Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2020

Strona 24 z 35

  1. Alina

    Szczęść Boże. Gdy zaczęły się pierwsze zachorowania na koronawirusa dostałam SMS-a, w którym pisało, że wskazanym by było, ażeby poświęcić dom wodą święconą, odmówić modlitwy i wystawić w oknie wizerunek Matki Bożej. Tak też zrobiłam. Dostałam kiedyś na podstawce Matkę Bożą Ostrobramską, więc wystawiłam ten obraz. Za kilka dni słuchając i modląc się Koronką do Miłosierdzia Bożego, zauważyłam że można wylosować...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże. Gdy zaczęły się pierwsze zachorowania na koronawirusa dostałam SMS-a, w którym pisało, że wskazanym by było, ażeby poświęcić dom wodą święconą, odmówić modlitwy i wystawić w oknie wizerunek Matki Bożej. Tak też zrobiłam. Dostałam kiedyś na podstawce Matkę Bożą Ostrobramską, więc wystawiłam ten obraz. Za kilka dni słuchając i modląc się Koronką do Miłosierdzia Bożego, zauważyłam że można wylosować Patrona. Tak też zrobiłam i zaskoczenie bardzo mocne - MATKA BOŻA OSTROBRAMSKA. Matko Miłosierdzia, dodaj nadziei cierpiącym i tym, których ogarnia beznadzieja. JEZU, UFAM TOBIE! Z BOGIEM.

  2. Grażyna

    W tym roku wylosowałam Andrzeja Bobolę. Teraz, kiedy koronawirus zawładnął światem, zrozumiałam, że to Bóg dał mi znak. Andrzej Bobola ratował ludzi, kiedy w Wilnie wybuchła epidemia. Dziękuję Ci, Jezu, że dałeś mi znak, gdzie mam wypraszać modlitwą o ratunek przed tą zarazą. Dziękuję Siostrze Faustynie za Koronkę. Dziękuję Matce Bożej za różaniec, dziękuję wszystkim świętym, którzy nam wypraszają wszystkie łaski u...

    Czytaj całe świadectwo

    W tym roku wylosowałam Andrzeja Bobolę. Teraz, kiedy koronawirus zawładnął światem, zrozumiałam, że to Bóg dał mi znak. Andrzej Bobola ratował ludzi, kiedy w Wilnie wybuchła epidemia. Dziękuję Ci, Jezu, że dałeś mi znak, gdzie mam wypraszać modlitwą o ratunek przed tą zarazą. Dziękuję Siostrze Faustynie za Koronkę. Dziękuję Matce Bożej za różaniec, dziękuję wszystkim świętym, którzy nam wypraszają wszystkie łaski u Boga ,a szczególnie Andrzejowi Boboli. Andrzeju Bobolo, wyproś nam zatrzymanie tej zarazy. Jezu, ufam Tobie. Grażyna

  3. MILENA

    Witajcie, w tak trudnym dla nas czasie, potrzeba nam więcej wiary, nadziei i miłości. Bóg istnieje naprawdę! Teraz z biegiem czasu wiem, że był przy mnie od samego początku, każdego dnia i nocy walczył o mnie z demonami, bo już od dziecięcych lat byłam dotknięta złem. Jako dziecko byłam ofiarą przemocy seksualnej ze strony dziadka - trwało to wiele lat. Czułam, jak z dnia na dzień, z roku na rok staczam się w...

    Czytaj całe świadectwo

    Witajcie, w tak trudnym dla nas czasie, potrzeba nam więcej wiary, nadziei i miłości. Bóg istnieje naprawdę! Teraz z biegiem czasu wiem, że był przy mnie od samego początku, każdego dnia i nocy walczył o mnie z demonami, bo już od dziecięcych lat byłam dotknięta złem. Jako dziecko byłam ofiarą przemocy seksualnej ze strony dziadka - trwało to wiele lat. Czułam, jak z dnia na dzień, z roku na rok staczam się w otchłań. Następstwem tego były koszmary, nieprzespane noce, lęki, napięcie całego ciała, paraliż na najmniejszy dźwięk oraz bulimia, która ciągnęła się przez 10 lat. Uległam 3 wypadkom samochodowym. Pierwszy raz zostałam potrącona przez samochód, mimo że wpadłam na maskę i wybiłam sobą oraz głową szybę, wyszłam z tego bez większego szwanku - pomijając drobne rany na twarzy, pociętą buzię w środku(bo miałam szkło w buzi)i wstrząśnienie mózgu. Lekarz badający był bardzo zdumiony, że tylko tak się to skończyło. Drugi wypadek: miałam stłuczkę, która skończyła się uderzeniem w płot, gdzie samochód był cały do kasacji, a mnie znów nic wielkiego się nie stało. Natomiast 3 wypadek - najcięższy, przez który doznałam złamania 2 kręgów w kręgosłupie, rozciętą dłoń i mimo wszystko okazało się, że znów miałam szczęście, ponieważ ratownicy, którzy przyjechali byli zdziwieni, że żyję ponieważ pręty, które przebiły samochód, powinny mnie przebić na wylot, a więc kolejny cud - choć ja na tamten czas tego nie czułam poprzez ból kręgosłupa, utrudniający oddychanie i funkcjonowanie. Zostałam uziemiona na kilka miesięcy w gorsecie. Według lekarzy nie powinnam się ruszać przez minimum 6 miesięcy, ponadto zapomnieć o szpilkach i prowadzeniu auta. I i tu pierwszy cud, który otworzył mi oczy - po 3 miesiącach byłam w pełni sprawna. Jeszcze jeden bardzo ważny fakt: wszystkie moje wypadki były przy kapliczkach Maryi i wiem, że to Ona nade mną czuwała i chroniła na tyle, ile mogła, ponieważ poprzez dzieciństwo byłam uwikłana w grzech, źle traktowałam chłopców, wielu zraniłam, pochłonęły mnie kłamstwa itp. Mając 20 parę lat, czułam się, jak wrak człowieka. Jako nastolatka modliłam się o śmierć, miałam myśli samobójcze..., próby samobójstwa, które dzięki Bogu nie dochodziły do skutku. Zawsze coś albo ktoś w tym mi przeszkodził. Teraz wiem, że to był Jezus! Zawsze o mnie walczył razem z moim Aniołem Stróżem. Aż pewnego dnia dzięki rodzicom znalazłam się na Mszy o uzdrowienie, prowadzone przez Marie z USA i Marcina Zielińskiego. Chłopak, koło którego usiadłam przypadkowo - wtedy tak myślałam) - położył na mnie dłonie i powiedział: "Jezus już uzdrowił, Twój kręgosłup,.On Cię kocha i wybrał cię do innych rzeczy". Następnie wyszedł z kościoła i nigdy więcej go nie spotkałam, mimo że mieszkamy w małej miejscowości. Następnie podczas tej Mszy i modlitwy o uzdrowienie i uwolnienie - czułam jakby coś opuściło moje ciało - jakby ciemna para poprzez mój kaszel wyszła i uciekła posadzką między ludźmi - i właśnie od tego dnia moje życie zaczęło się zmieniać: moja bulimia, która niszczyła mnie od środka, zaczęła ustępować aż zniknęła (do dzisiaj jestem zdrowa0. Zaczęłam coraz bardziej zbliżać się do Boga, więcej modlić. Bóg uwolnił mnie od myśli samobójczych, a gdy dał mi synka, nadał mojemu życiu sens życia i chęci do życia. Parę miesięcy temu dał mi cudowną córeczkę, więc teraz dziękuje Bogu za każdy wspólny dzień i proszę o kolejne dni(żałując modlitw o śmierć). Zatem wierzcie mi: BÓG ISTNIEJE NAPRAWDĘ I JEST CZYSTĄ MIŁOŚCIĄ!!

