Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2025

Strona 4 z 9

  1. Jakub

    Panie, Ty jesteś. Ty jesteś dobry i miłosierny. Ja jestem zwyczajny - zdarza się, że mały i egoistyczny. Pełen dobrych chęci, ale tak często z myślą w pierwszej kolejności o sobie. I tak mnie kochasz i oddałeś swoje Życie za mnie. Naucz mnie patrzeć na siebie i innych tak, jak Ty patrzysz, Jezu. Zabierz, proszę, lęk i podejrzliwość. Proszę, prowadź mnie, bo w przeciwieństwie do Ciebie jestem ślepy. Pomóż zrozumieć...

    Czytaj całe świadectwo

    Panie, Ty jesteś. Ty jesteś dobry i miłosierny. Ja jestem zwyczajny - zdarza się, że mały i egoistyczny. Pełen dobrych chęci, ale tak często z myślą w pierwszej kolejności o sobie. I tak mnie kochasz i oddałeś swoje Życie za mnie. Naucz mnie patrzeć na siebie i innych tak, jak Ty patrzysz, Jezu. Zabierz, proszę, lęk i podejrzliwość. Proszę, prowadź mnie, bo w przeciwieństwie do Ciebie jestem ślepy. Pomóż zrozumieć, jak wielką wartość ma każdy człowiek. Również ten człowiek, który mnie i innych rani (ale tak naprawdę, a nie tylko w moim wyobrażeniu rani). Amen

  2. Klara

    Panie Jezu Miłosierny, dziękuję za szczęśliwe rozwiązanie dla moich sióstr Weroniki i Katarzyny . Proszę o Łaskę dobrego męża dla mnie zgodnie z wolą Boża.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu Miłosierny, dziękuję za szczęśliwe rozwiązanie dla moich sióstr Weroniki i Katarzyny . Proszę o Łaskę dobrego męża dla mnie zgodnie z wolą Boża.

  3. Izabela

    Kiedy miałam 14 lat, poszłam na moją pierwszą imprezę, która poszła nie tak, i zostałam wykorzystana przez mężczyzn. Odkąd pamiętam, robiłam okropne rzeczy, żeby się ukarać. Moi rodzice byli autorytarni i wstydliwi, nie potrafili mi pomóc. W rezultacie atmosfera w naszym domu była pełna strachu i napięcia. Moja siostra i ja nie miałyśmy żadnej wolności i zawsze robiłyśmy to, czego chcieli moi rodzice i kiedy...

    Czytaj całe świadectwo

    Kiedy miałam 14 lat, poszłam na moją pierwszą imprezę, która poszła nie tak, i zostałam wykorzystana przez mężczyzn. Odkąd pamiętam, robiłam okropne rzeczy, żeby się ukarać. Moi rodzice byli autorytarni i wstydliwi, nie potrafili mi pomóc. W rezultacie atmosfera w naszym domu była pełna strachu i napięcia. Moja siostra i ja nie miałyśmy żadnej wolności i zawsze robiłyśmy to, czego chcieli moi rodzice i kiedy chcieli. Ich wyrzuty budziły we mnie poczucie winy, wstydu, a przede wszystkim wstręt do życia. Próbowałam nawet popełnić samobójstwo. W głębi serca odczuwałam ogromny ból! Poza tym cały czas się bałam. W okresie dojrzewania nie było miejsca, w którym mogłabym czuć się bezpiecznie. W szkole udawałam, że prowadzę normalne życie. Ale zawsze czułam się samotna i inna niż wszyscy. Nigdy nie czułam się przynależna; nigdy nie wolno mi było uczestniczyć w zajęciach pozalekcyjnych, chodzić na zawody sportowe, na imprezy-niespodzianki ani wychodzić z chłopakami. Zbyt długo żyłam w kłamstwie i udawania. Gdzie w tym wszystkim był Bóg? On tam był. Bardzo blisko mnie, czułam Go za każdym razem, gdy byłam „cudownie” ratowana z wypadków (4 razy). Nie ma przypadków ani szczęścia!! Nie uwolnił mnie z tej sytuacji, gdy byłam zaledwie nastolatką. Dał mi jednak siłę, by się z niej wydostać. To prawda, że ​​byłam molestowana, a moi rodzice nie pomogli mi tak, jak powinni. Niemniej jednak Bóg miał plan dla mojego życia i mnie odkupił. Wziął to, czego Szatan pragnął, i obrócił to w dobro, ponieważ dziś świadczę o Jego dobroci i pomagam ludziom w potrzebie. Wziął mój wstyd i dał mi podwójną nagrodę. Bóg może cię uzdrowić i odnowić. Boża prawda zawarta w Biblii uwolniła mnie od życia pełnego fałszu i kłamstw oraz odnowiła moją duszę. Jestem żywym dowodem na to, że dla Boga nic nie jest zbyt trudne! Dlatego opowiadam ci moją historię. Musisz wiedzieć, jak dobry jest Bóg i jak wartościowa jest twoja walka. Jeśli oddasz swoje życie Jezusowi i prawdziwie Mu zaufasz, możesz zostać w pełni uzdrowiony i odnowiony, i żyć życiem, za które Jezus przyszedł, aby za ciebie umrzeć. Nigdy się nie poddawaj!

  4. Józef Kamola

    Dziękuję Panu Bogu za łaskę zdrowia, rodzinę, dom i przyjaciół...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Panu Bogu za łaskę zdrowia, rodzinę, dom i przyjaciół...

  5. Łukasz

    Dziękuję za świadectwo KL2. Twój problem nie jest odosobniony. Zaufaj Panu Bogu całym sercem, pozostań w czystości, to będzie Twoja ukryta Kalwaria, którą przeżyjesz godnie i kiedyś w Niebie dostaniesz wielką nagrodę, a na Bożym sądzie będzie spokój ducha i cicha radość, że Bóg o Tobie pamięta, a ludzie doceniają. Masz rację nie ilości wykonywanych prac i uczynków polega świętość, ale na całkowitym zaufaniu do Boga...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za świadectwo KL2. Twój problem nie jest odosobniony. Zaufaj Panu Bogu całym sercem, pozostań w czystości, to będzie Twoja ukryta Kalwaria, którą przeżyjesz godnie i kiedyś w Niebie dostaniesz wielką nagrodę, a na Bożym sądzie będzie spokój ducha i cicha radość, że Bóg o Tobie pamięta, a ludzie doceniają. Masz rację nie ilości wykonywanych prac i uczynków polega świętość, ale na całkowitym zaufaniu do Boga i szczerej modlitwie chociażby nikt jej nie słyszał. Gotuj się na trudności, bo kogo Pan Bóg miłuje tego poddaje próbom, czasem bardzo trudnym. Nie bój się i nie lękaj KL2, Jezus pamięta o Tobie. Dziękuję za Twoje świadectwo...

  6. K.L.2

    Udało się spełnić obietnicę wobec Faustyny, pięć dyplomów studiów wyższych za mną, zapomniany niemiecki, jaki znałam. Jeszcze miały być inne dyplomy, dokończona biblistyka, doktorat i więcej, bo specjalizacje robię szybko. Dziś udało się z tym już zerwać, z tymi całymi dekadami, jakie wyniszczały mój umysł, i relacje akademickie czyniły to samo. Dziś już nie ma mnie na konferencjach. Obiecałam Faustynie napisać...

    Czytaj całe świadectwo

    Udało się spełnić obietnicę wobec Faustyny, pięć dyplomów studiów wyższych za mną, zapomniany niemiecki, jaki znałam. Jeszcze miały być inne dyplomy, dokończona biblistyka, doktorat i więcej, bo specjalizacje robię szybko. Dziś udało się z tym już zerwać, z tymi całymi dekadami, jakie wyniszczały mój umysł, i relacje akademickie czyniły to samo. Dziś już nie ma mnie na konferencjach. Obiecałam Faustynie napisać teksty, o godnym życiu chrześcijanina, napisałam dwa dla prasy akademickiej, dziś już mnie tam nie ma, jak w piśmie artystycznym, gdzie napisałam o Faustynie. I nie ma mnie z wyboru też na tych konferencjach, gdzie mówiłam o wierze, o mistyce. Nie udało się spełnić idealnie planów, ale Bóg wkrada się, by było miejsce dla Niego i nie chce idealnego człowieka, ale właśnie człowieka. Może i jestem szalonym poetą, ale ja to nic wobec tego, co nauka i sztuka zrobiły z człowieka. Nauczyłam się kochać inaczej, jako homoseksualista, ale to nie była miłość. W Bogu spełni się miłość, zostaniemy oczyszczeni i nie będzie potrzeb instynktu, ale pełnia Miłości. Tu na świecie nikt nie kocha w pełni.

  7. Kasia

    Panie Jezu, dziękuję za naszych zmarłych przodków. Daj im życie wieczne w szczęściu i bezpieczeństwie. Wybacz im grzechy. Tak wiele dla nas zrobili. Dziękuję za pamięć o nich i pomoc.

    Czytaj całe świadectwo

    Panie Jezu, dziękuję za naszych zmarłych przodków. Daj im życie wieczne w szczęściu i bezpieczeństwie. Wybacz im grzechy. Tak wiele dla nas zrobili. Dziękuję za pamięć o nich i pomoc.

  8. P

    Doznałam pewnej nocy tak okropnych bóli, czego następstwem był strach, że umieram. Wtedy moje sumienie zaczęło wyrzucać mi moje grzechy. Czułam ogromny lęk przed tym, co czeka moją duszę w wieczności. Byłam gotowa prosić rodzinę o wezwanie kapłana. Jednak Pan Bóg mnie ocalił. Nie umarłam. Teraz myślę, że tamten wstrząs był aktem Bożego Miłosierdzia i wezwaniem do opamiętania oraz życia w łasce uświęcającej. Pan Bóg...

    Czytaj całe świadectwo

    Doznałam pewnej nocy tak okropnych bóli, czego następstwem był strach, że umieram. Wtedy moje sumienie zaczęło wyrzucać mi moje grzechy. Czułam ogromny lęk przed tym, co czeka moją duszę w wieczności. Byłam gotowa prosić rodzinę o wezwanie kapłana. Jednak Pan Bóg mnie ocalił. Nie umarłam. Teraz myślę, że tamten wstrząs był aktem Bożego Miłosierdzia i wezwaniem do opamiętania oraz życia w łasce uświęcającej. Pan Bóg dał mi wtedy szansę do wzbudzenia w sobie żalu za swoje grzechy. Dziękuję Ci, Miłosierdzie Boże.

  9. Julitta

    Pokazałam mojej córce obraz Jezusa Miłosiernego i wierzę, że nawet krótkie spojrzenie na ten obraz uratowało jej życie, bo w pokoju przewróciła się szafa, a córka zdążyła szybko odskoczyć, bo była przy tej szafie.

    Czytaj całe świadectwo

    Pokazałam mojej córce obraz Jezusa Miłosiernego i wierzę, że nawet krótkie spojrzenie na ten obraz uratowało jej życie, bo w pokoju przewróciła się szafa, a córka zdążyła szybko odskoczyć, bo była przy tej szafie.

  10. A.

    Moja wychowanka z porażeniem mózgowym uczy mnie, że życie ma sens, że warto się cieszyć, starać, walczyć. Ja mam wszystko, ona nic. Spotkania w Łagiewnikach pozwoliły mi dostrzec Boga jako Osobę żyjącą i z trudem uczę się znowu żyć...

    Czytaj całe świadectwo

    Moja wychowanka z porażeniem mózgowym uczy mnie, że życie ma sens, że warto się cieszyć, starać, walczyć. Ja mam wszystko, ona nic. Spotkania w Łagiewnikach pozwoliły mi dostrzec Boga jako Osobę żyjącą i z trudem uczę się znowu żyć...

  11. łukasz

    Pan Bóg pozwolił mi przetrwać 20 lat ze schizofrenią, depresją, nerwicą natręctw, głosami w głowie, licznymi pobytami w szpitalu psychiatrycznym, tak że mogę dziś swobodnie chodzić na zakupy, korzystać z komputera, modlić się, uśmiechać się do ludzi, czytać książki. Myślę teraz o znalezieniu pracy chociaż od wielu lat jestem na rencie, dlatego regularnie w domu wykonuję ćwiczenia z hantlami i rozciągające, aby być...

    Czytaj całe świadectwo

    Pan Bóg pozwolił mi przetrwać 20 lat ze schizofrenią, depresją, nerwicą natręctw, głosami w głowie, licznymi pobytami w szpitalu psychiatrycznym, tak że mogę dziś swobodnie chodzić na zakupy, korzystać z komputera, modlić się, uśmiechać się do ludzi, czytać książki. Myślę teraz o znalezieniu pracy chociaż od wielu lat jestem na rencie, dlatego regularnie w domu wykonuję ćwiczenia z hantlami i rozciągające, aby być gotowym na wyzwania, jakie stawia przede mną los. Nie ma takiej rzeczy, której nie dokonałby Pan Jezus, jeśli z całego serca Mu zaufamy. Czasem wybiera dla nas inną drogę, abyśmy byli pokorni, cierpliwi i rozumieli, że wytrwała modlitwa czyni cuda. Niestety, nie możemy od Pana Boga wymagać, że będzie spełniał każdą naszą zachciankę.
    Pozdrawiam czytających.
    lekarz Łukasz Maziarz

  12. Kaśka

    Dziękuję za rekolekcje poświęcone Annom. Pozwoliły mi zrezygnować ze studiów biblijnych, wybrałam bowiem bycie we wspólnocie Faustinum. To było moje najlepsze doświadczenie nauki hebrajskiego. Umiałam niewiele, ale przyszło w trakcie ćwiczeń rekolekcyjnych światło i radość, bo pojawił się spokój. Od dawna żyłam stresem, napięciem do nauki, poświęciłam nauce wszystko, siebie. Myślałam, że mało mi dała. Odkrywałam...

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję za rekolekcje poświęcone Annom. Pozwoliły mi zrezygnować ze studiów biblijnych, wybrałam bowiem bycie we wspólnocie Faustinum. To było moje najlepsze doświadczenie nauki hebrajskiego. Umiałam niewiele, ale przyszło w trakcie ćwiczeń rekolekcyjnych światło i radość, bo pojawił się spokój. Od dawna żyłam stresem, napięciem do nauki, poświęciłam nauce wszystko, siebie. Myślałam, że mało mi dała. Odkrywałam, ile dała mi samonauka, doświadczanie poezji sobą, pojawiły się bowiem cytaty z twórczości Mickiewicza w naszych ćwiczeniach. Szkoła średnia dała mi tyle solidnych podstaw, a na studiach wciągnęłam się w którymś momencie w nie moje spory. Sama dążyłam, by wiedzieć dużo. Prześcigałam już na licencjacie profesorów i zaczął się mój koszmar. Nie poradziłam sobie z presją. Nie uczyłam już się dobrze. Mam tyle wiedzy, że mój organizm mówi dość i na rekolekcjach pojawił się wielki śmiech, bo więcej mi dało 45 minut nauki z Prowadzącą niż tyle kierunków studiów, jakie odbierały mi radość, i odczytałam swoją głupotę, że moje życie to jest latający uniwersytet, a ja stale jestem w drodze i poznaję kamienie. Z biblistyki, po półtora roku wybrzmiewały we mnie tylko słowa w czasie rekolekcji: „Mój Bóg”, czyli Adonaj. Mój Bóg był ze mną, jak się męczyłam na tych studiach, jak zapowiadałam coś, i wreszcie nie mogłam dokończyć, bo lekarka mówiła, że jestem tytanem pracy, ale ile razy umierałam przez nią… Wybrałam więc Boga, pewnie nie zrobię specjalizacji z psychiatrii i opieki paliatywnej, nie zrobię doktoratu z medycyny, bo to dla mnie znaczy śmierć. Wiem, bo narażałam życie jako ratownik, a miałam przeszkolenie I stopnia, zaś Bóg mnie wzywa po tylu latach smutku do perspektyw realnych, nadziei, trwania, życia w zdrowiu i dobrych relacjach.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina