Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2023

Strona 3 z 8

  1. Edyta Joanna

    Jestem osobą, która już nie jednej łaski i dobra od Boga doświadczyłam. Ale i dużo złego pragnie i chce wejść w moje życie rodzinne i osobiste. Już za dziecka fizycznie i psychicznie znęcano się nad mną; zawsze jakoś Bóg Ojciec lub Jezus wyprowadzali mnie. Jeszcze w czwartek po południu coś mi się stało, że zjadłam po dzieciach kisiel, zaraz po nim nie chciałam aby i żurek się zmarnował, a wiedziałam, że mam uważać...

    Czytaj całe świadectwo

    Jestem osobą, która już nie jednej łaski i dobra od Boga doświadczyłam.
    Ale i dużo złego pragnie i chce wejść w moje życie rodzinne i osobiste.
    Już za dziecka fizycznie i psychicznie znęcano się nad mną; zawsze jakoś Bóg Ojciec lub Jezus wyprowadzali mnie. Jeszcze w czwartek po południu coś mi się stało, że zjadłam po dzieciach kisiel, zaraz po nim nie chciałam aby i żurek się zmarnował, a wiedziałam, że mam uważać, bo mam uchyłki jelita esicy i stan zapalny jelit... Czyli uważam na wszystkie produkty.
    Coś w posiłku było nie tak, bo po 2 godzinach zaczął mnie boleć brzuch, a córka w środę miała również brzuch obolały z innych powodów. Myślałam: a jak wirus, to 3 dni i wyleczę...noc była ciężka, bo w piątek już pościłam ze strachu, bo ani siedzieć, ani leżeć.. boli, duje, nadyma i w toalecie mam problem. Wiedziałam, że to boli tak jakbym miała dziurę w jelicie.. pościłam cały dzień, mimo że było ciężko. Gdy mnie mdliło, to piłam wodę, ale wtedy jeszcze bardziej mnie mdliło u naciągało. Zjadłam trochę chleba i dalej bóle. W ten piątek miałam dużo pracy i chciałam do Krakowa Łagiewnikach, ale nie ma jak się dostać przez kiepskie samopoczucie. Skarżyłam się św. Siostrze Faustynie, a że był to jej dzień narodzin, to prosiłam, by chociaż pomogła mi przy spowiedzi i wytrzymać do jutra, a w sobotę rano czuję się źle z rana dopiero po 8. godzinie idę na pierwszy posiłek i czuję, że mniej boli, ale jeszcze boli jakby mnie wyrywali coś. Ze zmęczenia zasnęłam i jak rzadko kiedy spałam do 13:10 czyli około 4 godziny . Po 15.00 po modlitwie proszę Faustynę, bo to jej dobry dzień, o pomoc i łaskę. Dostaję tekst z "Dzienniczka" o sercu ...że czuje się w nim jak w Niebie. I powierzyłam rodzinę Bożemu Miłosierdziu
    Po 12.00 modlitwa i miałam wrażenie, że to moje ostatnie dni, na co się godziłam. Odpowiedzi dałam Jezusowi i Faustynie, że już kiedyś miał mnie zabrać, a ocalił, więc teraz, Jezu, jak każesz tak odejdę. Dalej mnie coś zmogło i zasnęłam jeszcze, wzięłam dopegyt, bo ciśnienie skoczyło mi, i tak zasnęłam, czując, jak boli mnie jelito itp. i cały brzuch. Jakie było moje zdziwienie, gdy w niedzielę rano mogłam się normalnie załatwić bez bólu. Byłam nastawiona na ból. A tu funkcjonuje normalnie. Dla mnie jest to cud choć mały, ale cud od Siostry Faustyny. To jej drugi raz, kiedy mnie ratuje . Raz w 2012 i dziś 2023. Chwała Panu

  2. Dominika

    Dziękuję, Panie Jezu, że jesteś przy mnie każdego dnia. Jesteś mimo że są chwile, kiedy Cię zaniedbuję, brakuje mi systematyczności, czasem nawet wątpię, a TY jesteś. Trwasz. Dziękuję za dar bycia mamą (wyproszony różańcem w Łagiewnikach). Prowadź mnie proszę dalej przez życie. Pomagaj w trudnościach dnia codziennego i dodaj sił, kiedy czuję, że upadam.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Panie Jezu, że jesteś przy mnie każdego dnia. Jesteś mimo że są chwile, kiedy Cię zaniedbuję, brakuje mi systematyczności, czasem nawet wątpię, a TY jesteś. Trwasz. Dziękuję za dar bycia mamą (wyproszony różańcem w Łagiewnikach). Prowadź mnie proszę dalej przez życie.
    Pomagaj w trudnościach dnia codziennego i dodaj sił, kiedy czuję, że upadam.

  3. Ewa

    Po odmówieniu modlitwie w Godzinie Miłosierdzia i Koronce w łączności z sanktuarium w Łagiewnikach z telewizją Republika tchnęło mnie, aby zadzwonić to telefonu zaufania i po rozmowie z psycholog zrozumiałam swój problem, z którego nie zdawałam sobie sprawy, że go mam. Poczułam ulgę po rozmowie i zrozumiałam, że dlatego się tak zachowywałam z powodu mojej chorej psychiki .Moje myślenie się zmieniło. Dziękuje Ci...

    Czytaj całe świadectwo

    Po odmówieniu modlitwie w Godzinie Miłosierdzia i Koronce w łączności z sanktuarium w Łagiewnikach z telewizją Republika tchnęło mnie, aby zadzwonić to telefonu zaufania i po rozmowie z psycholog zrozumiałam swój problem, z którego nie zdawałam sobie sprawy, że go mam. Poczułam ulgę po rozmowie i zrozumiałam, że dlatego się tak zachowywałam z powodu mojej chorej psychiki .Moje myślenie się zmieniło. Dziękuje Ci, Jezu.

  4. Anonimowa

    Dziękuję za cierpienie, które dostałam na koniec 2021 roku. Po dziękczynnej wizycie w Łagiewnikach zapadłam ponownie na zdrowiu. To nie była kara. Nie traktuję cierpienia, wręcz niewidzialnego dla innych kalectwa mojego, jako kary. Nie do końca wszystko rozumiem. Ale czuję, że Jezus jest blisko mnie. Dzięki cierpieniu jestem bliżej… Przekonałam się, że nie należy mierzyć wszystkiego ludzką miarą. To nie ma sensu...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za cierpienie, które dostałam na koniec 2021 roku. Po dziękczynnej wizycie w Łagiewnikach zapadłam ponownie na zdrowiu. To nie była kara. Nie traktuję cierpienia, wręcz niewidzialnego dla innych kalectwa mojego, jako kary. Nie do końca wszystko rozumiem. Ale czuję, że Jezus jest blisko mnie. Dzięki cierpieniu jestem bliżej… Przekonałam się, że nie należy mierzyć wszystkiego ludzką miarą. To nie ma sensu. Pokorne stwierdzenie: „tak, przyjmuję“ jest oczekiwaną postawą. Nawet, jeżeli przecież nie było wyboru.
    W lipcu 2022 śniła mi się postać: kobieta w czarnym ubraniu jak zakonnica. Była taka urzekająco łagodna. Miała ładną, drobną twarz. Wokół miała białe… nie wiem, jak ta część stroju się nazywa. W sumie jak św. Faustyna i inne łagiewnickie siostry. Postać przekazała mi łagodnie, że mam się zatroszczyć o 9 piątków miesiąca. Spowiedź + Komunia. Miałam ciężki rok… nie byłam systematyczna. Mimo tego zostałam obdarowana zbiegiem okoliczności, że mogłam dwa razy odwiedzić Rzym. Pierwszym razem odwiedzić bazylikę św. Pawła…. (Może przyśniła mi się św. Brygida? Nie wiem). Drugim razem dwa razy nawiedzić bazylikę św. Piotra. I to podczas Mszy św. w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Niezwykłe, nieprawdaż? Dla mnie jak zaplanowane poprowadzenie… Na koniec Rzym „nie chciał“, bym wyjechała.. jak nie wierzyć?
    Zaczynam 9 piątków od jutra. Będę się starać, aby tak sobą zarządzać, aby mi wystarczyło siły. To jest to, co świadomie mogę zrobić. Nawet jeżeli coś mi przeszkodzi w ciągłości, przyjmuję. Żal z powodu pewnej niemocy też jest cierpieniem.
    Nie napisałam, żeby się skarżyć. Chcę przekazać, że to, czego nie widać także przyrządami, bo wykracza poza cztery równania elektromagnetyzmu Maxwella, jest. Po prostu jest. Chce tu zredukować egzaltacje. Cichość, skromność, pokora, budowanie życia wewnętrznego. To się czuje w przyjętym cierpieniu.

  5. Kacper

    Uwielbiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

    Czytaj całe świadectwo

    Uwielbiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

  6. Maturzystka

    Moje obiecane, spóźnione świadectwo. W tym roku chciałam podwyższyć niektóre wyniki maturalne, więc modliłam się m.in. Koronką do Bożego Miłosierdzia. Mimo że moja modlitwa była daleka od ideału, zostałam wysłuchana. Jeden wynik był dokładnie taki, o jaki prosiłam, a reszta była wyższa niż się spodziewałam. Bóg mi to załatwił, bo w ogóle się nie spodziewałam, gdy myślałam o wynikach, byłam zaniepokojona, wydawało mi...

    Czytaj całe świadectwo

    Moje obiecane, spóźnione świadectwo.
    W tym roku chciałam podwyższyć niektóre wyniki maturalne, więc modliłam się m.in. Koronką do Bożego Miłosierdzia. Mimo że moja modlitwa była daleka od ideału, zostałam wysłuchana. Jeden wynik był dokładnie taki, o jaki prosiłam, a reszta była wyższa niż się spodziewałam. Bóg mi to załatwił, bo w ogóle się nie spodziewałam, gdy myślałam o wynikach, byłam zaniepokojona, wydawało mi się, że zrobiłam masę błędów. Myślałam nawet, że jeden przedmiot napisałam gorzej, ale jednak zostałam mile zaskoczona. Może moje świadectwo to nie jest rozwiązanie jakiejś ultra trudnej sprawy, ale mimo wszystko mam nadzieję, że zachęci kogoś do modlitwy. Pamiętajcie: dla Boga nie ma spraw błahych i mniej ważnych, On sam chce byśmy przychodzili do niego ze wszystkimi naszymi sprawami. +Nawet jeśli wasza modlitwa jest tak kiepska jak moja, nie oznacza, że nie zostanie wysłuchana. Dlatego się nie zniechęcajcie. Lepsza taka modlitwa niż żadna.

  7. Krystyna

    Miłosierny Jezu, dziękuję Ci za Twoją obecność w moim samotnym życiu. Bóg jest dobry, wielkiego miłosierdzia, zawsze mogę liczyć na Jego pomoc .Opieka Boża to największe dobro, jakie mnie w życiu spotkało. Bóg jest zawsze przy mnie, w każdym smutku i niepowodzeniach życiowych. Trwajmy w modlitwie. Panie Jezu, dziękuję za wszystko.

    Czytaj całe świadectwo

    Miłosierny Jezu, dziękuję Ci za Twoją obecność w moim samotnym życiu. Bóg jest dobry, wielkiego miłosierdzia, zawsze mogę liczyć na Jego pomoc .Opieka Boża to największe dobro, jakie mnie w życiu spotkało. Bóg jest zawsze przy mnie, w każdym smutku i niepowodzeniach życiowych. Trwajmy w modlitwie. Panie Jezu, dziękuję za wszystko.

  8. Ilona

    Trudno nazwać to, o czym za chwilę napiszę, świadectwem, raczej nazwałabym to wyznaniem mojego życia i - poprzez siłę i wielkość miłosierdzia Bożego – prośbą o modlitwę. Zacznę od tego, że żyję w stanie grzechu, żyję w związku niesakramentalnym z człowiekiem pod jednym dachem, który na każdym kroku odrzuca wiarę katolicką, Kościół i Boga. (Choć z tym ostatnim stwierdzeniem trudno jest mi się zgodzić, ponieważ nie...

    Czytaj całe świadectwo

    Trudno nazwać to, o czym za chwilę napiszę, świadectwem, raczej nazwałabym to wyznaniem mojego życia i - poprzez siłę i wielkość miłosierdzia Bożego – prośbą o modlitwę. Zacznę od tego, że żyję w stanie grzechu, żyję w związku niesakramentalnym z człowiekiem pod jednym dachem, który na każdym kroku odrzuca wiarę katolicką, Kościół i Boga. (Choć z tym ostatnim stwierdzeniem trudno jest mi się zgodzić, ponieważ nie mam wglądu w jego sumienie - takie ma tylko Bóg i wierzę, że w Boga wierzy, nawet jeśli nie okazuje tego wprost). Mieszkamy razem jak brat z siostrą - i choć trudno to innym zrozumieć, uwierzyć, tak jest. Jednak czuję, że moje życie nie zmierza w dobrym kierunku, ponieważ jestem osobą wierzącą i nie mogę w pełni odczuwać szczęścia. Krytyczny moment nastąpił, kiedy miałam iść na poważną operację, chciałam się wyspowiadać, a radosnego odpuszczenia grzechów po prostu nie było. Doszłam do ściany. Całą drogę do domu płakałam, nie, nie dlatego, że nie dostałam rozgrzeszenia - tylko że zawiodłam, że rozczarowałam Kogoś, kto bezinteresownie mnie kochał, Kogoś, kto zrobił dla mnie absolutnie wszystko: wydał nawet na męczeńską śmierć swojego najukochańszego Syna, bym miała szansę uzyskać życie wieczne, bym mogła być zbawiona, a ja zmarnowałam ten Dar, zaprzepaściłam tę szansę. W tamtej chwili nigdy nie czułam się bardziej przez nikogo kochana i nic nie przynosiło ukojenia. Odrzucenie tak wielkiej, pięknej i bezinteresownej Miłości bolało bardziej niż strach przed śmiercią, przed potępieniem. Dziś, Panie Jezu, nie czuję się godna Ciebie, ale wierzę, że dla Ciebie ma rzeczy niemożliwych. Dlatego proszę o modlitwę, proszę Jezusa o siłę, o odwagę, o nawrócenie dla człowieka, z którym żyję, o to bym nigdy nie umarła w grzechu śmiertelnym, o to by uzdrowił moje życie. Proszę Cię, Jezu, o spotkanie. Bliskie Twojemu Sercu.

  9. joanna

    Boże Miłosierny, dziękuję Ci za moich rodziców, chociaż to nie oni nauczyli mnie pacierza. Pomimo trudnych relacji między nimi, kłótni i awantur nie przestałam ich kochać. Dziękuję za moją babcię Stanisławę, to ona w trudnych czasach przekazała mi wiarę, nauczyła ufać Bogu, chociaż mój tata zawzięcie tłumaczył małej dziewczynce, że nie ma aniołów. Dziękuję za Siostry z Parafii Miłosierdzia Bożego w mojej...

    Czytaj całe świadectwo

    Boże Miłosierny, dziękuję Ci za moich rodziców, chociaż to nie oni nauczyli mnie pacierza. Pomimo trudnych relacji między nimi, kłótni i awantur nie przestałam ich kochać. Dziękuję za moją babcię Stanisławę, to ona w trudnych czasach przekazała mi wiarę, nauczyła ufać Bogu, chociaż mój tata zawzięcie tłumaczył małej dziewczynce, że nie ma aniołów. Dziękuję za Siostry z Parafii Miłosierdzia Bożego w mojej miejscowości - to one uczyły mnie prawd wiary na religii. Dziękuję za Siostry w Warszawie - to one ochrzciły mnie tuż przed operacją, kiedy byłam umierająca. Dziękuję za wszystkich dobrych ludzi, których postawiłeś na mojej drodze, Panie Jezu Miłosierny.

  10. Dorota

    Dziękuję za dar macierzyństwa i wszystkie łaski otrzymane od Boga za Jego miłość, pomoc w trudnych sprawach i prowadzenie przez życie.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za dar macierzyństwa i wszystkie łaski otrzymane od Boga za Jego miłość, pomoc w trudnych sprawach i prowadzenie przez życie.

  11. JEZU MATKO BOŻA UFAM TOBIE

    Matko Boża Szkaplerzna, dziękuję za przyjęcie wczoraj do Szkaplerza Świętego. Strzeż mnie w całym moim życiu i moich najbliższych oraz siostry zakonne z Krakowa-Łagiewnik.

    Czytaj całe świadectwo

    Matko Boża Szkaplerzna, dziękuję za przyjęcie wczoraj do Szkaplerza Świętego. Strzeż mnie w całym moim życiu i moich najbliższych oraz siostry zakonne z Krakowa-Łagiewnik.

  12. Dziecko

    Jak dobrze jest mieć mamę w niebie, która troszczy się o swoje polskie, jak by nie było, dziecko. Dziękuję mamusiu, mamo mocy, mądrości i miłosierdzia. K

    Czytaj całe świadectwo

    Jak dobrze jest mieć mamę w niebie, która troszczy się o swoje polskie, jak by nie było, dziecko. Dziękuję mamusiu, mamo mocy, mądrości i miłosierdzia. K

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina