w zadrukowane strony i wiedziałem, że nie ma to sensu. Oczywiście, oblałem wszystkie trzy kluczowe egzaminy. Co dalej ? rozpacz, szok, zdziwienie i zapewne pewna forma depresji. Już w czerwcu tamtego roku nastąpił mój zwrot w kierunku Pana Boga, a ściślej mówiąc dziś określiłbym to jako próba ukrycia się pod płaszczem Matki Najświętszej i poszukiwanie ratunku w miłosierdziu Bożym. Od zawsze byłem wierzącym katolikiem i z takiej też rodziny pochodzę. Przez okres wakacyjny próbowałem jeszcze raz przygotować się do poprawkowych egzaminów i nadal nie mogłem odblokować swojego umysłu. Codzienny różaniec, Koronka do Miłosierdzia Bożego, modlitwa do św. Ojca Pio i Koronka do Najświętszego Serca Jezusowego. Tutaj muszę zaznaczyć, że miałem w życiu to szczęście mieszkać w bliskiej odległości Sanktuarium Maryjnego. Tylko człowiek widzący z okna dom Matki Bożej wie, jakie jest to błogosławieństwo. Ta bliskość ukształtowała moją religijność maryjną. Mniej więcej od liceum wszystkie ważne decyzje podejmowałem po rozmowie i modlitwie za pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny. Tak więc również w tamto lato 2011 niemal codziennie modliłem się w Sanktuarium. W pewnym momencie uświadomiłem sobie, że mimo godzin spędzanych nad książkami ja już właściwie modlę się tylko o cud i zdaję się wyłącznie na wolę Bożą. Od dziecka mama nauczyła mnie modlitwy, którą staram się odmawiać codziennie: "Przeszłość moją, o Panie, polecam Twemu miłosierdziu. Teraźniejszość moją polecam Twojej miłości. Przyszłość moją oddaję w ręce Twojej opatrzności?. Wtedy zrozumiałem sens tej modlitwy i uświadomiłem sobie, że sam nie jestem w stanie przełamać tego kryzysu. Przyszedł wrzesień i sesja poprawkowa. Jadąc na pierwszy egzamin, sam nie mogłem uwierzyć w swój spokój. A najlepsze było to, że nadal kompletnie nic nie pamiętałem. Na dzień przed egzaminem po modlitwie pomyślałem: "Panie nic nie pamiętam, jeśli mam to zdać, wskaż mi pytania, jakie zostaną zadane?. Otworzyłem kodeks, tak jak w chwilach trudnych otwieram Pismo Święte, i przeczytałem 3 wybrane artykuły. Nazajutrz usłyszałem te same trzy pytania. Za każdym razem, gdy to wspominam, łzy napływają mi do oczu. Ja mały nic nieznaczący robak, na którego wezwanie o ratunek odpowiedział Bóg za pośrednictwem Najświętszej Marii Panny i całego zastępu świętych Kościoła Katolickiego. Gdy po egzaminie rozmawiałem z mamą, okazało się, że modliła się w tej samej godzinie w Sanktuarium i słyszała wewnętrzny głos: "On to zda". Na kolejnych egzaminach cud, bo tak to trzeba jasno określić, się powtórzył niemal w tej samej formie. Wiele lat później przeczytałem, że podobne sytuacje były udziałem ks. Dolindo Ruotolo. Gdy oddawałem indeks, Pani w dziekanacie stwierdziła, że nie widziała takiego przypadku na tym roku z tymi egzaminami. Mogę powiedzieć, że jestem człowiekiem, którego dotknął Bóg. Od tamtego lata nabrałem wielkiej pokory. Być może tamto wydarzenie zmieniło bieg mojego życia. Wielce prawdopodobne, że bez tamtej lekcji osiągnąłbym coś, co ludzie nazywają sukcesem ? którego autorem byłaby moja pycha. Zapewne bez cienia szansy na zbawienie. Jako wotum za tamten czas nieopodal tego Sanktuarium, spod którego pochodzę, na drzewie wisi prosta drewniana kapliczka z wizerunkiem Matki Boskiej Częstochowskiej.

  4. Agata

    Jezus Miłosierny i Koronka do Miłosierdzia Bożego są mi bliskie od szkoły średniej. Przez te wszystkie lata doświadczam pomocy Jezusa w trudnych dla mnie momentach życia, zawsze mogę liczyć na Jego pomoc i opaczność. Zawdzięczam Mu też moją rodzinę, największy dla mnie dar od naszego Pana.

    Czytaj całe świadectwo

    Jezus Miłosierny i Koronka do Miłosierdzia Bożego są mi bliskie od szkoły średniej. Przez te wszystkie lata doświadczam pomocy Jezusa w trudnych dla mnie momentach życia, zawsze mogę liczyć na Jego pomoc i opaczność. Zawdzięczam Mu też moją rodzinę, największy dla mnie dar od naszego Pana.

  5. Kasia

    Wylosowałam św. Marię Magdalenę, z którą postanowiłam modlić się za ludzi pogrążonych w grzechach nieczystych. Pragnę doświadczyć uzdrowienia dla siebie, ale też i dla rodziny. Serdecznie dziękuję za modlitwy i też cuda, choćby najmniejsze, które umacniają wiarę i przybliżają do Boga. Proszę o modlitwę za zmarłych i osoby, które popełniły samobójstwo. Dobry Jezu, Ty się nimi zaopiekuj...

    Czytaj całe świadectwo

    Wylosowałam św. Marię Magdalenę, z którą postanowiłam modlić się za ludzi pogrążonych w grzechach nieczystych. Pragnę doświadczyć uzdrowienia dla siebie, ale też i dla rodziny. Serdecznie dziękuję za modlitwy i też cuda, choćby najmniejsze, które umacniają wiarę i przybliżają do Boga. Proszę o modlitwę za zmarłych i osoby, które popełniły samobójstwo. Dobry Jezu, Ty się nimi zaopiekuj...

  6. Wanda

    Chciałam podzielić się świadectwem. W piątek zaczęło boleć mnie gardło, a w nocy obudziłam się z takim bólem,że ledwo przełykałam ślinę. Modliłam się do św. Tadeusza Judy i Koronką do Miłosierdzia Bożego. W niedzielę rano ból zniknął. Chwała bądź Bożemu Sercu. Dziękuję Panu Jezusowi za Jego wielkie miłosierdzie. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Chciałam podzielić się świadectwem. W piątek zaczęło boleć mnie gardło, a w nocy obudziłam się z takim bólem,że ledwo przełykałam ślinę. Modliłam się do św. Tadeusza Judy i Koronką do Miłosierdzia Bożego. W niedzielę rano ból zniknął. Chwała bądź Bożemu Sercu. Dziękuję Panu Jezusowi za Jego wielkie miłosierdzie. Jezu, ufam Tobie.

  7. Edyta

    A ja w tym roku wylosowałam na patrona św. Karola Boromeusza. Trochę byłam zaskoczona, dlaczego on? Teraz już nie jestem. To patron na ten czas epidemii.

    Czytaj całe świadectwo

    A ja w tym roku wylosowałam na patrona św. Karola Boromeusza. Trochę byłam zaskoczona, dlaczego on? Teraz już nie jestem. To patron na ten czas epidemii.

  8. Halina

    Mój mąż przed śmiercią patetycznie wyznał wierzę w Boga i Jego świętą Matkę, Maryję. Nie chodził do kościoła. Przed śmiercią zgodził się na wizytę księdza, przyjął Pana Jezusa, a za kilka dni właśnie złożył wyznanie wiary. Bóg jest wielki, dobry, miłosierny, jest Twierdzą, która ocala. Kilka dni przed śmiercią męża wysłałam też prośbę o modlitwę za konającego na tej stronie. Wiedziałam, że mąż umiera. Sama też...

    Czytaj całe świadectwo

    Mój mąż przed śmiercią patetycznie wyznał wierzę w Boga i Jego świętą Matkę, Maryję. Nie chodził do kościoła. Przed śmiercią zgodził się na wizytę księdza, przyjął Pana Jezusa, a za kilka dni właśnie złożył wyznanie wiary. Bóg jest wielki, dobry, miłosierny, jest Twierdzą, która ocala. Kilka dni przed śmiercią męża wysłałam też prośbę o modlitwę za konającego na tej stronie. Wiedziałam, że mąż umiera. Sama też zapisałam się do grupy modlitewnej za konających na faustyna. pl. I dziękuję Bogu za tę możliwość. Miłosierny Pan niech ma Siostry w swojej opiece, a konający wsparci modlitwą niech w pokoju odchodzą do domu Ojca.

  9. Kasia

    Dziś w nocy, modląc się Koronką do Bożego Miłosierdzia za tych, którzy umierają właśnie w tej godzinie, doświadczyłam jasności, jak bardzo ta modlitwa jest potrzebna. Czułam, że odchodzące dusze pragną tej modlitwy, proszą o nią, bo same fizycznie nie są wstanie się modlić. Przez Koronkę do Bożego Miłosierdzia wypraszamy u Boga pokój dla dusz odchodzących z tego świata. Panie Boże, w dobroci swej niepojęty dziękuję...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziś w nocy, modląc się Koronką do Bożego Miłosierdzia za tych, którzy umierają właśnie w tej godzinie, doświadczyłam jasności, jak bardzo ta modlitwa jest potrzebna. Czułam, że odchodzące dusze pragną tej modlitwy, proszą o nią, bo same fizycznie nie są wstanie się modlić. Przez Koronkę do Bożego Miłosierdzia wypraszamy u Boga pokój dla dusz odchodzących z tego świata. Panie Boże, w dobroci swej niepojęty dziękuję Ci za tę modlitwę.

  10. Ewa

    W tym roku podczas losowania moim patronem zostało Miłosierdzie Boże - sam Bóg! Mam modlić się za konających. Od dawna leżeli mi na sercu właśnie oni. Chcę, by chociaż w ostatniej chwili, tak jak dobry Łotr, wiszący na krzyżu obok Jezusa, zdążyli uwierzyć w Boga, uznać swoje winy i powierzyć się Chrystusowi. Są mi tym bardziej bliscy, że urodziłam się w lutym, miesiącu modlitw za konających i rozpoczynającym się...

    Czytaj całe świadectwo

    W tym roku podczas losowania moim patronem zostało Miłosierdzie Boże - sam Bóg! Mam modlić się za konających. Od dawna leżeli mi na sercu właśnie oni. Chcę, by chociaż w ostatniej chwili, tak jak dobry Łotr, wiszący na krzyżu obok Jezusa, zdążyli uwierzyć w Boga, uznać swoje winy i powierzyć się Chrystusowi. Są mi tym bardziej bliscy, że urodziłam się w lutym, miesiącu modlitw za konających i rozpoczynającym się świętem Matki Matki Bożej Gromnicznej, a gromnicę zapala się przecież przy konających. Sama doświadczyłam umierania kilka lat temu podczas pobytu w szpitalu. Lekarze byli bezradni, a zrobili wszystko, co było w ich mocy. Wierzę, że dobry Bóg za wstawiennictwem Maryi pozwolił mi przeżyć te trudne chwile, w których oddałam się Jezusowi, po tym, jak została odprawiona Msza św. za moje zdrowie. Jezu Miłosierny, przyjmij wszystkich, którzy konają, do siebie lub ocal im życie, tak jak mnie, jeśli taka jest Twoja wola.

  11. Alicja

    Po raz pierwszy losowałam Patrona i wylosowałam świętą Faustynę. Dziękuję Ci za to, Panie. Od 20 lat jest moją najbliższą ze świętych. Zawsze wspiera i dodaje mi sił. Poprzez jej wstawiennictwo i świętego Jana Pawła II uratowała mojego męża od alkoholizmu oraz wyzwolila go z nałogu tytoniowego, przez który miał zawał. Jezu, ufam Tobie. Spraw, aby epidemia jak najszybciej ustala.

    Czytaj całe świadectwo

    Po raz pierwszy losowałam Patrona i wylosowałam świętą Faustynę. Dziękuję Ci za to, Panie. Od 20 lat jest moją najbliższą ze świętych. Zawsze wspiera i dodaje mi sił. Poprzez jej wstawiennictwo i świętego Jana Pawła II uratowała mojego męża od alkoholizmu oraz wyzwolila go z nałogu tytoniowego, przez który miał zawał. Jezu, ufam Tobie. Spraw, aby epidemia jak najszybciej ustala.

  12. Elżbieta

    Panie Jezu, podczas każdego Przeistoczenia na Mszy św. mówiłam do Ciebie: "Cokolwiek zaplanujesz dla mnie, tak będzie, bez strachu, zgodnie z Twoją wolą świętą". Jeśli mam zachorować na koronawirusa i umrzeć, bo taka jest wola Twoja, Panie, to przyjmuję ją. Wybacz mi moje grzechy i uczyń ze mną, co tylko zechcesz. Jeśli mam się przydać na coś, to teraz odpowiadam na tę gotowość -bądź wola Twoja, mój ukochany Panie...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, podczas każdego Przeistoczenia na Mszy św. mówiłam do Ciebie: "Cokolwiek zaplanujesz dla mnie, tak będzie, bez strachu, zgodnie z Twoją wolą świętą". Jeśli mam zachorować na koronawirusa i umrzeć, bo taka jest wola Twoja, Panie, to przyjmuję ją. Wybacz mi moje grzechy i uczyń ze mną, co tylko zechcesz. Jeśli mam się przydać na coś, to teraz odpowiadam na tę gotowość -bądź wola Twoja, mój ukochany Panie. Ty znasz mnie, moje serce, moje słabości, moje grzechy. Przebacz mi je, Panie, i czyń ze mną, co tylko chcesz. JEZU, UFAM TOBIE, TY WIESZ O TYM!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina