Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2022

Strona 12 z 14

  1. Małgorzata

    Rozpłakałam się ze szczęścia. Moim Patronem roku 2022 jest sam Bóg Ojciec. Umysł tego nie jest w stanie ogarnąć, co serce czuje. „Modlę się za misjonarzy i tych, którzy nie znają Chrystusa”…, znają Go za mało lub wątpią w Jego istnienie. Nic nie dzieje się przez przypadek. W moim malutkim domku z ogródkiem na peryferiach Wrocławia oprócz krewnych, znajomych i przyjaciół przez wiele lat gościłam m.in. przyjezdnych...

    Czytaj całe świadectwo

    Rozpłakałam się ze szczęścia. Moim Patronem roku 2022 jest sam Bóg Ojciec. Umysł tego nie jest w stanie ogarnąć, co serce czuje. „Modlę się za misjonarzy i tych, którzy nie znają Chrystusa”…, znają Go za mało lub wątpią w Jego istnienie.
    Nic nie dzieje się przez przypadek. W moim malutkim domku z ogródkiem na peryferiach Wrocławia oprócz krewnych, znajomych i przyjaciół przez wiele lat gościłam m.in. przyjezdnych misjonarzy - Polaków i Francuzów z Afryki, z Zambii, z Malawii, księży, zakonników-misjonarzy, czasami pielgrzymów. Któregoś razu jeden z nich - nasz Przyjaciel z Francji, ksiądz, samouk języka polskiego, powiedział: „Wiesz, Gosio. Twój dom, to taki Dom misyjny”. Roześmiałam się z tego, bo kimże ja jestem? Nawet przez myśl mi coś takiego nie przeszło, bo po prostu mój dom jest otwarty dla każdego, kto tu zagląda, co sprawia mi ogromną radość. Zaznaczam, że nie opływam w luksusach, tym większą czuję radość, że ktoś do nas przychodzi. W ciągu mojego zamieszkiwania w tym domku (ok. 40 lat), wśród „przybywających osób” byli m.in. Romowie, Rumunki z dziećmi, kilku wdowców, były więzień, głodni, spragnieni, ci, którym brakowało na życie, proszący o pomoc, bo pożar strawił ich domy. Gdy zebrałam to w całość i związałam z dzisiejszym losowaniem Świętego na ten rok 2022, to widzę jasno, jak Pan Bóg prowadził mnie i mojego męża przez te lata i czego ode mnie dalej oczekuje. Czy to nie Pan Bóg decyduje w życiu o wszystkim, choć daje nam wolną wolę? Sprawa jasna. Przypomniałam sobie, jak czasami serdecznie śmialiśmy się z mężem z tego, że Ktoś nas odwiedził, że może to Pan Bóg nas „sprawdza”? I że „Zły” wobec tego nie ma szans, bo sprawianie radości innym, daje nam samym ogromną przyjemność, a tego sobie nie odmówimy. Może dzięki otwartemu domowi ktoś otworzy się na Pana Boga? I może się okaże, że nie trzeba być księdzem czy bratem zakonnym, aby być misjonarzem, ale że sami nimi być możemy? Niech zatem dobry Bóg ma w swojej opiece wszystkich misjonarzy i tych, którzy nie znają Chrystusa, znają Go za mało lub wątpią w Jego istnienie. Amen

  2. Joanna

    Najdroższe Dzieciątko Jezus, dziękuję Ci, że jesteś ze mną, że wylosowałam Cię na patrona na rok 2022. Dziękuję Ci, Panie Jezu Miłosierny, za otrzymane łaski, proszę o potrzebne dary Ducha Świętego dla mojej mamy Wandy.

    Czytaj całe świadectwo

    Najdroższe Dzieciątko Jezus, dziękuję Ci, że jesteś ze mną, że wylosowałam Cię na patrona na rok 2022. Dziękuję Ci, Panie Jezu Miłosierny, za otrzymane łaski, proszę o potrzebne dary Ducha Świętego dla mojej mamy Wandy.

  3. kk

    Dziękuję, Maryjo, za pomyślnie i dobrze zdane egzaminy.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Maryjo, za pomyślnie i dobrze zdane egzaminy.

  4. Mariusz

    Przez cały ubiegły rok rozmyślałem nad tym, jak dobry Bóg każdego prowadzi ścieżkami Jemu tylko wiadomymi. Przy tej okazji kilkakrotnie zwróciłem uwagę na świadectwa osób, które choćby z racji losowania swego patrony doświadczyły różnych łask, splotów wydarzeń, które na pierwszy rzut oka trudno racjonalnie wyjaśnić. Jak to ktoś już zauważył, w świecie duchowym nic nie dzieje się przypadkiem. Ja swojego patrona...

    Czytaj całe świadectwo

    Przez cały ubiegły rok rozmyślałem nad tym, jak dobry Bóg każdego prowadzi ścieżkami Jemu tylko wiadomymi. Przy tej okazji kilkakrotnie zwróciłem uwagę na świadectwa osób, które choćby z racji losowania swego patrony doświadczyły różnych łask, splotów wydarzeń, które na pierwszy rzut oka trudno racjonalnie wyjaśnić. Jak to ktoś już zauważył, w świecie duchowym nic nie dzieje się przypadkiem. Ja swojego patrona losuję już kolejny raz i za każdym razem przywiązuję do tego dużą wagę. Staram się być wtedy w stanie łaski uświęcającej, później krótka modlitwa do Ducha Świętego o wskazanie drogi na dany rok, abym mógł w ten sposób pełnić wolę Bożą. Tym sposobem w 2021 roku wylosowałem na patrona św. Joannę Molla - przyznam szczerze, że nie słyszałem o niej, dlatego na stronach internetowych szybko wyszukałem daną świętą i zacząłem analizować jej życiorys. Była to włoska lekarka, która mimo zaleceń lekarzy postanowiła nie przerywać ciąży i urodzić swoje dziecko, poświęcając własne życie. Długo zastanawiałem nad wyborem takiego patrona. Zawsze byłem osobą, która broniła życia każdego człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci toteż nie bardzo wiedziałem dlaczego akurat ten Patron ma mi towarzyszyć w danym roku. Trzy miesiące później, tj. pod koniec marca, podczas jednej z niedzielnych Mszy św. w swojej parafii (na dwóch poprzednich z racji obowiązków byłem w sąsiedniej parafii) ksiądz w czasie ogłoszeń oznajmił, iż przez trzy tygodnie zapraszał chętnych do przyjęcia duchowej adopcji dziecka poczętego zagrożonego aborcją, w intencji którego należy modlić się przez 9 kolejnych miesięcy. Zachęcając wszystkich, użył takich słów, po których miałem wrażenie jakby były skierowane one wprost do mnie. W jednej chwili stanęło mi przed oczami całe przesłanie wraz z praktyką z chwili losowania patrona, zgodnie z którą "miałem modlić się o poszanowanie ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci". Nie miałem już wtedy żadnych wątpliwości odnośnie tego, czego żąda Pan Bóg ode mnie w danym roku. Co bardziej zaskakujące, spotkałem parę dni później moją znajomą, która w szczerych słowa opowiadała mi, jak wspaniały jest Bóg, bowiem z grupą swoich przyjaciół parafian oraz księdza włączyły się do dzieła duchowej adopcji tylko w zasadzie brakowało im jednej - dwóch osób. Dlatego w niedzielę, w której proboszcz miał wygłosić ostatnie ogłoszenie, zachęcając wiernych do podjęcia się tego dzieła, odprawiły w tej intencji drogę krzyżową z wiernymi zaraz po porannej Mszy św. W ciszy i zadumie wysłuchałem tego wszystkiego (nie mówiąc o tym, że to ja jako brakująca im ostatnia osoba się tego podjąłem - najważniejszy jest w końcu Bóg i to jemu należy się tylko wdzięczność za okazane nam dobro). Nie mniej jednak głęboka mnie wtedy przeszła myśl, jak to Bóg każdego prowadzi ścieżkami Jemu tylko wiadomymi. Idąc za myślą św. Siostry Faustyny: jak można nie wielbić Boga za Jego dobroć i miłosierdzie względem każdego człowieka?!

  5. Michał

    Szczęść Boże. Na początku wyznam, że moje świadectwo zabrzmi trochę śmiesznie :) Dziękuję Ci, Panie Jezu, za kurtkę odblaskową, latarkę czołówkę, materac i butlę gazową, tzw. kuchenkę. Te rzeczy kupiłem, nie wiedząc po co, przed wyjazdem w ciemno do pracy do innego kraju. Dużo, codziennie się modliłem Koronką do Miłosierdzia Bożego. Byłem wcześniej za granicą, ale tym razem sam nie wiedziałem po co mi te rzeczy...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże. Na początku wyznam, że moje świadectwo zabrzmi trochę śmiesznie :) Dziękuję Ci, Panie Jezu, za kurtkę odblaskową, latarkę czołówkę, materac i butlę gazową, tzw. kuchenkę. Te rzeczy kupiłem, nie wiedząc po co, przed wyjazdem w ciemno do pracy do innego kraju. Dużo, codziennie się modliłem Koronką do Miłosierdzia Bożego. Byłem wcześniej za granicą, ale tym razem sam nie wiedziałem po co mi te rzeczy, które wymieniłem. Gdy dotarłem za granicę, okazało się, że wynająłem mieszkanie bez łóżka oraz bez kuchni, a pracę, którą znalazłem, była pracą pracownika drogowego często na zmianę nocną przy budowie dróg. Pobliski Kościół w miejscowości, w której zamieszkałem, odwiedzałem, aby odmawiać Koronkę. Po jakimś czasie zorientowałem się, że przy wejściu z tablicą ogłoszeń parafialnych był obraz Jezusa Miłosiernego oraz wydrukowana Koronka do Miłosierdzia Bożego w języku niemieckim. Nie ma przypadków :) Dziś jestem już w Polsce, w domu, i myślę, że mój wpis zainspiruje tych niedowierzających. Matka Boża i sam Jezus Chrystus ma taką moc łask, że nawet nie jesteśmy w stanie sobie tego wyobrazić. Ja wiem, że zawsze prowadzi nas ta ręka gdziekolwiek jesteśmy i nas nie opuści. Chwała Panu :)

  6. K.

    Moim patronem na nowy Rok 2022 jest Matka Boża. Chciałam bardzo Maryję za patronkę, bo wiem że tylko Ona może mi pomóc w mojej sytuacji. Otrzymałam takiego patrona jakiego chciałam. Praktykę również otrzymałam aktualną na obecne czasy, taką, która jest mi bliska. Dziękuję Ci, Maryjo, że zechciałaś zostać moją patronką w 2022 roku. W zeszłym roku moim patronem był św. Filip Neri, wspaniały patron, uczący radości mimo...

    Czytaj całe świadectwo

    Moim patronem na nowy Rok 2022 jest Matka Boża. Chciałam bardzo Maryję za patronkę, bo wiem że tylko Ona może mi pomóc w mojej sytuacji. Otrzymałam takiego patrona jakiego chciałam. Praktykę również otrzymałam aktualną na obecne czasy, taką, która jest mi bliska. Dziękuję Ci, Maryjo, że zechciałaś zostać moją patronką w 2022 roku. W zeszłym roku moim patronem był św. Filip Neri, wspaniały patron, uczący radości mimo wszystko. Dziękuję. Bądź ze mną św. Filipie Neri już zawsze.

  7. Marlena

    Szczęść Boże, chciałam się podzielić moim świadectwem, o obecności Boga w naszym życiu. Popadłam w okultyzm. Wróżby, talizmany, przypisywanie wartości do pierścionków. Byłam z mężczyzną, którego wywróżono mi, żyliśmy długo w konkubinacie, nie było dobrze. Ciągle kłótnie, był to człowiek zły. Pijak, oszust, zdradzał mnie i nie szanował. Gdy zaszłam, w ciążę to też nie było słodko. Bardzo dużo wycierpiałam. Bóg...

    Czytaj całe świadectwo

    Szczęść Boże, chciałam się podzielić moim świadectwem, o obecności Boga w naszym życiu.
    Popadłam w okultyzm. Wróżby, talizmany, przypisywanie wartości do pierścionków. Byłam z mężczyzną, którego wywróżono mi, żyliśmy długo w konkubinacie, nie było dobrze. Ciągle kłótnie, był to człowiek zły.
    Pijak, oszust, zdradzał mnie i nie szanował. Gdy zaszłam, w ciążę to też nie było słodko. Bardzo dużo wycierpiałam. Bóg uwolnił mnie od zniewolenia od tego człowieka i usunął opresje. Chwalę Cię, Jezu!.

  8. michal

    Wielbię Cię, Jezuniu, za Twe miłosierdzie, ,miłość i dobroć. I daj kroplę łaski do szerzenia tych przymiotów. jmj KOCHAM

    Czytaj całe świadectwo

    Wielbię Cię, Jezuniu, za Twe miłosierdzie, ,miłość i dobroć. I daj kroplę łaski do szerzenia tych przymiotów. jmj KOCHAM

  9. karolina

    W bardzo młodym wieku, pomimo że miałam kochającą rodzinę, która mnie wspierała we wszystkim, zwróciłam się do świata, myśląc, że tam odnajdę swoją wartość. Chciałam odczuwać miłość nie tylko rodzicielską, ale miłość jeszcze większą niż ta. Tak jak każdy człowiek pragnęłam szczęścia, ale szukałam go w bardzo niewłaściwych miejscach, co uczyniło moje życie bardzo marnym. Po pewnym czasie przystąpiłam do spowiedzi i...

    Czytaj całe świadectwo

    W bardzo młodym wieku, pomimo że miałam kochającą rodzinę, która mnie wspierała we wszystkim, zwróciłam się do świata, myśląc, że tam odnajdę swoją wartość. Chciałam odczuwać miłość nie tylko rodzicielską, ale miłość jeszcze większą niż ta. Tak jak każdy człowiek pragnęłam szczęścia, ale szukałam go w bardzo niewłaściwych miejscach, co uczyniło moje życie bardzo marnym. Po pewnym czasie przystąpiłam do spowiedzi i bardziej było to wtedy wymuszone, bo samą mnie tam nie ciągnęło. I po tej spowiedzi zaczęłam zauważać działania Boga w moim życiu. Jak wtedy moje życie zaczęło nabierać barw i jak wstyd palił mnie tyle razy, gdy myślałam o mojej niewiedzy wcześniej. Zaczęłam czytać Pismo Święte i odkryłam, że Bóg powołał mnie do życia w świętości, prawdzie i czystości. Pomału próbowałam zmieniać moje życie, a kiedy to się zaczęło, nigdy nie czułam się tak szczęśliwa. Pustka odeszła i nic bym nie oddala za marne życie, które prowadziłam wcześniej. I to nie jest tak, że Bóg mnie tylko wtedy nawrócił....Nie, nie. Pan cały czas mnie nawraca, ale zsyła na mnie swoją mądrość, abym ja stawała się coraz lepszą osobą. Jezu, ufam Tobie. Zawierz swoją młodość Jezusowi, to najlepsza droga.

  10. Aleksandra

    Od czego zacząć ? :) Staram się dziękować codziennie Matce Bożej i Jezusowi za św. Siostrę Faustynę, za to, że się mną tak opiekuje i troszczy nieustannie. Czuję to każdego dnia, w każdej chwili. To jest miłość pochodząca tylko i wyłącznie z nieba. Wiele razy miałam takie trudne chwile, które mnie przygniatały do samej podłogi, że trudno było mi głowę podnieść. Zawsze, kiedy stanęła mi jakaś osoba na drodze, aby mi...

    Czytaj całe świadectwo

    Od czego zacząć ? :)
    Staram się dziękować codziennie Matce Bożej i Jezusowi za św. Siostrę Faustynę, za to, że się mną tak opiekuje i troszczy nieustannie. Czuję to każdego dnia, w każdej chwili. To jest miłość pochodząca tylko i wyłącznie z nieba. Wiele razy miałam takie trudne chwile, które mnie przygniatały do samej podłogi, że trudno było mi głowę podnieść. Zawsze, kiedy stanęła mi jakaś osoba na drodze, aby mi pomóc, słyszałam o Siostrze Faustynie. Zaraz mi się zrobiło lepiej i chociaż nie czułam jeszcze dużego pocieszenia, to wstawałam silniejsza i ze świadomością, że ona jest przy mnie i ze mną zawsze. Oczywiście, dzięki Jezusowi. Ostatnio miałam trudny czas i wielki kryzys przez problemy, zranienia z przeszłości. Wzięłam jej zdjęcia i rozmawiałam z nią jak z kimś bardzo bliskim, jak z przyjaciółką, o tym, co przechodzę, i czy ona chce na to patrzeć, co się we mnie dzieje i co się ze mną dzieje. Prosiłam ją, aby mi pomogła. Pomoc przyszła bardzo szybko i wiem, że ona mnie nie opuści, przecież się przyjaźnimy. Kocham ją, wiem i wierzę, że nie ma takiej sytuacji, w której św. Siostra Faustyna by nie pomogła. Pozdrawiam, Aleksandra

  11. teresa

    Dziękuję Ci, Matko Ostrobramska, Matko Miłosierdzia, że ponownie w tym roku jesteś moją Patronką. Twoje miłosierdzie dla mnie i mojej rodziny jest wielkie. Dziękuję za to, że uratowałaś nam życie w wypadku, za twoją opiekę przez cały rok; mimo ciężkich i smutnych chwil nie pozwoliłaś nam się poddać. Dziękuję więc za ten poprzedni rok i proszę o przymnożenie nam wiary, miłości, opiekę nad całą moją rodziną, a przede...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Matko Ostrobramska, Matko Miłosierdzia, że ponownie w tym roku jesteś moją Patronką. Twoje miłosierdzie dla mnie i mojej rodziny jest wielkie. Dziękuję za to, że uratowałaś nam życie w wypadku, za twoją opiekę przez cały rok; mimo ciężkich i smutnych chwil nie pozwoliłaś nam się poddać. Dziękuję więc za ten poprzedni rok i proszę o przymnożenie nam wiary, miłości, opiekę nad całą moją rodziną, a przede wszystkim nad moimi dziećmi wraz z całymi rodzinami. Kocham Cię, Mateńko, i pokładam w Tobie nadzieję. Chroń nas, strzeż i prowadź do Syna Twojego.

  12. Emma

    Dziękuję Mateczce Miłosierdzia, Matce Częstochowskiej, za wyciągnięcie mnie „ za uszy” z gorączki złota. Duch zabijania skrzętnie ukrywa się pod „dobrą intencją”. Chęć kariery, chęć dorabiania to gorączka złota, duch śmierci. Prośmy Boga w Trójcy jedynego o życie duchowe.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Mateczce Miłosierdzia, Matce Częstochowskiej, za wyciągnięcie mnie „ za uszy” z gorączki złota. Duch zabijania skrzętnie ukrywa się pod „dobrą intencją”. Chęć kariery, chęć dorabiania to gorączka złota, duch śmierci. Prośmy Boga w Trójcy jedynego o życie duchowe.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina