Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2025

Strona 2 z 9

  1. Lukasz

    Dziękuję, Panie Jezu, za dar małżeństwa, rodzicielstwa, za dach nad głową, dar pracy i zdrowia. Panie Jezu, Ty jesteś moją Drogą, Światłem i Zmartwychwstaniem. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję, Panie Jezu, za dar małżeństwa, rodzicielstwa, za dach nad głową, dar pracy i zdrowia. Panie Jezu, Ty jesteś moją Drogą, Światłem i Zmartwychwstaniem. Jezu, ufam Tobie.

  2. Clemencia

    Zdecydowaliśmy się z mężem uczcić nasze 25-lecie małżeństwa pielgrzymką do Polski. Była to podróż pełna błogosławieństw i znaków miłości od naszego Ojca Niebieskiego. Odwiedzenie sanktuarium św. Faustyny niedaleko Krakowa było wyjątkowym doświadczeniem. Spacerowaliśmy po całym miejscu — kaplica jest przepiękna, a stojąc przed jej grobem, poczuliśmy pokój, który głęboko poruszył nasze serca. Zwiedziliśmy miejsca, w...

    Czytaj całe świadectwo

    Zdecydowaliśmy się z mężem uczcić nasze 25-lecie małżeństwa pielgrzymką do Polski. Była to podróż pełna błogosławieństw i znaków miłości od naszego Ojca Niebieskiego. Odwiedzenie sanktuarium św. Faustyny niedaleko Krakowa było wyjątkowym doświadczeniem.

    Spacerowaliśmy po całym miejscu — kaplica jest przepiękna, a stojąc przed jej grobem, poczuliśmy pokój, który głęboko poruszył nasze serca. Zwiedziliśmy miejsca, w których żyła i modliła się, nawet jej pokój! Każdy zakątek był przepełniony niesamowitym spokojem i ciszą. To było jak spacer u jej boku, jakby jej obecność otulała nas czułością i miłością.

    Najpiękniejsze było to, że mogliśmy dzielić tę pielgrzymkę z bardzo życzliwymi polskimi przyjaciółmi, którzy z wielką troską i oddaniem towarzyszyli nam w odwiedzinach różnych sanktuariów. Byli jak aniołowie stróże — prowadzili nas z cierpliwością i miłością, sprawiając, że każdy moment był jeszcze bardziej wyjątkowy.

    Dodatkowo mieliśmy błogosławieństwo spotkać przyjaciółkę z naszej parafii w Houston, dokładnie w dzień święta św. Faustyny. Dla niej było to głęboko znaczące, ponieważ należy do posługi szerzenia kultu Bożego Miłosierdzia. Widząc jej wzruszenie i dzieląc z nią te szczególne chwile, nasza pielgrzymka stała się jeszcze bardziej niezapomniana.

    Cała nasza pielgrzymka była wielkim darem z nieba. Dziękujemy Bogu za tyle miłości i błogosławieństw!

  3. Marzena

    Zostałam uwolniona od uzależniającej mocy pieniędzy i wygody i od fałszywości . Chwała Panu Jezusowi miłosiernemu. Amen

    Czytaj całe świadectwo

    Zostałam uwolniona od uzależniającej mocy pieniędzy i wygody i od fałszywości . Chwała Panu Jezusowi miłosiernemu. Amen

  4. Marta

    Niech będzie uwielbiony Pan. W sierpniu było mi dane odwiedzić Sanktuarium w Łagiewnikach. Jadąc tam, miałam problemy z kolanem, właściwie dzień przed wyjazdem zaczęłam nawet trochę utykać na nogę. W ostatni dzień pobytu ból minął, nawet pobiegłam żeby zdążyć poświęcić różaniec w bazylice ;). Co więcej, ja od zawsze miałam problem z klęczeniem, a teraz klęczałam na wszystkich modlitwach i w ogóle nie sprawiało mi to...

    Czytaj całe świadectwo

    Niech będzie uwielbiony Pan.
    W sierpniu było mi dane odwiedzić Sanktuarium w Łagiewnikach. Jadąc tam, miałam problemy z kolanem, właściwie dzień przed wyjazdem zaczęłam nawet trochę utykać na nogę. W ostatni dzień pobytu ból minął, nawet pobiegłam żeby zdążyć poświęcić różaniec w bazylice ;). Co więcej, ja od zawsze miałam problem z klęczeniem, a teraz klęczałam na wszystkich modlitwach i w ogóle nie sprawiało mi to trudności! Tak mi już zostało. Ale to jeszcze nie koniec. Miałam problemy z podwyższonym cholesterolem (mimo raczej zdrowego stylu życia i szczupłej sylwetki). Stosowałam więc dietę i zażywałam suplementy. Wyniki nadal nie były dobre, miałam przed sobą widmo brania już konkretnych leków, czego bardzo nie chciałam. Ten mój cholesterol to była jedna z gorących próśb, z jaką pojechałam przed obraz Jezusa Miłosiernego. Po powrocie szybko poszłam na badania krwi (w tym czasie nie stosowałam już suplementu i tak restrykcyjnej diety jak wcześniej). Wyniki cholesterolu mieściły się w normie!!! Tu nawet nie trzeba było wiary, żeby uwierzyć w Bożą interwencję, tu są fakty czarno na białym. Patrząc realnie, takie wyniki nie miały prawa mieć miejsca:). Bóg zabrał mi też 2 inne dolegliwości, o które nawet nie pomyślałam, że mogłabym prosić... były dosyć krępujące więc nie będę ich tu opisywać, ale z całą pewnością ich zabranie poprawiło mi komfort bycia). W czasie pobytu jakoś bardziej zbliżyłam się do Maryi... Pewnie otrzymałam jeszcze wiele innych łask, których nie dostrzegam "okiem". Za wszystko, Boże, dziękuję Ci

  5. Damian

    Chcę dać świadectwo działania Boga na wskutek modlitwy – Nowenny Pompejańskiej. Wiele lat temu odmówiłem Nowennę Pompejańska w intencji mojego syna. Syn potrzebował pomocy w szkole, bo sytuacja stawała się coraz cięższa. Problemy były tak duże, że naprawdę trzeba było prawdziwego cudu, aby sytuacja się unormowała. Podejmując decyzję o odmówieniu tej nowenny, wiedziałem, że tylko prawdziwy cud – i to nie jeden, może...

    Czytaj całe świadectwo

    Chcę dać świadectwo działania Boga na wskutek modlitwy – Nowenny Pompejańskiej. Wiele lat temu odmówiłem Nowennę Pompejańska w intencji mojego syna. Syn potrzebował pomocy w szkole, bo sytuacja stawała się coraz cięższa. Problemy były tak duże, że naprawdę trzeba było prawdziwego cudu, aby sytuacja się unormowała. Podejmując decyzję o odmówieniu tej nowenny, wiedziałem, że tylko prawdziwy cud – i to nie jeden, może dopomóc mojemu synowi ukończyć szkołę w terminie, a o zdanej maturze syna to nawet nie marzyłem w najśmielszych snach. Tak było ciężko. Dlatego chwyciłem się ostatniej deski ratunku i dlatego zdecydowałem się odmówić tę cudowną modlitwę – Nowennę Pompejańską. W intencji mojej modlitwy poprosiłem wówczas Matkę Bożą, Maryję, aby dopomogła mojemu synowi ukończyć szkołę średnią w terminie oraz zdać szczęśliwie egzamin maturalny, a także poprosiłem też, aby dopomogła synowi dostać się na studia. To wszystko było w ramach jednej intencji i jednej Nowenny. Za każdym razem, gdy odmawiałem Nowennę Pompejańską to właśnie tak formułowałem moją intencję modlitewną – zawsze tak samo, w jednym zdaniu wkładając te niejako trzy prośby. I teraz nadszedł czas aby dotrzymać słowa danego Najświętszej Maryi Pannie i dać świadectwo prawdzie. Dać świadectwo działania Najświętszej Maryi Panny, która mojemu synowi dopomogła we wszystkich sprawach, o które prosiłem w tej modlitwie. Mój syn otrzymywał promocję do następnych klas w szkole średniej każdego roku w terminie – bez żadnych dodatkowych egzaminów, zdał bardzo dobrze egzamin maturalny i został przyjęty na studia do renomowanej polskiej, państwowej uczelni. Maryja, Matka Boża, tak układała okoliczności spraw i tak pokierowała umysłami ludzkimi, że wszystko, o co błagałem w swojej modlitwie, zostało mi dane – mi, jako rodzicowi w rozpaczy i na krawędzi utraty wiary w pomoc Bożą. Choć nigdy nie utraciłem wiary w pomoc Bożą, to muszę przyznać, że był tak ciężki czas, że nawet do mego serca zaczynała wkradać się wątpliwość, czy tym razem, w tym konkretnym roku szkolnym wszystko się synowi powiedzie. Ale powiedziałem sobie, że podstawą pomocy Maryi mojemu synowi jest przede wszystkim moja wiara; jeśli ja będę wierzył do samego końca – choćby czas był najcięższy – to Maryja mnie nie zostawi … ja w to wierzyłem do samego końca. Wiedziałem, że jestem poddawany próbie – dla mnie ciężkiej – ale tak widocznie musi być. Tak sobie niebo zażyczyło i tak być musi. Nie utraciłem wiary nigdy i myślę, że dzięki temu Maryja dopomogła mojemu synowi aż trzy razy. Wszystko, o co prosiłem Maryję, się spełniło. Do teraz z żoną przeżywamy tę pomoc Bożą i rozpamiętujemy te trzy cuda Boże. Tylko ja z moją żoną wiem, jak beznadziejna była to sytuacja. Katastrofalnie beznadziejna, ponieważ pomóc można komuś, kto tej pomocy chce – a mój syn jej po prostu nie chciał i tu był prawdziwy kłopot. Nie da się pomóc człowiekowi, który nie chce pomocy, bo ktoś taki nawet nie chce o tej pomocy rozmawiać, ktoś taki już często godzi się z porażką i przestaje mu zależeć - a gdy człowiekowi przestaje zależeć, to często ten ktoś już się poddaje i przestaje walczyć o siebie. Więc to, co zrobiła Najświętsza Maryja Panna dla mojego syna, było prawdziwym cudem i ja nie znajduję na to, co się wydarzyło, innego określenia. Ja to tłumaczę tylko w jeden sposób. Nie ma rzeczy niemożliwych dla Boga, Jezusa, Maryi. Nie ma. Ja to już wiedziałem wcześniej, a ta sytuacja z otrzymaną pomocą od Matki Bożej Maryi tylko mnie w tym utwierdziła. Muszę uczciwie nadmienić, że to już drugie moje świadectwo dane na tej stronie. Pierwsze dałem kilka lat temu i też otrzymałem pomoc w sytuacji beznadziejnej. Pamiętajcie, że jeśli wszystko inne zawodzi, to jeszcze jest Bóg i modlitwa. To próba dla tych, którzy wierzą do końca. Jeśli nie zwątpimy w pomoc Bożą i będziemy szczerze prosić z czystym sercem – bo to jest bardzo ważne – to Bóg nas nie zostawi bez pomocy. Pozdrawiam wszystkich bardzo ciepło. Niech Bóg, Syn Boży, Maryja Jego Matka, Aniołowie i wszyscy Święci i Święte Boże będą z Wami wszystkimi zawsze i wszędzie. Amen.

  6. Klara

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że mogłam dziś Cię odwiedzić w Łagiewnikach i prosić Cię o potrzebne laski. Dziękuję za dar potomstwa dla moich sióstr Katarzyny i Weroniki. Za Laurę, Maksymiliana i Tymoteusza - dzieci są zdrowe. Dziękuję jeszcze raz i proszę o dar dobrego męża dla mnie i dar potomstwa.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Panie Jezu, że mogłam dziś Cię odwiedzić w Łagiewnikach i prosić Cię o potrzebne laski. Dziękuję za dar potomstwa dla moich sióstr Katarzyny i Weroniki. Za Laurę, Maksymiliana i Tymoteusza - dzieci są zdrowe. Dziękuję jeszcze raz i proszę o dar dobrego męża dla mnie i dar potomstwa.

  7. Anonim

    Chciałam złożyć świadectwo potęgi Bożego Miłosierdzia. Przez wiele lat mimo leczenia nie mogłam zajść w ciążę. Lekarze oceniali szansę na ciążę nawet z in vitro na ok. 2%. Skończyło się to wszystko załamaniem i depresją. Stał się cud, gdy zawierzyłam wszystko Panu Bogu. Bardzo pomogła mi w tym lektura religijna, z wielką wiarą odmawiałam Koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz koronkę do Ran Pana Jezusa. Odmawiałam...

    Czytaj całe świadectwo

    Chciałam złożyć świadectwo potęgi Bożego Miłosierdzia. Przez wiele lat mimo leczenia nie mogłam zajść w ciążę. Lekarze oceniali szansę na ciążę nawet z in vitro na ok. 2%. Skończyło się to wszystko załamaniem i depresją. Stał się cud, gdy zawierzyłam wszystko Panu Bogu. Bardzo pomogła mi w tym lektura religijna, z wielką wiarą odmawiałam Koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz koronkę do Ran Pana Jezusa. Odmawiałam również modlitwę: "O, Jezu Cudowny, któryś tyle razy strapionych pocieszał ....". Zdałam się na Jego wolę, bo On wie, co jest najlepsze dla mojego życia wiecznego. Odbyłam również szczerą spowiedź generalną z całego życia. W tym samym miesiącu zaszłam naturalnie w ciążę. Dzięki Bożemu Miłosierdziu mam dziś dwie zdrowe córeczki. Najmłodszą urodziłam w wieku 40 lat. Jestem bardzo wdzięczna Panu Jezusowi... Jeśli macie problem, rzućcie się w raniona Jezusa Miłosiernego, a On poprowadzi zgodnie ze swoją wolą. Panie Jezu, proszę: pobłogosław mojej rodzinie i nas prowadź. Jezu, ufam Tobie i kocham Ciebie.

  8. Joanna

    Boże Miłosierny, dziękuję Ci za moich rodziców i dziadków. Proszę o łaskę nieba dla nich.

    Czytaj całe świadectwo

    Boże Miłosierny, dziękuję Ci za moich rodziców i dziadków. Proszę o łaskę nieba dla nich.

  9. anonim

    Dziękuję Ci, Maryjo, nadal pozostajesz tajemnicą i dalej aniołowie i święci mogą zadawać sobie pytanie: Kim jesteś, Pani?

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, Maryjo, nadal pozostajesz tajemnicą i dalej aniołowie i święci mogą zadawać sobie pytanie: Kim jesteś, Pani?

  10. Stanisław

    Boże, dostałem więcej, niż się modliłem.

    Czytaj całe świadectwo

    Boże, dostałem więcej, niż się modliłem.

  11. Edyta

    Mieszkam za granicami Polski i dziękuję Bogu wszechmogącemu za dary nieskończone z łaski Jego. Za wiarę, nadzieję, miłość i Kościół święty, który to tymi łaskami zarządza. Daj nam takich zarządców, jacy są Ci mili, Panie. Jezu, dziękuję Ci.

    Czytaj całe świadectwo

    Mieszkam za granicami Polski i dziękuję Bogu wszechmogącemu za dary nieskończone z łaski Jego. Za wiarę, nadzieję, miłość i Kościół święty, który to tymi łaskami zarządza. Daj nam takich zarządców, jacy są Ci mili, Panie. Jezu, dziękuję Ci.

  12. Halina

    Dziękuję ci Jezu za Twoją nieskończoną miłość, jaką darzysz mnie i moje dzieci, całą rodzinę/ Proszę, nie opuszczaj nas. Byłeś i jesteś moją ostoją, do której zawsze mogę się uciec Jezu, ufam Tobie!

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję ci Jezu za Twoją nieskończoną miłość, jaką darzysz mnie i moje dzieci, całą rodzinę/ Proszę, nie opuszczaj nas. Byłeś i jesteś moją ostoją, do której zawsze mogę się uciec Jezu, ufam Tobie!

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina