Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2023

Strona 5 z 8

  1. Ewa

    Dziękuję, Jezu Miłosierny i Matko Boża Fatimska, za pomoc w pracy . Modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego odmawiana o 15 z telewizją Republika pomogła mi rozwiązać problem w pracy jak i modlitwa do Fatimskiej i uczestnictwo nabożeństwie mszalnym do Maryi Fatimskiej

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Jezu Miłosierny i Matko Boża Fatimska, za pomoc w pracy . Modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego odmawiana o 15 z telewizją Republika pomogła mi rozwiązać problem w pracy jak i modlitwa do Fatimskiej i uczestnictwo nabożeństwie mszalnym do Maryi Fatimskiej

  2. Anonimowa

    Dziękuję Ci Boże, że obdarzyłeś nas św. Siostrą Faustyną, która jest Twoim kolejnym miłosiernym świadectwem Twego życia. Kilka miesięcy temu przyśniłeś mi się, o Jezu, i dałeś mi łagodnie do zrozumienia, że nie mogę zapominać o Twej Matce. Że mam się zwracać także do Niej. Nie tylko do Ciebie, o Jezu, bezpośrednio. Że masz tez Matkę i że ja też mogę mieć tę samą Matkę. Że mimo śmierci mojej biologicznej matki...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci Boże, że obdarzyłeś nas św. Siostrą Faustyną, która jest Twoim kolejnym miłosiernym świadectwem Twego życia.
    Kilka miesięcy temu przyśniłeś mi się, o Jezu, i dałeś mi łagodnie do zrozumienia, że nie mogę zapominać o Twej Matce. Że mam się zwracać także do Niej. Nie tylko do Ciebie, o Jezu, bezpośrednio. Że masz tez Matkę i że ja też mogę mieć tę samą Matkę. Że mimo śmierci mojej biologicznej matki (pozwól, o Jezu, na radość nieba dla niej i innych pragnących), mam szczególne pozwolenie zwracać się do Twej Matki… Bądź, Boże, pochwalony. Uzdalniaj nas do szerzenia Twego miłosierdzia.

  3. mARIUSZ

    Kochana św. Siostro Faustyno, to Ty uratowałaś mnie wraz z Przenajświętszą Matką Bożą i wyrwałaś mnie ze szpon nałogu alkoholizmu. U Twoich kolan poczułem tchnienie i radość z życia. Bądź pochwalona na wieki,... Trwaj przy mnie na zawsze,...

    Czytaj całe świadectwo

    Kochana św. Siostro Faustyno, to Ty uratowałaś mnie wraz z Przenajświętszą Matką Bożą i wyrwałaś mnie ze szpon nałogu alkoholizmu. U Twoich kolan poczułem tchnienie i radość z życia. Bądź pochwalona na wieki,... Trwaj przy mnie na zawsze,...

  4. Ilona

    Pragnę podzielić się moim dowodem pomocy świętej Faustyny. Była mi ona i nadal jest bliska, chociażby poprzez to, co przeżyła w swoim życiu, a także poprzez wybór jej imienia w sakramencie bierzmowania. Całą szkołę podstawową, gimnazjum byłam uznawana przez rówieśników za inną, gdyż byłam zamknięta w sobie, wiele razy słyszałam od koleżanek głupie odzywki. Poniżana byłam za to, że moja mama jest chora, mój tata jest...

    Czytaj całe świadectwo

    Pragnę podzielić się moim dowodem pomocy świętej Faustyny. Była mi ona i nadal jest bliska, chociażby poprzez to, co przeżyła w swoim życiu, a także poprzez wybór jej imienia w sakramencie bierzmowania. Całą szkołę podstawową, gimnazjum byłam uznawana przez rówieśników za inną, gdyż byłam zamknięta w sobie, wiele razy słyszałam od koleżanek głupie odzywki. Poniżana byłam za to, że moja mama jest chora, mój tata jest gospodarzem domowym. Pamiętam jak dziś sprzątanie, pielenie przy różach przed szkołą na dzień Ziemi, kiedy to kolega przytoczył butem zatwardziałą kupę i powiedział: "Tyle jesteś warta, bo jesteś dzieckiem gospodarza". Potem bardzo tego żałował. Przyjaciółka, tak sądziłam zawsze, mi mówiła, że nie zasługuje na pewnego chłopaka, bo jestem z niższej półki. Bardzo cierpiałam, bo ten chłopak można powiedzieć był taką moją niespełnioną miłością, czego się domyślał, lecz wtedy po prostu nie był jakby do tego ,,dorośnięty". Próbowałam jakby znaleźć sobie też sympatię, ale zawsze trafiałam nie na tego chłopaka. Na wsi byłam wyszydzana też przez niektórych chłopaków, którzy także uważali mnie za dziwną. Moja siostra cioteczna była ich ideałem, którego zazdrościłam. Ja natrafiłam na różnych chłopaków.
    Sądzę także, że jak mieliśmy wypadek w fiacie 125 p. Jechaliśmy z wujkiem, drugim wujkiem chorym i bratem drogą (wtedy) żwirową .
    Żwir spowodował poślizg i ,,koziołkowaliśmy" dwa razy.Kiedy wyszliśmy z auta, okazało się, że pod spodem był jakby pożar, "podpalone", na dodatek jakbyśmy bliżej zaczęli się przewracać, to byśmy wybuchnęli w powietrze ..
    Powiem tylko tyle: biegnąc wtedy, aby powiedzieć mojej babci i mamie, co się stało, zobaczyłam jakieś nie wiem może z 20 metrów od wypadku, może więcej, figurkę Krzyża Świętego z Jezusem. Potem zawsze idąc tamtędy kładłam kwiaty polne.
    Też było wiele innych sytuacji, kiedy Bóg mnie przestrzegł. Siostra Faustyna dawała mi siłę, kiedy inni wyśmiewali się ze mnie z powodu wiary w Boga w szkole średniej czy też wtedy sądząc powołania do życia zakonnego...
    Cóż ci ludzie zniszczyli moją psychikę, popadłam w depresję, a kolejno w nerwicę lękową. Następstwem tej choroby potem była psychoza (po urodzeniu dziecka), jednak mimo tego pragnęłam skończyć tę szkołę, którą rozpoczęłam. Jednak Bóg miał inne plany. Poznałam tam mojego obecnego męża właśnie w tej szkole, a maturę zdawałam już w innej, gdyż były warunki podyktowane przez prof. od języka polskiego. 13 osób nie dopuszczonych do matury z powodu ,,widzi mi się " tej Pani...
    Cóż, idąc dalej życie nie było mi lekko. Zaszłam w ciążę w wieku 20 lat, wyszłam za mąż, a to, co przechodziłam to była jedna wielka walka gehenna. Wraz z lekarzem ustaliliśmy jak tylko się (dowiedziałam o poczęciu dziecka), że muszę odstawić leki, aby ono się urodziło zdrowe.
    Też tak było. Przez 9 miesięcy wszystko we mnie się buntowało: ciało, umysł... Moje ciało reagowało bardzo źle na płód. Napiszę to wprost: po prostu umysł traktował je jako ciało obce do zwalczenia. Przez 3 miesiące ciągłe mdłości, brak siły, ciężkość, w 4 miesiącu ciąży rozwarcie na 4 palce, problemy z sercem pod koniec. Dodatkowo dochodziły sytuacje z hormonami, z psychiką, zmienne nastroje i ataki śp. teściowej: poniżanie wyzwiska... Po ciąży przez pół roku - anemia, nawrót choroby, depresja przechodząca w nerwicę, nerwica w psychozę... Nie miałam już sił. Leki i leki... jedne działały z korzyścią, drugie dawały nadwagę czy mlekotok, spadek libido do zera... Nastrój mój był różny, nawet były ataki nienawiści do całego świata. Kiedy ustawiono mi leki, które zaczęły powoli działać, musiałam także w międzyczasie nauczyć się pokonywać lęk. W końcu powoli, małymi kroczkami próbowałam się ,,podnieść", jechać gdziekolwiek, zrobić coś.... I tak krok po kroku. Też mój brat mówił, że to specjalnie, że udaję... 8 czy 9 lat walki z tym, co było okropne:. lęk, ból, strach, bieda...
    Brat nie wierzył w moją chorobę, uznawał, że to moje widzi mi się ,aby nie iść do pracy. Także bratowa podchodziła do tego sceptycznie. Były różne myśli, mimo mojej głębokiej wiary.
    W końcu byłam na skraju i było święto Miłosierdzia Bożego, jakie co roku w naszej parafii na ulicy K.K Baczyńskiego w Łodzi. Na koniec Mszy o 12.00 czy 13.00, głównej, odpustowej, zawsze siostry dają do ucałowania wiernym relikwie z kości św. Faustyny. Wtedy to powiedziałam: Boże, ja już nie mam siły tak dalej żyć. Wtedy to kiedy jedna z sióstr zbliżyła się, trzymając w dłoni relikwiarz świętej Faustyny. Ucałowałam z serdecznością i przytuliłam do siebie. Proszę mi wierzyć, że w tym czasie od głowy aż po stopy przeszło przeze mnie takie ciepło. Nie wiem, jak to opisać, w jaki sposób, jakich użyć słów. To ciepło nie było palące, tylko takie miłe, jakbyśmy kogoś przytulili. Po tym wydarzeniu moja choroba, owszem, jest ze mną nadal, ale mniej się objawia, jeśli mogę tak to ująć.
    Dziękuję świętej za ten dar. Proszę ją, aby teraz, kiedy moje życie nadal ma różne sytuacje, nie zostawiała mnie. Myślę, że jakoś ona tam czuwa nade mną.

  5. Justyna

    Panie Jezu, Ty wiesz jak bardzo wdzięczna jestem za Twoje miłosierdzie okazane w sposób szczególny mnie i mojej mamie w ciągu 5 minionych lat. Dziękuję, że byłeś przy nas każdego dnia i dziękuję Ci, że słowa ,,Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych" są rzeczywistością w naszym życiu .Jezu, ufam Tobie. Justyna.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, Ty wiesz jak bardzo wdzięczna jestem za Twoje miłosierdzie okazane w sposób szczególny mnie i mojej mamie w ciągu 5 minionych lat. Dziękuję, że byłeś przy nas każdego dnia i dziękuję Ci, że słowa ,,Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych" są rzeczywistością w naszym życiu .Jezu, ufam Tobie. Justyna.

  6. Marzena

    Drogi Jezu, Ty wiesz, że za pośrednictwem tej strony wielokrotnie prosiłam o Twoje miłosierdzie. Okazałeś je zawsze. Wracam tu i błagam miej miłosierdzie dla mnie ponownie, uratuj mnie ponownie, nie potrafię sobie sama poradzić. Bądź moim zmiłowaniem, miłosierdziem, ratunkiem. Błagam Cię, Jezu, błagam.

    Czytaj całe świadectwo

    Drogi Jezu, Ty wiesz, że za pośrednictwem tej strony wielokrotnie prosiłam o Twoje miłosierdzie. Okazałeś je zawsze. Wracam tu i błagam miej miłosierdzie dla mnie ponownie, uratuj mnie ponownie, nie potrafię sobie sama poradzić. Bądź moim zmiłowaniem, miłosierdziem, ratunkiem. Błagam Cię, Jezu, błagam.

  7. Dorota

    Z całego serca dziękuję Panu Jezusowi, Matce Bożej i wstawiennictwu św. Faustyny i św. Józefa w intencji mojego syna Michała (o znalezienie i podjęcie upragnionej pracy). Syn od lipca 2022 roku codziennie wysyłał od kilku do kilkunastu maili z CV w sprawie pracy - niestety bez skutku i bez odpowiedzi.. Załamywał się i tracił poczucie swojej wartości, gasł w oczach.. Mimo że skończył techniczne studia (2 fakultety)...

    Czytaj całe świadectwo

    Z całego serca dziękuję Panu Jezusowi, Matce Bożej i wstawiennictwu św. Faustyny i św. Józefa w intencji mojego syna Michała (o znalezienie i podjęcie upragnionej pracy). Syn od lipca 2022 roku codziennie wysyłał od kilku do kilkunastu maili z CV w sprawie pracy - niestety bez skutku i bez odpowiedzi.. Załamywał się i tracił poczucie swojej wartości, gasł w oczach.. Mimo że skończył techniczne studia (2 fakultety), nie mógł znaleźć zatrudnienia (nawet na kasie w Kauflandzie. Ja mimo wszystko nie traciłam nadziei i rozpoczęłam z mężem modlitewny szturm do nieba! I udało się! Modlitwy, dzięki Bogu, zostały wysłuchane! Syn właśnie podjął upragnioną pracę zgodnie z wykształceniem! Wiem, że to nie przypadek, tylko działanie Boga i moc modlitwy! Miłosierdzie Boże, niewyczerpane źródło cudów - ufamy Tobie!!!

  8. Marta

    W kwietniu prosiłam o pracę, dostałam ją, pomimo że nie miałam praktycznie szans. Dziękuję za modlitwę. Jest jedna intencja, o którą się modlę od miesięcy, wiem, że Bóg słyszy, ale jeszcze nie jest czas, żeby to się stało. Nadal będę pokornie prosić, aż stanie się cud. Aż to się wydarzy, proszę Jezusa Miłosiernego, Jego Najświętszą Matkę, o sile i mądrość na ten trudny czas oczekiwania. Bóg zapłać wszystkim, którzy...

    Czytaj całe świadectwo

    W kwietniu prosiłam o pracę, dostałam ją, pomimo że nie miałam praktycznie szans. Dziękuję za modlitwę. Jest jedna intencja, o którą się modlę od miesięcy, wiem, że Bóg słyszy, ale jeszcze nie jest czas, żeby to się stało. Nadal będę pokornie prosić, aż stanie się cud. Aż to się wydarzy, proszę Jezusa Miłosiernego, Jego Najświętszą Matkę, o sile i mądrość na ten trudny czas oczekiwania. Bóg zapłać wszystkim, którzy się modlą w intencji zlożonych próśb!!!!

  9. Magdalena

    Dziękuję Ci za każdy dzień, za wspaniałą rodzinę, .Polecam modlitwę za zdrowie z rodziny i bogoslawieństwo na każdy kolejny dzień

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci za każdy dzień, za wspaniałą rodzinę, .Polecam modlitwę za zdrowie z rodziny i bogoslawieństwo na każdy kolejny dzień

  10. Roman Tadeusz

    Kocham Cię, Boże, i Ciebie, Faustynko. Dziękuję za mój krzyż.

    Czytaj całe świadectwo

    Kocham Cię, Boże, i Ciebie, Faustynko. Dziękuję za mój krzyż.

  11. Beata

    Bóg zapłać za modlitwę Siostrom za wyproszenie za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny łaski nawrócenia dla Beaty, a dla Piotra dobrej mowy. Życzę Siostrom błogosławieństwa Bożego oraz opieki Najświętszej Maryi Panny.

    Czytaj całe świadectwo

    Bóg zapłać za modlitwę Siostrom za wyproszenie za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny łaski nawrócenia dla Beaty, a dla Piotra dobrej mowy. Życzę Siostrom błogosławieństwa Bożego oraz opieki Najświętszej Maryi Panny.

  12. SYLWIA

    Panie Jezu, Matko Boża, dziękuję za dzisiejszą spowiedź. Strzeż mnie, Jezu i Matko Boża, szczególnie teraz i w całym moim życiu.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, Matko Boża, dziękuję za dzisiejszą spowiedź. Strzeż mnie, Jezu i Matko Boża, szczególnie teraz i w całym moim życiu.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina