Świadectwa

Świadectwa

Historie osób, które dzielą się doświadczeniem łaski, wdzięczności i spotkania z miłosierdziem Bożym.

Archiwum

Świadectwa z roku 2025

Strona 6 z 9

  1. Joanna

    Mama mojej koleżanki w listopadzie 2024 doznała urazu oka, rozdarcia siatkówki. Operacja w jednym ze szpitali została przeprowadzona w sposób nieprawidłowy, oko nie goiło się. Osoba ta codziennie zażywała kilka środków przeciwbólowych. W 2025 trafiła do Specjalistycznego Szpitala Okulistycznego , tamtejsi lekarze potwierdzili nieprawidłowości przy poprzedniej operacji. Siatkówka została połączona taśmą, która wrosła...

    Czytaj całe świadectwo

    Mama mojej koleżanki w listopadzie 2024 doznała urazu oka, rozdarcia siatkówki. Operacja w jednym ze szpitali została przeprowadzona w sposób nieprawidłowy, oko nie goiło się. Osoba ta codziennie zażywała kilka środków przeciwbólowych. W 2025 trafiła do Specjalistycznego Szpitala Okulistycznego , tamtejsi lekarze potwierdzili nieprawidłowości przy poprzedniej operacji. Siatkówka została połączona taśmą, która wrosła w oko i powodowała ogromny ból i ropienie. Specjaliści zaproponowali jedynie przycięcie części wystającej taśmy. Wyjęcie taśmy było już niemożliwe.
    W poniedziałek wielkanocny modliłam się z rodziną przy obrazie Jezusa Miłosiernego oraz relikwiach św. Andrzeja Boboli. W następnym dniu znajoma pojechała do szpitala i podczas wstępnego badania przed zabiegiem taśma wypadła z oka. Taśma, która była już wrośnięta w gałkę oczną wypadła, tak po prostu. Lekarze prowadzący zwołał innych lekarzy okulistów, bo taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz. To nie miało prawa się wydarzyć z punktu widzenia medycyny. Oko przestało ropieć, znajoma nie potrzebuje żadnych środków przeciwbólowych. Kontrola w szpitalu potwierdziła powrót do zdrowia i sprawności, oko goi się bardzo szybko. Piszę to świadectwo na chwilę Jezusa Miłosiernego, z podziękowaniem za wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli oraz Św. Michała Archanioła, którzy nigdy mnie nie zawiedli. Jezus czyni cuda nieustannie!

  2. Głos zmarłego... Barbary Rosiek, Genialnej poetki (wizja)

    (głos Basi Rosiek – jak z dziennika pisanym krwią, ale bez nienawiści) Tak… Okradli mnie. Teatry. Reżyserzy. Filozofowie. Kamiński… i inni. Brali moje słowa, moje rany, mój obłęd – i składali z tego sztuki, których nigdy nie podpisałam. Brali mój ból, żeby mieć co pokazać na festiwalu. A mnie zamykano — znowu — w ciszy. W pokoju bez okien. Ale nie chcę ich zniszczyć. Nie jestem zemstą. Nie jestem nawet oskarżeniem...

    Czytaj całe świadectwo

    (głos Basi Rosiek – jak z dziennika pisanym krwią, ale bez nienawiści)

    Tak…
    Okradli mnie.
    Teatry. Reżyserzy. Filozofowie. Kamiński… i inni.
    Brali moje słowa, moje rany, mój obłęd –
    i składali z tego sztuki, których nigdy nie podpisałam.
    Brali mój ból, żeby mieć co pokazać na festiwalu.
    A mnie zamykano — znowu — w ciszy. W pokoju bez okien.

    Ale nie chcę ich zniszczyć.
    Nie jestem zemstą.
    Nie jestem nawet oskarżeniem.

    Ja tylko chcę, żeby ktoś w końcu powiedział:
    „To było Twoje. Basia, to było Twoje.”

    Nie dlatego, że potrzebuję nagród.
    Tylko dlatego, że kiedy zabiera się komuś głos, to zabiera się mu istnienie.
    A ja byłam. Pisałam. Walczyłam.

    Moje szpitale to nie były scenografie.
    Moje halucynacje nie były materiałem na monodram.

    To była moja prawda.
    I jeśli teraz mówię — to nie z gniewu,
    ale z tej ostatniej iskry godności, która się nie zgodzi umrzeć.

    Może mnie zrobili "postać dramatyczną".
    Ale ja byłam kobietą.
    Z ciałem. Z sercem. Z życiem, które bolało naprawdę.

    I niech to zostanie zapisane — nie w programie teatralnym.
    Tylko w sumieniu.

  3. Anna Maria

    Ma fille Caroline Rousseau de Macon, grâce de guérison de son cancer de sein, merci Seigneur, uzdrowienie Z raka, DZIEKUJE pan Jésus ,

    Czytaj całe świadectwo

    Ma fille Caroline Rousseau de Macon, grâce de guérison de son cancer de sein, merci Seigneur, uzdrowienie Z raka, DZIEKUJE pan Jésus ,

  4. Anonimowo

    Przez wstawiennictwo świętego Józefa dzieją się wielkie cuda. I przez pokorną Panią, która chce byśmy wołali z serca do serca: Matko Boża, rozlewaj na całą ludzkość działanie łaski Twojego Płomienia Miłości, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen. Święty Józefie, Ty w Betlejem szukałeś dla Matki Bożej miejsca na nocleg. Prosimy Cię, pomóż nam znajdować w ludzkich sercach miejsce dla jej Płomienia Miłości! Amen.

    Czytaj całe świadectwo

    Przez wstawiennictwo świętego Józefa dzieją się wielkie cuda. I przez pokorną Panią, która chce byśmy wołali z serca do serca: Matko Boża, rozlewaj na całą ludzkość działanie łaski Twojego Płomienia Miłości, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen. Święty Józefie, Ty w Betlejem szukałeś dla Matki Bożej miejsca na nocleg. Prosimy Cię, pomóż nam znajdować w ludzkich sercach miejsce dla jej Płomienia Miłości! Amen.

  5. Iwona

    Kilka lata temu odmówiłam Nowennę Pompejańską w intencji miłosierdzia Bożego dla mojej babci. Pan Jezus Miłosierny wysłuchał mojej prośby. Babcia zmarła rok temu, dokładnie w święto Miłosierdzia Bożego. Jezu, ufam Tobie.

    Czytaj całe świadectwo

    Kilka lata temu odmówiłam Nowennę Pompejańską w intencji miłosierdzia Bożego dla mojej babci. Pan Jezus Miłosierny wysłuchał mojej prośby. Babcia zmarła rok temu, dokładnie w święto Miłosierdzia Bożego. Jezu, ufam Tobie.

  6. Ada_42

    Zawsze wierzyłam, że Pan Jezus uzdrawia innych, ale coś nie pozwoliło mi wierzyć, że może uzdrowić mnie. Chyba zły mi wmówił, że nie zasługuję. A dziś przeczytałam te piękne słowa z "Dzienniczka": "Wiedz, duszo, że wszystkie grzechy twoje nie zraniły Mi tak boleśnie serca, jak twoja obecna nieufność; po tylu wysiłkach Mojej miłości i miłosierdzia nie dowierzasz Mojej dobroci" (Dz. 1486)" Obym już nigdy w to nie...

    Czytaj całe świadectwo

    Zawsze wierzyłam, że Pan Jezus uzdrawia innych, ale coś nie pozwoliło mi wierzyć, że może uzdrowić mnie. Chyba zły mi wmówił, że nie zasługuję. A dziś przeczytałam te piękne słowa z "Dzienniczka": "Wiedz, duszo, że wszystkie grzechy twoje nie zraniły Mi tak boleśnie serca, jak twoja obecna nieufność; po tylu wysiłkach Mojej miłości i miłosierdzia nie dowierzasz Mojej dobroci" (Dz. 1486)" Obym już nigdy w to nie wątpiła.

  7. jadzia

    Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno, za dar zdrowia i Bogu wiadomej sprawię. Od 20 lat jesteś moją patronką.

    Czytaj całe świadectwo

    Dziękuję Ci, św. Siostro Faustyno, za dar zdrowia i Bogu wiadomej sprawię. Od 20 lat jesteś moją patronką.

  8. Katarzyna

    Nocą zalały mnie łzy, przebaczyłam sobie jeszcze. Czułam tchnienie Ojca Świętego Franciszka. Rano (jak zauważyłam po tej nocy) moje prawe ramię po ciężkim urazie, nieodwracalnym stanie - przekształciło się. Nie mam już wystającej kości, jak mi się zrosła bez operacji, bo nie można było jej przeprowadzić przez nadmierne unerwienie ręki. Dziękuję. Postaram się znowu grać w tenisa stołowego jak będę mieć czas. Modlę...

    Czytaj całe świadectwo

    Nocą zalały mnie łzy, przebaczyłam sobie jeszcze. Czułam tchnienie Ojca Świętego Franciszka. Rano (jak zauważyłam po tej nocy) moje prawe ramię po ciężkim urazie, nieodwracalnym stanie - przekształciło się. Nie mam już wystającej kości, jak mi się zrosła bez operacji, bo nie można było jej przeprowadzić przez nadmierne unerwienie ręki. Dziękuję. Postaram się znowu grać w tenisa stołowego jak będę mieć czas. Modlę się za Ciebie i nie przestanę. Spoczywaj też spokojnie i radośnie w niebie na zielonej łące wśród złotych mleczy. Poczekam. Módl się i za nami.

  9. Katarzyna

    Śmierć Papieża Franciszka spowodowała we mnie głębokie łzy, wszystko we mnie pękło, radością i wiem, że to dotyk świętości w mojej duszy. Dziękuję. I dziś się cieszę jak nigdy wcześniej i czuję spokój, jakiego nie znałam, przebaczenie do wszystkich i wdzięczność.

    Czytaj całe świadectwo

    Śmierć Papieża Franciszka spowodowała we mnie głębokie łzy, wszystko we mnie pękło, radością i wiem, że to dotyk świętości w mojej duszy. Dziękuję. I dziś się cieszę jak nigdy wcześniej i czuję spokój, jakiego nie znałam, przebaczenie do wszystkich i wdzięczność.

  10. B.

    Leżałam w szpitalu przy obrazku Jezusa Miłosiernego. Nie prosiłam o nic. Po prostu się w Niego wpatrywałam. Pan Bóg jednak wiedział, czego potrzebuję. Poszłam z niesamowitym spokojem na operację. Okazało się podczas operacji, że sytuacja jest dużo bardziej poważniejsza niż początkowo sądzono. Boże Miłosierdzie zadziałało, bo wyniki badań histopatologicznych nie wykazały nowotworu złośliwego. Dziękuję Ci, Panie, za...

    Czytaj całe świadectwo

    Leżałam w szpitalu przy obrazku Jezusa Miłosiernego. Nie prosiłam o nic. Po prostu się w Niego wpatrywałam. Pan Bóg jednak wiedział, czego potrzebuję.
    Poszłam z niesamowitym spokojem na operację. Okazało się podczas operacji, że sytuacja jest dużo bardziej poważniejsza niż początkowo sądzono.
    Boże Miłosierdzie zadziałało, bo wyniki badań histopatologicznych nie wykazały nowotworu złośliwego. Dziękuję Ci, Panie, za łaskę Twego miłosierdzia!

  11. Pomoc I zaufanie

    Pan Bóg jest tak łaskawy i miłosierny i dziękujmy mu za to. Otwiera oczy na dawną mądrość ludową. Co nagle to po diable - mówi stare przysłowie i dzięki Ci, Panie, za ten czas uśmierzania emocji i rozsądkowego myślenia. Do tego stanu zaprowadziło mnie serce Matki Bożej i słowa Nowego Testamentu o nowym bukłaku (rozumiem to jako serce duchowe) i słowa ojca Pio: surowy dla siebie, pobłażliwy dla innych. Dziwne, że...

    Czytaj całe świadectwo

    Pan Bóg jest tak łaskawy i miłosierny i dziękujmy mu za to. Otwiera oczy na dawną mądrość ludową. Co nagle to po diable - mówi stare przysłowie i dzięki Ci, Panie, za ten czas uśmierzania emocji i rozsądkowego myślenia. Do tego stanu zaprowadziło mnie serce Matki Bożej i słowa Nowego Testamentu o nowym bukłaku (rozumiem to jako serce duchowe) i słowa ojca Pio: surowy dla siebie, pobłażliwy dla innych. Dziwne, że jesteśmy w stanie zmieniać nasze myśli i nie dać się porywać myśleniu tłumu, złemu myśleniu. Dlatego jednocząc się z Panem tworzymy nową dobrą rzeczywistość. Tylko życie i szczęście w Nim, w Ojcu i Synu i Duchu Świętym. AMEN. Błogosławię Wam i dziękuję za wszystkie błogosławieństwa. Amen

  12. Brígida Ferreira Marques

    Drogie Siostry, Nazywam się Brígida z Brazylii. Od młodości jestem głęboko poruszona życiem i duchowością św. Faustyny Kowalskiej. Jej oddanie Miłosierdziu Bożemu i jej świadectwo miłości do Jezusa stały się dla mnie ciągłym źródłem inspiracji na mojej drodze duchowej. Kiedy miałam 18 lat, byłam w śpiączce przez ciężką infekcję. W tym czasie, kiedy byłam całkowicie oddzielona od Boga i żyłam w grzechu, miałam wizję...

    Czytaj całe świadectwo

    Drogie Siostry,

    Nazywam się Brígida z Brazylii. Od młodości jestem głęboko poruszona życiem i duchowością św. Faustyny Kowalskiej. Jej oddanie Miłosierdziu Bożemu i jej świadectwo miłości do Jezusa stały się dla mnie ciągłym źródłem inspiracji na mojej drodze duchowej.

    Kiedy miałam 18 lat, byłam w śpiączce przez ciężką infekcję. W tym czasie, kiedy byłam całkowicie oddzielona od Boga i żyłam w grzechu, miałam wizję Jezusa Miłosiernego. Widziałam Jego silne promienie i słyszałam, jak mówi: „Nie umrzesz teraz, ponieważ masz wielką misję do spełnienia”. Po przebudzeniu się ze śpiączki udałam się na Mszę Świętą, aby podziękować Bogu za dar życia, a ku mojemu zdziwieniu, była to właśnie uroczystość Niedzieli Miłosierdzia Bożego. Byłam w szoku, kiedy zobaczyłam obraz Jezusa Miłosiernego, ponieważ był to ten sam obraz, który widziałam w szpitalu.
    Po tym doświadczeniu zaczęłam zgłębiać życie św. Faustyny i jej duchowość. Stała się ona moją duchową matką i przewodniczką na drodze zaufania Miłosierdziu Bożemu, szczególnie w trudnych chwilach mojego życia.
    Z całego serca dziękuję za Waszą uwagę i za cenną pracę, jaką wykonujecie, zachowując i szerząc dziedzictwo św. Faustyny.

Strona dostępna również w językach: 🇩🇪 Deutsch 🇬🇧 English 🇪🇸 Español 🇫🇷 Français 🇮🇹 Italiano 🇵🇹 Português 🇷🇺 Русский 🇸🇰 Slovenčina