  4. Anna

    Szczęść Boże, pragnę podzielić się świadectwem mojej mamy, która dziś rano zadzwoniła do mnie od razu po Mszy, która odbyła się o 7.00 rano. Gdy była dawana Komunia Święta wiernym, a kamera była zbliżona na obraz: Jezu, ufam Tobie, na sercu Jezusa pojawiła się biała hostia i lekkie świecące promyki. Moja mama jest pewna na 100 procent, że był to znak z nieba. Żal serce ściska, że tak mało wiernych może przyjmować...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże, pragnę podzielić się świadectwem mojej mamy, która dziś rano zadzwoniła do mnie od razu po Mszy, która odbyła się o 7.00 rano. Gdy była dawana Komunia Święta wiernym, a kamera była zbliżona na obraz: Jezu, ufam Tobie, na sercu Jezusa pojawiła się biała hostia i lekkie świecące promyki. Moja mama jest pewna na 100 procent, że był to znak z nieba. Żal serce ściska, że tak mało wiernych może przyjmować Jezusa do serca w postaci Komunii. Myślę, że dlatego Jezus chciał w taki sposób dać wiernym, którzy nie mogą Go przyjąć osobiście, miłość i pocieszenie w tym trudnym czasie.

  5. jadwiga

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystkie łaski, za powolne uzdrawianie mnie i naszych rodzin oraz za pomoc dla wnuczka Wojtusia. DZIĘKUJĘ za TWOJE MIŁOSIERDZIE i dary Ducha Świętego. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci za wszystkie łaski, za powolne uzdrawianie mnie i naszych rodzin oraz za pomoc dla wnuczka Wojtusia. DZIĘKUJĘ za TWOJE MIŁOSIERDZIE i dary Ducha Świętego. Jezu, ufam Tobie.

  6. Marianna

    Panie Jezu, dziękuję Ci z całego serca i wszystkich sił za łaski dla mnie i mojej rodziny. Proszę o szczesliwe rozwiązanie dla mojej synowej i o dalszą opiekę. Dziękuję Ci z serca, Panie Boże, Miłosierny. Dziękuję Ci za wnuki, opiekuj się nimi i ich rodzicami. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję Ci z całego serca i wszystkich sił za łaski dla mnie i mojej rodziny. Proszę o szczesliwe rozwiązanie dla mojej synowej i o dalszą opiekę. Dziękuję Ci z serca, Panie Boże, Miłosierny. Dziękuję Ci za wnuki, opiekuj się nimi i ich rodzicami. Jezu, ufam Tobie.

  7. Gosia

    Boże, dziękuję Ci za cud donoszenia ciąży i mojego wspaniałego synka. We wtorek syn dostał skierowany do szpitala z podejrzeniem zapalenia płuc. Nie został przyjęty, Pani Doktor powiedziała że kwalifikuje się do przyjęcia, ale ze względu na epidemię, będzie bezpieczniejszy ze mną w domu. Dzisiaj okazało się, że na oddziale, do którego miał być przyjęty synek, inny mały pacjent ma koronawirusa. Wszystkie dzieci z...

    Czytaj całe świadectwo

    Boże, dziękuję Ci za cud donoszenia ciąży i mojego wspaniałego synka. We wtorek syn dostał skierowany do szpitala z podejrzeniem zapalenia płuc. Nie został przyjęty, Pani Doktor powiedziała że kwalifikuje się do przyjęcia, ale ze względu na epidemię, będzie bezpieczniejszy ze mną w domu. Dzisiaj okazało się, że na oddziale, do którego miał być przyjęty synek, inny mały pacjent ma koronawirusa. Wszystkie dzieci z oddziału zostały przetransportowane do innego szpitala i mają robione testy. Mój syn jest ze mną bezpieczny w domu, jego stan się poprawia. Dziękuje Ci, Jezu Miłosierny, za wszystkie łaski, które nieustannie otrzymuję.

  8. Agata

    Wylosowalam SW Tereskę od Dzieciątka Jezus, bardzo się ucieszyłam, gdyż jest ona w głównym ołtarzu w moim kościele. Czuję jej opiekę i polecam opiece moją córkę.

    Czytaj całe świadectwo

    Wylosowalam SW Tereskę od Dzieciątka Jezus, bardzo się ucieszyłam, gdyż jest ona w głównym ołtarzu w moim kościele. Czuję jej opiekę i polecam opiece moją córkę.

  9. Magda

    Rok temu dokładnie trafiłam do szpitala z powodu bólu brzucha. W drugiej dobie mój stan się pogorszył. Przestawały pracować mi nerki, a badania krwi wskazywały na zakażenie organizmu. Lekarze podjęli się 5-godzinnej operacji. Ja matka dwójki małych dzieci 4 i 5 lat pozostawionych w domu, mój płaczący małżonek na korytarzu. Życie dla mnie kończyło się wtedy, ale On mnie uratował: Jezus Miłosierny. W noc przed...

    Czytaj całe świadectwo

    Rok temu dokładnie trafiłam do szpitala z powodu bólu brzucha. W drugiej dobie mój stan się pogorszył. Przestawały pracować mi nerki, a badania krwi wskazywały na zakażenie organizmu. Lekarze podjęli się 5-godzinnej operacji. Ja matka dwójki małych dzieci 4 i 5 lat pozostawionych w domu, mój płaczący małżonek na korytarzu. Życie dla mnie kończyło się wtedy, ale On mnie uratował: Jezus Miłosierny. W noc przed operacją miałam straszne sny, a właściwie to nie wiem, co to było, ale obraz tańczących demonów był straszny do tego stopnia, że rano powiedziałam o tym lekarzowi. W noc po operacji doświadczyłam czegoś szczególnego. Wzbudził mnie jasny blask przed oczami: to był wizerunek Pana Jezusa Miłosiernego. Nie pamiętam, co mówił, ale poczułam ulgę i przesłanie - odmawiaj Koronkę i módl się. Dzięki codziennemu odmawianiu Koronki jestem tu, gdzie jestem i spodziewam się synka w czerwcu. Wiem, że to błogosławieństwo. Dla mnie jest wskazówka na dalsze życie i kontynuacji mojej miłości, i wiary do Pana naszego. Jezu, ufam Tobie ?

  10. Stanisław

    03 - 07 - 2019 r. - rocznica śmierci Matki Agnieszki - opiszę sen który miałem tej nocy. Po północy miałem sen, że zostałem uniesiony - wzięty do bram nieba. Zostałem wzięty i uniesiony do nieba, wiedziałem, że opuszczam ziemię i zbliżam się do królestwa niebieskiego. Towarzyszyło mi światło, takie miłe i łagodne, że niczego się nie bałem. To światło jakby było z tyłu za mną, ale tego się nie da opisać, bo to nie...

    Czytaj całe świadectwo

    03 - 07 - 2019 r. - rocznica śmierci Matki Agnieszki - opiszę sen który miałem tej nocy. Po północy miałem sen, że zostałem uniesiony - wzięty do bram nieba. Zostałem wzięty i uniesiony do nieba, wiedziałem, że opuszczam ziemię i zbliżam się do królestwa niebieskiego. Towarzyszyło mi światło, takie miłe i łagodne, że niczego się nie bałem. To światło jakby było z tyłu za mną, ale tego się nie da opisać, bo to nie było światło ziemskie. Cały w bieli, (nie z tej ziemi), biel w niebie jest bielą nie do opisania, stałem przed bramą, brama była jakby przeźroczysta koloru nieboskłonu, ale ten kolor nie był niebieski jak na ziemi, tylko jakby seledynowo przeźroczysty, kolory w niebie nie do się opisać ziemskimi słowami. Brama była jakby ze szkła, wiedziałem, że jest rozsuwana, widziałem jakby przeźroczysty obrys drzwi, ale wiedziałem, że jest to brama się musi otworzyć, aby wejść do nieba. Wyglądało to tak, jak drzwi ze szkła rozsuwane w urzędach. Wiedziałem, że za tą bramą jest niebo, żaden mi tego nie mówił, ale byłem pewny tego, że przede mną jest niebo. To, co widziałem przez tę niby ze szkła bramę, nie da się po ludzku ani opisać ani opowiedzieć. Biel była wszędzie, taka miła i piękna, muzyka w niebie jest tak przyjemna i miła, cicha i łagodna, że pragnie się jej słuchać i nią żyć. Wszystko, co widziałem się ruszało i było w ruchu, był to taki ruch łagodny, jakby się wszystko ruszało według rytmu muzyki. Stałem przed tą bramą cały biały i czekałem, aż się brama otworzy, bo czułem, że jest zamknięta. Chwilę stałem, czekałem i się nic nie działo, jakby mi było dane zrozumieć, że coś jest nie tak, jak być powinno, odczuwałem to wyraźnie, tego mi nikt nie mówił. Zacząłem się rozglądać, co jest nie tak, jak być powinno i zauważyłem jakby moje stopy były brudne. Dane mi było zrozumieć, że nie wejdę przez bramę, dopóki się jakby nie wybielę. Myślałem, co by zrobić, aby obmyć te brudne stopy, nic mi nie przyszło do głowy, tylko to, że ktoś się musi za mnie pomodlić. Nie było nikogo koło mnie, aby poprosić, żeby się za mnie pomodlił. Wiedziałem, że aby się brama otwarła, to muszę wybieleć. Pomyślałem, że ktoś na ziemi może się pomodlić za mnie, i prosiłem o tę modlitwę w myślach, aby ktoś mnie wysłuchał. Trwało to może chwilę, a może dłuższy czas; tam się czas nie liczy po ziemsku. Stojąc przed bramą, odczułem, że jestem cały w bieli. Spojrzałem na siebie i stopy też były białe, w myślach dziękowałem Bogu, że moja prośba została wysłuchana. Patrzę i widzę, że brama nieba się rozsuwa, czułem i widziałem ciągle światło za mną, takie mile i łagodne, chciało się być w tym świetle. Nie było widać tego otwarcia się bramy, ale czuło się, że droga do nieba stała otwarta, nie da się tego uczucia opisać, jaka radość była w tej chwili. Nie zastanawiając się, podniosłem prawą nogę i chcę przekroczyć niby próg nieba, aby być w niebie. Zostałem dotknięty w prawe ramię, jakby przez to światło, które mi towarzyszyło, gdy chciałem przekroczyć próg nieba i się obudziłem. W pierwszej chwili nie wiedziałem, gdzie jestem, chwilę trwało, kiedy uświadomiłem sobie, że leżę w łóżku, biorę latarkę i świecę na zegarek, patrzę godz. 3/00 - trzecia w nocy. Pomyślałem: Stasiu trzeba się pomodlić Koronką do Miłosierdzia Bożego, jak każdej mocy. Parę dni nie mogłem zrozumieć, dlaczego Bóg mi pokazał niebo, mnie grzesznemu, i moc modlitwy. Siadając do modlitwy o godz. 15/00 z radiem Maryja, mój wzrok spoczął na "Dzienniczku" Siostry Faustyny i jakby Duch Święty mnie oświecił. Pan Jezus mówił Siostrze Faustynie, że kto pomodli się za duszę konającego, to dusza konającego będzie wzięta do nieba. Ja każdego dnia wieczorem modlę się za dusze konające i te, które tej nocy i w dniu jutrzejszym umrą, w rodzinie i ojczyźnie, i proszę, aby w ostatniej chwili życia pojednali się z Panem Bogiem, a przez Miłosierdzie Boże zostały im grzechy odpuszczone i przebaczone, a ta modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego była im drogą i światłem do królestwa niebieskiego, i mówię - Niech się stanie wola Ojca Niebieskiego, a nie moja - Amen. O poranku każdego dnia odmawiam 4 - cztery Koronki do Miłosierdzia Bożego: 1 - Za dusze konające, oraz za dusze tych zmarłych którzy tej nocy i w dniu wczorajszym zmarli w rodzinie i w Ojczyźnie. 2 - Za dusze zmarłych tragicznie w rodzinie i w Ojczyźnie oraz za dusze zmarłych tragicznie tych , którzy walczyli o wolność Ojczyzny oraz za dusze zmarłych, którzy oddali ducha Panu Bogu, a nie byli w łasce uświęcającej, oraz za dusze zmarłych tragicznie na polskich drogach. 3 - Za dusze zmarłych z całej rodziny A....., Sz....., B........, Sz......, oraz za dusze zmarłych ich rodziców chrzestnych, za dusze zmarłych sąsiadów, znajomych, przyjaciół i tych, co się za nas modlili, za naszych nieprzyjaciół i tych, którzy czynili nam przykrości, za dusze nie mające znikąd pomocy, za dusze zapomniane, opuszczone i za dusze, które Trójca Przenajświętsza pragnie, abym się pomodlił. 4 - Za dusze zmarłych papieży, za dusze zmarłych kardynałów, biskupów, kapłanów, zakonników, siostry zakonne, za dusze zmarłych misjonarzy, siostry misyjne oraz za misjonarzy świeckich, za dusze w czyśćcu cierpiące, które najdłużej i najciężej cierpią, oraz za dusze błąkające się po ziemskim padole. 5 - Modlitwę różańca świętego ofiaruję, za wszystkie dusze, które się modlę w Koronkach do Miłosierdzia Bożego, oraz za dusze, które Trójca Przenajświętsza pragnie, abym się pomodlił. O godz. 6/00 modlę się Anioł Pański i modlitwę Różańca świętego za rodzinę, Ojczyznę i Kościół Święty. Od około 16 lat po przeczytaniu biografii Świętego Ojca Papczyńskiego modlę się za dusze w czyśćcu cierpiące. Stanisław..

  11. RN

    RATUNEK DLA WŁOCH i innych krajów objętych koronawirusem, to SPOWIEDŹ ŚWIĘTA, cytuję z Dzienniczka św. siostry Faustyny ; \"Dzięki Ci, Panie za spowiedź świętą, Za to źródło wielkiego miłosierdzia, Które jest niewyczerpane, Za tę krynicę łask niepojętą, W której dusze bieleją grzechem zmazane \" str. 350. Taką odpowiedz przeczytałem gdy świętą o ratunek dla Włoch wczoraj wieczorem po Apelu Jasnogórskim w duchu...

    Czytaj całe świadectwo

    RATUNEK DLA WŁOCH i innych krajów objętych koronawirusem, to SPOWIEDŹ ŚWIĘTA, cytuję z Dzienniczka św. siostry Faustyny ; \"Dzięki Ci, Panie za spowiedź świętą, Za to źródło wielkiego miłosierdzia, Które jest niewyczerpane, Za tę krynicę łask niepojętą, W której dusze bieleją grzechem zmazane \" str. 350. Taką odpowiedz przeczytałem gdy świętą o ratunek dla Włoch wczoraj wieczorem po Apelu Jasnogórskim w duchu zapytałem.

  12. Zdzislaw Pekala

    Do Jezusa przez Niepokalane Serce Maryi, Dziękuję Ci, święta Faustyno, że przyszłaś do nas wraz księdzem Adamem, ktory przyniósł Twoje relikwie, aby pobłogosławić i poświęcić nasze mieszkanie w Vernon Hills. W dzisiejszych czasach może nas uratować tylko Miłosierdzie Boże przez Niepokolane Serce Maryi.

    Czytaj całe świadectwo

    Do Jezusa przez Niepokalane Serce Maryi, Dziękuję Ci, święta Faustyno, że przyszłaś do nas wraz księdzem Adamem, ktory przyniósł Twoje relikwie, aby pobłogosławić i poświęcić nasze mieszkanie w Vernon Hills. W dzisiejszych czasach może nas uratować tylko Miłosierdzie Boże przez Niepokolane Serce Maryi.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina