Aneta
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Nazywam się Aneta. Mieszkam w New Jersey (U.S.A.). Jestem mężatką i mam sześcioro dzieci - czwórkę na ziemi i dwoje w niebie. Chciałabym dać świadectwo, że Bóg jest nieskończenie miłosierny. Kilka lat temu w 2021roku trafiłam na pogotowie i wykryto u mnie w badaniu USG brzucha cystę na trzustce. Ta diagnoza mnie ,,sparaliżowała". Całe moje życie w jednym momencie jakby się...
Czytaj całe świadectwo
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Nazywam się Aneta. Mieszkam w New Jersey (U.S.A.). Jestem mężatką i mam sześcioro dzieci - czwórkę na ziemi i dwoje w niebie. Chciałabym dać świadectwo, że Bóg jest nieskończenie miłosierny. Kilka lat temu w 2021roku trafiłam na pogotowie i wykryto u mnie w badaniu USG brzucha cystę na trzustce. Ta diagnoza mnie ,,sparaliżowała". Całe moje życie w jednym momencie jakby się zawaliło. Jestem osobą wierzącą, ale do tej sytuacji nie zaprosiłam Jezusa. Odchodziłam od rozumu, zaczęłam wpadać w wielką depresję. Z trzustką za bardzo się ,,nie dyskutuje". Ja młoda żona i mama (miałam wtedy 39 lat). Tyle jeszcze przede mną. Wiedziałam, że trzustki za bardzo się nie leczy. Widziałam siebie już w trumnie, a wokół mnie mąż i dzieci. To była końcówka pandemii, więc z moim lekarzem gastrologiem miałam rozmowę poprzez komputer. Lekarz powiedział mi, że widział moje zdjęcie, że ta cysta może rosnąć i być nowotworowa. Miałam miesiąc czasu czekać na badanie szczegółowe tej cysty poprzez tomograf. Gdy byłam w takim złym stanie, zaprosiłam do tego, co przeżywałam, Jezusa. Powiedziałam: Jezu, weź to wszystko w swoje ręce. NIECH SIĘ DZIEJE TWOJA WOLA. Cała zdaję się na Ciebie. Jezu, ufam Tobie! Po tym zawierzeniu Jezusowi wszystko się zmieniło. W moje wnętrze wstąpił niesamowity pokój. Gdy przychodziły przygnębiające myśli nawet o śmierci, to ten pokój był w mym wnętrzu. W życiu i śmierci należałam totalnie do Jezusa. W zależności, co się ze mną stanie, mówiłam: Bądź wola Twoja, Boże. Ten miesiąc czekania na badanie był dla mnie ciemną doliną, ale był tam Jezus! To były rekolekcje! Gdy nachodziły mnie złe myśli, mówiłam: Jezu, ufam Tobie! I wszystko odchodziło. Pomagała mi też i dodawała otuchy piosenka nagrana w czasie pandemii przez siostry w Łagiewnikach. Badanie miało się odbyć na początku grudnia, ale zostało przełożone. Wyznaczono je na 14 grudnia. Zobaczyłam w kalendarzu, że to jest wspomnienie św. Jana od Krzyża. Zatem codziennie przy pacierzu z mężem i dziećmi włączyłam nowennę do św. Jana od Krzyża. Oni nie wiedzieli, w jakiej to intencji. Badanie się odbyło. I za kilka dni otrzymałam wynik. Okazało się, że trzustka jest czysta! Mój lekarz zrobił spotkanie lekarzy, ponieważ widział na zdjęciu cystę na trzustce, a po badaniu szczegółowym tomograficznym nic nie było. Jak to możliwe? Możliwe - bo dla Boga nie ma nic niemożliwego! To były wspaniałe rekolekcje dla mnie! Chwała Panu! Jezus żyje! On jest Bogiem łaski i wielkiego miłosierdzia!!