Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2024

Strona 2 z 10

  1. Marek Szymendera

    ŚWIADECTWO ŁASKI JEZUSA MIŁOSIERNEGO Moja mama Agata urodziła się w 1922 r. w Grzebienisku. W 1930 roku rodzina mamy przeprowadziła się do Strzyżewic. Mama od dzieciństwa nauczona była modlitwy przez swoją mamę. Wzrastając w pobożności, mając 16 lat, za otrzymane pieniądze kupiła sobie na odpuście obrazek N.S.P.J. który miał dla niej duże znaczenie. W 1951 r. wyszła za mąż za Ignacego, który był wierzącym i...

    Czytaj całe świadectwo

    ŚWIADECTWO ŁASKI JEZUSA MIŁOSIERNEGO
    Moja mama Agata urodziła się w 1922 r. w Grzebienisku. W 1930 roku rodzina mamy przeprowadziła się do Strzyżewic. Mama od dzieciństwa nauczona była modlitwy przez swoją mamę. Wzrastając w pobożności, mając 16 lat, za otrzymane pieniądze kupiła sobie na odpuście obrazek N.S.P.J. który miał dla niej duże znaczenie. W 1951 r. wyszła za mąż za Ignacego, który był wierzącym i praktykującym katolikiem. Na świat przyszło pięcioro dzieci: trzech synów i dwie córki, które (córki, a moje siostry), dość szybko zmarły. W naszej rodzinie modlono się, uczęszczano do kościoła. Mama należała do Wspólnoty Różańcowej, a w 1969 roku wstąpiła do III Zakonu św. Franciszka z Asyżu. Największą radością było dla niej uczestnictwo we Mszy św. podczas której Bóg łaską ogarnia człowieka, a człowiek dotyka Boga. Wychodzącym z domu do swoich zajęć, mama udzielała błogosławieństwa na drogę. Później najstarszy brat ożenił się i wyprowadził z domu, średni wiekiem został księdzem, a ja najmłodszy zostałem z rodzicami. Mama prowadziła też nabożeństwa majowe przy figurze Matki Bożej w naszej wiosce, odwiedzała chorych. Ojciec zmarł w 1998 r. i w domu rodzinnym pozostałem ja z mamą. Mama w tym czasie dużo się modliła. Odprawiała Drogę Krzyżową, odmawiała różaniec, Godzinki do NMP, Koronkę do Miłosierdzia Bożego, różne litania, powierzała siebie i rodzinę Matce Bożej, i św. Józefowi, śpiewała pieśni kościelne, a ze mną jechała do kościoła na Mszę św. W 2015 r. mama potrzebowała stałej opieki, dlatego zaczęła przychodzić opiekunka, która pod moją nieobecność była z mamą. Za każdą drobną uczynioną posługę mama mówiła: "Bóg zapłać" i często obdarowywała nas uśmiechem. W październiku 2016 r. mama doznała udaru mózgu i z powodu niedowładu prawej strony ciała, zmuszona została do leżenia w łóżku. Udar też ograniczył jej świadomość. Mama mogła się jednak modlić i przy codziennych czynnościach było z nią porozumienie. Kiedy prosiliśmy ją o uśmiech, to zawsze nas nim raczyła, za co dostawała "dzióba", tj. całusa. Często też mówiliśmy jej, że jest kochana. Prawie codziennie z mamą był odmawiany pacierz, Koronka do Miłosierdzia Bożego, zawsze przed posiłkiem była modlitwa i jak mogła, to śpiewało się z nią kolędy, pieśni: przygodne, do Serca Pana Jezusa, wielkopostne, wielkanocne i maryjne. Były dni, że mama sama się modliła. Co miesiąc ksiądz przychodził do mamy z Komunią św. Kiedy przyjeżdżał brat- ksiądz, to odprawiał Mszę św. w domu i mama mogła spożywać Ciało i Krew Chrystusa. Jako matce kapłana Pan Bóg uczynił jej ten przywilej: być co miesiąc, a czasem częściej, na Mszy św. i w niej uczestniczyć. W grudniu 2018 r. opiekunka z przyczyn zdrowotnych była na zwolnieniu lekarskim i zostałem z mamą sam. Przed Świętami Bożego Narodzenia musiałem mamę umieścić w Domu Opieki. Jak tylko mogłem odwiedzałem ją. Stan mamy pogorszył się 8 stycznia 2019 r. W czwartek, 10 stycznia 2019 r. ks. proboszcz udzielił mamie sakramentu namaszczenia chorych, a ja i najstarszy brat przyjęliśmy Komunię św. w intencji mamy. Będąc organistą w kościele pw. św. Józefa w Lesznie, w niedzielę Chrztu Pańskiego, 13 stycznia 2019 r. po pierwszej Mszy św. zszedłem do prezbiterium do Komunii świętej i ofiarowałem ją w intencji umierającej już mamy. Była godz. 7:45 . Jak się wkrótce dowiedziałem, właśnie o tej godzinie, kiedy przyjmowałem Ciało Chrystusa, mama przeszła do wieczności, do Boga, którego całe życie kochała. Przy śmierci mamy była opiekunka pani Maria Musielak. Później przyszła mi na myśl pieśń do Miłosierdzia Bożego: "Nasze plany i nadzieje" i jej druga zwrotka: "Ufność w Miłosierdzie Boże zapewnienie daje nam, że w godzinę naszej śmierci przyjdzie po nas Jezus sam". Te słowa wypełniły się wobec mojej mamy, a ja jestem tego świadkiem. Jezus w widocznej postaci Chleba, przeze mnie, przyszedł po mamę i tym samym na sposób duchowy byłem przy jej śmierci, o co też prosiłem św. Józefa - patrona dobrej śmierci i odległość fizyczna nie miała tu żadnego znaczenia. Czas opieki nad mamą był czasem trudnym, fizycznie ciężkim, ale też pięknym wzajemną miłością i błogosławionym, a moją posługę ofiarowałem jako zadośćuczynienie za mamy grzechy. Bogu za wszystko niech będą dzięki !
    Spisano 20.03.2019 r. Marek Szymendera

  2. Magdalena

    Podziękowanie i prośba! Dziękuję Ci, Jezu, za siostrę Gaudię i Twoje słowa w jej ustach, za to że zbliża .mnie do Ciebie i do św. Siostry Faustyny. Nie pozwól mi nigdy być oddalonym od Ciebie. Proszę pomóż mi w mojej kiepskiej beznadziejnej sytuacji rodzinnej, małżeńskiej i domowej. Ja sama nie wiem, co mam robić...Jezu, troszcz się Ty!

    Czytaj całe świadectwo

    Podziękowanie i prośba! Dziękuję Ci, Jezu, za siostrę Gaudię i Twoje słowa w jej ustach, za to że zbliża .mnie do Ciebie i do św. Siostry Faustyny. Nie pozwól mi nigdy być oddalonym od Ciebie. Proszę pomóż mi w mojej kiepskiej beznadziejnej sytuacji rodzinnej, małżeńskiej i domowej. Ja sama nie wiem, co mam robić...Jezu, troszcz się Ty!

  3. Siła słabości

    Refleksja w czasie wolontariatu w ramach apostolstwa miłosierdzia Bożego była gorzka. Wdrażam się, zapominam o uczynkach miłosierdzia, nie codziennie modlę się Koronką. To nowy styl życia i wchodzę w to. Chciałam jakiegoś znaku, czy to właściwa droga, choć to wiem ja… A co Bóg myśli? Poza tym moja przeszłość trudna. Za kilka godzin zadzwonił telefon. Znajoma, która nie ochrzciła syna, mówi, że - wiem przez...

    Czytaj całe świadectwo

    Refleksja w czasie wolontariatu w ramach apostolstwa miłosierdzia Bożego była gorzka. Wdrażam się, zapominam o uczynkach miłosierdzia, nie codziennie modlę się Koronką. To nowy styl życia i wchodzę w to. Chciałam jakiegoś znaku, czy to właściwa droga, choć to wiem ja… A co Bóg myśli? Poza tym moja przeszłość trudna. Za kilka godzin zadzwonił telefon. Znajoma, która nie ochrzciła syna, mówi, że - wiem przez obserwację ciebie, że mój syn jest jak ty… Stracił miłość, co prawda kiepską, ale jej potrzebował. On chce podjąć próbę samobójczą. To mówię, zostań w domu, weź urlop. Ale - ona mówi, on nie ma sił żyć i tylko modlitwa go ocali… Jak ciebie. Dopytuję, no i? Powiedziała, że ona nie umie się modlić jak ja i żebym zmówiła za niego „tą swoją Koronkę do Bożego Miłosierdzia, bo ona wierzy, że go ocali i będzie żył.

  4. Adam

    22 lutego 2022 pokonałem nałóg nikotynowy. Jest to dzień, w którym Chrystus kazał siostrze Faustynie namalować obraz. A kilka miesięcy wcześniej prosiłem Zgromadzenie o modlitwę w tej intencji. Bóg zapłać.

    Czytaj całe świadectwo

    22 lutego 2022 pokonałem nałóg nikotynowy. Jest to dzień, w którym Chrystus kazał siostrze Faustynie namalować obraz. A kilka miesięcy wcześniej prosiłem Zgromadzenie o modlitwę w tej intencji. Bóg zapłać.

  5. Anna

    Piszę to świadectwo w podziękowaniu Bogu i ludziom - Siostrom Zakonnym w Krakowie-Łagiewnikach oraz Siostrom Zakonnym w Płocku... Prosiłam, Was, Drogie Siostry, o modlitwę za mnie, za moje sprawy. Może nie wszystko Pan Bóg daje nam od razu, ale już dziś mogę zaświadczyć, że otrzymałam dziś (choć jeszcze nieprawomocny) wyrok sądowy sądu administracyjnego, uchylający (na moją korzyść decyzje administracyjne 1, 2...

    Czytaj całe świadectwo

    Piszę to świadectwo w podziękowaniu Bogu i ludziom - Siostrom Zakonnym w Krakowie-Łagiewnikach oraz Siostrom Zakonnym w Płocku...
    Prosiłam, Was, Drogie Siostry, o modlitwę za mnie, za moje sprawy. Może nie wszystko Pan Bóg daje nam od razu, ale już dziś mogę zaświadczyć, że
    otrzymałam dziś (choć jeszcze nieprawomocny) wyrok sądowy sądu administracyjnego, uchylający (na moją korzyść decyzje administracyjne 1, 2 instancji), oraz na korzyść mojej niepełnosprawnej mamy, która wraz ze mną walczyła blisko rok o wypłatę świadczenia pielęgnacyjnego. Dziękuję za modlitwę w naszych intencjach. Wczorajszy odczytany Psalm 28 po Koronce do Miłosierdzia Bożego, który wybrzmiał w Sanktuarium:
    "Błogosławiony Pan, usłyszał bowiem
    głos mego błagania.
    Pan moją mocą i tarczą!
    Moje serce Jemu zaufało,
    doznałem pomocy, więc moje serce się cieszy
    i pieśnią moją Go sławię",
    napełnił mnie pokojem i wiarą, że wygramy ... Tak też się stało dzisiejszego dnia. Niech Bogu będą dzięki za tę ziemską sprawiedliwość. Jeszcze raz dziękuję wszystkim Siostrom za modlitwę, bowiem ją czujemy. Mamy Was w sercach; życząc Wam Bożej opieki, wszelkich łask, oraz zdrowia... Jezu, ufamy Tobie!

  6. NATALIE

    I WOULD LIKE TO THANK GOD FOR DOUBLE HEALING THROUGH THE RECITATION OF THE DIVINE MERCY CHAPLET & PRAYER. THANK YOU, FAITHFUL GOD FOR ALL THE GRACES AND HEALING RECEIVED FROM YOU. AMEN.

    Czytaj całe świadectwo

    I WOULD LIKE TO THANK GOD FOR DOUBLE HEALING THROUGH THE RECITATION OF THE DIVINE MERCY CHAPLET & PRAYER. THANK YOU, FAITHFUL GOD FOR ALL THE GRACES AND HEALING RECEIVED FROM YOU. AMEN.

  7. Edyta

    Wierzę w moc miłosierdzia Twojego Jezu, chociaż moja przeszłość chlubna nie jest, jest zawsze za mną, zapomniana i wybaczona. Tylko Twoja miłość dźwiga i tylko TY nie osądzasz, a jeśli sądzisz, to Twój sąd jest sprawiedliwy. Tylko TY, Jezu, jesteś Odkupicielem świata; odkupiłeś mnie swoją KRWIĄ, mnie, zwykłego człowieka. Jeśli doznajecie dobra, to z mocy Bożej, bo Bóg jest dobry. Nikt nie czuje się źle w Twoim...

    Czytaj całe świadectwo

    Wierzę w moc miłosierdzia Twojego Jezu, chociaż moja przeszłość chlubna nie jest, jest zawsze za mną, zapomniana i wybaczona. Tylko Twoja miłość dźwiga i tylko TY nie osądzasz, a jeśli sądzisz, to Twój sąd jest sprawiedliwy. Tylko TY, Jezu, jesteś Odkupicielem świata; odkupiłeś mnie swoją KRWIĄ, mnie, zwykłego człowieka. Jeśli doznajecie dobra, to z mocy Bożej, bo Bóg jest dobry. Nikt nie czuje się źle w Twoim świecie, chociaż ciało i dusza doznaje udręczeń, to wiem, że idę do Ciebie, bez względu na to, co się dzieje. Dobre uczynki to przejaw Twojej obecności. Bądź we mnie, Jezu.

  8. Magdalena

    Mocy Koronki do Bożego Miłosierdzia doznałam kilka lat temu. Modliłam się nią każdego dnia za bliską mi osobę, chorująca na nowotwór. Po kilku miesiącach chemioterapii, dzięki Bogu, udało się pokonać chorobę. Po kilku latach u tej osoby wykryto białaczkę. Ponownie modliłam się Koronką oraz nowenną do Dzieciątka Jezus Koletańskiego. Działy się cuda. Pomimo bardzo złych wyników badań, następowała kilkudniowa poprawa...

    Czytaj całe świadectwo

    Mocy Koronki do Bożego Miłosierdzia doznałam kilka lat temu. Modliłam się nią każdego dnia za bliską mi osobę, chorująca na nowotwór. Po kilku miesiącach chemioterapii, dzięki Bogu, udało się pokonać chorobę. Po kilku latach u tej osoby wykryto białaczkę. Ponownie modliłam się Koronką oraz nowenną do Dzieciątka Jezus Koletańskiego. Działy się cuda. Pomimo bardzo złych wyników badań, następowała kilkudniowa poprawa. Trwało to prawie rok. Później osoba ta odeszła do domu Pana, ale była bardzo dobrze przygotowana na odejście. Wiedziałam, że jej dusza jest już w niebie lub bardzo szybko tam trafi. Modliłam się każdego dnia Koronką o pokój jej duszy i odpuszczenie grzechów. Niecałe dwa tygodnie po śmierci, przyśniła mi się ta osoba. Podziękowała za modlitwę i powiedziała, że jest już w niebie.
    Od tej pory nie mam wątpliwości, jak wielką moc ma ta modlitwa. Polecam ją każdemu. To tylko 5 minut, a jak wielkie przynosi efekty, przekonałam się sama.

  9. Julia

    Dziś w nocy bolał mnie brzuch; przez sen odmawiałam Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Śniłam dużo o Koronce i brzuch przestawał mnie boleć. Pan Jezus przez sen mi pokazał obraz Miłosierdzia. Uwielbiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Mogłabym odmawiać wiele razy w ciągu dnia. Ona zawsze pomaga.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziś w nocy bolał mnie brzuch; przez sen odmawiałam Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Śniłam dużo o Koronce i brzuch przestawał mnie boleć. Pan Jezus przez sen mi pokazał obraz Miłosierdzia. Uwielbiam Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Mogłabym odmawiać wiele razy w ciągu dnia. Ona zawsze pomaga.

  10. Joanna

    Dziękuję Ci, Jezu, za uzdrowienie mnie z SLA. Niestety przez ciężką sytuację w rodzinie, niewdzięczność i źle słowa straciłam uzdrowienie. Ale wierzę, Boże, że dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Jezu, za uzdrowienie mnie z SLA. Niestety przez ciężką sytuację w rodzinie, niewdzięczność i źle słowa straciłam uzdrowienie. Ale wierzę, Boże, że dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych.

  11. Edyta

    Ręka Pana mocna. Ratuje przez przyjęcie sakramentów. Myśl i żal tak, ale takie piękne upokorzenie dla mnie, że wszystko, com mogłam sama zrobić, że już nie mogę. Wszystko mija i piękność, i młodość i jej głupia mądrość. Kiedy się nie ufa, że rodzice chcą dobrze, mądrość szuka posłusznych naczyń, niepękniętych. Zmiłuj się, Panie, nade mną, mężem i moimi dziećmi. Dziękuję za wszystko, ulecz nas w imię Twoje, proszę.

    Czytaj całe świadectwo

    Ręka Pana mocna. Ratuje przez przyjęcie sakramentów. Myśl i żal tak, ale takie piękne upokorzenie dla mnie, że wszystko, com mogłam sama zrobić, że już nie mogę. Wszystko mija i piękność, i młodość i jej głupia mądrość. Kiedy się nie ufa, że rodzice chcą dobrze, mądrość szuka posłusznych naczyń, niepękniętych. Zmiłuj się, Panie, nade mną, mężem i moimi dziećmi. Dziękuję za wszystko, ulecz nas w imię Twoje, proszę.

  12. Małgorzata

    Panie Jezu, tak bardzo mnie umiłowałeś. Życia mi nie starczy, aby Tobie dziękować i wielbić Ciebie, Twe przymioty. Bądź uwielbiony w tej determinacji, z jaką walczysz o mnie, kiedy upadam, i wolności, którą mi dajesz, gdy powstaję. Ty nigdy ze mnie nie zrezygnowałeś i niesiesz przez życie. Jezu mój, pragnę już tylko do Ciebie na zawsze należeć. Bez Ciebie, bez Twej miłości po prostu nie ma mnie. Kocham Cię, tak jak...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, tak bardzo mnie umiłowałeś. Życia mi nie starczy, aby Tobie dziękować i wielbić Ciebie, Twe przymioty. Bądź uwielbiony w tej determinacji, z jaką walczysz o mnie, kiedy upadam, i wolności, którą mi dajesz, gdy powstaję. Ty nigdy ze mnie nie zrezygnowałeś i niesiesz przez życie. Jezu mój, pragnę już tylko do Ciebie na zawsze należeć. Bez Ciebie, bez Twej miłości po prostu nie ma mnie. Kocham Cię, tak jak umiem i jak nie umiem też. Ty to, Panie, przecież wiesz. Jezu, ufam Tobie!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina